AngelsDream Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Od pewnego czasu rozglądam się za psem do adopcji - konkretne wymagania powodują, że pewnie trochę, to jeszcze potrwa, ale nie o tym chciałam pisać. Przeglądając kolejne wątki zwróciłam uwagę na rzecz bardzo niepokojącą, a mianowicie: fundacje działające dla zwierząt zamiast współpracować dążą do konfliktów. Na dogo widać to wyraźnie. Są ci po stronie Emira i ci po stronie SdZ i po kolejnej i kolejnej stronie. Jak ktoś nieopatrzenie stanie po jednej ze stron automatycznie staje się wrogiem innych. Nieważne z jakich powodów wyraził swoje poparcie. Wydawało mi się, że fundacjami i wolontariatem zajmują się osoby odpowiedzialne, dorosłe, wrażliwe - tymczasem poziom niektórych wypowiedzi powoduje, że zastanawiam się, czy ktokolwiek jeszcze puka od spodu. Jakieś donosy, szantaże, teorie spiskowe, znikające psy, aluzje dotyczące pieniędzy, niejasne wyjaśnienia i nietrzymające się kupy działania. To wszystko, jako wizytówka danych organizacji powoduje, że zaczynam się zastanawiać, czy nie darować sobie całego pomysłu adopcji i nie odłożyć pieniędzy na wymarzonego psa z dobrej hodowli. Szczególnie, że sytuacja w schroniskach też jest taka, że ręce opadają i czasami sobie myślę, że niektórzy ludzie na stanowiskach kierowniczych w schroniskach myślą o wszystkim tylko nie o zwierzetach. Wniosek dnia: tu kasa, tam kasa, prosimy o datki, potrzebujemy pomocy, a na deser pokłocimy się wszyscy ze wszystkimi, żeby było jeszcze gorzej... Dziękuję za uwagę. Quote
zuzolandia Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Tez po cichutku sledze sobie akcje adopcyjne fundacji tudziez innych instytucji które powstały aby ratowac zycie i zdrowie bezbronnych zwierzaków i mowiac krótko jestem zniesmaczona.... Wzajemne przepychanki oskarzenia itp historie potwierdzaja stara prawde ze tam gdzie chodzi o pieniadze nie ma miejsca na przyjazn.... A niestety bardzo czesto jest wlasnie tak ze czujac zapach szmalu zapominamy po co tak wlasciwie go zbieramy :diabloti: Ze nie wspomne juz o akcjach dogomaniackich gdzie linczuje sie za byle niewygodna uwage badz odmienne zdanie .... Quote
AngelsDream Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Ja takich przepychanek nie rozumiem... One nieczemu nie służą - tylko ludzie się zniechęcają... Quote
Ewa i flatki Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Sytuacja jest niesmaczna. Co prawda admini sobie "radzą" banując kolejne fundacje... Osobom planującym adopcję radzę nie zawracać sobie tym głowy, tylko robić swoje- na ludzkich animozjach nie mogą przecież tracić zwierzaki, ofiary innych ludzi. Quote
AngelsDream Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Tylko z drugiej strony chciałabym potem móc powiedzieć, że psa mam stąd i stąd i polecam, a nie, że bierz psa, ale na ludzi nie patrz... Quote
Ewa i flatki Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Ale psy sobie nie wybierają ludzi, którzy im pomagają. To najwyżej my możemy sie zastanawiać, do jakiej fundacji się dołączyć z działalnością. Psa można brać skądkolwiek, ważne, że się uratuje jedno istnienie. Quote
AngelsDream Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Ja to rozumiem - chodziło mi o to, że gdyby nie pewne sytuacje związane z fundacjami i schroniskami na dogo, to jednak wszystko byłoby czystsze, ładniejsze i bardziej dorosłe... Quote
