Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy z Cziką pewien problem. Otóż na spacerach z innymi psami jest wszystko ładnie i pięknie dopóki pies-kolega/koleżanka do niej nie podejdzie i zacznie np. wąchać. Wtedy zaczyna warczeć i kłapać na niego zębami, a nawet gryźć.. Gdy piesek idzie obok jest wszystko ok, nie zwraca na niego większej uwagi.. Nie zachowuje się tak jedynie do psa, którego dobrze zna. Czy to jest agresja wywołana przez strach? Czy da się temu jakoś zaradzić?

  • 2 weeks later...
Posted

Polecić mogę tylko pewne zdanie z książki treserskiej "Jeśli twój pies ma problemy z agresją, to karz mu zawarować, a następnie.... pójdź po telefon i umówi się na spotkanie z dobrym treserem" ;)

Posted

Może spróbuj dokładniej opisać sytuację: w jakim wieku jest Twoja sunia? czy zawsze tak reagowała? czy tak samo reaguje na psy i na inne suki?
Ja niestety wiem, że nie każdy ma możliwość skorzystania z pomocy szkoleniowca.. Więc trzeba sobie inaczej radzić ;) Metodą małych kroków... ;)

Posted

Szamanka napisał(a):
Może spróbuj dokładniej opisać sytuację: w jakim wieku jest Twoja sunia? czy zawsze tak reagowała? czy tak samo reaguje na psy i na inne suki?
Ja niestety wiem, że nie każdy ma możliwość skorzystania z pomocy szkoleniowca.. Więc trzeba sobie inaczej radzić ;) Metodą małych kroków... ;)


Czika ma 10 lat i to nie jest sytuacja, która dzieje się od niedawna, tylko już kilka lat temu jej się "zaczęło". Na sukę zza siatki nie reaguje agresją, wręcz można powiedzieć, że się "lubią". Najczęściej warczy jak jakiś pies/suka próbuje wąchać ją w okolicach 'intymnych'...

Posted

[quote name='psiulka']Czika ma 10 lat i to nie jest sytuacja, która dzieje się od niedawna, tylko już kilka lat temu jej się "zaczęło". Na sukę zza siatki nie reaguje agresją, wręcz można powiedzieć, że się "lubią". Najczęściej warczy jak jakiś pies/suka próbuje wąchać ją w okolicach 'intymnych'...
To już jest starsza pani , swoje humorki może mieć .... i tak właśnie ze starszymi psiakami bywa , że w pewnym wieku ,stają się mniej miłe ...
może ją boli ? i dlatego sobie nie życzy ?
może już gorzej widzi czy słyszy .....
Nie ma ochoty na kontakty , spoufalanie ....
trzeba to uszanować ;) i mówię to w pełni świadomie ....
Jak opisujesz , nie przeszkadza jej towarzystwo psa , znajomego sobie psa , lubi ... bo ufa ;)
Nie zmuszaj jej do tych kontaktów ... w tym wieku już ma prawo , mieć spokój.
Nie jest agresywna , zachowuje się jak na starszą panią przystało.


"Jeśli twój pies ma problemy z agresją, to karz mu zawarować, a następnie.... pójdź po telefon i umówi się na spotkanie z dobrym treserem"

a gdzie ta agresja :crazyeye: bo ja jej nie widzę ... Czika nie jest agresywna , to co robi , to tylko mówi - spadaj .....

Posted

Vectra ja nie oceniam czy Czika jest agresywna czy nie... ja tylko podałam jedną z mądrzejszych rad z pewnej małej książeczki ;).
Po za tym duchem świętym nie jestem - dopiero po moim poście napisano, w jakim wieku jest Czika i kiedy dokładnie warczy :razz:.

Posted

to sie dolacze
mam na dt suczke 8 miesieczna ktora rzuca sie na wszytkie suczki spotkane po drodze ,rzuca sie takze na mezczyzn niektorych ,przez to kazdy spacer to dla mnie meczarnia :roll:
jak mam sie zachowywac gdy ona sie rzuca?

Posted

Gops miałam coś podobnego z Birmą - koszmar :shake:. Może spróbuj to, co ja robiłam - masz "pod ręką" jakieś spokojne, łagodne sunie? To ćwicz ze swoją suczką niedaleko [na tyle blisko, żeby sunia wiedziała o innych suka, na tyle daleko, żeby się umiała na obie skupić]. Jeśli twoja sunia wyraźnie pokazuje, że chce zaatakować to masz trochę łatwiej niż ja... jeśli nie pokazuje to postaraj się wypatrzeć jej ostrzeżenia [np. zastyga w bezruchu, inaczej sie patrzy]. Z mężczyznami rób podobnie ;).
U Birmy coś takiego duuużo pomogło. po 2 miesiącach pracy mogła być już spuszczana przy psach i ignorowała je. Zaczęła też się bawić z niektórymi psami, co jest dla mnie jeszcze większym sukcesem :multi:.

