Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aleksandra janina napisał(a):
Witam!
Nie było mnie tu kilka dni, przez ten czas pracowaliśmy z Sonią. Pojawił się problem jej kontaktów z kotką. Odkąd spotkały się razem w ogrodzie, gdzie Sonia zaczęła napastliwie gonić kotkę, aż na drzewo, nie daje jej spokoju (odezwał sie instynkt psa łowczego? gen psa tropiącego zwierzynę?).
Od tego czasu gnębi kotkę non stop, doszło do tego, że muszą być w oddzielnych pomieszczeniach, jeść osobno. Nie wiemy czy Sonia jest zazdrosna o Klarę. Jest też bardziej agresywna w stosunku do nas (mnie, syna a nawet męża któremu do tej pory okazywała największy szacunek). Zaczepia wszystkich zębami- niby w żartach, chwyta za ręce, nogi, podskakuje do nas. Jest jakaś krnąbrna, nieposłuszna. Myśleliśmy, że większa dawka ruchu dobrze jej zrobi, np. zabawy w ogrodzie, długie spacery, że po takim wybieganiu uspokoi się. Ale po powrocie do domu jest jeszcze gorsza, jakby nakręcona. Jeszcze bardziej dokucza. Do tej pory prawie zawsze słuchała męża, od pewnego czasu nawet do niego potrafi doskoczyć, zaczepić. Sa sytuacje, że boimy się, że doskoczy niby w żartach np. do mojej 82 letniej mamy i jej coś sie stanie.Mamy poważny problem i nie wiemy co zrobić. Pokochaliśmy ją, robimy wszystko, żeby była u nas szczęśliwa, staramy się wynagrodzić jej ten czas, gdy sie tułała. Ale boimy się co bedzie dalej? Czy możemy ją zostawiać samą z moją mamą? Jak długo można ja izolować od kotki? Czy popełnilismy jakiś błąd?

tak jak tamb napisala....a jaka ona ma byc??
Jej nigdy w zyciu NIKT NICZEGO NIE UCZYL....ludzie tylko mieszaja jej w glowie.Nie mozna wymagac od niej chodzenia przy nodze i zachowania na tip top po 10 dniach bez szkolenia nawet we wlasnym zakresie:roll:

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja nie rozumiem.. przecież to gówniarz jeszcze... :shake:
bawi się jak szczeniak, trzeba jej jasno określić granice.... ..
ma wrócić do hotelu????????????
nie skomentuje... :shake:

Posted

Pies w pierwszych dniach pobytu w nowym domu sprawdza na co może sobie pozwolić. Jeśli wskoczy na stół i nikt ni zareaguje, będzie to powtarzać. Jeśli wskoczy na stół i zostanie skarcony taka próba może pojawić się jeszcze raz ale nie musi.....
Trzeba od pierwszych dni ustalać zasady.

Po spacerze pies się nakręca.
Trzeba nauczyć go odpoczywać później :p

Ruch wcale nie jest dla psa tak męczący jak praca umysłowa.
15min ćwiczeń jest bardziej męczące niż 1h spacer.

Spróbujcie poćwiczyć z Trojką podstawowe komendy - pozytywnymi metodami. Tutaj na dogo można wszystko wyczytać.

Posted

Sonia będzie szkolona. Taka jest ostateczna decyzja aktualnych właścicieli. Odwołałam udział w programie, w sobotę będzie pierwsze spotkanie z osobą, która doradzi jak postępować z Sonią.

