APSA Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Napisałam taki tekst: Michałek to wyjątkowy piesek, piesek z charakterem. W stosunku do obcych zachowuje dystans, nie spoufala się z nieznajomymi. Ale dla swoich ludzi jest miłym kompanem lubiącym pieszczoty. Choć ma już swoje lata jest psem aktywnym i energicznym, bardzo lubi spacery. Z psami się dogaduje, choć ma swoje zdanie i lubi mieć kontrolę nad tym, co się dzieje. To psia osobowość schowana w niepozornym ciele ;-) Niestety ponieważ się nie wyróżnia wyglądem, w schronisku czeka już wiele lat. Morisowa, może być? Dałam też ogłoszenia na allegro, ale.gratkę, ojej, gumtree i adopcjępsa.pl. Quote
Lionees Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 No niech nasz Michałek znajdzie w końcu domek,no:placz: Quote
APSA Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Trzeba ogłaszać, ogłaszać i ogłaszać. I mieć nadzieję. Kolejne materiały do wykorzystania :razz: Potrafi być słodki :loveu: Quote
wtatara Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 jest śliczny, z tymi zdjeciami ma dużo większe szanse Quote
wtatara Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f99/kwiatowy-bazarek-na-ogloszenia-dla-michalaka-do-15-v-136031/#post12160603 oto bazarek zapraszam Quote
Lionees Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 Tak czytam o tym schronie na Paluchu w którym jest Michałek i aż sama nie wiem co mam myśleć:roll: Mam nadzieję,że Michałek ma się tam całkiem nieźle,bo wieści o psiakach są niepokojące:roll: Quote
morisowa Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 tak, tamten to Jusi i biały to właśnie Mango z drzwi duży to taki staruch, trochę dziwny, raczej fajny, charakterny, ale miły. Jako jedyny jest nadal w tym fotografowanym boksie (z Kalimbą siedzi i Matti tam był, zanim poszedł do adopcji). Quote
morisowa Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Wczoraj się dowiedziałam. Michałek nie żyje. W sobotę został poturbowany i trafił do szpitala. Zmarł w niedzielę rano. Jak to się stało? Nie wiem, nie było mnie przy tym, nie ja wyciągałam go pogryzionego. Ale przypuszczam, że dorwała go amstaffka z sąsiedniego boksu (wyrwała dwie deski zabezpieczające, zgłaszałam, prosiłam, mówiłam, że pilne.... ale czy tam kogoś to obchodzi? :roll: ). Bo to działa w ten sposób: amstaff przez kraty łapie ogon, łapę albo cokolwiek i "przeciąga" psa przez kraty. Pies się broni, wyje z bólu, miota się. Na to reaguje reszta boksu ofiary ... rzucając się na niego... Już kiedyś inna amstaffka (Wandzia) tak załatwiła psa - ona przez kraty odgryzała owczarkowi ogon (znalazłam ten ogon w boksie amstaffki :roll: ) więc "kolega" z boksu go udusił. Uroki Palucha :shake: Quote
wtatara Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Michałku przepraszam , nie zdąrzyłam Ci pomóc:shake::shake::shake: Quote
t_kasiek Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 :-(:-(:-(:-(:-( tak bardzo mi przykro :placz::placz::placz: Quote
katik Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Straszna śmierć :( Biedny Michałek :( Teraz już nikt go nie skrzywdzi. :( ['] Quote
Redpit Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 (*) (*) (*) smutne - :mad: dla pracowników... fajny był :-( Quote
magdyska25 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Michałek tak mi przykro...:shake:..... Przepraszam ale sprawa jest pilna...Następny pogryziony ze schroniska na Paluchu...w szpitalu...zbieramy na hotelik!!! http://www.dogomania.pl/forum/f1161/7-lat-samotnosci-pogryzienie-co-jeszcze-kreciol-wrak-psa-zbieramy-na-hotelik-145069/#post12857794 Quote
morisowa Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 A wiecie co najgorsze? Ostatnio się dowiedziałam. Tydzień po jego śmierci Aneta znalazła dom dla niego, namówiła swoją sąsiadkę. Zadzwoniła, żeby się upewnić, że wszystko ok i dowiedziała się, że za późno. Pies kilka lat czekał a dom pojawił się kilka dni za późno... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.