seawoman Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Temat powinien tyczyc sie tylko psow ktorzy wlasciciele sa pewni ze zawsze upilnuja, bo jak nie to lepiej poddac sie zabiegowi i nie powiekszac schronisk. Mam pytanie wlasnie WYLACZNIE do osob ktore swoich pociech nie wykstrowały. Czy byly jakies choroby z tym zwiazane i w jakim wieku?? Moj przypadek, pies mieszaniec owczarka niemieckiego. Imie: Kończo. Zyl 14 lat, w wieku 13 lat dostał raka. Nigdy nie wykastrowany. Takze pod koniec mial duze problemy z tylnymi nogami, nie mial sily nimi poruszac dobrze, wiec pod gorke ciezko bylo mu wejsc. Nie mial nigdy zadnej suczki, był bardzo dobrze pilnowany. Został uśpiony. Czy nie żałuje?? To było dawno temu, ok 15 lat temu, więc sterylizacja nie była popularna. Chyba nie, bo był juz stary i miał problemy z chodzeniem, co innego gdyby raka dostał w wieku np 7 lat. Mialam potem suczke wykastrowana mieszanca i w jej wypadku nie wiem czy byl to dobry wybor bo juz zawsze byla otyła i miała czeste problemy ze stawami z tego powodu. Aktualnie suczka rasowa, pilnowana wiec nie chce jej niepotrzebnie meczyc. Chcialam sie dowiedziec wlasnie czy wasze zwierzeta chorowaly bez kastracji i w jakim wieku bo to wazne czy jesli jest duze prawdopodobienstwo choroby to czy wystepuja one w mlodym wieku czy juz pod koniec zycia psa, a moze jest duzy % prawdopodobienstwa iz pupil nie zachoruje? Czy sa jakies badania o % prawdopodobienstwa choroby w mlodym wieku? Quote
dzodzo Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 moje psy-bo zazwyczaj byly to psy- nie byly kastrowane a przez 30 lat mojego zycia troche ich się przez moj dom przewineło nie były kastrowane bo nikt nie miał swiadomości problemu,ja też nie,suczki tez byly ale przygarniete i w sumie obie w ciązy przygarniete:roll: były to psy generalnie w typie duzych ras, dog, sznaucery olbrzymy, briard, bokser, dobermany-więc żyły tak w oklolicach lat 8- 10 co w przypadku dużych ras jest normą i nie chorowały, weterynarza odwiedzaly tylko przy szczepieniach!!! 1,5 roku temu przygarnelam ze schronu wysterylizowaną, starsza dobermankę-zyła z nami krótko bo rok(mam nadzieję, ze najszczesliwszy w jej zyciu), mocno chorowała-stawy,wątroba, nieustannie weci i leki, mocno tyła i miała ogromny apetyt-to po czesci z powodu sterylki, po czesci sterydow zapewne teraz mam mlodziutka, obecnie 10 mc rodowodową dobermankę i o ile przy jej zakupie byłam zdecydowana ją wysterylizowac teraz juz nie jestem taka pewna czy to zrobie, mimo ze byłoby to dla mnie wygodne rozmnazac nie bede jej na pewno ale usłyszałam tak rozne opinie na temat sterylki, ze o ile nie bedzie takiej koniecznosci-chyba sie nie zdecyduje Quote
diabelkowa Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 bierzcie pod uwage ze nie kazdy kastrat musi od razu grubnac mozna przy kastracie tez trzymac linie w niektorych przypadkach jest trudno ale da sie, i wiele psow nie wykastrowanych ma problemy z otyloscia i stawami. Quote
dzodzo Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 to fakt,że nie jest to regułą moj kastrowany kot trzyma sie wagowo całkiem dobrze, weterynarz nie mogł sie ostatnio nadziwic, ze 6 letni kastrat ma taka dobra linię;) Quote
diabelkowa Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 psy od olka kastraty a linia jak u francuskich modelek:evil_lol: Quote
