Rybka_39 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Emir_Śląsk napisał(a):Psy jeśli są łągodne po dwóch tygodniach od momentu trafienia do schroniska są kastrowaneżeby mogły być z sukami w boksach. W tym schronisku niema i nie było w ciągu ostatniego pół roku rotweilera. I nie z papierów tylko zmojego doświadczenia to mówie bo sama szukam rotweilera i co tydzień jestem bądź dzwonie do schroniska. W Sosnowcu i Mysłowicach. Niemam zamiaru więcej się tutaj kłócić i sprzeczać ale to jest niepotrzebne zamieszanie. To że psy a tak dużym schronisku są chore i odizolowane w innym boksie znaczy tylko tyle że są chore i odizolowane. Ciężka sprawa zeby na prawie 200 psów wszystkie były zdrowe. A to że się gryzły... No prosze Cię namiłośc Boską, mając miejsce na 100 psów aprzechowującponad 150 dobierz wszystkie tak zeby się kochały w boksach. Jakby chcieli robić tak jak Wy o Nich mówicie, to nie usypiali by 3 tylko50 psów żeby mieć ład i porządek. Nie można patrzeć na wszystkich z wyrzutami tylko dlatego że czasem coś jest nie tak. Wczoraj wyadoptowałam psa, została mi bardzo dokładnie przedstawiona sytuacja, Pan mi wszystko dokłądnie wytłumaczył, poświęcił ponad pół godziny na rozmowe. Musiałam dokladnie przeczytać umowę adopcyjną jaką podpisałam . W żadnym boskie nie było nabrudzone. Przy nas żaden pies nie wykazał się agresją ani nie wyglądał na chorego. A nie byłam tam pięć minut. Sprawdziłyśmy dokładnie każdy boks po kolei i analizowałyśmy jakie psy tam są. Nawet psy w boksie znapisem "agresywne" lizały się po pyskach i merdały ogonami. Jak mówię, suka owczarka zostałą wyciągnięta. Ta która się bała najbardziej. 150 psów nie dam rady adoptować. Chyba mówimy o 2 różnych schronach.:crazyeye: Quote
Rybka_39 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Jaago kochana dwa przelewy będą chyba z zagranicy i jeden z Polski.;) Trzymam kciuki za obie suczki ta w ciąży ma na imię Cassie? Już masz dla niej domek?:cool3: Trzymam kciuki i ślę Wam dobre fluidy. Quote
jusstyna85 Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Basia i Barni napisał(a):justyna uemka taki numer zrobiła ?????:roll::crazyeye: to ta uemka do której wiozłyśmy tego małego pinczera do sosnowca? Tak,to ona...działa lub działała w śląskim emirze...oszukała ludzi na dogomanii, pwystawiała rzeczy, zebrała kase i byla jedna wielka cisza...mnie mówiła, że powysyłane, więc jak głupia broniłam jej.Później zaczęła ściemniać, że przesyłki zgubione itd...miała 2 miesiące na oddanie pieniędzy ludziom-nie zrobiła tego, stąd jej ban na dogomanii.Kiedy ludzie to zauwazyli,to sami zaczęli pisać, że wpłacali jej kase i mimo próśb nigdy nie było żadnego rozliczenia. Quote
Jaaga Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Właśnie wróciliśmy z Groziunia od p. doktor. Przede wszystkim bardzo wszystkim dziękuję za wsparcie duchowe, słowa otuchy, no i bardziej wymierną pomoc dla dziewczyn ;). Justyna zaproponowała, że w pierwszym poście bedzie prowadzić rozliczenia, bo tak będzie wyraźniej. Wstawię zaraz tu rachunek na 50 zł. Grozia ma grzybicę skóry, ale na szczęście nie microsporum, tylko malassezię. Ma do tego łojotok i zapalenie skór, stąd wyłysienia i świąd. Mamy zalecone kąpiele w specjalnym preparacie. Nóżka jest poważniejszą sprawą. Dzis dostała pierwsze leki, ale musimy jechać do neurologa na dokładną konsultację. Ma