mimiś Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 " i nie parami chodzą nieszczęścia, ale wilczymi stadami"[A. Miedzyrzecki]:shake: a reszta towarzystwa ?zdrowa? Quote
bajk21. Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Na razie zdrowe, dostały surowicę, więc mam nadzieję, że nic im nie będzie, chociaż podanie surowicy nie jest żadnym wykładnikiem. Ja teraz tylko chodzę i patrzę czy, który nie jest osowiały, łapię je i co parę godzin mierzę im temperaturę i Astrze daję kroplówki, i odchodzę od zmysłów. Quote
bajk21. Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Już są chore następne psy, dwa szczeniaki po 6 miesięcy z Białobrzegów, jestem załamana. Quote
Abrakadabra Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Jola, i co się dzieje? Sytuacja opanowana, czy jeszcze za wcześnie na odpowiedź? Trzymamy kciuki za Ciebie i za psiaki... Quote
mimiś Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 teraz to chyba masakra finansowa- p.Jolu, moze wpisać w tytule "parwo-potrzebna pomoc na leczenie"-czy cos w tym stylu.. ja przeleje jeszcze jakis grosz- ale tez niebogatam.. .czy to te wyzłowate chorują? POMOC NA LECZENIE POTRZEBNA! Quote
bajk21. Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Tak, chore są wyżłowate, one również mogły przynieść chorobę, do tej pory, zawsze byłam przezorna i nie przyjmowałam psów do siebie, najpierw umieszczałam w lecznicy, ale tutaj była sytuacja, że stanęłam pod ścianą, teraz żeczywiście moja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, jest tragicznie. Dziękuję Mimiś, za pomoc, jest bezcenna, teraz muszę bardzo często jezdzić do Warszawy, po leki, zmieniać wenflony, kupować środki dezynfekcyjne, żeby nie zwiękrzać możliwości zachorowania innych, to dodatkowe koszty, i jeszcze ta nerwówka, jak lekarz mi mówi, że jak przeżyją tydzień, to może będą żyły, ale to też nic pewnego. Gdy zapytałam lekarza, czy spotkał się już z taką sytuacją przy większej ilości psów, jak było z umieralnością? dostałam odpowiedz, że większość umarła, ale nie dostawały surowicy bo była za droga, więc moje mają większe szanse( to było pocieszenie), ale surowica też nie daje 100% pewności. Quote
mimiś Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 kurczę, mam w domu podobną sunię- i tak mnie te szczeniaczki chwyciły za serce...:-(trudno o pocieszenie w tej sytuacji- jednak psy wychodza z parwo, sama miałam w latach 80-tych chorego szczeniaka-wtedy mówili na to "psi tyfus"-ale po objawach to było parwo .moja sunia przezyła i zyła 8 lat. jeszcze raz ponowię apel o pomoc finansową- nie pomozemy w zabiegach i opiece, ale przydałoby sie chociaz troszeczkę odciążyc p.Jolę ! dziewczyny PLISSS!!! - chyba mało osób odwiedza ten watek[wakacje?]-bo zwykle w takich sytoacjach dogo reaguje fantastycznie... Quote
malagos Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Margo zakładała watek i tylko ona moze zmienic tytuł. Albo moderator, tylko trzeba do niego napisać z propozycją nowego tytułu, np. "parwo u psiaków, potrzebne wsparcie" czy coś. Quote
mimiś Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Pani Jola pewnie nawet nie ma czasu tu zajrzeć..:shake:. Quote
Abrakadabra Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 [quote name='mimiś']Pani Jola pewnie nawet nie ma czasu tu zajrzeć..:shake:. Mimiś - masz rację... Piszę w imieniu Joli, która jest w drodze z Radzymina do weta na Książęcej. W tej chwili typowe objawy parwowirozy ma trójka szczeniaków. Szanse na ich przeżycie są znikome. Jednoznacznej odpowiedzi udzielić będzie można za 1,5 - 2 tygodnie. Jola codziennie kursuje pomiędzy domem a lecznicą (jakieś 50 m)... Opinia weta, co do przyszłości pozostałej trójki (nie wykazującej symptomów choroby) jest jednoznaczna: MUSZĄ BYĆ NATYCHMIAST ODIZOLOWANE od reszty! Jeśli nadal będą przebywały u Joli - wet nie daje szans na przeżycie. POSZUKUJEMY DT, W KTÓRYM NIE MA ZWIERZAKÓW, BĄDŹ ZWIERZĘTA TAM PRZEBYWAJĄCE PRZESZŁY SZCZEPIENIA ... Pomocy!!! Każdy pomysł i każda pomoc jest na wagę złota!!! Zaraz zadzwonię do Margo i poproszę o zmianę tytułu. Może się uda... Quote
Abrakadabra Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Podnoszę! Psy p.Joli są w niebezpieczeństwie :placz: Quote
