teapot Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Chyba nikt się nie spodziewał :shake: Dlatego wielkie uznanie należy się Eurydyce i jej TZ za szybką reakcję. Mam tylko nadzieję, że dodatkowo okaże się ona skuteczna... Quote
danka1234 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 teapot napisał(a):Chyba nikt się nie spodziewał :shake: Dlatego wielkie uznanie należy się Eurydyce i jej TZ za szybką reakcję. Jasne,oczywiście jak najbardziej,to zostało trzymać kciuki i miec nadzieję że sie uda i wyjdzie z tego:-( Quote
Isadora7 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 [quote name='teapot']Chyba nikt się nie spodziewał :shake: Dlatego wielkie uznanie należy się Eurydyce i jej TZ za szybką reakcję. Mam tylko nadzieję, że dodatkowo okaże się ona skuteczna... Obydwoje się dobrali w korcu maku. Nie pierwszy raz mam okazje ich widzieć w akcji. Bez zbędnego gadaniaochania działają super. Quote
Ziutka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Strzelić sobie tylko w łeb :flaming: Dla małej pilnie potrzebny jest DT, sunia ma cieczkę i wogóle porażka totalna. Nie wiem już nawet co pisać i głowa mi nie pracuje :shake: Quote
sleepingbyday Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 aaa, juz miała transfuzję. to co nie mówicie, ja sie wymądrzam jak jakis goopek :evil_lol: Quote
Isadora7 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 No właśnie, a na dodatek ma cieczkę. A jutro kolejna transfuzja. Quote
teapot Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Co więcej DT potrzebny jest raczej zmotoryzowany... Quote
Ziutka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Isadora7 napisał(a):No właśnie, a na dodatek ma cieczkę. Ciekawe kto weźmie do siebie chorą sunię z cieczką...mój pies niekastrowany u Luki to samo. Quote
Isadora7 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 [quote name='sleepingbyday']aaa, juz miała transfuzję. to co nie mówicie, ja sie wymądrzam jak jakis goopek :evil_lol: Piszemy, piszemy post 139 :), nie zauważyłaś :) [quote name='Isadora7']Nie jest tak różowo. Jamnisia bardzo chora w tej chwili ma transfuzje krwi, wyniki szkaradne. Potrzebna będzie pewnie jeszcze krew. Być może jest to efekt przebytej babeszjozy, nic wiecej na razie nie wiadomo. Na razie trwa ratowanie jamniczki. Miała USG - nie jest w ciąży. Quote
sleepingbyday Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 no, mówię, jak goopek jakiś :roll::diabloti: Quote
JustynaM. Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 o matko!!!!!!!!!:placz::placz::placz::placz::placz: malutka wacz dzielnie jestesmy z Toba!!!!!!!!!!!! Quote
Isadora7 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 sleepingbyday napisał(a):no, mówię, jak goopek jakiś :roll::diabloti: :megagrin::megagrin::megagrin: Quote
teapot Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Wydaje mi się, że trzeba zmienić tytuł. Sytuacja jest naprawdę ciężka- mała nie może trafić do Isadory ani zostać z Eurydyką... Do tego leczenie na 100% będzie bardzo kosztowne... Quote
taxelina Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 musze isc spac, wczesnie rano do pracy.. zajrze tu po 14 Quote
Isadora7 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 teapot napisał(a):Wydaje mi się, że trzeba zmienić tytuł. Sytuacja jest naprawdę ciężka- mała nie może trafić do Isadory ani zostać z Eurydyką... Do tego leczenie na 100% będzie bardzo kosztowne... Mam nadzieję że Luka jak się pojawi to zmieni. Quote
Ziutka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Isadora7 napisał(a):Mam nadzieję że Luka jak się pojawi to zmieni. Zmieni...zmieni... Quote
luka1 Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 Isadora, śmieszne co? mozna się zaśmiać po pachy Quote
Isadora7 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 [quote name='luka1']Isadora, śmieszne co? mozna się zaśmiać po pachy Tak istotnie uśmiałam sie z tego co sleepingbyday o sobie pisze, w tym wszystkim dobra taka chwila oddechu. Quote
teapot Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Eurydyka podobno w drodze do domu. Mam nadzieję, że będzie miała siłę żeby coś napisać i powiedzieć jaka pomoc będzie potrzebna... Quote