Posted

a psow sie boi....na wszystkie suki sie rzuca bez ostrzezenia dlatego caly czas chodzi na smyczy , myslalam ze jak odwroce jej uwage to przestanie ale nie reaguje na zabawki ani ciasteczka:roll:
poszukam lagodnych suczek moze to pomoze;)
i zaczelam juz zapraszac wszystkich kolegow i wujkow kazdy przynosi ciastko i sie z nia bawi (stara sie bawic):diabloti:

a czy 8 miesieczny psiak moze jeszcze urosnac?

Posted

Wzięłam Birmę jak miała ok. 8 miesięcy [zdanie weta i tego się trzymam :razz:], przez kolejne 8 miesięcy urosła mi z 52-53 cm [nie pamiętam dobrze :oops:] do równych 60 cm :cool3:. Tak więc jeszcze trochę urosnąć może ;). Ale dla odmiany szenior znajomej nie rośnie odkąd skończy jakieś 5-6 miesięcy [przypodłogowiec taki ;)]
Birma atakowała wszystkie psy, więc wiem, że da się psiaka wyprowadzić na prostą ;). Tylko to oznacza duużo pracy :shake:.

Posted

Vectra napisał(a):
To już jest starsza pani , swoje humorki może mieć .... i tak właśnie ze starszymi psiakami bywa , że w pewnym wieku ,stają się mniej miłe ...
może ją boli ? i dlatego sobie nie życzy ?
może już gorzej widzi czy słyszy .....
Nie ma ochoty na kontakty , spoufalanie ....
trzeba to uszanować ;) i mówię to w pełni świadomie ....
Jak opisujesz , nie przeszkadza jej towarzystwo psa , znajomego sobie psa , lubi ... bo ufa ;)
Nie zmuszaj jej do tych kontaktów ... w tym wieku już ma prawo , mieć spokój.
Nie jest agresywna , zachowuje się jak na starszą panią przystało.



a gdzie ta agresja :crazyeye: bo ja jej nie widzę ... Czika nie jest agresywna , to co robi , to tylko mówi - spadaj .....


Dziękuje Vectra, bardzo mi się przydała Twoja odpowiedź. :loveu:

Posted

psiulka napisał(a):
Dziękuje Vectra, bardzo mi się przydała Twoja odpowiedź. :loveu:

Nie każde nieuprzejme zachowanie psa, trzeba podciągać pod TĄ agresje ..
Jeśli Twoja suczka z dzikością lwa reagowała na każdego zbliżającego się psa , czy też próbowała urwać mu głowę .. to można by się martwić.
Ale jeśli jest tak jak piszesz , zachowuje spokój jak pies jest w pobliżu , ale się nie narzuca .. grzecznie warczy lub kłapie , nie gryzie .... to dla mnie jest to jak najbardziej normalne zachowanie ...

na ludzki to można tak , jak byś sie zachowała , gdyby obcy ktoś podleciał i klepał cię po zadku ? :razz: no może niektórzy by to przyjęli na klatę , niektórzy by dali z liścia<-- zachowanie agresywne , inni naj grzecznie mówią NIE czyli na psie wrrr , potem dali sami klapsa <-- kłapnięcie w powietrzu
Inaczej reagujesz jak znasz kogoś i cię klepnie , prawda ? ;)
i Tak działa Twoja Czika ...

Wiec rada , nie reaguj jakoś nerwowo , gdy zbliża się pies , nie wpadaj w zakłopotanie , nie koniecznie karć sukę - bo możesz wzmocnić to zachowanie , które jest poniekąd w świecie psów , normalne - tak psy gadają , prawda ? większość psów bez problemu to "spadaj" zrozumie ..
Przecież Ciebie nikt nie chwali i nie gani za rozmowy z innymi ;)
Bo gdyby Ciebie za to klepanie przez obcych , karcono , za zwróćenie uwagi klepaczowi "nie rób tego ; odejdź ; nie życzę sobie " besztano , to po jakimś czasie albo być unikała obcych i/lub na widok obcego wpadła byś w furie krzycząc z daleko - się nie zbliżaj mnie klepać :evil_lol:

tak dość mocno obrazowo to ujęłam , ale mam nadzieje że zrozumiale i nie trzeba tego nad interpretować :lol:

Posted

Cześć! Skoro już jest taki temat to może się przyłącze... co prawda jest to trochę inna sprawa, ale nie widzę sensu w zakładaniu nowego wątku.

