Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Aniu 14 czerwca jest aukcja harbutowic pod Dzokiem ,przywieziemy jednak tylko 4 psy wiec raczej nie bedzie przeszkod i Pani Magda tez napewno nie bedzie miala nic przeciw zebys przyszla z Nemeczkiem . Kasia przyjdzie z Teosiem jak by tez nie znalazl wczesniej domku.;)


Post przeskoczył, więc jeszcze raz;) - dzięki, Beatko:loveu:, jesli będzie miejsce, napewno przyjdziemy.

  • Replies 727
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aniu 14 czerwca jest aukcja harbutowic pod Dzokiem ,przywieziemy jednak tylko 4 psy wiec raczej nie bedzie przeszkod i Pani Magda tez napewno nie bedzie miala nic przeciw zebys przyszla z Nemeczkiem . Kasia przyjdzie z Teosiem jak by tez nie znalazl wczesniej domku.;)

  • 3 weeks later...
Posted

Dziękuję jakiejś dobrej duszyczce:loveu:, która myśli o Nemeczku i dała namiary na nas z innego ogłoszenia. W domu niestety jednak jest kot, a Nemuś je goni. Państwo sensowni, ale byłby to ich pierwszy pies, nie mają doświadczenia i nie zapanują nad relacją kocio-psią. Szukają bardzo spokojnego psiaka.

Powiedzieli, że przyjdą w niedzielę na aukcję :)

Może aukcja będzie tą szczęśliwą... równiez dla Nemeczka...

Posted

Nemeczek nadal czeka:-(. Ludzie podchodzili, niektórzy znali Nemeczka z prasy, ogłoszeń, programu... po imieniu wręcz, głaskali, podziwiwiali. Była osoba poważnie zainteresowana, ale... ostatecznie zdecydowała się na innego psiaka, bo był w "gorszej sytuacji". A Nemuś - jak słyszałam - jest piękny, zadbany i dziw bierze, że to pies, który nie ma domu - ... "nie wygląda na takiego".
Może dobro tymczasu to dobro względne, może w jakiś sposó odbieram mu szansę... przez ten pozór domowego bezpieczeństwa, który nie pozwala powiedzieć - "Ten! Ten jest taki samotny i biedny, uratuj". A przecież nie jest naprawdę bezpieczny i jego życie zależy od mojej koncentracji. Boję się, że zawiodę, zamyślę się, nie domknę drzwi... Ale boję się również rozstania, więc może "odstraszam" możliwości...
Jestem zła, bo muszę dzielić mój dom i... jestem zła, bo niepodzielony będzie wcześniej czy później domem bez Nemo. Łobuziak... wie, jak mnie zawiązać w supełek...

Posted

Aniu.. nawet nie wiem co napisać..
Współczuję Wam całej tej sytuacji w jakiej jesteście. Tyle czasu już jesteście razem, tyle codziennie musisz przechodzić.
Jak pojawi się TEN idealny dom nie będziesz miała wątpliwości, choć łatwo nie będzie..
Trzymam kciuki żeby nie bolało tak bardzo i żeby to szybko się stało.
Najlepiej żeby zaskoczyło, tak jak mnie i Nancy...

Posted

[quote name='salibinka']Nemeczek nadal czeka:-(. Ludzie podchodzili, niektórzy znali Nemeczka z prasy, ogłoszeń, programu... po imieniu wręcz, głaskali, podziwiwiali. Była osoba poważnie zainteresowana, ale... ostatecznie zdecydowała się na innego psiaka, bo był w "gorszej sytuacji". A Nemuś - jak słyszałam - jest piękny, zadbany i dziw bierze, że to pies, który nie ma domu - ... "nie wygląda na takiego".
Może dobro tymczasu to dobro względne, może w jakiś sposó odbieram mu szansę... przez ten pozór domowego bezpieczeństwa, który nie pozwala powiedzieć - "Ten! Ten jest taki samotny i biedny, uratuj". A przecież nie jest naprawdę bezpieczny i jego życie zależy od mojej koncentracji. Boję się, że zawiodę, zamyślę się, nie domknę drzwi... Ale boję się również rozstania, więc może "odstraszam" możliwości...
Jestem zła, bo muszę dzielić mój dom i... jestem zła, bo niepodzielony będzie wcześniej czy później domem bez Nemo. Łobuziak... wie, jak mnie zawiązać w supełek...

