Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 4 weeks later...
  • Replies 642
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W ciągu niecałego tygodnia FIP zabrał nam 4 przyjaciół: Vasyla, Koko, Wacka i Veronkę :cry: Nie mogę się pogodzić z tym, że już ich nie ma :cry: Vasyl umarł pierwszy - wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że to może być FIP, sekcja wykazała niewydolność nerek. Potem zaczęło męczyć Kokusia - najpierw były wymioty, potem mega osłabienie, kroplówki itd. Kokuś umarł mi w nocy na rękach :cry: Veronce zaczął sie zbierać płyn w brzuszku, poza tym było z nią ok. Gdy zaczęły się trudności z oddychaniem pomogliśmy jej odejść. Wacek trzymał się lepiej do końca, był wychudzony, padła mu wątroba... Trojaczki były u nas od września, przez cały czas walczyliśmy z kk u nich - bez specjalnych efektów, w pewnym momencie Koko zaraził się kk, a potem już poszło...


Dama miała sterylkę, niestety z powikłaniami - pojawiła się przepuklina w pachwinie.
To siostra siostra Damy - Łasiczka, która też jest już po sterylce:


Bąbel został w dt u Szczęśliwejmamy, a Lunka u Eszy.

W CHATULU ciągle coś się dzieje, niestety przeżyłam śmierć kociaków bardziej niż się spodziewałam i ciągle nie jestem w pełni "zdatna do pracy".

-domek znalazła moja podopieczna - Pola. Pola mieszka u jojoanny z pięknym kocurkiem. Jak widać na fotce - już sie prawie dogadali :wink:


-do nowego domku pojechała też Pipi. Koteczka zamieszkała w Tychach.

-Damie wszystko się pięknie zagoiło i wróciła na działkę.

-mamy nowego podopiecznego - młody kocurek Emilek sam przyszedł na działkę i został :D


Ruszyła akcja - zaczęcam wszystkich do zrobienia prezentu chatulowym sierotkom.
Szczegóły: PACZKA DLA KOCIACZKA

  • 2 weeks later...
Posted

Ostatnio wzięliśmy się za kocurki - wykastrowany został m.in. Alfik i Emilek. Wydatków nie brakuje - dlatego zapraszam wszystkich na nasz MEGA ANTYKWARIAT:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/175505-Super-antykwariat-na-chatulowych-podopiecznych-dA-ugi-u-weta-Do-20-12-22-00?p=13681848[/url]

Posted

Witaj Patsi,

Bardzo wzruszył mnie wasz wątek o kotkach którym pomagacie, a szczególnie sposób w jaki o nich piszesz, tyle w tym miłości i autentyczności.

Dlatego też poczułam że to Wam chciałabym przelać część z pieniążków, które przy okazji warsztatów zebrałam na nasze sunie, ale że nasze sunie mają wszystko opłacone i są do przodu z finansami to szkoda żeby pieniążki leżały kiedy mogą komuś pomóc.

Życzę Wam pięknych Świąt pełnych światła i miłości i aby wszyscy wasi mali podopieczni znaleźli kochające domki.

Pozdrawiam ciepło,

Ola

Posted

[quote name='Ammounie']Witaj Patsi,

Bardzo wzruszył mnie wasz wątek o kotkach którym pomagacie, a szczególnie sposób w jaki o nich piszesz, tyle w tym miłości i autentyczności.

Dlatego też poczułam że to Wam chciałabym przelać część z pieniążków, które przy okazji warsztatów zebrałam na nasze sunie, ale że nasze sunie mają wszystko opłacone i są do przodu z finansami to szkoda żeby pieniążki leżały kiedy mogą komuś pomóc.

Życzę Wam pięknych Świąt pełnych światła i miłości i aby wszyscy wasi mali podopieczni znaleźli kochające domki.

Pozdrawiam ciepło,

Ola

Dziękujemy!!! Z pewnością Twoja wpłata zostanie właściwie spożytkowana. Zapraszam na naszą fundacyjną stronę www.chatul.pl Na naszym forum piszemy więcej o naszych podopiecznych, na dogo tylko relacjonujemy.

