Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 642
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj pod nóż poszła Fionka, będąca w dt u blondi. W czwartek sterylizowana będzie Agata, kotka z osiedla. W Ani z Bytomia na zabieg czeka kolejna kocica, musimy poczekać aż skończy się jej ruja.

Posted

Tak, AdaK - dziękuję za pomoc :Rose:

Agata jest kotką z osiedla Jojoanny. Jej pan umarł, a pani nie poczuwa się do opieki. Kotka była regularnie wywożona "by straciła się z oczu" ale zawsze wracała... Smutne i przerażające jest to, że mimo krzywdy wyrządzanej przez opiekunkę Agata wracała jak pies pod swój dom. W ostatnich miesiącach Agata tułała się po osiedlowych piwnicach. Jojoanna postanowiła zgarnąć i wysterylizować kotkę. Tak też się stało. Zabieg odbył się w zeszły czwartek. Po sterylizacji koteczka trafiła pod opiekę niezastąpionej angel.ek
Tak Agata wyglądał po sterylizacji:

Weterynarz ocenił, że kotka ma ok.6 lat .Z powodu zaniedbania Agata wygląda jednak na starszą Koteczka ma tylko trzy zęby, przez co wypada jej języczek z pyszczka. Na futerku ma liczne miejsca po ranach, które zarastają już futrem. Jest bardzo chuda, futro jest w koszmarnym stanie, ma na ciele liczne strupki, może po pchlich ugryzieniach. Jedno z oczek Agaty przesłonięte jest jakąś błoną, niewykluczone, że kotka gorzej widzi.

Mimo tego wszystkiego kotka ma dobrą kondycję: biega, skacze, domaga się pieszczot, wchodzi na kolana i nie ma ochoty z nich schodzić. Ma psią naturę, chodzi za człowiekiem krok w krok. Dopisuje jej apetyt, załatwia się do kuwety.

W związku z tym wszystkim zdecydowałyśmy, że nie będziemy wypuszczać Agaty na wolność. Po tym wszystkim co przeszła należy się jej dom! Tym bardziej, że kotka kocha ludzi i nie straciła ufności. Mam nadzieję, że znajdziemy dla niej dom, który ją pokocha i nigdy nie porzuci.

Na fotkach widać miejsca, gdzie odrasta futerko



Wolontariuszka z Miechowic złapała dzisiaj na sterylke jedną ciężarną kotkę, zabieg ma być jutro. Możliwe, że uda się jej rano złapać jeszcze jedną.

Posted

[quote name='AdaK']Pati, :-(:-(:-(:-( Dziękować nie ma za co. Słuchaj co ty na to aby Chatul wziął udział w głosowaniu krakvetu?
Fajnie by było ale chyba jeszcze nie czas na nas. Na pomoc czekają tacy, którzy mają pod opieką po kilkaset zwierzaków... Głupio byłoby się tak wciskać, skoro są bardziej potrzebujący :oops: Kiedyś na pewno wystartujemy w głosowaniu ;)
Dzisiaj została wycięta jedna koteczka, jutro kolejna - przebywająca u Ani z Bytomia. A tu fotka kotki wysterylizowanej w poniedziałek. Jutro wróci na wolność, bo to dzikuska:

Posted

[quote name='Patsi']Fajnie by było ale chyba jeszcze nie czas na nas. Na pomoc czekają tacy, którzy mają pod opieką po kilkaset zwierzaków... Głupio byłoby się tak wciskać, skoro są bardziej potrzebujący :oops: Kiedyś na pewno wystartujemy w głosowaniu ;)
Dzisiaj została wycięta jedna koteczka, jutro kolejna - przebywająca u Ani z Bytomia. A tu fotka kotki wysterylizowanej w poniedziałek. Jutro wróci na wolność, bo to dzikuska:

Nie znam się na tym, ale czy dzikusy się wypuszcza?

Posted

Wypuszcza się, bo co z nimi zrobić?