niesprawny nerw w całej nóżce, dlatego ma ją niewładna, a stopa przeszkadza w chodzeniu. Jako, ze Zgrozia jest młodą sunią szkoda byłoby zaprzepaścić szansę na usprawnienie, chociaż częściowe nóżki. Na razie sterylki i tak nie może mieć ze względu na stan organizmu, więc będziemy leczyć nogę. Dziś przesłałam zdjęcia Cassie koleżance, która ma zdjęcia pokazać sąsiadom poszukującym pieska. Sterylka będzie robiona z małego cięcia, więc myslę, że na początku przyszłego tygodnia mogłaby jechać, gdyby sie spodobała. Quote
Basia i Barni Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Jaaga napisał(a): Dziś przesłałam zdjęcia Cassie koleżance, która ma zdjęcia pokazać sąsiadom poszukującym pieska. Sterylka będzie robiona z małego cięcia, więc myslę, że na początku przyszłego tygodnia mogłaby jechać, gdyby sie spodobała. no to super jaaga - bedziemy walczyc o domek Quote
Jaaga Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Otrzymałam 10 zł od Hariell, bardzo dziekuję. Po dzisiejszej wizycie jest + 50 zł Zmieniłam zdjęcie na wieksze :lol:. Quote
Seaside Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Jaaga nie stresuj się - przecież ci wierzymy :p Quote
Emir_Śląsk Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Niestety Justyna bardzo chciałaś ale Ci się nie udało. W schronisku bywam jako totalny laik. Nikt niema do tej pory pojęcia kim jestem i tak pozostanie chyba że i tam swój niewyparzony język wsadzisz. Jeśli zaczniecie czytac co się do Waspiszę zamiast szukania taniej sensacji to zrozumiecie o co chodzi. Bo nikt nie chce ze schroniska robić sielanki a jedynie pokazać że nie jest to jedyne miejsce w którym giną zwierzęta. Chcecie koniecznie wywołać aferę? To zwróćcie uwagę władzlokalnych na to co się dzieje. Możecie sie wydurniać i robić zludzi idiotów, ja napisałam co widzę przy każdej wizycie w schronisku. Mówiłam wcześniej że od pół roku ja tam nie widziałam rotweilera, i pracownicy też tak mówili. Że takiego psa nie mieli. Więc po co tutaj ten dym? Na kogo ten najazd? Jotka, tutaj to samo, powtarzam, jak ja jestem w schronisku- w godzinach późno popołudniowych z reguły, nie widziałam rażących nieprawidłowości. Psy mają czysto i merdają ogonami jeden przypadek ataku był, przy powtórnym wprowadzeniu psa do boksu - tyle. Moim zdaniem schronisko w Mysłowicach jest 100 razy gorsze. Tyle jeśli idzie o psy. O kotach się nie wypowiadam bo to niemoja broszka, ja sie na kotach nie znam. Do kociarni nawet ni wchodzę. Jaaga PW. Quote
jusstyna85 Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Poker napisał(a):ja wpłaciłam 50 zł też :evil_lol: już dawno jesteś wpisana na 1. stronie :) Jagna też bardzo podziękowała... Wyobraźcie sobie, że zostałam zaszantażowana przez znajomą Uemki ...Egradsko tak sie boisz, że nie potrafisz tu napisać co myślisz? moze nas wszystkich zaszantażujesz? a może oddasz tą kase za Uemke? A z lepszych wieści napisała do mnie dobra znajoma Uemki,która potwiersza, że Uemka była przy wyciąganiu ze schronu ONKI i zapewne ona to pisała...pisała też, że już nigdy nie chce mieć z nią nic wspólnego i to naprawde oszustka,czyli ban jak najbardziej uzasadniony.A jesli będzie potrzeba,to wypowie sie publicznie... Quote