Dzisiaj robiliśmy test na białaczkę i badania krwi koteczce - Pilotce, która ma powiekszone węzły chłonne, trzecie powieki na wierzchu i jakieś dziwne wrzody... Na szczęście test wyszedł negatywny, a wyniki krwi dobre. Może te wrzody to tylko alergia albo coś... Mniszek i Omega są już wycięci, dochodzą do formy pod okiem mamy Eszy.

Jutro do nowego domu (pod Warszawę) jedzie Sisi :) W tym tygodniu do nowego domu do Chorzowa ma się też przeprowadzić Portos. Mam nadzieję, że adopcje dojdą do skutku, a kociaki dostarczą nowym opiekunom dużo radości.

Posted

Dzisiaj nowy dom znalazła Pchełka :multi: Istnieje ogromna szansa, ze razem z nią zamieszka Pilotka. Pilotka musi jednak najpierw wyzdrowieć. Cieszę się niezmiernie, że ruszyły w końcu adopcje. Sisi nie pojechała do Warszawy, domek nawet się nie odezwał (a był już umówiony na odbiór!) :evil: Na szczęście adopcja Portosika wypaliła i chłopak cieszy sie już własną rodziną.

Oby tak dalej... Mam nadzieję, że "z kopyta" ruszą adopcje naszych czarnuszków. Dla przypomnienia - nowego domku wypatruje:
Mniszek - wykastrowany, miziasty, 7 miesieczny przystojniak:


Edek - kocurek uratowany z kopalni, bardzo towarzyski - nie może być jedynakiem. Doskonale dogaduje się z dziećmi , kotami i psami. Wykastrowany, ma około 8-9 m-cy.


Kulfon - kumpel Edka, ma ok.8 m-cy, jest wykastrowany i bardzo miziasty - dogaduje się z wszystkimi czworonogami :D Wykastrowany.


Dama - piękna kotka, wysterylizowana, zaszczepiona. Ma około 8m-cy.


Łasica - siostra Damy, wysterylizowana, zaszczepiona. Ma około 8m-cy.


Ruta - złapana jako kociak po wypadku samochodowym, obecnie zdrowa i śliczna, ma ok.5-6 m-cy.


Agata - charakterna, sześcioletnia kotka, zaszczepiona, wysterylizowana, uwielbia przesiadywać na kolanach i być głaskana.


Belzebub - kociak 5 m-cy, uroczy urwisek.


Negri - urodzona w kwietniu czarna koteczka. Ma przepiękne mięciutkie i lśniące futerko. Straszna z niej pieszczocha.


Jest jeszcze Pilotka ale ona jest chyba "zaklepana". Tak czy siak 9 czarnych futer szuka domu... Wszystkie cudne!

Posted

Ammounie napisał(a):
Cudownych, kochających domków dla wszystkich pięknych czarnulków!

Edek znalazł już dom!!! :)
Do nowego, wspólnego domu pojechały też Daisy i Tusia. Płaszczyk wyadoptowany przed Świętami wrócił, nie dogadał się z rezydentem.


Mam nadzieję, że nowy dom wkrótce znajdzie też nasze rodzeństwo: Alfa i Omega. Z Alfika zrobił się przepiękny kocur! I jaką ma kryzę 8)

Posted

Cudne macie te kociąbry!

Hopsasa!

Przepraszam ze na razie nie robie wam ogloszen, ale chwilowo nie mam czasu, mamy dosc goracy okres w naszym schronisku, sama rozumiesz...

Sorki...
Po 4 koncze ferie wracam do szkoly wiec siedze w domu i nie jezdze do schroniska. Tylko w weekendy i tak do kolejnych feriii.

Posted

_ogonek_ napisał(a):
Cudne macie te kociąbry!

Hopsasa!

Przepraszam ze na razie nie robie wam ogloszen, ale chwilowo nie mam czasu, mamy dosc goracy okres w naszym schronisku, sama rozumiesz...