niceravik Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Moim zdaniem to dość powszechny mankament i nie dotyczy tylko sfery adopcji. Może to brak umiejętności obywatelskich, umiejętności samoorganizacji, określenia celu, skupienia się wokół niego, uzgodnienia stanowisk, współdziałąnia w grupie, opracowania strategii, planu, wiedzy co do przedmiotu aktywności, konsekwencji w działaniu, odporności na "zakłócenia", itd ? Quote
szomiz Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Właśnie kończe lizać rany i odrabiać straty. Lekko licząc - 2-3 kPLN. I niestety przekonałem, się że nawet rozsądny wiek wolontariuszy niczego nie gwarantuje. Oni chcą dobrze. Ja ich nie podejrzewam o jakiekolwiek złe intencje. Niestety w ocenach i reakcjach nie różnią się niczym od moherowych babć od Rydzyka. Dopóki nie zauważasz, że sekciarstwo bardziej szkodzi zwierzętom niż pomaga - wszystko jest OK. Jak zaczynasz prosić o wywiązywanie się ze zobowiązań stajesz się wrogiem sekty. I jedyne co możesz zrobić dla dobra zwierzaka, to szantażowanie odwiezieniem do schroniska. Wtedy - psiejsko-czarodziejsko - okazuje się, że dziauacze potrafią się sprężyć 24 gpodziny. Chociaż wcale nie musza, bo ustalone zostało, że mają na to 4 dni. Sekciarstwo i tyle. Zreszta - popatrz na forum. Jakby ci wszyscy tracący czas na święte oburzenie lub inne współczucie poświęcili czas na zbieranie puszek, skręcanie długopisów albo adresowanie kopert, to więcej było by z tego pożytku, niż z bicia piany utrudniającego ludziom, którzy chcą i mogą pomóc, znalezienia optymalnej możliwości pomocy... Nigdy nie zrozumiem, dlaczego forum adopcyjne nie jest podzielone - CHOĆBY - na województwa. Quote
AngelsDream Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 szomiz napisał(a):Właśnie kończe lizać rany i odrabiać straty. Lekko licząc - 2-3 kPLN. I niestety przekonałem, się że nawet rozsądny wiek wolontariuszy niczego nie gwarantuje. Oni chcą dobrze. Ja ich nie podejrzewam o jakiekolwiek złe intencje. Niestety w ocenach i reakcjach nie różnią się niczym od moherowych babć od Rydzyka. Dopóki nie zauważasz, że sekciarstwo bardziej szkodzi zwierzętom niż pomaga - wszystko jest OK. Jak zaczynasz prosić o wywiązywanie się ze zobowiązań stajesz się wrogiem sekty. I jedyne co możesz zrobić dla dobra zwierzaka, to szantażowanie odwiezieniem do schroniska. Wtedy - psiejsko-czarodziejsko - okazuje się, że dziauacze potrafią się sprężyć 24 gpodziny. Chociaż wcale nie musza, bo ustalone zostało, że mają na to 4 dni. Sekciarstwo i tyle. Zreszta - popatrz na forum. Jakby ci wszyscy tracący czas na święte oburzenie lub inne współczucie poświęcili czas na zbieranie puszek, skręcanie długopisów albo adresowanie kopert, to więcej było by z tego pożytku, niż z bicia piany utrudniającego ludziom, którzy chcą i mogą pomóc, znalezienia optymalnej możliwości pomocy... Nigdy nie zrozumiem, dlaczego forum adopcyjne nie jest podzielone - CHOĆBY - na województwa. Trudno to jakoś sensownie skomentować. Ubolewam nad tym jedynie, że psy na takim zachowaniu cierpią.:roll: Quote
osho Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 szomiz, ale o czym ty właściwie piszesz? o jakie straty chodzi, bo nie wiem jak ten post ugryźć? Quote
szomiz Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 osho napisał(a):szomiz, ale o czym ty właściwie piszesz? o jakie straty chodzi, bo nie wiem jak ten post ugryźć? Jedna kara umowna, jedne drzwi, jedne spodnie, kilka kur sąsiadów. Nadgryzionego kabla 3*2.5 mm nie liczę bo po pierwsze: dwa powstałe kawałki mam jak wykorzystać, a po drugie cud, że psa nie trafiło na miejscu. Na poważnie: jak jest panika (bo wolontariuszka się wzruszyła do głebi, bo DT - czyli ja - zagroził, że odwiezie do schroniska) - reakcje błyskawiczne. Jak przywieziony pies