Więc mam psa, prawie 3-letniego mieszańca, podobno amstaff-bokser. Przyznam się szczerze, że kiedy brałam malutką kulkę do domu, miałam nie za duże pojęcie o szkoleniu, i popełniłam bardzo dużo błędów. Większość udało mi się w późniejszym czasie naprawić, oprócz jednego - tego, że jako szczeniak nie był socjalizowany... Miał bardzo mało kontaktu z innymi psami, ew. z psami moich znajomych, z którymi wtedy się dogadywał i bawił. We wrześniu 07 roku zaczęliśmy ćwiczyć agility, gdzie miał kontakt z innymi psami - również bezproblemowo. Dopóki nie pojechaliśmy na obóz, gdzie się zaczęło... Najpierw tylko warczenie na innych samców, później rzucanie się na nie... Po powrocie z obozu od razu umówiliśmy się na kastrację. Operacja trochę dała, od jakiegoś czasu nie ciągnie mnie już do każdego płotu gdzie jest pies, ale jeżeli pies idzie na smyczy to zastyga w bezruchu, sierśc na grzbiecie mu się jerzy.. I szczeka, warczy, muszę go odciągać... Narazie po prostu jak widze innego psa to skręcam czy coś, ale zdaje sobie sprawę, że to nie jest dobry sposób, takie uciekanie od problemu... Nie wiem już na prawdę co mam zrobić, możecie mi podrzucić tytuły jakiś książek które by mi pomogły, ewentualnie linków? Najlepiej by było zeby ktoś mi pomógł w realu, bo przez neta to tak średnio można... Ale nie wiem do kogo się zgłosić... Jestem z Częstochowy, więc jakbyście znali kogoś kto by mi mógł pomóc, kto byłby z Cz-wy, to proszę o jakiś kontakt... Błagam, pomóżcie, bo nie wiem co robić :-(

Posted

tylko ja mam pytanie , co by tak sobie rozjaśnić w mózgu
co chcesz osiągnąć ?
chcesz by był przyjacielem wszystkich piesków ? to od razu o tym zapomnij
chcesz by olewał psy , ignorował ? tu jeszcze szansa powodzenia
rzuca się na psy w sensie gatunku czy samce i samice ? czy może kogoś lubi ?

Posted

Chociażby żeby ignorował, żebym mogła z nim cokolwiek zrobić jeżeli w pobliżu znajduje się inny pies...

rzuca się na psy w sensie gatunku czy samce i samice ? czy może kogoś lubi ?


Tylko na samce. Lubi kilka psów z którymi zna się od dawna, obu płci.

Posted

[quote name='Vectra']Nie każde nieuprzejme zachowanie psa, trzeba podciągać pod TĄ agresje ..
Jeśli Twoja suczka z dzikością lwa reagowała na każdego zbliżającego się psa , czy też próbowała urwać mu głowę .. to można by się martwić.
Ale jeśli jest tak jak piszesz , zachowuje spokój jak pies jest w pobliżu , ale się nie narzuca .. grzecznie warczy lub kłapie , nie gryzie .... to dla mnie jest to jak najbardziej normalne zachowanie ...

na ludzki to można tak , jak byś sie zachowała , gdyby obcy ktoś podleciał i klepał cię po zadku ? :razz: no może niektórzy by to przyjęli na klatę , niektórzy by dali z liścia<-- zachowanie agresywne , inni naj grzecznie mówią NIE czyli na psie wrrr , potem dali sami klapsa <-- kłapnięcie w powietrzu
Inaczej reagujesz jak znasz kogoś i cię klepnie , prawda ? ;)
i Tak działa Twoja Czika ...

Wiec rada , nie reaguj jakoś nerwowo , gdy zbliża się pies , nie wpadaj w zakłopotanie , nie koniecznie karć sukę - bo możesz wzmocnić to zachowanie , które jest poniekąd w świecie psów , normalne - tak psy gadają , prawda ? większość psów bez problemu to "spadaj" zrozumie ..
Przecież Ciebie nikt nie chwali i nie gani za rozmowy z innymi ;)
Bo gdyby Ciebie za to klepanie przez obcych , karcono , za zwróćenie uwagi klepaczowi "nie rób tego ; odejdź ; nie życzę sobie " besztano , to po jakimś czasie albo być unikała obcych i/lub na widok obcego wpadła byś w furie krzycząc z daleko - się nie zbliżaj mnie klepać :evil_lol:

tak dość mocno obrazowo to ujęłam , ale mam nadzieje że zrozumiale i nie trzeba tego nad interpretować :lol:

Właśnie nie zawsze. Często jest tak, że Czika kłapnie raz, a pies za jakiś czas znowu będzie chciał ją obwąchać. Wtedy Czika się stresuje, s i jakoś nie jest szczególnie zadowolona z całego tego spaceru. Wczoraj np. byłyśmy na spacerze z ta suką, którą lubi i nawet jak tamta chciała ją obwąchać, podchodziła do niej, to Czika się wogóle nie stresowała, a wręcz przeciwnie - szła obok niej i była z siebie bardzo zadowolona. :lol: Ostatnio zauważyłam też, że do psów, które bez właściciela wybierają się na 'wędrówki' i które podejdą ją obwąchać, nie reaguje 'agresywnie' - powąchają się wzajemnie i odchodzą. Znacznie częściej zdarzało się jej 'zdenerwować' gdy z psem był właściciel. Może to mieć jakieś znaczenie?