Od rana zastanawiam się Aniu:loveu:, co odpowiedzieć na Twój post, choć na wątku milczę od dawna.
[FONT=Verdana]Pewnie nie stać Cię wzorem innych wolontariuszy na szantażyk emocjonalny? [/FONT]
[FONT=Verdana]Retoryczne pytanie, nie oczekuję odpowiedzi. Tego nie zrobisz.[/FONT]
[FONT=Verdana]Ale może w przypadku nowego tekstu do ogłoszeń iść w kierunku opisania właśnie tej sytuacji u Ciebie w domu? Przecież Nemuś zawdzięcza bezpieczeństwo Twojej czujności, wiecznej uwadze. Czy da się długo tak żyć? Oczywiście, że nie i tylko dzięki wyjątkowej Twojej determinacji Nemuś jeszcze nie wrócił do schroniska. Gdyby trafił do innego domu nikt by tego nie wytrzymał. Może połączyć opis wesołego, zabawnego charakteru Nemusia z sytuacją zagrożenia ze strony rezydenta?[/FONT]
[FONT=Verdana]Nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, oceń sama.[/FONT]
[FONT=Verdana]I jeszcze wybacz moje zdziwienie, ale jakimś cudem nie wierzę, aby człowiek który decyduje się adopcję Nemusia nagle z tego zrezygnował.[/FONT]
[FONT=Verdana]Chyba, że pod wpływem kolejnego szantażu emocjonalnego. [/FONT]
[FONT=Verdana]Jak się pozna Nemusia, nie sposób się nie zakochać.[/FONT]
[FONT=Verdana]Znajdzie domek, tylko ogromnym kosztem Twoim i Twojej rodziny.[/FONT]
[FONT=Verdana]Mam nadzieję, że szybko. Będzie Ci coraz trudniej z chłopakiem się rozstać, mimo wszystkich kłopotów.[/FONT]

Posted

Może masz rację, może nie było to aż tak poważne zainteresowanie.
Z mojej strony to tylko refleksje, no, nocne nastroje...
Szantażyk emocjonalny? Hmmm, pewnie że mnie nie stać - ja jestem czysta i niewinna:evil_lol::eviltong:. No przecież... każdy to czasem robi, bardziej lub mniej świadomie. A czy nie jest też tak, że wolontariusza powino być jednak stać na coraz to więcej i więcej? (no, niech to już naprawdę pozostanie retoryczne pytanie;))

Nad tekstem pomyślę w kontekście Twojego pomysłu, Irenko.

A żeby rozproszyć nastroje, krótka opowiastka;):
Moja Mila lubi być najważniejsza, ale przed Nemeczkem czuje respekt. To ją widocznie frustruje. Na tyle moco, że dzisiaj przez cały wieczór zajmowała się dominowaniem pluszowego malamuta, niefrasobliwie porzuconego na podłodze. Właziła na biedaka dotąd, aż poczuła, że się poddaje:evil_lol:, potem podszczypywała prowokacyjnie i... znowu właziła. A teraz śpi - szczęśliwa i wreszcie dowartościowana. A malamuta - biedaka, niezdarną omegę w stadzie, czeka już tylko... pralka.

Posted

Soema napisał(a):
Aniu.. nawet nie wiem co napisać..
Współczuję Wam całej tej sytuacji w jakiej jesteście. Tyle czasu już jesteście razem, tyle codziennie musisz przechodzić.
Jak pojawi się TEN idealny dom nie będziesz miała wątpliwości, choć łatwo nie będzie..
Trzymam kciuki żeby nie bolało tak bardzo i żeby to szybko się stało.
Najlepiej żeby zaskoczyło, tak jak mnie i Nancy...


Wiem, Karina, wierzę, że zaskoczy.
Ja po Tuli Krężuli myślałam sobie, że z każdym kolejnym psiakiem będzie jakoś łatwiej emocjonalnie myśleć o rozstaniu, a tu wygląda na to, że klops.
No dobra, koniec użalania;).

Posted

...wreszcie oprzytomniałam na tyle, aby zasubskrybować sobie wątek Nemo ;).

salibinko - że kciuki, to chyba nie muszę pisać... I jak niewiele te kciuki pomagają - też wiem :roll:

niemniej od dziś - realnie kibicuję ;).

Posted

[quote name='salibinka']O! Kinga :loveu::multi::multi:

no, nie wiem, czy nie powinno być:

- o :-(. Kinga:placz:.

( w ramach hasła: Wieczne Tymczasy Wszystkich Miast Łączcie Się )

Posted

[quote name='kinga']no, nie wiem, czy nie powinno być:

- o :-(. Kinga:placz:.

( w ramach hasła: Wieczne Tymczasy Wszystkich Miast Łączcie Się )

Ha, ha :lol:, tzn. uuu:-( - integracja ogólnopolska, mówisz? Zlot w Dobroczynie Dolnym - z grillem i kiełbaską... ? Jeszcze może być fajnie;)

Posted

samoglow napisał(a):
na grilla - i owszem, owszem :evil_lol::razz:


... I będziemy śpiewać przy ognisku - "Za górami, za lasami tańcowała Małgorzatka z tymczasami. Przyszedł ojciec, przyszła matka - wydaj psiaka, wydaj psiaka, Małgorzatka. Ja nie wydam, weźcie sami, wolę tańczyć, wolę tańczyć z tymczasami";)

Cześć, samoglow:lol:

Posted

Ech, samoglow, rozmarzyłam się:lol:.

A tymczasem;) zrobiłam nowy tekst do ogłoszeń. To któraśtam wersja, ale tym razem mialo byc lżej, bez drastycznej historii... Ma to sens? Doradźcie, zanim wskoczy w allegro.