revii Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 U mnie w domu nigdy nie było kastrowanego psa, obecny pies też nie jest i kolejne też raczej nie będą. Głównym powodem jest niechęć mojej mamy do kastracji w przypadku gdy nie ma problemów z psem i bynajmniej nie utrudnia mu to życia. Nasz poprzedni rottek dożył wieku 9. lat w doskonałej kondycji - żadnych problemów zdrowotnych jedynie już pod koniec problemy z sercem (ale to chyba jest niezależne od kastracji...) Obecny psiak też jest niekastrowany - ma 6 lat i ma słaby organizm, ale jeszcze nie przechodził takiej choroby, która mogłaby się wiązać z faktem niewykastrowania... Oba psy nigdy nie były dopuszczane do suczek z cieczką, nie kryły i dobrze znosiły cieczki u suczek po sąsiedzku (tzn. nie próbowały i nie uciekały, nie wykazywały mniejszej ochoty do współpracy z człowiekiem - jedynie miały więcej roboty przy obszczekiwaniu koczujących nieopodal "zalotników" ;)). Poza tym w kontaktach z innymi psami (obojga płci) również nie wykazywały problemów. To chyba tyle... :lol: edit: aby było ciekawiej: oba psy bez rodowodu :p Quote
dzodzo Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 no wlasnie to ciekawe ale moje psy tez nie wykazywaly nadmiernego zaaferowania cieczkami suczek w okolicy moj ukochany briard Parys przez 10 lat zycia nie pokrył nic i nie wykazywał nawet chęci!!! na dogomanii popieranie sterylizacji jest jedyną poprawną politycznie postawą i ja to popieram w całej rozciągłosci ;)jesli ma sie przyczynic do zmniejeszenia bezdomnosci-ale nie nie naraze mojej suki bez wyraźnej przyczyny na kolejna narkozę Quote
sota36 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Moj niekastrowany- przerost prostaty i cysty nowotworowe:( Quote
revii Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 sota36 napisał(a):Moj niekastrowany- przerost prostaty i cysty nowotworowe:( A w jakim wieku? Quote
revii Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 dzodzo napisał(a):no wlasnie to ciekawe ale moje psy tez nie wykazywaly nadmiernego zaaferowania cieczkami suczek w okolicy moj ukochany briard Parys przez 10 lat zycia nie pokrył nic i nie wykazywał nawet chęci!!! Moim zdaniem pies, który nigdy nie był dopuszczony po prostu nie wie co traci ;) i mu na tym nie zależy :lol: dzodzo napisał(a): na dogomanii popieranie sterylizacji jest jedyną poprawną politycznie postawą i ja to popieram w całej rozciągłosci ;)jesli ma sie przyczynic do zmniejeszenia bezdomnosci-ale nie nie naraze mojej suki bez wyraźnej przyczyny na kolejna narkozę Ale żeby nie było, że ja mam coś przeciwko! Doskonale znam zalety kastracji, a moim ulubionym przykładem są konie - oprócz wartości rozpłodowej niczego więcej nie tracą - jeździ się na nich tak samo dobrze ;) Quote
sota36 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 revii napisał(a):A w jakim wieku? no tak, zampomnaialm dodac.... braklo 7 tygodni do 13 latek:( Quote
revii Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 sota36 napisał(a):no tak, zampomnaialm dodac.... braklo 7 tygodni do 13 latek:( Ojej... Słuszny wiek... Ja boję się starości mojego psa - i tak choruje, a wiek zdrowia nie dodaje :shake: Quote
Martens Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 U mnie w rodzinie były 2 samce (nie konkretnie moje) niekastrowane. Jeden odszedł w wieku 20 lat na niewydolność serca; drugi przybłeda z ulicy, po ok. 5 latach od znalezienia uśpiony z powodu agresji na tle neurologicznym. Żaden nie chorował z powodu braku kastracji. Quote
