ewka8 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Buldozka z bytomia odebrali właściciele, uciekł na spacerze,
Ana_Zbyska Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ewka8 napisał(a):Buldozka z bytomia odebrali właściciele, uciekł na spacerze, Skąd wiesz? Dopiero teraz go odebrali..?:roll:
ATLANTYDA Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Ja jak byłam w schronie to niestety rozminęłam się z kierowniczką :roll: na pewno był na kwarantannie, wczoraj cały dzień i dziś do 15 w pracy wiec nie wiem co z maluchem .Dopiero juto miałam podjechać i pogadać osobiście ,ale podobno lavinia dzwoniła w sprawie pieska i taką informacje otrzymała .
Asta17 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 W takim razie jak znalazł się właściciel to ok. Pokaże Wam jak wyglądał ten, którego znalazłam 3 miesiące temu. Kochany pies z niego był. :-(
lavinia Posted March 19, 2009 Author Posted March 19, 2009 Asta, miałaś napisać jaka była jazda z tamtym buldożkiem... napisz proszę, bo mnie zaciekawiłaś
Asta17 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Nie zgadza mi się w tym wszystkim tylko miejscowość. Choć z Rudy Śl. do Bytomia nie jest aż tak daleko. No, ale psiak ponoć jest z Tarnowskich Gór.:roll: No to już sama nie wiem, ale pies przecież jak się błąka to może dobiec wszędzie...kiedyś pies, który biegał po Rudzie Śl. trafił do Mikołowa, ale to juz inna historia. Psiaka znalazłam wieczorem ok. godz. 19. Był wystraszony i wyziębiony. Zabrałam go domu i nakarmiłam, po paru godzinach mały się rozkręcił. Zgłosiłam też do schroniska, ze gdyby ktoś szukał takie psa to jest u mnie i podałam moje namiary. Na nieszczęście na drugi dzień znalazł się "właściciel". Przyjechał po niego i nie ubliżając mu był to prawdziwy menel choć nigdy nie chce nikogo osądzać po wyglądzie. Powiedział, że psa ma tydzień i dostał go w knajpie za flaszkę. Pies ponoć przywieziony z Czech (założę się, że kradziony). Pytam się jak to się stało, że mu uciekł, a on, że nie uznaje smyczy ani tym bardzo adresatki jak zaproponowałam, wziął go za skórę aż mały pisknął i wrzucił go do bagażnika. Nie miał do niego nawet książeczki zdrowia. nie wiem jak mogłam mu go wydać.:shake: Myślałam z koleżankami ze schroniska jak go odzyskać, ale nic nie wymyśliłysmy. Byłam załamana i mam tylko nadzieję, że bafi bo tak sie wabił nie cierpi.
Ana_Zbyska Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Z Rudy Śl do Bytomia jest bardzo blisko. Mnie się wydaje, że ten z Twojej fotki, to nie ten psiak ze schronu. Ciekawe co to za ludzie/właściciele go odebrali i dlaczego po takim czasie.. skoro Bytom to schronisko miejskie, mające podpisaną umowę z niektórymi okolicznymi miastami..więc od razu powinni w Bytomiu szukać.
