sleepingbyday Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 xxxx52, gdzie w niemczech mieszkasz? Quote
xxxx52 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 mieszkam w pomiedzy Kolonia,Bonn,ale mam 2 godziny jazdy do Dortmundu Quote
sleepingbyday Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 ok, dzięki. kolega jeździ raz na jakiś czas z katowic do berlina, tylko że musielibyście się jakos spotkać. i antoni musiałby dojechać do katowic. ale to gadanie teoretyczne - jeszcze nie pytałam kumpla, czy by dziadka przewiózł. poza tym z kolonii, czy bonn do berlina jest kawał drogi. ale jeśli inaczej się nie da, dałabys radę podjechac do berlina jakoś? nie będę mu zawracać głowy, może łatwiejszy sposób się znajdzie? WROCŁAWIANIE: być może będę we wrocławiu w weekend, czy w któryś dzień będzie otwarty schron? czy ktoś z was tam będzie w te dni? Quote
xxxx52 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 mam transport na 12 listopada,z tym ze piesek musi dojechac do Poznania Quote
iwa77 Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 Oj byłoby super - a do Poznania coś zorganizujemy , mam taką nadzieję ! Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 a ja wdalszym ciagu oytam, czy w schronie wrocławskim można w ten weekend sie pokazać? będzie któraś z was tam, albo znacie kogoś ze schronu? moge spytać też innego kumpla o transport wrocław apoznań (jest z wro, pracuje w poznaniu, więc jeździ tą trasą). chcecie? Quote
kikou Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 pewnie, zapytaj kolegę... skoro jeździ stale ta trasą byłoby super! jak miałybyśmy Ci pomóc w niedzielę w schronie, o co chodzi dokładnie? Quote
kikou Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Antoś głównie śpi biedaczek.... chociaż jak słyszy miski to odrazu jest obecny.... suche jedzonko tak średnio mu podchodzi... natomiast mięsko wciąga łapczywie jak mały odkurzaczyk.... łapka wydaje się być spuchnięta, wczoraj byłam w schronisku po jego książeczke, wzięłam odrazu leki nasercowe i umówiłam sie na rtg na czwartek, ponieważ jeśli lek przeciwzapalny jaki teraz dostaje nie zadziała to znaczy, że coś innego z tą łapka jest... wydzielina z siusiaka jest spowodowana lekkim przerostem prostaty, podobno nie jest to groźne, zapalenia napletka nie ma Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 chciałabymm zobaczyć, czy macie tam jakichs małych, kilkukilowych staruszków. Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 kolega jedzie na długi weekend do wro, bedzie wracał do poznania 11 go listopada. jedzie samochodem, zgadza sie przewieźć psa. troche się zestresował, że może mu pies zwymiotuje, ale tak bez przesady, trudno, takie zycie, no i powiedziałam, ze sie porządnie obłoży folią tylne siedzenie i na to jeszcze jakiś kocyk czy coś. zatem jesli przyjazd antka do poznania 11 wieczorem pasuje i ktoś go tam przejmie, to załatwcie tą folię i kocyk :cool3: i dajcie mi znać, dam wam namiary do kumpla... Quote
kikou Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 super, dziękujemy! w tej chwili Antoś nie ma jeszcze szczepienia p. wściekliźnie i uzależniamy jego wyjazd z xxx52 od tego co na kontroli powie lekarz... będziemy wiedzieć w piatek czy mały nadaje sie na tak karkołomną podróż.... jeśli chodzi o mniejsze starsze pieski to większość jest w boksie nr 16: Basia ok. 7latek ok. 5-6kilo Czupurka ok. 7latek, ok. 4-5 kilo Drops ok 7latek 7-8 kilo Niusio ok.8 latek ok.6-7kilo Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 halo, dogomaniacy! mały piesek w wieku 7 lat to taki 55latek ludzki. czy to jest dziadek???? kilka mamuś tutaj by sie obraziło :diabloti:. dla mnie dziadek to ponad 10 lat i cześć. może być nawet więcej. samczyk nie, sunia, bo ja już mam sunię -cholerę. rozumiem, że ich jest więcej w schornie we wro? skoro będę w weekend (o ile) to bym wpadła, tylko czy ktoś tam będzie rozsądny na miejscu? dajcie znać zatem w piątek, czy antek jedzie, ale najpóźniej do 16.00 bo potem nie ma mnie na sieci.... a teraz czas na reklamy: http://www.dogomania.pl/forum/f99/roznosci-po-taniosci-dla-mamypittbullowej-124074/#post11177508 Quote
kikou Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Wiesz, że Wrocek to miasto cudu schroniskowego, u nas tak sędziwe psy jak Antek są nie dłużej niż miesiąc na stanie..... w tej chwili ten ma podobno ok. 12 lat Quote
Fredzia:) Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 a jacuś i dropsik one tak dugo czekaja nikt sie nie zglasza i nie pyta. Dropsik juz tyle przeszedł:( Quote
kikou Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Wiesz, u nas już np Jacuś ok 8lat. jest zagrożony, bo ma kulejącą łapke i już wczoraj mi jedna babka wspomniała, że różnie może być z nim.... Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 o, zielony... :diabloti: nie wiem, o której będe i którego dnia. na razie sa plany, żeby pojechac do wro na długi weekend, mamy tam duzo przyjaciół i znajomych. ja w ogóle bardzo lubie to miasto.... ale to jeszcze nie jest na 100%, jak będe wiedziała to dam znać i spróbuje się jakos konkretnie umówić. teraz najwazniejsze to wysłac antosia do niemiec... Quote
kikou Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Rudzik z mojego podpisu 12latek, siedzi niekochany w hoteliku, bardzo potrzebuje domu..... Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 nie wiem, wydaje mi się że znam wiekszość, jak nie wszytskie, watki staruszków, bo poluję :evil_lol:. rudzika też znam. mój problem (a raczej uwarunkowanie) polega na tym, że musze brac pod uwage gabaryty. zakładam, ze to bedzie kompletny dziadek, więc bedzie prędzej czy później wymagał noszenia -a regularnie i na dłuższe dystanse nie dam rady nosić 10 kg. kilka kilo wchodzi w grę. no, max 8... dlatego min nie aplikowałam o rudzika, ani o antka... Quote
iwa77 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Czyli teraz "podróż życia " zależy od stanu zdrowia dziadka Antosia . Kasiu czy coś potrzeba Ci pomóc ? Quote
Isadora7 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Wymiziaj Antosia ode mnie. Dzielny staruszek. Quote
kikou Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Bardzo dziekuje Iwonko...ale nic nie trzeba.... Antoś jest tak bezproblemowy, że gdyby nie to noszenie po schodach to wcale bym nie zauwazyła, że jest z nami.... Wydaje mi się, że dzisiaj troszke lepiej się poczuł.... podreptał po trawce, interesował się troche światem, wąchał, zwiedzał...pierwszy raz też pokuśtykał po mieszkaniu i na balkon, bo do tej pory przeważnie tylko leżał w jednym miejscu.... jutro idziemy do kontroli i na zdięcie rtg łapki...bo to raczej nie stawy, łapka jest bolesna i spuchnięta... Quote
Poker Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 on pewnie jeszcze się boi,nie wie co go czeka i na wszelki wypadek " nie ma go".Ciekawe co z łapką? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.