Te koty, które wracają na wolność są dzikie. Takie koty syczą, nie pozwolą się dotykać, biją pazurami, gdy się je chce dotknąć- są po prostu przerażone. Dziczki żyją zwykle od małego na wolności, nigdy nie były socjalizowane.
Wracają na swój teren wysterylizowane i zaczynają życie od nowa. Nie muszą już tracić energii na ciąże i odchów kociaków. Same sobie jakoś radzą, tym bardziej, że zazwyczaj czuwa nad nimi jakaś karmicielka.

Czasami mamy do czynienia z kotami półdzikimi. I tu sprawa jest inna. Taki kot jest nieufny ale "do oswojenia". Takie koty zwykle są na wolności od urodzenia ale były socjalizowane, np. przez karmiciela. Po sterylizacji takiego półdzikiego są dwa wyjścia - jeśli okolica jest w miarę bezpieczna i nie ma, co z kotem zrobić - kot wraca. Natomiast jeśli okolica jest niezbyt, lub kot "bardzo pozytywnie rokuje" to kota zostawiamy i szukamy mu domu. Przykładem takiego półdzikiego jest nasza bezogonka Lunka, która stała się już kanapowcem i czeka u Eszy na nowy dom.

Oswajamy i zostawiamy kocie dzieci i młodzież. Im kot młodszy, tym łatwiej go zsocjalizować.

Różne są przypadki, właściwie, co kot to inna historia. W zeszłym roku chcieliśmy znaleźć dom dla 10letniej kotki z kopalni. Kotka była na tymczasie posterylkowym ale czuła się źle w domu, serce pękało ale dla dobra kotki postanowiłyśmy ją wypuścić. Mazda, bo tak się kota nazywa, żyje sobie teraz na kopalni. Ma się całkiem dobrze, przychodzi na mizianki do mojego TŻ i z perspektywy czasu, wiem, że wypuszczenie jej było dobre.

Przy dziczkach nie ma takich dylematów.

A tu kotka Tosia, będąca w dt u Ani z Bytomia. Została wysterylizowana wczoraj:

Koteczka jest oswojona i czeka na nowy dom.

Posted

Koteczka jest młoda, ma około roku.
Jutro wolontariuszka postara się złapać jak najwięcej kotek, mam nadzieję, że uda się jej od razu złapać 5, bo takie stadko mieszka w jednej z miechowickich piwnic :-(

Żeby było za co sterylizować - bazarek
KOMÓRKI DWIE

Posted

Dzisiaj mm złapała na sterylki 3 koty. Dwie kocice i kocurek z miechowickiego osiedla:mama i dzieci. Dzieci to śliczne, nieduże tygryski. Chciałoby się je oswoić ale mamy ani czasu, ani warunków :cry: Cała trójka jest już wycięta i dochodzi do siebie. Na osiedlu mają swoją piwnicę, są dokarmiane itd. Fotki będą wkrótce.

Przy okazji wizyty w myjni samochodoej zlokalizowałam trzy oswojone kotki do sterylek. Źle tam nie mają ale ile można rodzić :roll: Kociaki, które przyprowadzają kocice zabierane są przez dzieci szefa myjni, które szukają im domu przez internet.Zawsze to coś, przynajmniej nikt ich nie topi. Ale trzeba zadziałać.

Posted

Mm idzie jak burza. Dzisiaj złapała resztę rodzinki z piwnicy: dwa kocurki. Tygrysek został wykastrowany. Czarnuszek nie jest w formie, ma zapalenie ucha, w środku uszka miał różne świństwa i krew :cry: Przez ostatni miesiąc biedak nie wychodził z piwnicy. Dostał antybiotyk. Leczenie trochę potrwa, gdy wróci do zdrowia zostanie wykastrowany.

Dzisiaj odwiedziłam Agatę, która pod opieką angel.ek zaczyna rozkwitać :D
Agata liże się po ranie posterylkowej i musi chodzić w kaftaniku. Poza tym kochana z niej kicia, ma swoje zdanie ale jest tak spragniona człowieka, że chciałoby się ją po tej bezzębnej mordce ciągle całować :loveu:

Posted

Witam po dłuższej nieobecności :). Najpierw chorowałam, potem zepsuł mi się komp, wiadomo bieda chodzi parami ;), mam nadzieję, że teraz będzie lepiej.