Sorki...
Po 4 koncze ferie wracam do szkoly wiec siedze w domu i nie jezdze do schroniska. Tylko w weekendy i tak do kolejnych feriii.

Spoko spoko ;)

Do wspólnego domku poszedł Mniszek i Tolek (zwany Guciem) :D
Niestety są i złe wieści - zachorowała Omega, ma zapalone gardło, obolały brzuch i temperaturę. Dzisiaj u weta dostała kroplówki i miała pobraną krew. Mam nadzieję, że dziewczynka szybko wróci do formy. :-(

W imieniu Zarządu i chatulowych kotów życzę wszystkim samych radosnych dni w 2010, wiele miłości i samych zdrowych, szczęśliwych kotów!!!
:p

Posted

MartynaP napisał(a):
zapisze sobie,moze kiedys sie przydam jako tymczasik ;)

Tymczasiki mile widziane o każdej porze roku, dnia i nocy ;)

Posted

[quote name='MartynaP']u mnie zdecydowanie tylko małe kociaki ;)
Już niedługo zacznie się sezon kociakowy, więc Twój tymczas będzie na wagę złota.

Omega była parę dni temu u weta, brzuszek już nie jest obolały, niestety gardło bolało ją jeszcze bardzo. Dostała antybiotyk, convalescenta (bo nie chce jeść i trzeba ją karmić na siłę). Najważniejsze, że jest z nią już lepiej. Wyniki krwi miała dobre :D

Omega pomieszkuje w dalszym ciągu u mamy Eszy. Tak teraz wygląda panieneczka: drobniutka i bardzo kochana!


Kiki ma nowego kumpla :wink: Zaprzyjaźnił się z moim psem. Kikol jest hardcorem - nie przeszkadza mu nawet, gdy Cerber go goni i "pożera". Mnie cieszy w sumie taka odwaga Kikola, bo w swoim adopcyjnym CV może dopisać kolejny punkcik "Dogaduje się z psami".
Niestety domku dla głuchego nadal nie widać :cry: Oczko też bez zmian ale się już do tego wycieku przyzwyczailiśmy.

Posted

Pipi w sobotę wraca z adopcji :cry: Niby i opiekunka ma jakieś powody, które powinnam zrozumieć ale i tak jestem zła.
Dzisiaj u weta była Omega -w zasadzie jest z nią wszystko dobrze i Emilek. Emilek niestety jest chory - wczoraj dostał gorączki, osłabł, nie jadł itd. po zrobieniu badań EKG, RTG, morfologi, testu na FIV i białaczkę wyszło, że ma niewydolność krążenia i nie do końca sprawne płuca. Na szczęście tych zakaźnych paskudztw nie ma. Dostał lekarstwa, jutro kontrola. Najpierw musimy go postawić na nogi, później będzie dostawał lecznicze dawki tauryny i kreatyny.

Emilek miał iść do adopcji, teraz nie wiadomo, czy domek się zdecyduje bo serduszko trzeba będzie (jeśli wszystko będzie ok) co roku kontrolować... Mam nadzieję, że Emilek wyzdrowieje, a ludzie, którzy chcieli go adoptowac mimo wszystko nie wycofają się.

Posted

kurcze wiecie co, ostatnio chciałam przenocować u siebie psiaka, bo następnego dnia miał jechać do schroniska, mama na mnie tak przez słuchawkę nawrzeszczała... :roll:


Chyba znajdę wolny czas i porobię troszkę ogłoszeń ;).

Posted

_ogonek_ napisał(a):
kurcze wiecie co, ostatnio chciałam przenocować u siebie psiaka, bo następnego dnia miał jechać do schroniska, mama na mnie tak przez słuchawkę nawrzeszczała... :roll:


Chyba znajdę wolny czas i porobię troszkę ogłoszeń ;).

Takie już są niektóre mamy, też to przerabiałam - jedyne wyjście - przeczekać. Za kilka lat usamodzielnisz się i będziesz mogła decydować sama :) Wiele łatwiej wtedy nie jest ale przynajmniej sami decydujemy.