NEMECZEK - PRZYJACIEL DO ADOPCJI


Przyjaźń to fajna sprawa - prawda? Uśmiechnięta mordka i mądre oczy. Ogon gotowy odtańczyć przy Tobie radość, łapy do podania, do biegania, do nadążenia za Tobą wszedzie, gdzie zechcesz.
Uszy do słuchania, głowa do tulenia.
Słowem - cały cudowny pies do kochania.
Słowem - Nemeczek :) - 10 kg przyjaciela na zawsze...

SZUKA DOMU... SZUKA CIEBIE...

Zaufa bezgranicznie, będzie pilnował Cię skwapliwie, staniesz się dla Niego najważniejszą osobą na świecie.
Polubi Twoje dzieci, łagodnie i na wesoło ukradnie serca całej Twojej rodzinie. Dopomni się pieszczot, spacerów, łakoci. Poliże ciepłym, różowym jęzorem, wtuli w kolana, usiądzie na Twoich stopach.
Spróbuje zasnąć w Twoim łóżku - zrozumie, jeśli odmówisz ;).
Zachowa czystość w domu. Pojedzie z Tobą autem, autobusem, pociagiem. Postara się być blisko Ciebie, postara sie być Twój.

Całym sobą opowie Ci swoje życie - głód, ulicę, bezdomność, jeśli zechcesz posłuchać, jesli zechcesz zrozumieć.
Całym sobą wyrazi Ci swoją miłość - jeśli zechcesz ją mieć, jesli zechcesz ją odwzajemnić.

...Bo taki jest Nemeczek. Bo taka jest przyjaźń z Nim.

Spróbujesz?

Kontakt w sprawie adopcji:
Tel.: 509 166 430
psywpotrzebie@gmail.com




  • 3 weeks later...
Posted

Dziewczyny:loveu:
Jak wiecie Salibinki nie ma przez miesiąc na dogo.
Bardzo Was proszę o pomoc w ogłoszeniach Nemusia:loveu:
Może któraś z Was jest w stanie wygospodarować trochę czasu?
Salibinka ma non stop podbramkowe sytuacje w domu + niezadowolenie sąsiadów. Jej sytuacja jest bardzo ciężka:shake:.
Jutro ma się ukazać w GW ogłoszenie Nemusia, trzymajcie kciuki za szansę dla niego.
Może ktoś pomóc z ogłoszeniami?

  • 2 weeks later...
Posted

Już mogę, więc - serdecznie i - no cóż, przyznam, rozpaczliwie, proszę o pomoc w ogłaszaniu Nemeczka. Oprócz eofert, kupsprzedaj, cafe i plakatów zrobionych przeze mnie nie ma w tej chwili żadnych. Zamówione tez przeze mnie płatne graficzne ogłoszenie w Wyborczej - zero telefonów. Bedę powtarzać, na ile podołam finansowo :( (na ile?:-(). Nie mam już pomysłów.

Wbrew może ogólnej opinii, Nemek nie jest szczęśliwy i bezpieczny:shake: - wiecznie napięty w obliczu "wroga" - mimo wspólnych spacerów pt. "Nemek:Najpierw spróbuję cię zjeśc a jak się zmęczę, to nawet pozwolę ci iść w moim pobliżu. Eden: Daj mi spokój, udaję, że cię nie ma, ale jak mnie wkurzysz to nie będzie zmiłuj", w domu bez szans. Zatem wieczna izolacja.

Temat wyskakiwania nago spod prysznica w celach ratunkowych też już przerobiony przeze mnie ostatnio (to do Kingi - zrozumie mnie:evil_lol::-()

Igranie z ogniem, po prostu.

Łaciaty optymizm mi się przytępił ostatnio, a "ku..." wysyłane przez kulturalnych (na szczęście tymczasowych) sąsiadów (no, wtrącają się w psie dyskusje), mącą moją proludzką, wrodzoną łagodność - robię się... agresywna:evil_lol:.

Wiem, wiem, mogłam dać do hotelu. Ale była zima a Nemuś świeżo po poważnej operacji... i byłym dt. Zimny kojec nie przeszadł mi przez gardło.

No nic, jakby nie było, tak jest.

Pomożecie?

Posted

Salibinko, witaj!! :loveu:
tak sobie mysle o Nemusiu, a moze bys napisala do... Wrozki?
ja nie czytuje tego czasopisma, ale cos niecos slyszalam - ze czasem tam pomagaja.
wiec, co szkodzi sprobowac?
doswiadczenia z prasa codzienna nie przyniosly mu domu.
Wróżka
pisz do tego pana:
Andrzej Szeliński, a.szelinski@agencjaesa.pl

Posted

salibinka napisał(a):
jotpeg:loveu: - dzięki za podpowiedź, spróbuję, choć też nie czytuję.


salibinko - przecieraj szlaki z tą Wróżką, przecieraj... :diabloti:
jakby co - pójdę w Twe ślady, bom w podobnej rozpaczy... :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...