Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Agnes napisał(a):
to czemu nie ma zdjec koni u Ciebie?:mad:
bez siodla to na tlustych polecam:eviltong:chociaz na tych latwo sie zeslizgnac, bo sa okragle ;)


Bo nie mam szkła do robienia zdjęć koniom.. Tutaj stałka się nie sprawdza.
Haha najwyraźniej wcześniej należy przetestować czy grzbiet jest dostatecznie otłuszczony :lol:

A tam w stajni stoi taka biedna kobyłka, co jakieś 2 miesiące temu złamała nogę na padoku - leży bidula w gipsie :shake: a chuda jak patyk, wszystkie żebra można policzyć :shake:
Za 3 tygodnie gips jej zdjemą i okaże się co dalej..

Posted

Justa napisał(a):
Bo nie mam szkła do robienia zdjęć koniom.. Tutaj stałka się nie sprawdza.


e tam trzeba sie zblizyc i bedzie git ;)
ja przy tych zdjeciach np lezalam bardzo blisko konia przed nim na trawie:eviltong:


Justa napisał(a):
A tam w stajni stoi taka biedna kobyłka, co jakieś 2 miesiące temu złamała nogę na padoku - leży bidula w gipsie :shake: a chuda jak patyk, wszystkie żebra można policzyć :shake:
Za 3 tygodnie gips jej zdjemą i okaże się co dalej..


to i tak dobrze ze zalozyli gips...widac sa szanse na wyleczenie
generalnie kon z taka noga...nie ma szans na normalne zycie i najczesciej skraca mu sie cierpienie

Posted

Agnes napisał(a):
e tam trzeba sie zblizyc i bedzie git ;)
ja przy tych zdjeciach np lezalam bardzo blisko konia przed nim na trawie:eviltong:


Teraz kończą ogradzać wybieg z trawą, to może uda mi sie na niej położyć, aczkolwiek nie zdziwiłabym sie, gdyby Nowa mnie zdeptała :eviltong:

to i tak dobrze ze zalozyli gips...widac sa szanse na wyleczenie
generalnie kon z taka noga...nie ma szans na normalne zycie i najczesciej skraca mu sie cierpienie


Miejmy nadzieję. Chwytają się czego mogą, bo szkoda konia - to jeszcze młoda Kobyłka :-(
Te sterczące żebra to da się pewnie zlikwidować (w tej chwili nie dostaje owsa) tylko żeby ta noga się zrosła..

Posted

Justa napisał(a):
Teraz kończą ogradzać wybieg z trawą, to może uda mi sie na niej położyć, aczkolwiek nie zdziwiłabym sie, gdyby Nowa mnie zdeptała :eviltong:


jak kon "normalny" to nic nie zrobi;) gorzej jak sie sploszy - wtedy szybka ewakuacja wskazana:eviltong:

Justa napisał(a):
Miejmy nadzieję. Chwytają się czego mogą, bo szkoda konia - to jeszcze młoda Kobyłka :-(
Te sterczące żebra to da się pewnie zlikwidować (w tej chwili nie dostaje owsa) tylko żeby ta noga się zrosła..


to jest paskudna sytuacja i trzeba przede wszystkim myslec o tym na jakie zycie potem moze sobie pozwolic kon
a schudl tez pewnie ze stresu

Posted

Agnes napisał(a):
jak kon "normalny" to nic nie zrobi;) gorzej jak sie sploszy - wtedy szybka ewakuacja wskazana:eviltong:


Fajnie było jak się spłoszyła a ja akurat wsiadałam z płotu :evil_lol:

to jest paskudna sytuacja i trzeba przede wszystkim myslec o tym na jakie zycie potem moze sobie pozwolic kon
a schudl tez pewnie ze stresu


Mam nadzieję, że weterynarz założył ten gips dlatego, że widzi szansę na wyleczenie.
Z drugiej strony już na pewno nie będzie tak biegać jak kiedyś.. A dla konia to całe życie przecież..
Ciężkie decyzje.

Posted

Justa napisał(a):
Mam nadzieję, że weterynarz założył ten gips dlatego, że widzi szansę na wyleczenie.
Z drugiej strony już na pewno nie będzie tak biegać jak kiedyś.. A dla konia to całe życie przecież..
Ciężkie decyzje.


dobry weterynarz ocenilby zlamanie i na tej podstawie ocenil szanse na jako taki powrot do zdrowia
wiem, ze gips sie nie zaklada za czesto, wiec miejmy nadzieje ze wie co robi
kon to duze i ciezkie zwierze i musi meic sprawne nogi
ale to roznie bywa

Posted

Justa napisał(a):
Działkowy pies = szczęśliwy pies :loveu: :multi:

Jak tam RTG?


nie robilam jeszcze
zrobie pewnie jak bede szla na nastepna wizyte - za jakies miesiac, poltora

Posted

Tinka:) napisał(a):
buty, zabawki ale nie psa, gazety... :roll:


a - no jesli o to chodzi, to nie bylo to tak latwo i prosto ;) ona ma 4,5 roku i jest nauczona co jej wolno a co nie - ale samo nie przyszlo ;)

Posted

Agnes napisał(a):
a - no jesli o to chodzi, to nie bylo to tak latwo i prosto ;) ona ma 4,5 roku i jest nauczona co jej wolno a co nie - ale samo nie przyszlo ;)

przecież wiem że samo nie przyjdzie : P

mój szczur w ciągu dwóch lat nauczył się tylko, że trzeba puścić jak pani karze, drugie tyle pewnie nam zajmie to, żeby nic nie brał...:roll:

Posted

Tinka:) napisał(a):
przecież wiem że samo nie przyjdzie : P

mój szczur w ciągu dwóch lat nauczył się tylko, że trzeba puścić jak pani karze, drugie tyle pewnie nam zajmie to, żeby nic nie brał...:roll:


Cierpliwość cierpliwość cierpliwość.