egradska Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 [quote name='jusstyna85']już dawno jesteś wpisana na 1. stronie :) Jagna też bardzo podziękowała... Wyobraźcie sobie, że zostałam zaszantażowana przez znajomą Uemki ...Egradsko tak sie boisz, że nie potrafisz tu napisać co myślisz? moze nas wszystkich zaszantażujesz? a może oddasz tą kase za Uemke? A z lepszych wieści napisała do mnie dobra znajoma Uemki,która potwiersza, że Uemka była przy wyciąganiu ze schronu ONKI i zapewne ona to pisała...pisała też, że już nigdy nie chce mieć z nią nic wspólnego i to naprawde oszustka,czyli ban jak najbardziej uzasadniony.A jesli będzie potrzeba,to wypowie sie publicznie... Ulka zarejesrtowala się na dogo w lutym tego roku. Poznalam Ją kiedy pomagała p. Edytce w najtrudniejszych chwilach. Rzeczowa, konkretna, chętna do pomocy. Sympatyczna, Bardzo konkretnie wykazala się w poniższych sytuacjach: Połamana VikI: http://www.dogomania.pl/forum/f28/polamana-viki-w-klinice-potrzebna-pomoc-110988/ maluch wyłowiony z rzeki: http://www.dogomania.pl/forum/f28/slask-maluch-wylowiony-z-rzeki-szukamy-domku-dla-moiry-117583/ ratlerek: http://www.dogomania.pl/forum/f78/juz-nic-nie-jest-potrzebne-ratlerek-za-tm-110551/ Jestem pewna, ze bazarek to nieporozumienie, zreszta w gre wchodziły smieszne kwoty, przy pomocy których NIKT BY SIĘ NIE WZBOGACIŁ. I, owszem, Justyno, to dobry pomysł, żeby zwrócic te pieniądze w Jej imieniu, skoro się stało, jak się stało. Jestem za, chętnie zwrócę, bo WIERZĘ W Ulę. Na twój temat z kolei to nawet pisac mi się nie chce Quote
Jaaga Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Hej, przypominam, ze to wątek Grozi i Cassie :mad:. Informacje na ich temat gubią się w wylewanych wspólnie żalach i pretensjach najczęściej nie zwiazanych z tematem. Bardzo proszę wzajemne pretensje odnośnie innych spraw załatwiać poza tym tematem. Quote
terenia1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Jaaga sorry za prywatę:oops:ale po prostu muszę spytać osobę czyli Emir Śląsk (chciałam napisać pw ale ja z miau ale na dogo nie potrafię), bo po przeczytaniu jej postów trochę się zagubiłam - w jednym jest napisane że przychodzi jako laik do schronu w drugim jest napisane, że pracownicy odpowiadają na konkretne pytania o konkretne psiaki - więć pytanie moje jest takie czy pracownicy schroniska będą wiedzieli kto wyciągnął obydwie suczki i z czym powiązana była Pani wizyta w schronisku, nie wiem czy jako laik czy jako przedstawiciel fundacji?Problem jest w tym, że jeśli skojarzą mnie to praktycznie zostaniemy pozbawione możliwości wyciągania kociaków, dla których jest to jedyna szansa uratowania im zycia ,a pracownicy są wyjątkowo uczuleni na wszelkie negatywne opinie na temat schronu - więc nie wiem jaką sytuację zastanę przy następnej wizycie w schronie. Więc jeśli dowiem się od pracownikó schroniska jak sprawa wygląda to już będę wiedziała komu to zawdzięczamy.Z drugiej strony dziwi mnie stanowisko przedstawiciela Fundacji, że nie zna się na kotach chyba że Fundacja zajmuje się tylko psami a nie zwierzętami i jako Fundację powinien interesować los wszystkich zwierząt, i chyba na tym skończę - więc proszę Panią Emir Śląsk o odpowiedz na moje pytanie - czy wizyta byłą ogóla czy podane były wszystkie szczegóły? Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Tereniu, to nie prywata. Ja wiem, że długo wyrabiałyście sobie jako tako przyzwoite relacje ze schroniskiem, a po naszej wspólnej wizycie, jeśli Emir Śląsk powiedziała w schronisku o które psy chodzi, to Wam sie drzwi zamkną. Kto uratuje wtedy chociaż część kotów :placz:? Czuję się teraz odpowiedzialna za to, ze szukałam pomocy dla onka u nieodpowiednich osób :shake: i sprawa zakończyła się tak, jak wszyscy widzą. Tym bardziej, ze pracownicy wykazali dobrą wolę i wydali chore zwierzęta, o czym gdzie indziej moznaby sobie tylko pomarzyć. Jeśli im się za to oberwało i kierownictwo wie o całej sprawie, to "kociarki" będą miały zakaz wstępu i przez to będą umierać niewinne zwierzęta. Z rzeczy mniej ogólnych, a dotyczących moich dziewczyn :loveu:, decyzja o ewentualnej adopcji Cassie odciągnię się o kilka dni, ponieważ jej być może przyszły pan jest w trasie, a to on ma podjąć ostateczną decyzję. Myślę, że i tak zrobię jej dzis Allegro, najwyżej będziemy szukać podobną sunię, a o takie nietrudno. Na koncie bez zmian. Dotychczas otrzymałam 3 wpłaty, które już tu zostały ujęte. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Po wczorajszej wizycie Grozi brakuje do sterylki Cassie aż 100 zł, a zabieg już jutro :roll:. Quote
Lionees Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Moje pieniążki na pewno dzisiaj dotrą,także będzie do sterylki brakowało mniej,bo 50zł.Ale jednak będzie brakowało.Kto jeszcze może pomóc ?:help1::modla: Quote
Basia i Barni Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Jaaga napisał(a):Hej, przypominam, ze to wątek Grozi i Cassie :mad:. Informacje na ich temat gubią się w wylewanych wspólnie żalach i pretensjach najczęściej nie zwiazanych z tematem. Bardzo proszę wzajemne pretensje odnośnie innych spraw załatwiać poza tym tematem. otakk zgadzam sie - te rozmowy maja tez napewno jakis plus bo podnosza watek- ale faktycznie zapominamy o zwierzakach jaagi choc tez nie do konca bo wpłaty są - i tym sie cieszmy Quote
jusstyna85 Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Jaaga napisał(a):Tereniu, to nie prywata. Ja wiem, że długo wyrabiałyście sobie jako tako przyzwoite relacje ze schroniskiem, a po naszej wspólnej wizycie, jeśli Emir Śląsk powiedziała w schronisku o które psy chodzi, to Wam sie drzwi zamkną. Kto uratuje wtedy chociaż część kotów :placz:? Czuję się teraz odpowiedzialna za to, ze szukałam pomocy dla onka u nieodpowiednich osób :shake: i sprawa zakończyła się tak, jak wszyscy widzą. Tym bardziej, ze pracownicy wykazali dobrą wolę i wydali chore zwierzęta, o czym gdzie indziej moznaby sobie tylko pomarzyć. Jeśli im się za to oberwało i kierownictwo wie o całej sprawie, to "kociarki" będą miały zakaz wstępu i przez to będą umierać niewinne zwierzęta. Z rzeczy mniej ogólnych, a dotyczących moich dziewczyn :loveu:, decyzja o ewentualnej adopcji Cassie odciągnię się o kilka dni, ponieważ jej być może przyszły pan jest w trasie, a to on ma podjąć ostateczną decyzję. Myślę, że i tak zrobię jej dzis Allegro, najwyżej będziemy szukać podobną sunię, a o takie nietrudno. Na koncie bez zmian. Dotychczas otrzymałam 3 wpłaty, które już tu zostały ujęte. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Po wczorajszej wizycie Grozi brakuje do sterylki Cassie aż 100 zł, a zabieg już jutro :roll:. Ta "moja" sunia jest podobna,zaraz wyśle Ci w końcu zdjęcia... Quote