Kociaki od Mm są u mnie. Wszystkie ciachnięte czuja się dobrze i będzie można je wypuścić pod koniec tygodnia.
Martwię się trochę o czarnego kocurka, ale miejmy nadzieję, że szybko go wyleczymy :) .







Posted

AdaK napisał(a):
Jutro albo jeszcze potem wezmę się za ogłaszanie kolejnych kociaków.

Tygryski z ostatnich fotek będą wypuszczone :-( Są zbyt dzikie, by je oswajać. Wczoraj miałam zrobić jednemu z nich zastrzyk i nie udało się, takie są dzikie i wystraszone. Możliwe, że temu czarnemu (mówię na niego Sowa, bo tak główkę przekrzywia w bok) będziemy za jakiś czas szukać domu, bo on też dziki ale daje się wyjąć z klatki, przytrzymać w ręczniku itd. Sowie trzeba podawać maść do uszka.

W tym tygodniu powinnam mieć lepsze zdjęcia Agaty, więc prosiłabym o pomoc w jej ogłoszeniach. Lekko znaleźć dom nie będzie. Kota ma 6 lat, dwa ząbki i charakterek ;)

Posted

Patsi napisał(a):
Tygryski z ostatnich fotek będą wypuszczone :-( Są zbyt dzikie, by je oswajać. Wczoraj miałam zrobić jednemu z nich zastrzyk i nie udało się, takie są dzikie i wystraszone. Możliwe, że temu czarnemu (mówię na niego Sowa, bo tak główkę przekrzywia w bok) będziemy za jakiś czas szukać domu, bo on też dziki ale daje się wyjąć z klatki, przytrzymać w ręczniku itd. Sowie trzeba podawać maść do uszka.

W tym tygodniu powinnam mieć lepsze zdjęcia Agaty, więc prosiłabym o pomoc w jej ogłoszeniach. Lekko znaleźć dom nie będzie. Kota ma 6 lat, dwa ząbki i charakterek ;)

No to fakt,. ciezki przypadek. ale oglaszac i tak bede daj tylko zdjecia i juz! :loveu:

Posted



To najlepsze zdjęcie Agaty :cool1: W tym tygodniu będą lepsze, chyba, ze chcesz ogłaszać Agatę - a potem podmienić zdjęcia.
Generalnie, z Agatą spieszyć się nie trzeba, bo jeszcze dochodzi do siebie. Sterylkę miała na początku miesiąca ale parę dni temu rozlizała sobie brzuchol i bierze lekarstwa, jest smarowana itd.

Jeśli możesz w jakichś innych portalach poogłaszać koty, to ja bym bardzo prosiła o dodatkowe ogłoszenia dla Lidki i Gabi.

Posted

Patsi za wszelakie ogloszenia zabieram sie jutro. A gabi i lidke widzialam na stronie chatula w adopcje w pigulce czy cos takiego ;) takze nie martw sie o ogloszenia dla nich to tylko dwie kotki ;)

Posted

[quote name='AdaK']Patsi za wszelakie ogloszenia zabieram sie jutro. A gabi i lidke widzialam na stronie chatula w adopcje w pigulce czy cos takiego ;) takze nie martw sie o ogloszenia dla nich to tylko dwie kotki ;)
Dzięki :loveu:

Rodzinka tygrysków została wypuszczona. Dzisiaj została wysterylizowana kolejna koteczka, tym razem z działek. Koteczka dochodzi do siebie pod opieką państwa karmicieli. Będziemy jej prawdopodobnie szukać domu.

Z Sową będziemy musieli jechać do innego weta, uszko ma ładne, a przykurcz główki w bok nadal jest. Biedny ten Sowuś jest bardzo.

