Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

coztego - SUPER! :wink: Naprawde...ucze ja zabaw z pilka, oddawania itp od jakiegos miesiaca - i jestesmy na tym etapie, ze potafi sie na mnie skupic nawet jak na polu jest pies. Nie jest tak zawsze, ale najczesciej...Oczywiscie nie bawie sie z nia kiedy obok biega pies - ale czasem rzucalam pilke bo nie zauwazylam innego psa...Aza tez, a jak zauwazyla to i tak leciala do mnie :) Przybiega i po drodze najczesciej rzuca pilke - tzn nie przynosi pod nogi, ale nie wymagam tego...Najczesciej jakies 1 metr czaaasem 1,5 wyrzuci pilke i leci do mnie siada i czeka na smakolyk :)
Bylo ciezko, bo na poczatku oczywiscie pilki nie oddawala.
Na tych zdjeciach wlasnie wyleciala jej pilka po drodze do mnie z pyska. Jednak jak tylko ja zlapala szybko poleciala do mnie po nagrode ;)

Posted

Agnes napisał(a):
Najczesciej jakies 1 metr czaaasem 1,5 wyrzuci pilke i leci do mnie siada i czeka na smakolyk :)

Oczywiście pytam nie bez powodu... :roll: Kreska piłki nie oddaje, żaden smakołyk jej do tego nie skłoni... :evil: Przez to aportuje tylko kije, bo z oddawaniem kijków nie ma takich problemów... :-?

Może jednak popracuję nad tymi piłkami... :hmmmm:

Posted

Aza w ogole nie chciala przybiegac za pilkami, tzn biegla, ale mnie miala kompletnie gdzies. Stwierdzilam - antytalencie do aportu i dam sobie spokoj. Ale namowila mnie asher - potem z zazdroscia patrzylam na aportujace psy i...wzielam sie za to sama :) Najpierw na lince, zeby w ogole przybiegala do mnie...linka 10 m i na ta dlugosc max rzucalam pilke, potem ciut dalej. Na poczatku rzucalam moze z 5 razy potem spadalo zainteresowanie. I zwiekszalam czas rzucania pilek. Piszczalam przy tym, wolalam, skakalam, biegalam - zeby zwrocic uwage psicy ;) Udalo sie...teraz bardzo fajnie biegnie, ale nadal musze uwazac, zeby nie rzucic o ten jeden raz za duzo. I nie rzucac w nowych miejscach. Jeszcze nie...Dzisiaj np rzucalam pilke jak psy w oddali sie bawily - bylo ok...Na koncu tylko sie odwrocila w ich strone, ale zaczelam piszczec wolac i przybiegal do mnie ;) Jak jest za cieplo tez nam gorzej idzie...
Jest duzy postep, bardzo. Nie wierzylam, ze dojdziemy do takiego momentu. Warto...w moim przypadku oprocz zabawy dla mnie i dla Azy jest zmeczenie jej...Musi troche spuscic pary. Poki co nie meczy sie az tak jak z psami, ale wystarcza nam...Niedlugo mam zamiar dolozyc w koncu ten rower do naszych spacerow, tylko tu sie troche boje ;)

Posted

Agnes napisał(a):
Stwierdzilam - antytalencie do aportu i dam sobie spokoj.

Kreska aportować uwielbia, aportuje wszystko cokolwiek jej rzucę i nigdy nie traci zainteresowania tą zabawą :lol:
Tylko piłki nie chce mi oddawać :evil: Rzucam, ona leci, przynosi piłkę w podskokach, kładzie się koło mnie i obgryza piłkę. Wołam ją, podchodzi, ale jak tylko wykonam jakiś gest w jej stronę, to natychmiast podskakuje i zachęca do gonitwy... :fadein: I po zabawie... :evilbat:

Posted

Aza tak wlasnie robila z pilka - prokowala do zabawy, do ganiania jej.
Kupilam nowa pilke, taka fajna gumowata, fajnie sie odbija.
Ale zeby zawsze do mnie przybiegla to najpierw tylko na lince i trzymalam koniec linki. Jak podbiegla do pilki, zaczelam wolac i lekko szarpnelam linka. Jak biegla juz trzymalam smakolyk w reku, jak przybiegla kazalam jej usiasc i dalam smakolyk. W momencie gdy widziala smakolyk sama wypuszczala pilke.
No i nikomu nie pozwalam sie bawic w "ganianego" z Aza, mamy mocno ograniczone zabawy z innymi psami...

Posted

[quote name='Agnes'] W momencie gdy widziala smakolyk sama wypuszczala pilke.
No właśnie... :-? I tu masz klucz do sukcesu, dla mnie chyba nieosiągalnego... :evilbat:

mamy mocno ograniczone zabawy z innymi psami...

My też, zdecydowanie wolę, jak suczysko bawi się ze mną i na mnie koncentruje, od biegania za innymi psami.
Jak mam kij w ręce, to inny pies może Kresce na ogon nadepnąć, a ona na niego nie zwróci uwagi :wink:

W każdym razie: Gratuluję! Miło patrzeć na fotki Azuli z piłeczką :kciuki:

Posted

a moj piesio wogole nie chce przyjmowac nagrod na dworze, niczego na spacerze nie zje, nie wiadomo co bym mu oferowała... karme, parowke, szynke... kompletnie sie nie tknie, a w domu za to zrobiłby nie mal wszystko :roll:

Posted

coztego dziekuje :) jeszcze nam daleko do takiego etapu jak u Kreski z patykiem...Generalnie Aza sie skupia na mnie, ale jeszcze nie w 100% Choc mam nadzieje, ze dojdziemy do tego :)
To jeszcze zdjeci z pilka :)




Posted

coztego napisał(a):
zaba14 napisał(a):
a moj piesio wogole nie chce przyjmowac nagrod na dworze

A to Ci dziwadło :lol: Można powiedzieć: pies stworzony do szkolenia :wink:


wredna małpa i tyle :-?

Agnes zdjecia w ruchu sa swietne! :angel:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...