bora1 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 cz ten ostatni szczeniaczek nadal szuka domu? moge wziasc jego lub pershinga z tego wzgledu ze mam polroczna corke i suke pitbulla i wolala bym mlodego psa! moja suka jest wysterylizowana!! od 4 lat czynnie uczestnicze w zyciu forum amstaffow i pitbulli i sama przeprowadzalam wizyty przedadopcyjne w mojej okolicy wiec nie jestem laikiem w tych sprawach! oczywiscie piesek byl by wykastrowany w swoim czasie!! na razie mieszkam z mezem i coreczka w mieszkaniu z moja suczka , szczurem i rybkami ale jestesmy na etapie kupna domu i wtedy zaadoptujemy jeszcze jednego psiaka ;) to tyle o mnie :) czekam na odpowiedz joanna gizuk
netti1 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ewka8 napisał(a):Maluszek jest wspaniały, zdrowy wesoły. Już tęskni za człowiekiem, Szukamy domku, bez małych dzieci mnie już ręce opadają,czy ty umiesz czytać? SZUKAMY DOMU BEZ MAŁYCH DZIECI
bora1 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 maluszek = KTO?????? oba sa mlode wiec nie jestem wrozka semira i nie wiem o ktorego chodzi a 65 stron mi sie raczej nie chce czytac!!! mi tez rece opadaja bo przy zadnym psie nie ma zadnego info, dlatego pytam!! od wczoraj sie probuje cokolwiek dowiedziec i nic na razie nie wiem :/
Chefrenek Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 bora1 napisał(a):cz ten ostatni szczeniaczek nadal szuka domu? moge wziasc jego lub pershinga z tego wzgledu ze mam polroczna corke i suke pitbulla i wolala bym mlodego psa! moja suka jest wysterylizowana!! od 4 lat czynnie uczestnicze w zyciu forum amstaffow i pitbulli i sama przeprowadzalam wizyty przedadopcyjne w mojej okolicy wiec nie jestem laikiem w tych sprawach! oczywiscie piesek byl by wykastrowany w swoim czasie!! na razie mieszkam z mezem i coreczka w mieszkaniu z moja suczka , szczurem i rybkami ale jestesmy na etapie kupna domu i wtedy zaadoptujemy jeszcze jednego psiaka ;) to tyle o mnie :) czekam na odpowiedz joanna gizuk Pershing też chyba odpada, on potrzebuje spokojnego towarzystwa a przy astce to chyba nie dałby rady:roll:
bora1 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 po drugie dlaczego bez dzieci? przeciez to jest szczeniak wiec o co chodzi? czemu mial by nie tolerowac dzieci?? nikt tu nic konkretnego nie pisze!?
netti1 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 nikt nie mówi,że on nie toleruje dzieci!szczenię oddajemy do domu bez dzieci właśnie po to by uniknęło takich błędów za jakie pokutuje teraz Gacek.Nie oddajemy szczeniąt do domów gdzie byłyby pierwszymi psami,ani też do domów gdzie są małe ,malutkie dzieci.Dlaczego?Już tłumaczę.Mam dużo telefonów o szczeniaki,czasem nawet ,,zamówienia,,od rodzin z małymi dziećmi.Szczenię wymaga dużo uwagi ,nauki,czasu.Przy małych dzieciach nie ma czasu na opiekę nad szczeniakiem,który niszczy w domu,sika,robi kupy,kradnie zabawki.W zabawie może skoczyć na dziecko,podrapać buzię,przewrócić.Na pewno będzie kradł biszkopty z małej rączki,a nawet z buzi.Bo to jest szczeniak,mały pachnący kłębek energii,który nie umie nic zupełnie,trzeba go wszystkiego nauczyć.Szczeniak nie pójdzie na spacerek grzecznie przy wózku,przy okazji spaceru z dzieckiem.Wymaga dużego nakładu pracy nad nim,uczenia wszystkiego od podstaw. Kolejna rzecz-póki jest maleńki,wymaga karmień w nocy,dużo śpi,mało biega,później okazuje się że to tornado z ostrymi zębami i pazurkami ,które w zabawie chwyta małe dziecko za nos,szarpie za małe nogi zachęcając do zabawy.Dla wielu osób,nawet piszących tu na forum jest to problem równający się z agresją.Mieliśmy kilka przypadków zwrotu psa po 2 miesiącach,bo jednak okazywało się,że dla mamy,która zostaje z dziećmi na ogół sama opieka nad żywiołowym szczeniakiem dodatkowo jest zbyt obciążająca.Dlatego wspólnie podjęłyśmy decyzję,że nie wyadoptowujemy szczeniąt do domów z małymi dziećmi.Wyjątkiem są domy,które udzielały domów czasowych lub mają duże doświadczenie w pracy z psami. Zawsze gdy dzwoni chętna osoba na adopcję szczenięcia a w domu są również dzieci,doradzam adopcję dorosłej ,łagodnej,cierpliwej i SPRAWDZONEJ pod kątem dzieci suczki lub psa.Takim psem można się cieszyć,można go