Lucy* Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Cegiełki !!! proszę o wszelkie sugestie i poprawki !!! Okaż serce na jesień !! charytatywna !! (471496053) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Cassie już jest po sterylizacji, bo udało mi sie przełożyć zabieg. Niestety, sterylka średniej suczki kosztuje teraz 250 zł. Ja dopłacam ze swoich 100 zł, z forumowych pieniędzy miałam 50 zł, więc potrzebne do spłacenia długu jest jeszcze 100 zł. Okazało się, że Cassie miała ok. 2 razy szczenięta i pewnie liczne mioty, bo miała tak sfatygowaną macicę. Bardzo się cieszę, że dzieki naszym wspólnym wysiłkom nigdy już nie bedzie musiała rodzić. Renata5, bardzo dziękuję za wpłatę :lol:. Dzięki temu dług wyniesie 50 zł Rachunek za zabieg wstawię później. Dziś Zgrozia powinna dostać następną nivalinę, ale niestety nie mam na wizytę u neurologa :shake:. Byłam z dziećmi i Zgrozią na bardzo długim spacerze, bo ma w chorej łapce całkowity prawie zanik mieśni i chciałabym, żeby chociaż trochę ją poćwiczyła i usprawniła sobie. Grozia wcale mi nie przybiera :roll:. Wczoraj dałam jej kurczaka z makaronem, ale była po nim bardzo chora. Miała silne bóle i cały zagazowany brzuszek. Musimy więc pozostać na suchym. Może ktoś coś doradzić? Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Lucy, dziekuję. Może jednak w miniaturce dać fotke Zgrozi, żeby na pierwszy rzut oka wzbudzić współczucie? Quote
Lucy* Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 lepiej chyba ryż z kurczakiem albo "kocią" puszką niż makaron z kurczakiem ale za dobrze się nie znam :roll: Quote
Lucy* Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Jaaga napisał(a):Lucy, dziekuję. Może jednak w miniaturce dać fotke Zgrozi, żeby na pierwszy rzut oka wzbudzić współczucie? moim zdaniem nie, wystawiałam już masę takich aukcji i wiem że to się nie sprawdza, na miniaturce będzie niewiele widać, poza tym na zdjęcia mało kto chce klikać Ja też Ci przelałam niewielką sumkę :roll: Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Lucy, dziekuję. Nie zmieniaj oczywiście nic, skoro to się sprawdza. Dałam makaron do kurczaka, zeby jej dodać kalorii, wiem z doświadczenia, że moje szczeniaki np. miewały wzdęcia po ryżu i źle go trawiły. na razie chyba i tak nie odważę sie jej podać drobiu. Dostaje suchą karmę dla juniorów, czyli wysokokaloryczną. Nie chcę podawać kocich karm, bo moje dwie suczki jadły zawsze z kotami i obie mają teraz leczone wątroby. Jedna to jeszcze szczeniak i od lekarza słyszałam, że może jeść kocie jedzenie, a kiedy zaczęla dostawać hipoglikemii i słabła po jedzeniu, to okazało sie, ze jednak siadła wątroba. Dama podtuczyła się na leczniczej karmie, ale czy jest jakaś specjalna karma dla zdrowych, tylko zagłodzonych psów ? Wiem, że są specjalne puszki z RC dla anorektycznych psów, ale ich cena jest w tej sytuacji nie do przejścia. Może karma puppy dla psów z wrażliwymi jelitami byłaby dobra? Tylko, czy będzie wystarczająco kaloryczna? Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Otrzymałam kolejne wpłaty. Rybka 39, doszły pieniądze od dziewczyn z forum charciego, czyli: Iwona D. 50 zł, Renata5 50 zł. Pięknie dziekuję. Po wycieczce do Mikołowa na sterylkę, teraz kolej na "spotkanie" w Tychach z neurologiem. Do tego muszę jechac z Damą do chirurga na usuniecie ubitego kła do Chorzowa. Dziś nie damy rady pojechac z Grozią, bo moja córka ma umówiona wizytę u neurologa w szpitalu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.