Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agnes napisał(a):
edit: juz drugi raz Fundacja Viva wybrala moje zdjecie do kalendarza 2009. Tym razem nie bedzie to Aza, a pies sasiadow dzialkowych (mieszanka beagle) Serdecznie zapraszam do zakupu, bo cel szczytny

Gratuluje :multi: To ten psiak między dwoma kotami? :cool3:

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

BBeta tak to ten na dole, a dokladnie:


pies ze zmarszczka:eviltong: jak napisala zaba14

juz mam "wizje" co do kolejnego psiaka:cool3: zobaczymy, czy Viva bedzie miala taka sama:eviltong:

Cerber dziekuje:loveu:


Ja chce miec takie jazdy do konca jak dzisiaj:loveu::loveu::loveu: Cudnie - raz zgasl bo sierota chcialam ruszyc z 3ki i pod koniec na swiatlach, a tak idealnie, ronda super, parkowanie idealnie, dobrze mi sie jezdzilo achhh:loveu::loveu:

Posted

Agnes napisał(a):
Cudnie - raz zgasl bo sierota chcialam ruszyc z 3ki


Eee cienias jesteś :eviltong: Ja notorycznie ruszam z 2ki, a z 3ki tez mi nieźle idzie :evil_lol:
Mój instruktor ręce załamywał :evil_lol:

Posted

Justa napisał(a):
Eee cienias jesteś :eviltong: Ja notorycznie ruszam z 2ki, a z 3ki tez mi nieźle idzie :evil_lol:
Mój instruktor ręce załamywał :evil_lol:


haha - no u mnie to moja pierwsza wpadka i mam nadzieje ostatnia:evil_lol:

malymi krokami przyzwyczajam sie do Radarowej i panujacych tam tlokow:evil_lol: i jeszcze bardziej polubilam jazde:multi: niedlugo stukniemi 20h:cool3:

Azowa wczoraj zakroplilam i jak na zlosc i wczoraj wieczorem padalo i dzisiaj padalo, a my w lesie na dlugim spacerze...czy te krople mialy szanse sie jakos tam wchlonac? powiedzmy przez jeden dzien?:roll: obroza ma latwiejsza obsluge:eviltong:

Posted

Agnes napisał(a):
haha - no u mnie to moja pierwsza wpadka i mam nadzieje ostatnia:evil_lol:

Azowa wczoraj zakroplilam i jak na zlosc i wczoraj wieczorem padalo i dzisiaj padalo, a my w lesie na dlugim spacerze...czy te krople mialy szanse sie jakos tam wchlonac? powiedzmy przez jeden dzien?:roll: obroza ma latwiejsza obsluge:eviltong:


Mało hardkorowa jesteś :evil_lol::diabloti:

Myślę, że przez 24 godziny miały szansę.
Ja już nie kroplę, dopiero na wiosnę..

Posted

Justa ja juz nie chcialam dobijac mojego instr, ze nie potrafie ruszac widocznie:evil_lol:
ale co racja to racja...w polowie bylo najgorzej - czyzby brakowalo pomocy w kwestii sprzegla ze strony instr?:roll: nie wnikam:lol:

Bonsai dziekuje;) Ten piesek "dostal" od swojej mamusi jak byl maly...po nosie chyba pazurem - ma cos z nosem i brew jedna jest em zmarszczona - nie przeszkadza mu to w niczym;)
Co do zdjec...Viva co roku przysyla mi maila z tekstem o naborze do kalendarza. Za pierwszym razem trafilam tam po znajomosci - tj kolezanka mi powiedziala, ze szukaja. W tym roku juz sama pilnowalam i dosc szybko doczytalam w mailu od nich, ze szukaja nowych zdjec. Wymagania sa pewne co do jakosci - szczegolnie teraz, bo rok temu zdjecia byly "takie se":shake: ja zawsze wysylam ostre i z dobra rozdzielczoscia, ale nie kazdy...teraz napisali dokladnie jakie maja byc parametry, zdjecia w wylacznie z poziomie itp Wiec, ze zdjecie trafilo do kalendarza musi sie po prostu im spodobac ;) jak grafik sie nie czepia to spokojnie biora i sie z tego ciesza;) ja tez, moje nazwisko jest w kalendarzu (mam nadzieje, ze w tym roku rowniez);) I mam jakis udzial w calek akcji;)

Posted

i mamy zime:roll:

Aza przechodzi sama siebie...w zasadzie na kazdym spacerze znajdzie kuupe do zjedzenia:roll: Rece mi opadaja, jak przypilnuje ja przez caly spacer (co latwe nie jest, skoro biega po lesie) to na sam koniec i tak znajdzie...wlasnie dokonalam zakupow (ok 1 kg) gryzakow jak to nie pomoze...niby nie podchodze do tego na serio, ze takie rzeczy pomagaja, a z drugiej strony nie wiem co moge jeszcze zrobic...Wiec bedzie wcinac - zawsze sie przyda PO takim spacerze, zeby zapach zabic...dobrze ze suka przyzwyczajona jest do mycia zebow - to tez troche pomaga:roll:

Posted

Współczuję, że Aza zżera kupy. Całe szczęście, że Pieg niczego nie ma w zwyczaju zjadać z ziemi. Ba! On nie je nawet, jeśli coś do jedzenia zostawi się na dywanie lub spadnie na podłogę w kuchni (dopóki mu się nie powie, że może, czyli 'okej').

Posted

A to świntuch z tej Azuli..
Nie wiem co Ci poradzić, bo Galina nie gustuje w odchodach :roll: A jak coś dłużej zaczyna się wwąchiwać w grunt to ja ryczę "FEEEEEE!" i ona postulnie oddala się od miejsca zbrodni :eviltong:


Dzisiaj rano jak wstałam (w południe..) to po odsłonięciu rolet się zdenerwowałam :diabloti:
Ale może mnie to zmotywuje do porobienia zdjęć? :evil_lol:

Posted

paskuda paskuda...i krzyczec sobie moge jak ona juz je - tak samo sobie moge jak sie tarza goni za zwierzyna etc - nie ma szans:diabloti:
moze smrody pomoga:angryy:

a co do pogody...i aparatu - obawiam sie ze w taka pogode jak dzisiaj i 2-godzinny spacer jak dzisiaj szalenstwem by bylo wyjmowac aparat;) one NIE lubia niskich temperatur i ja to szanuje:evil_lol: pomijam fakt, ze ciagle cos popadywalo...

jednak szalenstwem sa moje biegi wieczorami - wczoraj akurat jak wyszlam zaczelo padac...buty mi przemokly ale i tak bylo fajnie:eviltong: ciekawe, ze tak malo ludzi teraz bega phi!:eviltong:

Posted

Agnes napisał(a):
jednak szalenstwem sa moje biegi wieczorami - wczoraj akurat jak wyszlam zaczelo padac...buty mi przemokly ale i tak bylo fajnie:eviltong: ciekawe, ze tak malo ludzi teraz bega phi!:eviltong:


Tak, deszcz i śnieg to są cudne zjawiska atmosferyczne w czasie biegu :loveu:
Ale jak robi się zbyt ślisko, to ja sobie odpuszczam.. Bo raz, że kolano, a dwa, że torebka stawowa kiedyś zerwana teraz potrafi zrobic taki wygibas, że boję się chodzić, a co mówić o biegu :evil_lol:

Posted

Justa napisał(a):
Tak, deszcz i śnieg to są cudne zjawiska atmosferyczne w czasie biegu :loveu:
Ale jak robi się zbyt ślisko, to ja sobie odpuszczam.. Bo raz, że kolano, a dwa, że torebka stawowa kiedyś zerwana teraz potrafi zrobic taki wygibas, że boję się chodzić, a co mówić o biegu :evil_lol:


no taaak:lol: ja czulam, ze buty niezle sie trzymaja, chyba ze wbiegne na przejscie dla pieszych - bo to jest sliskie:eviltong: ale dzis jest gorzej:shake: a ostatanio ciezko mi utrzymac regularne odstepy w bieganiu, ciagle cos - ostatnio przez tydzien straszny wiatr, a u mnie dosc odkryte tereny:roll:

Posted

jezdze konno caly sezon to i biegac mam zamiar - chyba ze jest pogoda jak dzisiaj, ze lod na chodnikach sie robi to nie wychodze, ale jak wczoraj? snieg? bez problemu i nie chce przerywac

Posted

Aga, na jaki rodzaj kursu teoretycznego chodziłaś do Jaru? Bo ja się zastanawiam nad dwudniowym weekendowym. Ale nie wiem, czy warto, może jednak lepiej poświęcić więcej czasu? Bo gruntowne przerobienie i nauczenie się teorii w dwa dni, w 30-to osobowej grupie wydaje mi się... niemożliwe :niewiem:

Posted

Ja chodziłam coprawda na do Jaru, ale na kurs 3 razy w tygodniu przez 2 tygodnie.
W domu nie uczylam się zbyt wiele. Dużo wyniosłam z zajęć.
A tak pozatym - testy testy testy.