zostawić samego w domu,gdy trzeba nagle wyjść bez bólu głowy o niszczenie domu,maleńkie dziecko może spokojnie stawiać pierwsze kroki bez lęku że nagle zostanie powalone przez psie tornado,i nie raczkuje wśród kałuż,bo nie zawsze zdąży się sprzątnąć natychmiast. Ja zaadoptowałam starszą psią panią(tą z avatarka)i to był strzał w 10.Moje dzieci sunię wypieściły,karmiły z ręki,dbały o to by miała zawsze świeżą wodę,mogły ją prowadzić na spacerach(to było strasznie ważne dla małej córci,by samodzielnie prowadzić psa)co byłoby niemożliwe przy szczeniaku.Suczka łagodna,łasa na pieszczoty,nigdy nie warknęła,chociaż oczywiście trzeba było kontrolować moc dziecięcych uścisków. Ja wiem,że rodzina +dzieci+szczeniak to słodki widok jak z reklamy,ale rzeczywistość jest zupełnie inna.Dlatego rodziny z dziećmi zachęcamy do adopcji psów starszych. Na pewno ktoś zaraz napisze ,że chce od początku ,,układać,, psa i nie wierzy dorosłym bo mają złe nawyki itp,to zdecydowanie mówię NIE.Ułożenie szczenięcia jest sprawą o wiele bardziej skomplikowaną niż opieka nad psem ze sprawdzonego DT,który przekazuje wszelkie informacje i obserwacje o psie,na których podstawie można dobrać DS.To jest duża odpowiedzialność,i staramy się z niej wywiązywać,cokolwiek by ktoś niezadowolony z decyzji mówił.To ma być dom idealny dla wszystkich,dla psa i dla człowieka.
bora1 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 to jest Twoje zdanie! po czesci sie z nim zgadzam ale dobrze wzielas doroslego psa- chwala Ci za to ale ja nie zdecydoweala bym sie na taki krok! dlatego bardziej niz ten szczeniaczek interesuje mnie pershing. ja ma pit bulla anie amstaffa i nie kaze temu psu maratonow biegac! robcie jak uwazacie ja jestem chetna i zdecydowana a psa nigdy bym nie oddala!! doswiadczenie tez mam z psami bo nie jednen i nie 10 sie przez moj dom przewinelo czy to szczeniakow czy doroslych! Wasza decyzja ale mi bardzo zalezy na tym psiaku! pozdrawiam joanna acha i co do suczek to moja Bora nie wszytkie toleruje :shake:
ATLANTYDA Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Ana_Zbyska napisał(a):Z Rudy Śl do Bytomia jest bardzo blisko. Mnie się wydaje, że ten z Twojej fotki, to nie ten psiak ze schronu. Ciekawe co to za ludzie/właściciele go odebrali i dlaczego po takim czasie.. skoro Bytom to schronisko miejskie, mające podpisaną umowę z niektórymi okolicznymi miastami..więc od razu powinni w Bytomiu szukać. Ania ludzie w ogóle nie maja pojęcia żeby szukać w schronisku . Jakiś czas temu znaleźliśmy śliczna biała amstafkę ok 3mcy oczywiście pierwsze co że taki a taki pies jest u nas jak by ktoś szukał tel do schronu . Oraz ogłoszenia ,sunia na szczęście nie odeszła daleko od domu wiec poskutkowało ogłoszenie w okolicy gdzie była znaleziona . Oczywiście ludzie nawet nie pomyśleli o tym żeby zadzwonić do schroniska choćby najbliższego:shake: .
szachus Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 bora1 napisał(a):po drugie dlaczego bez dzieci? przeciez to jest szczeniak wiec o co chodzi? czemu mial by nie tolerowac dzieci?? nikt tu nic konkretnego nie pisze!? Jak najbardziej popieram decyzję o nie wydawaniu Pershinga do domu z dziećmi. Osobiście posiadam dwa Buldogi angielskie, jeden 10 miesięcy drugi 5 miesięcy więc mogę powiedzieć że wiem co mówię, tym bardziej że obserwowałam jak starszy pies ze swoim bardzo spokojnym charakterem po długiej chorobie (operacja na łapy) stał się dość niecierpliwym psem. Ja nie mam dzieci ale moje kundle mają częsty kontakt z dziećmi (11 i 5 lat) i powiem szczerze że nie zostawiam ich samych bo nigdy nie wiem co tym moim kundlom odbije. Niby rozkoszne rozrabiaki ale charakterki to one mają. Mała jest tak rozbrykana że nie zwraca uwagi co się znajduje na jej drodze, narazie jeszcze 16 kilo ale już z rozbiegu potrafi powalic 5 latka, a rozpędzone 22 kilo ocierając się o dziecko przesuwa je bez problemu, dodam jeszcze tylko że one nie odróżnieją różnicy pomiędzy poduszką a głową człowieka, to i to służy do posadzenia czterech liter. Nie wyobrażam sobie połączenia raczkującego dziecka z szczeniakiem BA, no chyba że ktoś ma gosposię i może się poświęcić tylko i wyłącznie wychowaniu dziecka i szczeniora.
