LAZY Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 Wyśpij się słonko :angel: a po co dzwoniłaś do p. Jacka??? :o spanikowałaś z czymś?? Ja mysle, ze ona strasznie sie martwi i dlatego dzwoni... Lazy tez byla slaba pierwszej nocy a potem jz biegala (tzn. chciala biegac bo jej nie pozwolilam...) Spij dobrze..:buzi: Quote
Hanya Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 Capo zniósl zabieg bez zadnych komplikacji choc Taysha byla gotowa zaryglowac sie od srodka u pana Jacka i nie puscic go do domu zanim Capo NIE STANIE NA LAPKACH. W sumie nie zle ja wystraszyliscie ta narkoza- nie ma to tamto. :evil: PIKA Capo nie dosc ze sie nie WYBRUDZIL u pana Jacka to jeszcze zostaly dokladnie wyczyszczone uszka :lol: :lol: :lol: CAPEK teraz sobie slodko spi jak :lilangel: , a Taysha bedzie teraz biegac z transparentem kastrujcie/sterylizujcie bo warto Do chopców: Strzezszcie sie Tayshy bo na moje pytanie "kot, pies co bedzie dalej??" odpowiedziala "kolega :evilbat: " Obok stal tylko mój TZ :oops: Quote
malawaszka Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 CAPEK teraz sobie slodko spi, a Taysha bedzie teraz biegac z transparentem kastrujcie/sterylizujcie bo warto Do chopców: Strzezszcie sie Tayshy bo na moje pytanie "kot, pies co bedzie dalej??" odpowiedziala "kolega " Obok stal tylko mój TZ :cunao: ja też dzwoniłam do weta, który sterylizował Lunę, bo cośtam mi się uroiło :oops: :lol: Quote
Hanya Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 Telefon do weta to jeden z objawów po zabiegu. Quote
LAZY Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 Czyzby teraz TZ Hanyi szedl pod noz... :o Quote
kyane Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 No ladnie, ladnie :evil: , widze, ze sie tu calkiem niezla balanga odbywa :wink: 8) To ja tez :drinking: :drinking: za odstresowanie Tayshy i :drinking: :drinking: za JUZseksownego inaczej Capo :D :D Quote
Hanya Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 Ja juz :drinka: , a rano trzeba wstac... :oops: Quote
malawaszka Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 Za Capka i Tayshę - i za ich przespaną spokojnie nockę :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: Quote
Hanya Posted September 8, 2004 Posted September 8, 2004 No po tylu :drinking: to napewno beda :sleep2: jak :lilangel: Quote
zaba14 Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 :drinking: :drinking: Za zdrówko Capo :drinking: :drinking: Quote
Mokka Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Zdrowie Capo :drinking: Witamy w klubie. :D Quote
00000 Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Taysha :buzi: Cieszę się razem z WAMI :D Zdrówko! :drinking: Quote
PIKA Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 jestem juz po telefonie do pana Jacka i kazal mi isc spac :-? ] A co miał Ci powiedzieć, tez chciał się przespac :lol: Capo zniósl zabieg bez zadnych komplikacji choc Taysha byla gotowa zaryglowac sie od srodka u pana Jacka i nie puscic go do domu zanim Capo NIE STANIE NA LAPKACH. To był zamach na wolnośc osobistą P. Jacka :lol: PIKA Capo nie dosc ze sie nie WYBRUDZIL u pana Jacka to jeszcze zostaly dokladnie wyczyszczone uszka :lol: :lol: :lol: :hmmmm: ale kapieli całego ciałka mu nie zrobili ? :roll: Do chopców: Strzezszcie sie Tayshy bo na moje pytanie "kot, pies co bedzie dalej??" odpowiedziala "kolega :evilbat: " Obok stal tylko mój TZ :oops: :o Myslisz, że by takie kuku koleżance zrobiła? :o Quote
Asia_Focus Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Taysha, super,ze wszystko poszło OK ! :drinking: :drinking: DINGO jakis facet w Polsce poddal sie dobrowolnie "kastracji" bo żona źle znosiła hormony. Lekarze maja nadzieje,że za jego przykładen pojda inni :wink: Brawa dla odwaznbego pana 8) :D Quote
Evelina Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Taysha, obowiązkowo zdawaj relacje ze zmian jakie zajdą w zachowaniu Capo. :D Teraz bedziesz mogła mówić : widzisz Capo tę suczke w cieczce ? Ta bidula to się meczy. :wink: Strzezszcie sie Tayshy bo na moje pytanie "kot, pies co bedzie dalej??" odpowiedziala "kolega :evilbat: " Obok stal tylko mój TZ :oops: :o Myslisz, że by takie kuku koleżance zrobiła? :oGdyby tylko miala taki zamiar od razu, w imie solidarnosci z pcia przeciwna zakladamy topik protestacyjny :lol: DINGO jakis facet w Polsce poddal sie dobrowolnie "kastracji" bo żona źle znosiła hormony. Lekarze maja nadzieje,że za jego przykładen pojda inni :wink: Brawa dla odwaznbego pana 8) :DAska jaja sobie robisz ? :o :o :o Gdzies to wyczytala ?To ma moze byc dowod milosci ? :o Quote