joaaa Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Ja znam kilka przypadków przerostu i raka prostaty u niekastrowanych samców: boksera,onka, airedale terriera i trzech mieszańców. Ale znam też przypadki niekastrowanych, które nie miały takich problemów. Jeżeli chodzi o suki, to wg. badań(info od dra Jagielskiego) kastracja przed pierwszą cieczka zminiejsza ryzyko wystąpienia chorób sutka do kilku dziesiątych procenta. Kastaracja po drugiej cieczce zmniejsza prawdopodobieństow juz do dwudziestu paru procent. Oczywiście im później, tym ryzyko chorób większe. I jeszcze dochodzi możliwość ropomacicza i nowotworów dróg rodnych. Ja mam doga kastrata z adopcji, nie ma żadnych problemów z tyciem. Quote
karjo2 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 2 samce, kundelki, jeden prawie 19 lat, drugi o rok mlodszy, niekastrowane, do konca bez zmian nowotworowych prostaty. Obecnie 8-latek, tez jajcarz, bez problemow z cieczkami, hormonami, prostata. Quote
Blow Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Miałam sukę nie poddaną zabiegowi kastracji.W wieku ok 7-8 lat na listwie mlecznej zaczęły się pojawiać guzy,dużo guzów, ciąża urojona co cieczkę...To nie były przyjemne doświadczenia ani dla mnie ani dla suni. A problem otyłości u kastratów nie jest dla mnie argumentem.Jasne, że jeden pies ma większe tendncje, inny mniejsze.Ale w gruncie rzeczy najwięcej zależy od właściciela i jego rozwagi.Miałam psy niekastrowane, obecnie mam kastrowanego-nie mamy żadnych problemów z utrzymaniem odpowiedniej wagi(pies, nie ja:diabloti:) oraz z kondycją. Pozdrawiam. Quote
analityk8 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Ja niestety nie poddałam mojej 13 letniej teraz suczki w porę sterylizacji czego konsekwencją było kilka ciąz urojonych i drobne guzki w listwie mlecznej. Po ostatniej cieczce, która trwała ok.4 tygodni guzki zaczęły gwałtownie rosnąć i zdecydowałam się na sterylizację z mastektomią. Ponieważ pracuję w patomorfologii materiał został zbadany i wyszedł rak przewodowy z przerzutami w okolocznych węzłach. Mimo wieku zniosła operację bardzo dobrze ale niestety w ciagu chyba 2 tygodni od operacji pojawiły się zmiany na skórze. Najpierw oczywiście antybiotyki maści na grzybicę,w końcy wymaz i nic wszytko negatywne. W końcu wzięłam do badania rozmaz w zeskrobin ze skóry i niestety jest to samo co w listwie mlecznej. Jutro mija 6 misięcy od operacj, zmiany na skórze powoli się rozlewają a ja patrzę na Kajunię i się zastanawiam czy to już ją boli czy nie. Czy w ogóle jest dobry moment na decyzję o uśpieniu:-( Apetyt jej dopisuje, gorzej ze spacerami bo mieszkam na 4 piętrze a suńka ma kłopoty ze stawami biodrowymi (waży ok.25 kg a pańcia też nie ma zdrowego kręgosłupa). Nie wiem co robić dalej nie chcę aby cierpiała :placz: Quote
joaaa Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Analityk, dopóki nie cierpi, to znaczy nie boli i ma chęć na życie, to chyba nie mamy prawa ingerować. Musisz pomagać ze spacerami, mam nadzieję, że dasz radę. Dopóki chce żyć, jeść, wychodzić. Dopóki nie boli. Ja przeszłam w lutym przez pytania, czy już, czy jeszcze. Jak odpowiedzieć, nie jesteśmy bogiem. Ale teraz wiem, że będę kastrować jak tylko można najwcześniej. Wszystko niehodowlane bym kastrowała! Quote