bora1 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 dziwne podejscie macie do zycia! przeciez kobieta wychowujaca dzieko nie jest sama! ja mam meza ktory mi pomaga a ja pracuje 4 godz dziennie i mam opiekunke do dziecka akurat ;] robcie co chcecie ale dla mnie te wasze "wymagania" sa smieszne bo zachowujecie sie jakbyscie dziecko oddawaly pod opieke a nie psa! :shake: zreszta osoby ktore nie maja dzieci wogole nie powinny sie wypowiadac bo nie maja na ten temat bladego pojecia! najlepiej dajcie psa starszej babci ktora za kilka lat umrze i piesek znow bedzie szukla domu!!! tyle w tym temacie same przyczyniacie sie do popierania pseudohodowli takimi schizami i wygorowanymi wymaganiami!! bo jak kogos nie satc zeby dac 2000 za szczeniaka i chce jakiegos przygarnac to wydziwiacie. :roll:
Chefrenek Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 bora1 napisał(a):dziwne podejscie macie do zycia! przeciez kobieta wychowujaca dzieko nie jest sama! ja mam meza ktory mi pomaga a ja pracuje 4 godz dziennie i mam opiekunke do dziecka akurat ;] robcie co chcecie ale dla mnie te wasze "wymagania" sa smieszne bo zachowujecie sie jakbyscie dziecko oddawaly pod opieke a nie psa! :shake: zreszta osoby ktore nie maja dzieci wogole nie powinny sie wypowiadac bo nie maja na ten temat bladego pojecia! najlepiej dajcie psa starszej babci ktora za kilka lat umrze i piesek znow bedzie szukla domu!!! tyle w tym temacie same przyczyniacie sie do popierania pseudohodowli takimi schizami i wygorowanymi wymaganiami!! bo jak kogos nie satc zeby dac 2000 za szczeniaka i chce jakiegos przygarnac to wydziwiacie. :roll: Bora a czy wzięłaś pod uwagę fakt, że Pershing jest chory i może być tak, że będzie wymagał nagłej operacji albo jakiegoś innego leczenia? Kto wtedy będzie ważniejszy niemowlę czy chory pies, znajda, za złotówkę? Wiesz w ogóle co to jest BA? Jakie mają wymagania? To bardzo kosztowne psy w utrzymaniu. Zwłaszcza takie po przejściach. ps. przygarnięcie psa to nie robienie łaski a to można wyczytać z twoich postów.
szachus Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 [quote name='bora1'] i mam opiekunke do dziecka akurat ;] a czy twoja opiekunka zgadza się na sprzątanie śmierdzących kup, rzygowin i sików po szczeniaku? czy bądzie czekać aż ty wrócisz do domu? Fakt nie posiadania dzieci przeze mnie nie dyskwalifikuje mnie w dyskusji na ten temat ponieważ moje psy maja kontakt z dziećmi i wiem jak to wygląda. A czy to są moje dzieci czy nie to chyba nie ma znaczenia. Te same dzieci wychowują się z dorosłym psem mieszańcem kałkaza z którym mogą dosłownie zrobić wszystko a on ani mruknie, czego nie moge powiedzieć o moich szczeniorach. Ja za moje psy zapłaciłam nie małe pieniądze ale za to co wydałam na leczenie to kupiłabym następnego więc może pierw zastanów się czy cię na to stać. Co będzie jak szczenior będzie wymagał opieki i w nocy będziesz musiała wstawać na zmianę to do niego to do dziecka? jak długo to wytrzymasz? To nie chodzi o zniechęcanie kogokolwiek ale myślę że mam trochę większe doświadczenie w wychowywaniu chorego BA niż ty.