stwarza problemy zagrażające życiu i zdrowiu jemu i mojemu własnemu, to zero wsparcia i pomocy. A jak zacząłem bardziej zdecydowanie domagać się wywiązania się z umowy, dowiedziałem się o sobie wielu ciekawych rzeczy. Od ludzi, których widziałem (więc i oni mnie widzieli) dwa razy w życiu (z tego raz 15 minut). O "akcji kojec za 1000" bo tak znaleźli w Internecie, podczas gdy materialy, które trzeba kupić (bo inne leza w mojej stodole i zajmuja miejscie) to, w ich miescie, 150-300 brutto. Szkoda gadać... Zwłaszcza, że dalej nie wiem dlaczego adopcje nie są podzielone - choćby - na wojewódzwa. Quote
joanika Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 AngelsDream dziękuję za założenie tego wątku. Kilka razy miałam "przyjemność" czytać na forum kłótnie i dyskusje na temat tej czy innej fundacji i nigdy nie zabierałam tam głosu z prostego powodu który wymieniłaś, nie chciałam być wrogiem tej czy innej fundacji, a ponadto myślę, że jestem za krótko na dogo żeby się w tej sprawie wypowiadać. Quote
Karilka Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Podpisuję się pod szomizem.. Takiego jestem zdania.... Nie tylko ja. Dogomania to sekciarstwo i dużo szumu. Miałam podobna sytuację do szomiza. Mając tymczasowiczkę, byłam zmuszona sie wyprowadzić. Wyrzucono mnie z domu. Znalazłam mieszkanie, do którego mogłam zabrać tylko 1 psa (były 2 własne i tymczasowiczka). Pisałam, prosiłam o jakakolwiek pomoc - nie odzywał się nikt. Posunęłam sie do desperackiego kroku.:shake::-( Po tym kroku, nagle pies znalazł hotelik, dt i sypały sie domy jak z rękawa... Jak przez 2 miesiące było 10 stron watku, tak przez 72h zrobiło sie ich 60! Quote
Szamanka Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Ciekawy temat. Co prawda potwierdza to, co widzę tu cały czas. Nigdy nie zrozumiem dlaczego poszczególne fundacje nie potrafią ze sobą współpracować. Ich jedyną formą wypowiedzi są krzyki, mieszanie z błotem, groźby.. A wystarczyłaby odrobina dobrych chęci i o wiele prościej i szybciej można by pomagać zwierzętom w potrzebie.. Odpowiadając na zadane pytanie dlaczego PwP nie jest podzielone na województwa: PwP to ogromny dział, który powiększa się z każdą minutą. Nie da się go zmienić bez konkretnego planu. Trudno nad nim zapanować. Od dłuższego czasu trwają prace mające na celu zrobienie z PwP ogólnopolskiej bazy danych - to kiedyś obiecali nam admini. By lepiej się szukało i pomagało potrzebującym psiakom. Mamy nadzieję, że w którymś momencie powstanie taka baza.."z prawdziwego zdarzenia". Quote
AngelsDream Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 joanika napisał(a):AngelsDream dziękuję za założenie tego wątku. Kilka razy miałam "przyjemność" czytać na forum kłótnie i dyskusje na temat tej czy innej fundacji i nigdy nie zabierałam tam głosu z prostego powodu który wymieniłaś, nie chciałam być wrogiem tej czy innej fundacji, a ponadto myślę, że jestem za krótko na dogo żeby się w tej sprawie wypowiadać. Nie ma za co. Pewnie gdybym nie szukała psa, to bym nie zwróciła na to wszystko uwagi, ale akurat szukałam i przy okazji się naczytałam, jak to wszyscy źli i każdy święty. Praktycznie każda Fundacja ma swoich zwolenników, przez przeciwników pięknie nazywanych żołnierzami [o jednym ze zwolenników f. EMIR]... Domy tymczasowe i hotele, gdzie psy mają gorzej niż w niektóych schroniskach, z drugiej strony tymczasy, które stawaiają tak wysokie warunki, że nikt ich nie spełni, do tego w sumie okropny bałagan na obszernym forum adopcji... A przy tym ogrom ludzi o wielkich sercach, którzy pomagają ponad swoje siły, ale też kochają rozsądnie bez histerii, bez masy wrogości i nienawiści... Quote