bajk21. Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Właśnie godzinę temu wróciłam z Książęcej, czarna sunia z Białobrzegów jest w tragicznym stanie, jej brat trochę lepiej, Astra też jakby trochę lepiej, ale gdy wróciłam, okazało się, że Haski i ta najmniejsza mają rozwolnienie, a większa wymiotuje, nie wiem czy już nie jest za pózno, trzeba poczekać i zobaczyć co będzie jutro, dałam im na razie antybiotyk, co przy szczeniakach jest bardzo trudne, żeby jedna osoba robiła kroplówkę i jednocześnie trzymała, straciłam część antybiotyków, ale jakoś się udało. Jutro znowu będę musiała jechać na Książęcą po antybiotyk, bo dzisiaj nie mieli żeby mi dać więcej, i może z małymi, żeby im ten antybiotyk podali, bo mnie samej jest jednak bardzo trudno podać, jeśli okaże się, że one też są chore, to będę musiała jezdzić z nimi codziennie, nie wiem czy będę miała finanse na takie jazdy, może ktoś się znajdzie i powozi je na zastrzyki. Ja już zaczynam się załamywać, coraz trudniej mi da sobie radę, sama ze sobą. Quote
Abrakadabra Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Jola, co z huskim i sunią? Ja czuje się ta trójka, z którą byłaś wczoraj w lecznicy? Quote
EVA2406 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Qrcze, nie mam pomysłu jak pomóc. Jestem bezsilna, chce mi się wyć :-( :placz:. Kto może jakoś pomóc? Quote
Kris79 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Ja mam pytanie gdzie jest teraz Pani o loginie [SIZE=4]Ninti, ktora Pani Joli przysporzyla problemow z Parvowiroza??? Niech sie moze laskawie pojawi na watku i pomoze. Mogla sama zabrac szczeniaki do siebie. A pojechala na interwencje z mysla zabrania psow tylko nie miala pojecia dokad... Bez komentarza Maszaberla przelala wczoraj dla Pani Joli 110zl z zaleglego bazarku witrazykow. Moze to chociaz w minimalnym stopniu pomoze... Quote
żabusia Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 To nie chodzi o Ninti, musiałaś pomylić nicki. Ninti znam osobiście, to nie o nią chodzi. Quote
paros Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 [SIZE="4"]Trzy szczeniaki i sunia są w klinice i pilnie szukają chociaż tymczasu!! Nie mogą już przebywać w klinice :shake: Pani Jola w tej chwili nie może ich zabrać do siebie!!! :modla::modla::modla::modla: Dwa pozostałe szczeniaki są chore u p. Joli w domu, walczą o życie. Dzisiaj rano jeden z nich (sunia) odeszła za TM :-(:-( Pani Jola całą noc walczyła o ich życie, jeździła do kliniki ale sunia odeszła za TM :-( drugi szczeniaczek (piesek) walczy o życie. Pani Jola jest załamana. ta sunia odeszła za TM :-( piesek walczy o życie Quote
bajk21. Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Kris79, dziękuję za wsparcie, to chodziło o "Neit" nie o "Ninti", dziękuję również za zdjęcia suni w lecznicy, Maszaberla dziękuję za 110zł. za bazarek witrażyki, mimiś dziękuję za 50zł.,to bardzo duża pomoc bo mogę jechać parę razy do lecznicy. Dziękuję Żabusi za kupno, za swoje pieniądze podkładów i praywiezienie mi ich i Paros, że pisze za mnie, co u mnie się dzieje i robi ogłoszenia, Abrze, za pomoc, podtrzymywania mnie na duchu i innych, którzy dzwonią, żebym nie dostała jakiejś schizy. Dziękuję Pauli, za to, że zgodziła się dać na dwa tygodnie D.T. maleńkiej sunieczce, Aron idzie do swojego domu w środę, czy ktoś mieszka w okolicach Kozienic lub Góry Kalwarii, potrzeba mi sprawdzić domek dla Arona, a ja nie mogę jechać bo mam w domu szpital, miejscowość nazywa się Kępa Skórecka i leży pomiędzy Górą Kalwarią a Kozienicami. Potzebny jeszcze jeden tymczas dla małej czarnej sunieczki, PROSZĘ. Ja żadko wchodzę na Dogo, ponieważ tylko widzę kroplówki, lecznicę i sprzątanie generalne parę razy dziennie, dezynfekcja, po prostu na nic innego nie mam czasu. Quote
Neris Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Czy wszystkie psy u pani Joli dostały surowicę? Powinny dostać nawet te zdrowe, o ile nie byly szczepione. Może uda się jakoś zebrać kasę... Quote
EVA2406 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Neris napisał(a):Czy wszystkie psy u pani Joli dostały surowicę? Powinny dostać nawet te zdrowe, o ile nie byly szczepione. Może uda się jakoś zebrać kasę... Chyba wszystkie dostały. Kto może jeszcze dać ,choć na 2 tydodnie, tymczas? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.