ewka8 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 bora1 napisał(a):dziwne podejscie macie do zycia! przeciez kobieta wychowujaca dzieko nie jest sama! ja mam meza ktory mi pomaga a ja pracuje 4 godz dziennie i mam opiekunke do dziecka akurat ;] robcie co chcecie ale dla mnie te wasze "wymagania" sa smieszne bo zachowujecie sie jakbyscie dziecko oddawaly pod opieke a nie psa! :shake: zreszta osoby ktore nie maja dzieci wogole nie powinny sie wypowiadac bo nie maja na ten temat bladego pojecia! najlepiej dajcie psa starszej babci ktora za kilka lat umrze i piesek znow bedzie szukla domu!!! tyle w tym temacie same przyczyniacie sie do popierania pseudohodowli takimi schizami i wygorowanymi wymaganiami!! bo jak kogos nie satc zeby dac 2000 za szczeniaka i chce jakiegos przygarnac to wydziwiacie. :roll: My mamy dziwnw podeście, Szkoda ci 2000 na szczeniaka, wez młodego zdrowego kundla, Na dogomanii takich tysiące, czy wiesz co to pies z chorym , kregosłupem. Może się okazać, ze jak mu sie pogorszy to szybko te 2000 zł zostawisz u weta. Ja miałam taka sunie przez 6 lat. Za pieniadze , które wydałam na nią mogłabym, załozyc niezłą hodowlę, rasowych buldogów. Podoba ci się modna rasa, to sa dorosłe sunie do wzięcia. nawet sie nie obejrzysz a pershing tez będzie dorosły, i przestanie być miłym szczeniaczkiem. No i może my mamy dziwne podejście. Ale my nie robimy domkom prezentów, z atrakcyjnych ras,po niskich cenach Ważny jest pies, i zeby mu było już super dobrze.
asiunia Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Dzień doberek...mam pytanie odnośnie suni KRESKI,czy ktoś jest zainteresowany daniem jej DS?Jeżeli nie to czy mogłabym otrzymać informacje w skrócie jakie wymagania musi spełniać kandydat na nowego opiekuna? pozdrawiam
netti1 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Jest pani zainteresowana Kreską,w poniedziałek będzie u niej wizyta,więc zobaczymy,czy Kreska zamieszka w nowym domu czy będzie szukała dalej.
bora1 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 po 1 to kto w moim domu bedzie sprzatal kupy to moja sprawa po 2 nikomu nie bronie sie wypowiadac - czytac ze zrozumieniem po 3 pisalam juz ze suki mnie nie interesuja bo moja nie wszytkie akceptuje, a sa tu 3 psa z tego 2 szczeniaki i jeden agresywny wiec odpowiedz sama sie nasuwa :roll: po 4 wydac 2000 na raz a kilka razy w mniejszych sumach to dla mnie duza roznica po 5 najwazniejsze - nie interesuje mnie "modna" rasa tylko chcialam psu dac dom, a czemy Ty masz buldoga lub buldożka a nie kundla ze schroniska ?? czemu taka madra jestes?? ja mam juz 2 kundle u rodzicow jednego u tesciowej i mialam 2 kaukazy wczesniej oprocz pitki wiec wiem co nieco na temat psow (nie liczac psow na DT), wydatkow z nimi zwiazanymi i roznych zachowan i przyzwyczajen i nie gadaj mi pirdol ze BA sa az tak wymagajace i skoro chce wziasc pas to widocznie mnie stac! ja nie pisalam ze mnie nie stac tylko dawalam przyklad! bo wolalam przygarnac psa niz kupowac, a psy maja u mnie wszystko co najlepsze i sa na rowni z domownikami traktowane, moja suka wszedzie jest zabierana, spi ze mna w lozku, je dobre gotowane jedzonko, ma dlugie spacery w polach itd itp ALE JA SIE NIKOGO PROSIĆ NIE BEDE!
szachus Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Stać czy nie stać i to dlaczego mam BA i czy mam inne i jakie ile, ile w życiu kundelków uratowałam i ile miałam to trochę inny temat a ja nie będę zaśmiecać tematu bo tu chodzi o dobro psów a nie kto jest mądrzejszy, ja tylko wyrażam moje zdanie i popieram działalność jak i decyzje ciotek co też już wcześniej uzasadniłam. Wyrazy szacunku, pozdrawiam :)
Recommended Posts