Posted

Pieski po przejściach wymagają trochę pracy i poświęcenia od nowego wlaściciela, ale naprawdę warto.:lol: Wiem co piszę, ponieważ mam od tamb suczkę Milę, która była maltretowana przez osobę chorą psychicznie i miała na początku masę urazów. Na wszystko reagowała bardzo emocjonalnie, z byle powodu sikała w mieszkaniu. Sikała, gdy ktoś przyszedł, albo wyszedł, gdy przyszedł ktoś obcy, nie chciała sama zostawać w domu, szczekała i drapała w drzwi. Trwało to dobrych kilka miesięcy. A jak jest teraz?
Mila to cudny pies, który kocha nas całym sercem. Potrzebę załatwienia się sygnalizuje bardzo wyraźnie, stoi przed drzwiami i piszczy lub siada przede mną i patrzy w charakterystyczny sposób, wcale nie załatwia się w mieszkaniu, sama zostaje, ale pod pewnymi warunkami, może ją zostawić samą tylko jedna osoba, a nie np. dwie lub wszyscy, wtedy szczeka i jest bardzo nieszczęśliwa, dlatego nigdy nie wychodzimy wszyscy na raz i w ogóle staramy się nie zostawiać jej samej. Jest przeurocza, wita nas w niesamowity sposób piszczy, skacze, liże po twarzy, na spacerach bardzo nas pilnuje, jest uosobieniem posłuszeństwa i jest o każdego z nas okropnie zazdrosna, wręcz zaborcza.
Czego pewno nigdy się nie oduczy to szczekania na prawie wszystkich napotkanych na spacerze ludzi, szczególnie mężczyzn, no i ma lęki przed nieznanym terenem, z jedną osobą nie pójdzie nigdy w miejsce, którego nie zna lub zna słabo, stąd na spacer jeździmy z nią na działkę, bo tam czuje się pewnie i bezpiecznie.
Bardzo ją kochamy, jest dla nas wyjątkowa i cudowna, ale podejrzewam, że gdyby trafiła do domu przewrażliwionych estetów, oddaliby ja po 10 dniach, bo .... brudzi i nie wiedzieliby co tracą.
Dlatego nie zrażajcie się do Trojki, bo też nie wiecie, co możecie stracić. Możecie zaprzepaścić szansę posiadania wspaniałego przyjaciela, wiernego, który będzie Was kochał wyjątkowo, bo jako jedyni daliście mu szansę na lepsze życie.
Trzymam kciuki :thumbs:, żeby się Wam udało.

  • 2 weeks later...
Posted

Tak - Sonia robi rzeczywiście postępy. Nie wiedzieliśmy dlaczego jest taka dokuczliwa, niespokojna.Zmienialiśmy karmę, próbowaliśmy jej dopasować odpowiednią (miała luźne stolce) W końcu została przebadana przez weterynarza i okazało się, że ma pierwotniaki (luźne stolce)i lekki stan zapalny dróg moczowych (częste sikanie). Od jakiegoś czasu zażywa lekarstwa i sytuacja się normuje. Przybyła 3 kg. Została zaszczepiona przeciw chorobom zakaźnym. Jej złe zachowanie wynikało prawdopodobnie ze złego samopoczucia, a na to być może nałożył się stres związany ze zmianą otoczenia. Sonia się uspokoiła. (tfu! - żeby nie zapeszyć).Jest bystra- szybko się uczy. Lubi jak się z nią pracuje. Na spacerach ze wszystkimi pieskami chce się bawić. Pozostał jeszcze problem kontaktów z kotką.Jest o nią zazdrosna. Szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. Chce się z nią bawić i nie rozumie dlaczego Klara ucieka (Sonia jest taka duża i głośna). Może i na to potrzeba czasu, bo przecież Klara z Czarusiem świetnie się razem bawili.

Posted

Bardzo proszę o zmianę tytułu, Sonia dalej szuka domu stałego. Zobowiązałam się w umowie adopcyjnej, że w razie rezygnacji, przyjmę sunię do siebie (do hotelu z braku możliwości). Konsekwentnie potwierdzam to, jednak aktualni właściciele są świadomi, że dla Soni byłoby to przeżycie traumatyczne. Zgodzili się opiekować Sonią do znalezienia nowego domu, żeby przeszła z domu do domu a nie z domu do hotelu. Relacje z kotką nie poprawiły się. Bardzo proszę o powstrzymanie się od oceniania sytuacji. Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu Soni, wysłałam ją już do Dziennika Polskiego.

Posted

Były jakieś telefony w sprawie Soni? Ładnie wyszła na tym zdjęciu w Dzienniku, mnie by chyba serce pękło, jakbym miała ją oddać.
Nie rozumiem tej decyzji:shake:

Posted

aleksandra janina napisał(a):
Aby wypowiadać się na temat tej niełatwej dla właścicieli decyzji należy znać jej powody - zna je Pani Tamara i niech tak zostanie.



I tylko ze względu na panią Tamarę powstrzymam się od dalszych komentarzy.

Posted

Podobno Sonia jednak nie szuka nowego domu. Myślę, że obecni właściciele powinni w końcu podjąć ostateczną i nieodwołalną decyzję...

Posted

Żeby nie było tylko tak, jak z Fizią z mojego podpisu. Właściciele kilka razy chcieli ją zwrócić, a potem rezygnowali, twierdząc, że ja kochają, i tak nawet jak trafiał się dla Fizi dobry dom, to trzeba go było odwołać, a w efekcie przywiązali ją do bramy schroniska i uciekli:angryy: I Fizia nadal bezdomna:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...