gops Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 moj pudel 11 letni nie jest kastrowany ale przez to za kazdym razem gdy suczka gdzies na osiedlu miala cieczke ja nie mialam spaceru , byl strasznie pobudzony , nie chcial isc tylko ciagnal w tamta strone, a gdy suczka w klatce miala cieczke a mamy w klatce 3...to stal pod drzwiami u mnie w domu i piszczal,wyl ,skomlal i wydawal inne nie zidentyfikowane dzwieki ;) teraz ma 11 lat i nie reaguje juz tak mocno na cieczki chociaz ich nie ignoruje ;) ma padaczke ale to nie od kastracji zalezy a oprocz tego to ma sie dobrze ;) od 2 tyg mam w domu suczke , od 3 dni jest po sterylizacji i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze :razz: gdyby teraz tak mozna bylo sie cofnac to moj pies na pewno bylby wykastrowany ;) Quote
Martens Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 joaaa napisał(a): Ale teraz wiem, że będę kastrować jak tylko można najwcześniej. Wszystko niehodowlane bym kastrowała! Nie zgodzę się z Tobą zupełnie. Ale tak to już jest - kto naciął się na choroby układu rozrodczego, zachwala kastrację; kto babrze się ze schorzeniami, które wystąpiły w jej wyniku - już niekoniecznie. Quote
torpi Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Moj doberman nie był kastrowany i nie było nigdy z tego tytułu problemów. Tatusiem nigdy nie był. Co prawda był temperamentny i często szukał zaczepki z dużymi psami, ale nigdy nie było problemów z suczkami - żadnych ucieczek, wariacji, nawet nie wiedziałam że jakaś sucz w okolicy ma cieczke póki właściciel nie powiedział. Odszedł w listopadzie :-( w marcu skończyłby 11 lat. Zabił go skręt żołądka - więc raczej bez związku z posiadaniem jajek. W przyszłości też chcę mieć dobermany i zastanawiam się już teraz czy kastrować/sterylizować czy nie. Quote
zaba14 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 torpi napisał(a):Moj doberman nie był kastrowany i nie było nigdy z tego tytułu problemów. Tatusiem nigdy nie był. Co prawda był temperamentny i często szukał zaczepki z dużymi psami, ale nigdy nie było problemów z suczkami - żadnych ucieczek, wariacji, nawet nie wiedziałam że jakaś sucz w okolicy ma cieczke póki właściciel nie powiedział. Odszedł w listopadzie :-( w marcu skończyłby 11 lat. Zabił go skręt żołądka - więc raczej bez związku z posiadaniem jajek. W przyszłości też chcę mieć dobermany i zastanawiam się już teraz czy kastrować/sterylizować czy nie. miałaś szczescie ze trafil Ci sie taki pies, ja mam samca ktory czuje kazda suke w okolicy... 5 nad ranem pobudka bo piszczy, wyje... ucieczki na spacerach wiec chodzil tylko na smyczy, ogolnie nie ciekawie, bo po przyjciu z dlugiegooo spaceru on nadal stał pod drzwiami i piszczał, a jak mogl to uciekał na balkon... kastracja w jego wypadku odpadła bo jest stary i chory... moja sasiadka ma jamnika ktory moze bawic sie nawet z suka w cieczce,w ogole nie jest zainteresowany jej osoba... :crazyeye: Quote
Baski_Kropka Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Ja mam 3,5 letniego Haszczaka po kastracji. Był reproduktorem z papierami, niestety przerost prostaty z cystami... Ale szczerze to po kastracji jego zachowanie się nie zmieniło wbrew opinią, nie zrobił się spokojniejszy czy bardziej usłuchany niż był dotychczas. Cieczki g jedynie przestały jako tako interesować. A jeśli poczuje zwierzynę to i tak zdarza mu się zwiać ;) Nie jestem w stanie powiedzieć czy sterylizacja/kastracja są dobre czy nie. Jeśłi występuje taka potrzeba, lub są duże problemy podczas cieczek to jest to pewnie dobre rozwiązanie. Ważne jest aby w takim przypadku wybrać dobra przychodnię wet. z dobrymi sterylnimi warunkami, a po zabiegu bardzo dbać o higienę tego miejsca. Mam też suczkę kundelkę 3 miesiące ma obecnie, na 1000% nie chcę żeby miała szczeniaki. Jest bardzo malutka, i raczej wiele większa nie urośnie, i jeśli niebędziemy miały problemów zdrowotnych, lub jakoś specjalnie wielu zalotników, to zapewnie nie zdecydujemy sie na zabieg. Z Haszczakiem natomiast z waga mamy problemy odkąd zabrałam go z hodowli, a psiak ma naprawdę dużo ruchu i biega w zaprzęgu. Dla psów otyłych polecam specjalistyczne karmy, pomagaja jeśli się je odpowiednio stosuje ;) Quote