Posted

psiulka napisał(a):
Może to mieć jakieś znaczenie?

Po mojemu , oczywiście że tak , bo pancio drugiego psa wysyła złe emocje ;)
Zapewne jak spotykasz człowieka wyluzowanego z jego psem i ten mało entuzjastycznie reaguje np na spadaj w wykonaniu Cziki , to i Czika delikatniej reaguje ...
Zwróć uwagę na swoje emocje i reakcje Twojego psa , bo może w towarzystwie pewnych napotkanych osób inaczej reagujesz ? wewnętrznie oczywiście ....

Niestety prawda jest taka , że bardzo często my sami wyzwalamy w psie negatywne zachowania ..

Shetanka , kolejne pytanie , a jak reagujesz jak Twój pies się stawia do innego psa ? No nie wiem , szarpiesz go , spinasz się , złościsz ... krzyczysz

jak reagujesz jak Ty zobaczysz psa ? czy masz w głowie - o kurde , zaraz się zacznie ?

Przepraszam , że to napiszę , takie tematy były tu omawiane kilka razy , poczytaj sobie ten dział , o różnych podłożach agresji i walki z nią
Czasem kilka rad , sposobów , wymiksowanych tj dostosowywanych do konkretnego psa , zdziała więcej niż sucha teoria ...

Wychowanie psa , niestety nie jest oczywiste , trzeba czasem pokombinować ... Dużo zależy od samego psa , jego charakteru , temperamentu , twardości ... no i od Ciebie :)

Posted

[quote name='Vectra']Shetanka , kolejne pytanie , a jak reagujesz jak Twój pies się stawia do innego psa ? No nie wiem , szarpiesz go , spinasz się , złościsz ... krzyczysz

Staram się wypatrzeć psa zanim mój pies go wypatrzy, i jeżeli jest to możliwe to jak najszybciej skręcić/iść na około. Nie zawsze jednak jest to możliwe, więc przeważnie zanim Chrupek zobaczy innego psa, daję komendę 'równaj' i idę bardzo szybko, czasami nawet biegnę, bo wtedy pies patrzy się przed siebie a nie np. na boki... jednak kiedy jakiegoś psa nie zauważę, bo np. 'wyskoczy' z bocznej uliczki, staram się Go odwołać głosem, a jeżeli jest już na to za późno, to niestety pozostaje mi tylko szarpanie smyczą, bo nic innego nie pomaga...

jak reagujesz jak Ty zobaczysz psa ? czy masz w głowie - o kurde , zaraz się zacznie ?


Na początku byłam bardzo zdenerwowana, teraz już jednak podchodzę do tego 'lżej', staram się myśleć co zrobić a nie panikować... Najgorzej jest jak na polu już jest spuszczony i widzę gdzieś dalej psa... Mimo paniki przeważnie udaje mi się go odwołać ewentualnie złapać, ale wiem że łapanie nie jest dobrym rozwiązaniem...

Przepraszam , że to napiszę , takie tematy były tu omawiane kilka razy , poczytaj sobie ten dział , o różnych podłożach agresji i walki z nią
Czasem kilka rad , sposobów , wymiksowanych tj dostosowywanych do konkretnego psa , zdziała więcej niż sucha teoria ...


Ok, zaraz poszukam ;)

Posted

Przejrzałam wszystkie strony, znalazłam kilka tematów dot. agresji samiec-samiec ale w żadnym nie było konkretniejszych odpowiedzi czy rad :shake: Starałam się nie przeoczyć niczego, ale może jednak coś ominęłam? Wchodziłam tylko w tematy zatytułowane 'Agresja do samców' , 'agresja do innych psów' itp... Może ktoś wie pod jakim tytułem ukrywa się rozwinięty wątek tej agresji?

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Z książek mogę polecić 'Click to calm' - ładnie opisane są reakcje psa na czyny właścicielki.


Mogłabyś podać autora?
I jeżeli wiesz, to gdzie (przez internet) można kupić tą książkę?

Posted

Emma Parsons, ja zamawiałam przez empik i miałam dosyć szybko po ok. 2-3 tygodniach już była u mnie:) Jeszcze możesz kupić na stronie Karen Pryor jako e-booka, albo normalne wydanie ale wtedy przesyłka chyba drogo wychodzi. Z e-baya nie opłaca się zamawiać - albo nie wielka różnica ceny z tą empikową, albo nawet drożej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...