Omega pojechała dzisiaj do nowego domku,w którym od razu się zaaklimatyzowała. :D
Pilotce też w nowym domku się podoba, harcuje tam z Pchełką, chociaż nie jest jeszcze tak pewna siebie :wink:

Z Emilkiem dzisiaj było gorzej, nie było reakcji na leki, ani kroplówki, kocurek miał żółtaczkę, gasł w oczach, ciągle wymiotował. Pomogłyśmy mu odejść... :cry: :cry: :cry: Nasz Alfik też jest chory. Wyniki ma średnie na granicy normy, niezbyt jest profil wątrobowy (ma też żółtaczkę), dodatni FIP (słaba kreska na teście), no i fatalne białe krwinki - jak to powiedział wet "ma je rozwalone" :( Przy ugniataniu boli go okolica nerek i wątroby, płuca i serce osłuchowo dobre. Wieczorem Alfik był w dobrym stanie, wyglądało, jakby miał siły, by walczyć. Trzymajcie za niego kciuki! To przekochany, miziasty przyjaciel, który nawet badany mruczy mruczy i się chce tulić... Jutro kontrola.

Posted

Z Alfikiem jest lepiej, dzisiaj znowu dostał kroplówkę, żeby przepłukać nerki. Wczoraj zjadł niecałą saszetkę Renala :D Kocurek nie ma gorączki, jest wesoły, kontaktowy.Jutro nie jedziemy do weta, musimy sprawdzić, jak będzie się trzymał bez nawadniania. Jesteśmy dobrej myśli. Pipi wróciła z adopcji ale zaadoptowała ja od razu rodzina, która czekała na naszego Emila...

Gdyby ktoś chciał kupić Alfikowi Renala albo wesprzeć nas finansowo/karmowo będzie nam miło, tym bardziej, że dostaliśmy dzisiaj fakturę od weta.. :(

Posted

Esza zrobiła działkowcom zdjęcia. Fotki Sisi są zabójcze! Nie chce mi się wierzyć, że ona wciąż nie ma domu :cry:

Nasza śnieżynka:




Posted

Dzisiaj do nowego domu pojechał Górnik oraz Płaszczyk z Bokserkiem (dwaj ostatni do wspólnego). :dance: :dance2: :balony: Pchełka z Pilotką maają się w nowym domku dobrze, choć Pilotka jeszcze nie jest pewna siebie -prowadzi partyzancki tryb życia ;)
Alfik był na kontroli, wszystko wygląda dobrze - do poniedziałku antybiotyki, w poniedziałek kontrola i badanie krwi.
Adopcje ruszyły - bardzo mnie to podbudowało, tym bardziej, że coroczny wysyp kociąt już się zbliża.

Posted

Przez ostatnie 3 dni Alfik był markotny, osowiały, charczało mu w płucach i zaczęliśmy się o niego troszkę bać. Na szczęście jadł i pił i do kuwety chodził regularnie. Dzisiaj byliśmy na wizycie kontrolnej - kocurek został dokładnie pooglądany, dostał zastrzyki, a do domu tabletkę na robale. Codziennie trzeba Alfikowi dawać lek na wątrobę (esseliv forte), no i oczywiście specjalistyczną karmę. Na nasze szczęście kocurek woli suche od mokrego, bo jakbyśmy mieli karmić go tylko mokrym, to poszlibyśmy z torbami .
W tej chwili mamy Alfika obserwować i jak będzie poprawa to do kontroli jedziemy dopiero za tydzień.
A to nasz mały kocurek

Posted

Dzisiaj zaraz po kastracji do nowego domu pojechali bracia - Black i Jack. Kocurki były nieufne, mam nadzieję, że w nowym domu szybko się zaaklimatyzują i nawiążą bliższy kontakt z opiekunami.

Kiki ma chore oczko, zaropiało mu i jest opuchnięte.Jutro zmieniamy maść na lepszą i wypatrujemy poprawy. Skoro Kikol jest głuchy to przynajmniuej oczka musi mieć dobre! ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...