szomiz Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='Karilka']Dogomania to sekciarstwo i dużo szumu.[/quote] Przede wszystkim nie dogomania, a [B]część[/B] ludzi, którzy się na niej udzielają. 1. Sekciarstwo - w niektórych przypadkach - oczywiste. Niestety nie dowiesz się, dopóki nie podpadniesz sekcje. A jak już się dowiesz, to nie chcesz pisać o szczegółach, bo jednak sekta coś dla zwierząt robi. I stwierdzasz, że lepiej będzie jak jeden się z sektą skonfliktuje, inny do sekty zapisze. Byle zwierzakom było lepiej. 2. Dużo szumu. I to irytuje.Bo nie ma odważnego autoryteru, który napisałby, że lepiej zbierać puszki, niż tracić czas na biadolenie, które osobom mającym [B]realną [/B]możliwość pomocy [B]utrudniają[/B] znalezienie przypadków, w których ich pomoc była by wykorzystana optymalnie. Quote
szomiz Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='Szamanka'][COLOR=darkgreen][B]Odpowiadając na zadane pytanie dlaczego PwP nie jest podzielone na województwa: PwP to ogromny dział, który powiększa się z każdą minutą. Nie da się go zmienić bez konkretnego planu. Trudno nad nim zapanować. [/B][/COLOR][COLOR=#000000][/quote][/COLOR] Oj, oj, oj, oj. Jakoś udało się stworzyć allepotwory. Technicznie dodanie pod-for (forów?) to kliknięcia myszą. Spowodowanie, że nowe wątki będą się mogły pojawiać tylko w województwach, to też nie problem. [B][COLOR=darkgreen][/COLOR][/B] [COLOR=darkgreen][COLOR=#000000][quote name='Szamanka'][/COLOR][B]Od dłuższego czasu trwają prace mające na celu zrobienie z PwP ogólnopolskiej bazy danych - to kiedyś obiecali nam admini. [/B][COLOR=#000000][/quote][/COLOR][/COLOR] [COLOR=darkgreen][/COLOR] [COLOR=#006400]Obiecać - nie grzech. To engine nie daje takiej możliwości.[/COLOR] [COLOR=#006400][/COLOR] [COLOR=darkgreen][COLOR=#000000][quote name='Szamanka'][/COLOR][B]By lepiej się szukało i pomagało potrzebującym psiakom.[/B][/COLOR][/quote] I tutaj wystarczy wymusić tworzenie nowych wątków w podziale wojewódzkim. Stare albo zdechną, albo zostaną przeniesione we właściwe miejsce. [COLOR=darkgreen][COLOR=#000000][quote name='Szamanka'][/COLOR][B]Mamy nadzieję, że w którymś momencie powstanie taka baza.."z prawdziwego zdarzenia".[/B][/COLOR][/quote] Nie na tym engine. Quote
Alaa Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Nie wymagam od fundacji niczego, ale to doslownie niczego. Jest mi obojetne czy skacza sobie do gardel czy nie. Moga sie nawet nawzajem wytluc oglednie mowiac. Taka sama czesc zycia jak kazda inna, gdzie sa ludzie tam sa konflikty.Nie jest inaczej niz na przyklad w polityce. Jak patrze na naszych mezow stanu to mnie mdlosci ogarniaja. Jestem na Dogo juz pare lat i przez ten czas rozne historie widzialam, Ja po prostu robie swoje, pomagam jak potrafie, nie naleze do zadnego " ugrupowania" i mam w d. co o mnie sadza inni.Dzieki temu forum pomoglam wielu psom, gdybym tu nie trafila, pomagalabym gdzie indziej. Zostalam poniewaz poznalam wielu wartosciowych ludzi . I to , o czym piszesz wedlug mnie nie ma zwiazku z wyborem psa. Wybor psa jest ponad fundacjami i gniewem, ponad krzykaczami i ponad aferami. Moje znajdy sa poniekad dziecmi dogomanii;), powiedz prosze, jaki zwiazek ma wybor psa ze sporami miedzy ludzmi? Quote