Odwiedziłam dzisiaj angel.ek i Agatę. Agata ma już ładny brzuszek ale nadal bierze antybiotyki, chodzi w kaftaniku i ma smarowaną ranę i okolice. Agata jest niesamowitym kotem, lepi się do człowieka, nie chce schodzić z kolan ale jednocześnie ma swoje zdanie. Dzisiaj ugryzła mnie swoimi dwoma zębami Postraszyłam ją, że jak będzie dalej pyskować, to się jej te dwa zębole usunie

Zrobiłam Agatce kilka słabych fotek, żeby były jako takie esza musi z nimi najpierw poczarować

Posted

[quote name='Patsi']Dzięki :loveu:

Rodzinka tygrysków została wypuszczona. Dzisiaj została wysterylizowana kolejna koteczka, tym razem z działek. Koteczka dochodzi do siebie pod opieką państwa karmicieli. Będziemy jej prawdopodobnie szukać domu.

Z Sową będziemy musieli jechać do innego weta, uszko ma ładne, a przykurcz główki w bok nadal jest. Biedny ten Sowuś jest bardzo.

Odwiedziłam dzisiaj angel.ek i Agatę. Agata ma już ładny brzuszek ale nadal bierze antybiotyki, chodzi w kaftaniku i ma smarowaną ranę i okolice. Agata jest niesamowitym kotem, lepi się do człowieka, nie chce schodzić z kolan ale jednocześnie ma swoje zdanie. Dzisiaj ugryzła mnie swoimi dwoma zębami Postraszyłam ją, że jak będzie dalej pyskować, to się jej te dwa zębole usunie

Zrobiłam Agatce kilka słabych fotek, żeby były jako takie esza musi z nimi najpierw poczarować
No ładnie tutaj mamy członka fundacji CHATUL :mad: :lol:.

Posted

Jest u mnie w mieście taka sytuacja, jest kupa kotów, dom zapusczzony o z tego cos ie dowiedzialam mieszka tam pijaczyna jakis... Mam watpliwosci co do tego czy koty sa wysterylizowane... Niestety zupelnie nie wikem co mam robic w takiej sytuacji... :oops:

Posted

AdaK, najpierw zrób śledztwo, pogadaj z sąsiadami tego faceta, pokręć się, może niektóre koty są oswojone. Czasem taki pijak nie jest złym człowiekiem i można sie będzie z nim dogadać. Jak będziesz wiedziała, ile jest kotów i jak facet jest nastwiony to będziemy kombinować, co dalej.

Warto spróbować.

Posted

Zapraszam na bazarek:

http://www.dogomania.pl/forum/f99/chatulowy-antykwariat-na-sterylki-super-ksiazki-zobacz-do-30-04-a-136272/#post12178917

A tak w związku z tym straszeniem Agaty wyrwaniem zębów, to muszę przyznać, że na koty straszenie nie działa :diabloti: A może działa, tylko one się znają na ludziach i wiedzą, że Patsi sobie pogada, ponarzeka i i tak wszystko wybaczy :oops:
Dobrze, że nie mam dzieci, bo złą matką bym była, hihihii.

Posted

[quote name='Patsi']Zapraszam na bazarek:

http://www.dogomania.pl/forum/f99/chatulowy-antykwariat-na-sterylki-super-ksiazki-zobacz-do-30-04-a-136272/#post12178917



Czy ty mi kobito na złość robisz? Ja tu uciekam od bazarków bo bankrut jestem a ta mi tu jeszcze takie śliczności :mad: :evil_lol:.
Patsi w prezencie zrobiłam wszysdtkim kotkom (Kaśka Lunka Gabi i Lidka) album na naszej-klasie wrzucilam ich zdjecia, i opisy ze streony waszej.

Posted

Dzięki AdaK za pokazanie światu naszych kocic :Rose:


Dzisiaj Sowa był u weta, nie ze mną dlatego wiem tylko trochę. Kocur ma przebitą błonę bębenkową w uchu i polipa wielkości groszku.:-( Zrobiono mu RTG głowy - zmian na kości nie ma. Dostał antybiotyk o przedłużonym działaniu, steryd i witaminy. Być może przekrzywienie główki jest konsekwencją zapalenia i po lekach przejdzie -nie wiadomo. Musimy oswoić Sowę, chłopak jest bardzo wystraszony ale "rokuje". Przy okazji Sowa został dzisiaj wykastrowany.

Mam nadzieję, że główka się mu wyprostuje i nie będzie się bardzo złościł, jak go będziemy socjalizować

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...