gops Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Aza posłanie pierwsza klasa :evil_lol: mieszkanie coraz ładniejsze :lol: Quote
Katerinas Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Agnes - Ciesze się bardzo, że Aza lepiej :multi: A posłanko ma boskie :) Quote
Alicja Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 :loveu: http://i1247.photobucket.com/albums/gg622/Prejska84/2012-02-24233013.jpg Z tym gnaniem do weta to jest tak że przy pierwszym poważnym przypadku zawierzasz swojego psa wetom , bo to oni powinni wiedzieć .... przy kolejnych razach ( zawiodłwszy się na fachmanach)gnasz na łeb na szyję nie zważając na porę .... przynajmniej u mnie tak było Quote
Agnes Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 U mnie za kazdym razem tak bylo, ze jechalam obojetnie ktora byla godzina czy 23 czy 2 czy 4 w nocy. Wstaje widze, z psem cos nie tak w samochod i jedziemy. Problem w tym, ze do tej pory nie wiedzialam gdzie mam jechac. Owszem slyszalam i klinice Multiwet i Elwet, ale tylko slyszalam. Nie wiedzialam nawet gdzie to. Do tej pory nie musialam z Aza jechac nigdzie na sygnale w nocy. Z poprzednia suka jezdzilam do lecznicy juz wspomnianej wczesniej przy ul. Kulczynskiego, mam blisko 5 min samochodem, ale sprzetu w zasadzie nie maja, wiec tak na prawde niewiele moga zrobic. Quote
Alicja Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 [quote name='Agnes']U mnie za kazdym razem tak bylo, ze jechalam obojetnie ktora byla godzina czy 23 czy 2 czy 4 w nocy. Wstaje widze, z psem cos nie tak w samochod i jedziemy. Problem w tym, ze do tej pory nie wiedzialam gdzie mam jechac. Owszem slyszalam i klinice Multiwet i Elwet, ale tylko slyszalam. Nie wiedzialam nawet gdzie to. Do tej pory nie musialam z Aza jechac nigdzie na sygnale w nocy. Z poprzednia suka jezdzilam do lecznicy juz wspomnianej wczesniej przy ul. Kulczynskiego, mam blisko 5 min samochodem, ale sprzetu w zasadzie nie maja, wiec tak na prawde niewiele moga zrobic.[/QUOTE] u nas przy pierwszej akcji było szukanie po omacku , teraz są 2 opcje , klinika w Gliwicach bądź Tychy , z tym ze Gliwice całodobowe , w normalnych przypadkach nasz wet ;) Quote
Justa Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 A osłuchwiali ją w tej pierwszej lecznicy wogóle? Bo przy tamponadzie z tego co mi się wydaje tony serca są stłumione. Najważniejsze to znaleźć takie miejsce i takich lekarzy którym można zaufać.. Dobrze, że macie już ten Elwet. Quote
Agnes Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 Tak osluchiwali, mozliwe ze na poczatku nic tam sie tak powaznego nie dzialo, w piatek tez byla osluchiwana u innego weta i podejrzenie padlo na arytmie... Problem jeszcze taki mamy, ze sucz nie chce za bardzo spac na swoim poslaniu (gabka 10cm + dry bed), nie wiem czy jej za miekko czy jak, non stop spi na dywanie. Quote
Justa Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 [quote name='Agnes']Tak osluchiwali, mozliwe ze na poczatku nic tam sie tak powaznego nie dzialo, w piatek tez byla osluchiwana u innego weta i podejrzenie padlo na arytmie... Problem jeszcze taki mamy, ze sucz nie chce za bardzo spac na swoim poslaniu (gabka 10cm + dry bed), nie wiem czy jej za miekko czy jak, non stop spi na dywanie.[/QUOTE] Ten płyn musiał mieć czas żeby się zebrać.. I pewnie dopiero kiedy zaczęły się problemy z oddychaniem było go już na tyle sporo że nie dało się tego przeoczyć. Z pewnością fakt, że mimo leków pies przez 4 dni nie czuje się lepiej, a wręcz przeciwnie powinien być sygnałem, że to na co leczymy to nie jest to na co pies choruje i powinno się poszukać przyczyny gdzie inadziej.. Ja patrzę na to wszystko pewnie z trochę innej perspektywy ;) A próbowałaś to jej posłanie przestawiać? Może miejsce jej nie pasuje? Jakiś przeciąg albo za gorąco? Quote
Agnes Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 No to prawda, nie znalazla sie ona tam z dnia na dzien (krew). Poslanie nie bardzo mam gdzie przestawic, w pokoju przez "poslanie Azy" ;) mam mocno ograniczone mozliwosci. Fakt spi pod oknem (najczesciej rozszczelnione badz zamkniete) kolo grzejnika (zakrecony), ale kurde nie mam jak zmienic polozenia. Quote