AngelsDream Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 A moim zdaniem to, że fundacje i schroniska nawzajem skaczą sobie do gardeł i kopią pod sobą dołki jest szkodliwe, ponieważ często w wyniku takich działań cierpią pośrednio lub bezpośrednio psy. Na mój wybór psa wpływa miały jego okreslone cechy, które były konieczne ze względu na charakter psa "pierwszego". Jednak nie ukrywam, że najpierw rozpoznałam wady i zalety miejsca skąd wzięłam psiaka "drugiego". Chciałam wiedzieć - po co? Po to, żeby na pytanie, skąd móc odpowiedzieć coś więcej niż tylko nazwę i adres. Quote
Alaa Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Acha. To ja mam troche inne kryteria, miejsce im gorsze tym lepiej ze stamtad sie psa wyciaga. Poprosilam wolontariuszke zeby mi psa opisala, to wszystko. Nie mialo znaczenia jaka to fundacja, pies sie spodobal, zapadl w serce, mniej wiecej cos tam sie dowiedzialam o nim,mniej wiecej przypasowalo- no to wsiadlam w auto i po niego pojechalam. Ale jak to w zyciu, kazdy ma swoje spojrzenie na swiat. Quote
AngelsDream Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 Chyba nie zrozumiałaś o co mi chodziło... mam wrażenie. Quote
Alaa Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Cos tam jednak moze zalapalam....:evil_lol: Prawda jest taka, ze gdzie ludzie tam klopoty, problemy,afery. A prochu i tak nie wymyslimy, jedyne, co mozna zrobic, to nie dac sie zwariowac. Quote
AngelsDream Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 [quote name='Alaa']Cos tam jednak moze zalapalam....:evil_lol: Prawda jest taka, ze gdzie ludzie tam klopoty, problemy,afery. A prochu i tak nie wymyslimy, jedyne, co mozna zrobic, to nie dac sie zwariowac.[/QUOTE] Ja mam nadzieję, że choć część krzykaczy wejdzie na ten wątek i drugi raz pomysli... Quote
enia Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Alaa napisał(a):Nie wymagam od fundacji niczego, ale to doslownie niczego. Jest mi obojetne czy skacza sobie do gardel czy nie. Moga sie nawet nawzajem wytluc oglednie mowiac. Taka sama czesc zycia jak kazda inna, gdzie sa ludzie tam sa konflikty.Nie jest inaczej niz na przyklad w polityce. Jak patrze na naszych mezow stanu to mnie mdlosci ogarniaja. Jestem na Dogo juz pare lat i przez ten czas rozne historie widzialam, Ja po prostu robie swoje, pomagam jak potrafie, nie naleze do zadnego " ugrupowania" i mam w d. co o mnie sadza inni.Dzieki temu forum pomoglam wielu psom, gdybym tu nie trafila, pomagalabym gdzie indziej. Zostalam poniewaz poznalam wielu wartosciowych ludzi . I to , o czym piszesz wedlug mnie nie ma zwiazku z wyborem psa. Wybor psa jest ponad fundacjami i gniewem, ponad krzykaczami i ponad aferami. Moje znajdy sa poniekad dziecmi dogomanii;), powiedz prosze, jaki zwiazek ma wybor psa ze sporami miedzy ludzmi? A ja wymagam od fundacji co najmniej kulturalnego zachowania na publicznych forach, skoro taka psia fundacja żyje i działa z naszych pieniędzy to dlaczego nie potrafi uszanować zwykłego człowieka? niektórzy w fundacji to tak obrastają w pórka,że zapominają ,że gdyby nie zwykli szarzy ludzie, lub takie fora,portale temu podobne, ta fundacja nie miałaby prawa bytu, nie byłaby znana, nie miałaby funduszy- taka prawda.Niektóre fundacje są na dogo tylko po to żeby sie rozreklamować, zrobić szum, zebrać i wyciagnąć co sie da od ludzi,a niektóre fundacje robią co mogą i to bez dogomanii i wystepów w tv.Wszystko zależy od ludzi tam zarządzających i żołnierzyków :evil_lol:jak to fajnie ktoś określił....... Angel czy Ty przypadkiem nie chciałaś wywołać nowego dymu?;) bo psa jesli szukasz to znajdziesz, nawet bez pomocy fundacji, chyba ,że chcesz być medialna i zaistnieć w dziale "już w nowym domu" foty ,relacje itp.........;) nooo to wtedy fakt- leć do fundacji, tam dostaniesz "gotowca" jakiego szukasz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.