zaba14 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Baski_Kropka napisał(a):Ja mam 3,5 letniego Haszczaka po kastracji. Był reproduktorem z papierami, niestety przerost prostaty z cystami... Ale szczerze to po kastracji jego zachowanie się nie zmieniło wbrew opinią, nie zrobił się spokojniejszy czy bardziej usłuchany niż był dotychczas. Cieczki g jedynie przestały jako tako interesować. A jeśli poczuje zwierzynę to i tak zdarza mu się zwiać ;) Nie jestem w stanie powiedzieć czy sterylizacja/kastracja są dobre czy nie. Jeśłi występuje taka potrzeba, lub są duże problemy podczas cieczek to jest to pewnie dobre rozwiązanie. Ważne jest aby w takim przypadku wybrać dobra przychodnię wet. z dobrymi sterylnimi warunkami, a po zabiegu bardzo dbać o higienę tego miejsca. Mam też suczkę kundelkę 3 miesiące ma obecnie, na 1000% nie chcę żeby miała szczeniaki. Jest bardzo malutka, i raczej wiele większa nie urośnie, i jeśli niebędziemy miały problemów zdrowotnych, lub jakoś specjalnie wielu zalotników, to zapewnie nie zdecydujemy sie na zabieg. Z Haszczakiem natomiast z waga mamy problemy odkąd zabrałam go z hodowli, a psiak ma naprawdę dużo ruchu i biega w zaprzęgu. Dla psów otyłych polecam specjalistyczne karmy, pomagaja jeśli się je odpowiednio stosuje ;) z sterylizacja jest tak, że np. przy adopcjach kazdy chce miec pewność ze tych szczeniaków nie bedzie i sunia czy pies przechodza zabieg przed pojsciem do nowego domu i to jest dobre, bo niby jak zaufac obcej osobie? ale tak jak piszesz, jestes swiadoma tego wszystkiego a wiec nie jestes tak całkiem szarym czlowiekiem w tej dziedzinie wiec bedziesz suni pilnowac, z drugiej znow strony jako starsza moze dostac ropomacicza co moze ja zabic... a patrzac na to ze po zabiegu nie bedzie trzymac moczu? zdarza sie zadko ale jednak.. wiec decyzja takze jest ciezka, ale mimo wszystko ja za siebie jestem pewna, ani suki ani psa bym nie dopuscila jesli nie ma to na celu ulepszenia rasy, wiec w cieczce bym pilnowala jak oka w głowie Quote
mistwalker1006 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 witam wszystkich w tym bardzo ciekawym temacie:) kastracja czy nie oto jest pytanie, ludzie zastanowci sie cy wy wygadujecie, pies wykastowany czy nie to nie ma znaczenia ile lat pozyje i jakie bedzie mial schorzenia czy choroby, jezeli waszych przykladow sluchac to moje psy obydw wykastrowane, suczka( rotwiller i doberman mix) ma juz 12 lat i trzyma sie dobrze, a pies ze schroniska 2 letni, nic mu nie przeszkadza, kastracja jest zeby nie bylo niechcianych szczeniat, mniej klopotow z psami, a mity ze beda grube ze im niewygodnie co za bzdura... sprawdzcie na historie Husky, na syberi tylko jeden piez w zaprzegu byl niekastrowany a reszta to kastraty jakos rasa przezyla i jest zdrowa :) z kastracja jest tylko jeden problem, chcesz zeby twoj pies mial szczeniata czy nie?? jezeli tak to nie kastroj a jezeli nie to bedzie dla Ciebie lawiej i doa niego, i nie bedzie w prasie artykolow ze znalezono szczeniaki w smietniku czy bedziesz szukac domow dla pieskow, i bedzie mniej "bazarowcow" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.