Justa Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Hehe skoro i tak śpi na 'posłaniu Azy' to chyba problem nie jest aż tak wielki? ;) A mieszkanko :loveu: Zazdrość to bardzo zła cecha !!! :diabloti: Quote
Agnes Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 Ja ja wpuszczam do wyra tylko w nocy, bo istnieje najmniejsze ryzyko, ze popusci (w nocy nigdy jej sie nie przytrafilo tfu tfu). Nie chce tylko, zeby caly dzien lezala na twardym badz co badz dywanie... Nie ma czego zazdroscic, to jeden wielki problem jak sie okazuje ;) Quote
Justa Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 A na dzień nie składasz łóżka? Może wtedy dałoby radę przestawić posłanko w inne miejsce na próbę? Problemów pewnie sporo, ale co własne gniazdko to własne gniazdko.. Ja na razie mogę pomarzyć. Quote
FredziaFredzia Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 http://i1247.photobucket.com/albums/gg622/Prejska84/2012-02-24233013.jpg Azunia szczęśliwa na wyrku! Quote
Agnes Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 [quote name='Justa']A na dzień nie składasz łóżka? Może wtedy dałoby radę przestawić posłanko w inne miejsce na próbę?[/QUOTE] skladam, ale to niewiele zmienia:lol: ten naroznik jest ogromny w porownaniu do mojego mikro pokoju ;) Quote
kakadu Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 cholera, zapisalam sobie w piątek w ulubionych bazarek ze zmuszaniem do wypicia earl grey'a, wchodze w zakladke i ląduję u was na wątku...; czary jakies czy co??? :crazyeye: nic nie rozumiem :shake: Quote
Katerinas Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Agnes -ale z tym posłaniem to teraz tak jej sie zmieniło? Quote
Asiaczek Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 W sumie, to, że Aza nie za bardzo chce lezeć na swoim posłaniu, to - owszem - jest jakis problem. Ale w porónaniu z tym problemem, co byl - to maly pikuś:) ciesze się, że z Azą jest lepiej. I może rzeczywiście tak byc, że z Azą juz nie pójdziecie na dłuuuugi spacerek.... Zostaną Wam tylko własnie takie 15-20 minutowe... Pzdr. Quote
Agnes Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Katerinas tak...i nie sadze, zeby to byl jej foch, wtedy bym sie tym nie przejmowala. Po prostu analizuje, czy ja cos boli, czy nie chce sie klasc na miekkim... Quote
Alicja Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 A może to po prostu jakiś kaprys Azy z tym leżeniem . Ozzy spał pół roku tylko z nami , TZ się wściekał ze posłanie miejsce zajmuje a pies i tak z nami śpi ...pewnego wieczoru Ozzy zlazł z wyra i znowu całe noce przesypia u siebie , czasami pokłada sie na dywaniku pod balkonem . Quote
Agnes Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Ona przez 8 lat takich cyrkow nie odstawiala:evil_lol: ale fakt, dzis zlazla w nocy z lozka i poszla do siebie. W dzien znowu lezy na dywanie, tak to bedzie miala modzele raz dwa, a tendencje ma:roll: Odbylysmy dzisiaj 20minutowy spacer:razz: Dluzszych nie bedzie do momentu kontroli u dr Garncarz. No i mam opory z zakladaniem jej szelek... Quote
Katerinas Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='Agnes']Katerinas tak...i nie sadze, zeby to byl jej foch, wtedy bym sie tym nie przejmowala. Po prostu analizuje, czy ja cos boli, czy nie chce sie klasc na miekkim...[/QUOTE] Agnes... a czy to nie jest związane z posikiwaniem? Mówiłaś, że zdarzało jej się popuszczać, po sterdydach. Może nasiusiała tam, i nawet wyprane i według nas czyste jej nie pasuje węchowo? My ludzie nie wyczujemy, ale pies ma wrażliwszy węch. Sama nie wiem... Może głupia teoria :oops: Wątpię aby to była kwestia miękkości. Bo jeśli coś by ją bolało, to bardziej właśnie na miękkim by się położyła... chyba... Może z bólem jej się kojarzy... Quote
Migori Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Katerinas, możesz mieć rację. Może Azulce się przydarzył wypadek. Ma to sens. Quote
Agnes Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 Aza nie zyje. Moje sloneczko odeszlo dzisiaj godzine temu. Wszystko trwalo max 30 minut, bylam w pracy, rodzice z nia byli. Dziekuje wszystkim za wsparcie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.