Może Gram widzi więcej korzyści w tym czego mu nie wolno? Staraj się przewartościować to co wolno, żeby myślał, że właśnie to się opłaca ;)

Posted

no i u nas dlugo wizyty na dzialce to bylo meczenie psa - zeby nie myslal o glupotach.
Najczesciej kopala doly, wyrywala rosliny...a teraz? pobiega za patykiem czy pilka i jest szczesliwa ;) ale i starsza - to tez napewno ma wplyw

Posted

[quote name='Agnes']no i u nas dlugo wizyty na dzialce to bylo meczenie psa - zeby nie myslal o glupotach.
Najczesciej kopala doly, wyrywala rosliny...a teraz? pobiega za patykiem czy pilka i jest szczesliwa ;) ale i starsza - to tez napewno ma wplyw

To akurat nie jest regułą - Galina na ten przykład wciaż ma głowę pełną głupich pomysłów (i coraz odważniejszych!) ale ja jestem wyczulona na jej wybryki i już wiem kiedy cos kombinuje :razz:

Posted

Justa napisał(a):
To akurat nie jest regułą - Galina na ten przykład wciaż ma głowę pełną głupich pomysłów (i coraz odważniejszych!) ale ja jestem wyczulona na jej wybryki i już wiem kiedy cos kombinuje :razz:


a ja nie mam sznaucera czy teriera a ogara - pewnie dlatego :eviltong:
i u Galiny 5 lat to nie to samo co 4,5 dla Azy, male dluzej zyje itp itd ;)

Posted

Justa napisał(a):
Cierpliwość cierpliwość cierpliwość.

Może Gram widzi więcej korzyści w tym czego mu nie wolno? Staraj się przewartościować to co wolno, żeby myślał, że właśnie to się opłaca ;)

mam problem z cierpliwością, jestem nadpobudliwa ; )

on to robi żeby zwrócić na siebie uwagę, no i zwraca. Tu potrzebna cierpliwość, której nie mam:cool1: przewartościowałam teraz tak oddawanie, na początku po prostu nie wiedziałam co robić i jak mi coś oddał to po prostu krzyczałam i przestał to robić, w sensie oddawać. Sama jakoś doszłam do tego, że trzeba spokojnie. Nauczyłam go komendy pogłaskać- tak jakoś samo z siebie wyszło, i jak tak mówię to po prostu się nie rusza, ja podchodzę, głaszczę i zabieram.

Agnes napisał(a):
no i u nas dlugo wizyty na dzialce to bylo meczenie psa - zeby nie myslal o glupotach.
Najczesciej kopala doly, wyrywala rosliny...a teraz? pobiega za patykiem czy pilka i jest szczesliwa ;) ale i starsza - to tez napewno ma wplyw

męczenie owszem pomaga, tylko moim problemem jest totalny nawał zajęć pozalekcyjnych. Jak wrócę ze szkoły mam najczęściej jakieś 20min na zjedzenie obiadu i wyjście z psem, później jest tylko Martyna ucz się i nic nie mogę zrobić. Więc po ciuchu tylko ćwiczenia umysłowe, ale to dla szczurka za mało. W każdym bądź razie staram się jak mogę i jakoś mi to wychodzi, szczególnie że to mój pierwszy pies i, nie oszukujmy się, rasy trudnej do wychowania ;)
kopać w ogródku nie kopie, wystarczyło jedno nie wolno:multi:

Posted

Agnes napisał(a):
a ja nie mam sznaucera czy teriera a ogara - pewnie dlatego :eviltong:
i u Galiny 5 lat to nie to samo co 4,5 dla Azy, male dluzej zyje itp itd ;)


Pewnie tak - popatrz u Poświaty - ona ma wszystkie 3 - Poświata na boku patrzy na 2 pozostałe (sznaucer + terier) jak na przygłupy ;)

Posted

Justa napisał(a):
Pewnie tak - popatrz u Poświaty - ona ma wszystkie 3 - Poświata na boku patrzy na 2 pozostałe (sznaucer + terier) jak na przygłupy ;)


no i wlasnie;)
i to mi pasuje u ogara - bo w domu spokojne, ale i aktywne kiedy trzeba :) czyli jak spuszcze ze smyczy, to i pobiegac lubi, przy rowerze pobiega
ale nie jest to wulkan...byl - przez 3 lata:eviltong:

Posted

Agnes napisał(a):
no i wlasnie;)
i to mi pasuje u ogara - bo w domu spokojne, ale i aktywne kiedy trzeba :) czyli jak spuszcze ze smyczy, to i pobiegac lubi, przy rowerze pobiega
ale nie jest to wulkan...byl - przez 3 lata:eviltong:


Ja też nie mogę narzekać.
Mała nic mi w domu nie zniszczyła, jest aniołem.
Upust emocjom i energii daje na dworze - i własnie takiego psa chciałam :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...