Najtrudniejszy jest praktyk, nie oszukujmy się ;)

Posted

asher napisał(a):
Aga, na jaki rodzaj kursu teoretycznego chodziłaś do Jaru? Bo ja się zastanawiam nad dwudniowym weekendowym. Ale nie wiem, czy warto, może jednak lepiej poświęcić więcej czasu? Bo gruntowne przerobienie i nauczenie się teorii w dwa dni, w 30-to osobowej grupie wydaje mi się... niemożliwe :niewiem:


i ja mialam takie podejscie - ja wybralam najdluzsza wersje, przez 10 dni (od poniedzialku do piatku 2 tygodnie) po 2 godziny dziennie od 18.15 do 20.00/15
Kolezanka chodzila przez 5 dni po chyba 5 godzin i to jest takie sensowne. Ja jednak wiem, ze po 2 godzinach moj mozg sie zamyka i nie przyjmuje tak dobrze wiedzy ;) I nie zaluje, mialam czas to chodzilam...Jazdy mam jednak w przyspieszonym tempie - w miare mozliwosci codziennie, wiec czas kursu nie jest przerazajacy;)
Znajoma inna chodzila na ten weekendowy, ale ona miala podejscie pojsc posiedziec zaliczyc, i tyle...ja chcialam cos wyniesc z tych wykladow i wynioslam. Pomogly mi jak jeszcze jednoczesnie robilam testy na CD w domu;)

Posted

W moim przypadku w grę wchodzi albo weekendowy, albo ten 10 dniowy. Pięciodniowy odpada, bo zajęcia zaczynają się o 17-tej, a ja o tej godzinie dopiero konczę pracę.
A tak w ogóle, to właśnie sobie uświadomiłam, że najpierw muszę naprawić komputer, napęd cd mi nie działa.
Kurrrrrrrrrrrde :angryy:

Posted

asher napisał(a):
W moim przypadku w grę wchodzi albo weekendowy, albo ten 10 dniowy. Pięciodniowy odpada, bo zajęcia zaczynają się o 17-tej, a ja o tej godzinie dopiero konczę pracę.
A tak w ogóle, to właśnie sobie uświadomiłam, że najpierw muszę naprawić komputer, napęd cd mi nie działa.
Kurrrrrrrrrrrde :angryy:


to pomysl czy wysiedzisz tam tyle godzin - weekend - plus duzo ludzi bo o ile wiem, to wlasnie taki kurs ma "wziecie". Ja naszczescie czas mialam i mam,bo przeznaczylam go na prawko, wiec na spokojnie to wszystko robie.
A plytki odpalac musisz:eviltong:

Posted

zwariuje:roll:
przez ostatanie pol roku walczylam z weta, zeby wyniki moczu byly idealne - brak krysztalow, a odczyn kwasny - i tak wreszcie jest. Ale...flora bakteryjna - dosc obfita:roll: Nie wiem co to znaczy...znowu bede czekac na wizyte myslac:roll:

Posted

Justa napisał(a):
Kochana, ja wiem, że to trudne, ale nie siedź teraz w necie i nie szukaj co to może znaczyć, bo tylko sie naczytasz, przestraszysz i czarny scenariusz gotowy !
Czekaj spokojnie na konsultacje, tragedia sie nie dzieje. Pies je, bawi się więc nie martw sie na zapas ;)


nic nie znalazlam:eviltong: szukalam:eviltong:
wiem, ze to moze byc zapalenie pecherza, ale odczyn jest prawidlowy (a przy zapaleniu nie), bardzo mozliwe, ze to nic nie oznacza i mamy DOBRE wyniki:eviltong:

Posted

Kochana, ja wiem, że to trudne, ale nie siedź teraz w necie i nie szukaj co to może znaczyć, bo tylko sie naczytasz, przestraszysz i czarny scenariusz gotowy !
Czekaj spokojnie na konsultacje, tragedia sie nie dzieje. Pies je, bawi się więc nie martw sie na zapas ;)

Posted

Agnes napisał(a):
nic nie znalazlam:eviltong: szukalam:eviltong:
wiem, ze to moze byc zapalenie pecherza, ale odczyn jest prawidlowy (a przy zapaleniu nie), bardzo mozliwe, ze to nic nie oznacza i mamy DOBRE wyniki:eviltong:

Jeśli nie ma żadnych objawów, to wynik może oznaczać np. że naczynie do którego łapałaś siuśki nie było jałowe ;) Ale jeśli martwisz się strasznie, to zrób Azie USG :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...