Hanya Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Teraz bedziesz mogła mówić : widzisz Capo tę suczke w cieczce ? Ta bidula to się meczy. :wink: Ja tak mówie do Figusi 8) Ale naprawde szkoda mi tych suczek które sie mecza na smyczach przez ten okres, a potem maja ciaze urojone, dostaja zastrzyki na opuchniete cycuszki :( Quote
malawaszka Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Nom - ja też współczuję tym suniom - jak zrobiłam Lunie zabieg, to zaraz po tym gadałam z sąsiadką, która stwierdziła, że woli, aby jej sunia została KOBIETĄ więc jej nie wysterylizuje :o a teraz sunia ma cieczkę i baba łazi z kijem po dworze i się opędzić nie może od psiorów :evilbat: i patrzy zazdrośnie na mnie z Lunką, która już nigdy nie będzie przechodziła tego koszmaru :lol: jednak to taki pustak, że i tak jej nie wysterylizuje :-? Quote
Hanya Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 U mnie jedna twierdzi ze strylizacja to próba wyludzenia od niej kasy przez weterynarza :o Quote
Miga Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Mnie też na początku " koleżanka" zwróciła uwagę "Co ty mu zrobiłaś :o ". teraz ta koleżanka musi obchodzić ze swoim dalmtyńczykiem suczki z cieczką, wtedy gdy ja mogę się obok nich swobodnie "przechadzać" z Dinem bez smyczy. Kiedyś pod same drzwi mieszkania odprowadziła nas "cieczkowa", chyba zdziwiona faktem, że I raz psi facet jej nie chce. Dino był dumny z takiego stanu rzeczy :lol: Casanova jeden ;) Popieram zabiegi kastracji, sterylizacji. Jedynym "ale" w przypadku mojego psa było to, że trochę przytył. Wcześniej był chudy, bo robił sobie w czasie ruji suk głodówki. Teraz wszystko jest O.K i Taysha w przypadku Capo na pewno też tak będzie. :D Quote
LAZY Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Ja chcialam wrzucic tu swoje 3 grosze odnosnie tycia po zabiegu. Lazy przed sterylizacja byla niejadkiem i byla szczuplutka...Natomiast po zabiegu zaczela wiecej jesc...i przytyla. Jednak teraz ja pilnuje i doszla do poprzedniej wagi sprzed zabiegu, wiec utrzymanie wagi to tylko nasza uwaga przy karmieniu pieska... Quote
Mokka Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Ja też w sprawie tycia. Oba moje psy są wycięte i nie mają prawa przytyć. :wink: Na razie są zdrowe, niestare i w pełni sił, więc codziennie otrzymują sporą dawkę ruchu, co pozwala im spalić nadmiar kalorii. Uważam również przy karmieniu, to my decydujemy o diecie psa. Nie mówię, żeby głodzić, ale trzeba uważać - a jeśli pies ma apetyt i lubi zjeść, to nie ma zmiłuj - rowerek, albo inne atrakcje, aby z czystym sumieniem móc go nakarmić do syta. :D Quote
Taysha Posted September 9, 2004 Author Posted September 9, 2004 jestem juz po telefonie do pana Jacka i kazal mi isc spac :-? ] A co miał Ci powiedzieć, tez chciał się przespac :lol: mysle ze nie ryzykowalby mnie zbywac :evilbat: ostrzegalysmy go z Hania ze jak cos bedzie nie tak to on bedzie nastepny do krojenia :evilbat: i to bez znieczulenia 0X :lol: Capo zniósl zabieg bez zadnych komplikacji choc Taysha byla gotowa zaryglowac sie od srodka u pana Jacka i nie puscic go do domu zanim Capo NIE STANIE NA LAPKACH. To był zamach na wolnośc osobistą P. Jacka :lol: no a jak :evilbat: :lol: Do chopców: Strzezszcie sie Tayshy bo na moje pytanie "kot, pies co bedzie dalej??" odpowiedziala "kolega :evilbat: " Obok stal tylko mój TZ :oops: :o Myslisz, że by takie kuku koleżance zrobiła? :o wow.....teraz to 70% spoleczenstwa kwalifikuje sie pod noż :evilbat: :lol: Ale fajnie, dopiero wstalam, cala noc czuwalam, ale bylam z nim rano na spacerku, teraz spi, nie chcem go budzic, ale jest super, bardzo dobrze dochodzi do siebie. Pan Jacek ma szczescie :evilbat: :lol: Quote
Iwona. Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 Taysha strasznie się cieszę, że się wszystko udało :D :D :D A teraz trochę o nas a raczej o Guci, byłam wczoraj u weta dowiedzieć się co i jak. No i musimy poczekać jeszcze miesiąc żeby Gucia doszła do siebie przed operacją. Ale obiecałam sobie, że za miesiąc ponowie pojawię się z Gucią w gabinecie :) Quote
Anulka Posted September 9, 2004 Posted September 9, 2004 HHUUUUURRRRRAAAAA!!!!! BRAWO CAPO :BIG: Ja wiedziałam że tak będzie hihi :B-fly: . Chyba trzeba będzie założyć jakiś klub seksualnych inaczej. Capo będzie teraz bardziej aerodynamiczny bo nic nie będzie mu się majtać między nogami i zakłócać harmonii ruchów :lol: Trzymajcie się tylko diety żeby się nasz gwiazdor nie roztył :haha: :popcorn: :beerchug: :drinking: :drink1: :drinka: :chlup: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.