eurydyka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 dzis w lecznicy mialam okazje poznac Erazm i teapot zaraz po usg ale przed morfologia weszlismy do lecznicy o 16.30 i wyszlimy przed 22, sunia dzis spi u mojej mamy, ktora rano pojedzie do lecznicy z nia, bo ja musze cos zalatwic czego dzis zwyczajnie sie nie udalo, bo sunia byla wazniejsza. pisze od mamy bo jeszcze nie dotarlam do domu sunia od wczoraj wieczorem ma goraczke, najpierw podejrzewalam, ze to reakcja na pobyt w domu, gdzie jest normalne ogrzewanie po pobycie na dworze, ale jak tak w nocy dyszala to zmierzylam temperature i wyszlo 40 stopni. noc minela mocno przecietnie, bo majac psa chorego na raka czlowiek sie zastanawia co przywlokl ze schroniska do domu i jak to sie odbije na psie wlasnym, o ktorego walczymy od stycznia. zle sie spalo. Niunia, bo tak ja nazwalismy ze wzgledu na spojrzenie i charakter, o 3 rano dostala czopek zeby zbic goraczke. mam pol apteki w domu od kilku miesiecy. dzis miala trafic do Isadory ale w ciagu dnia zobaczylam ze ma wysiek krwisty z pochwy. skonsultowalismy sie z wetem i kazano sie pojawic sprawdzic czy przy te goraczce to nie jest ropomacicze. Nie jest. zrobilismy usg w naszej lecznicy. przepisuje usg, zeskanuje jak sie da jutro: na wysokosci pecherza moczowego miejscowe pogrubienie trzonu macicy z obecnoscia mierna plynnej tresci. nie stwierdzono cech ropomazicza ani obecnosci pecherzy plodowych w macicy tyle usg i wtedy spotkalismy dziewczyny, zaraz ciag dalszy Quote
eurydyka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 u naszej zaufanej wetki podalismy enrobioflox (antybiotyk) plus metacam i ruszylismy z morfologia a ta jest gorzej niz fatalna, hematokryt Niunia ma 16,7 (w laboratorium bo krew wyslano tez na sprawdzenie pod katem babesiozy jest jeszcze gorzej bo 16) norma jest od 35. transfuzje sie robi przy wyniku 20. wiem bo juz raz robilam swojemu psu. krew na szczescie do przetoczenia w lecznicy byla wiec zaczelismy transfuzje, jutro ciag dalszy, dzis podano polowke krwi. Niunia dostala tez kroplowke wzmacniajaca i preparat zwalczajacy babesie tj imizol, plus dexaven. Niunia nie lubi zastrzykow, probuje lekko gryzc i bardzo placze, bardzo. trzeba bylo zakladac kaganiec niestety. ten placz rozbraja, ona troche histeryzuje, byl problem z zalozeniem wenflonu tez, potrzebne byly 3 osoby zeby nie machala raczka. dzis zostawilam w lecznicy za te badania (krew, morfologia), transfuzja plus leki 192 zl (mam wydruk) i policzno mnie znizkowo poprosze o wsparcie moje beaglowe forum, wystawie jakis bazarek jutro ciag dalszy w lecznicy od rana, trzymajcie kciuki. zeby krew byla lepsza, zeby ta przetoczona sie zaczela przyjmowac. gdyby nie te biale dziasla, przerazliwie jasne biale i ta goraczka, to sama bym nie wierzyla, ze ona jest az tak chora. kazdy dzien jest wazny. do niedzieli musi byc u nas, zeby byl dostep do lecznicy. od niedzieli wieczorem potrzebujemy, zeby ktos ja przejal, ktos z zaufanym wetem, bo ze wzgledu na nasza prace jestesmy zagranica a nasze psy przejmuje mama. sunia ma cieczke, zeby bylo weselej w calej sytuacji Quote
sleepingbyday Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 kiepsko... jeszcze ta vcieczka na pewno jej szkodzi, krew słabiutka a dodatkowo traci... ech... Quote
pixie Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 eurydyka napisał(a):u naszej zaufanej wetki podalismy enrobioflox (antybiotyk) plus metacam i ruszylismy z morfologia a ta jest gorzej niz fatalna, hematokryt Niunia ma 16,7 (w laboratorium bo krew wyslano tez na sprawdzenie pod katem babesiozy jest jeszcze gorzej bo 16) norma jest od 35. transfuzje sie robi przy wyniku 20. wiem bo juz raz robilam swojemu psu. krew na szczescie do przetoczenia w lecznicy byla wiec zaczelismy transfuzje, jutro ciag dalszy, dzis podano polowke krwi. Niunia dostala tez kroplowke wzmacniajaca i preparat zwalczajacy babesie tj imizol, plus dexaven. Niunia nie lubi zastrzykow, probuje lekko gryzc i bardzo placze, bardzo. trzeba bylo zakladac kaganiec niestety. ten placz rozbraja, ona troche histeryzuje, byl problem z zalozeniem wenflonu tez, potrzebne byly 3 osoby zeby nie machala raczka. dzis zostawilam w lecznicy za te badania (krew, morfologia), transfuzja plus leki 192 zl (mam wydruk) i policzno mnie znizkowo poprosze o wsparcie moje beaglowe forum, wystawie jakis bazarek jutro ciag dalszy w lecznicy od rana, trzymajcie kciuki. zeby krew byla lepsza, zeby ta przetoczona sie zaczela przyjmowac. gdyby nie te biale dziasla, przerazliwie jasne biale i ta goraczka, to sama bym nie wierzyla, ze ona jest az tak chora. kazdy dzien jest wazny. do niedzieli musi byc u nas, zeby byl dostep do lecznicy. od niedzieli wieczorem potrzebujemy, zeby ktos ja przejal, ktos z zaufanym wetem, bo ze wzgledu na nasza prace jestesmy zagranica a nasze psy przejmuje mama. sunia ma cieczke, zeby bylo weselej w calej sytuacji nie czytalam ostatnich postow jedynie to ze byla transfuzja i ze potrzebna krew czy nadal jest potrzebna krew? mamy dawcow w Jozefowie kolo Otwocka ze starej mapy pomocy dogo nick Furek ich koty tez sa dawcami krwi aha przyszla mi jedna mysl moze dac ja pod opieke do Rybon 36 do Minska? gabinet wet na miejscu, opieka, Rybon36 zglaszala mozliwosc umieszczenia psa w lecznicy piszcie Quote
JustynaM. Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 trzymam kciuki za mala:placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.