Toska Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 i jak się dziś czuje nasz Nemuś ? głaski dla dzielnego pieska :loveu: , niech szybciutko wraca do zdrowia ! Quote
irenaka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Mam nadzieję, że Nemuś :loveu:szybko dojdzie do zdrowia. Boję się tylko, żeby sobie w przypadku braku gipsu nie uraził tej łapki. Czy już się nasz przystojniak uśmiecha? Quote
salibinka Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 Noc była ciężka, Ewelinka musiała pomagać Nemusiowi się układać, sam nie potrafił... Dzisiaj już lepiej. Apetyt dopisuje, nie ma oznak, że jest duży ból. Nemek - jak powiedziała Ewelinka - jest już sobą:roll:. Radzi sobie na schodach (ma pozwolenie weta na samodzielne wchodzenie i schodzenie ;)). Humor dopisuje. Majtasy dziecięce jednak nie zdały egzaminu:evil_lol:, więc (żeby nie męczyć Nemka kołnierzem) Ewelina wymyśliła własny patent majtasowy do ochrony nóżki. Jest dobrze:roll: Quote
wellington Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 własny patent majtasowy samochód jeździ na szczotkę Niesamowity watek :lol: Dla Nemusia :kciuki: Quote
salibinka Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Oprócz szczotki i majtasów dysponuję też rosnącym przerażeniem - czasu coraz mniej... :-( Quote
Toska Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 DT albo najlepiej dom na zawsze pilnie dla Nemusia poszukiwany !!! Quote
irenaka Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='salibinka']Oprócz szczotki i majtasów dysponuję też rosnącym przerażeniem - czasu coraz mniej... :-([/quote] Wątek Nemusia to dla mnie kolejny powód do załamania. Nie wiem kogo jeszcze pytać o DT. :-( Quote
salibinka Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Nemuś po kontroli - rana goi się ładnie. Ewelinka odwiedzi rodzinę i chłopaka przed wyjazdem - w piątek muszę odebrać Nemusia. Zostały cztery dni. Ewelinka myśli, żeby dać Nemeczka do budy pod Rzeszów... A ja myślę, na czym się... powiesić :shake::placz: Quote
Toska Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 przypominamy , że Nemuś baaardzo pilnie potrzebuje DT !!!! kto może pomóc ??? Quote
jotpeg Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 jutro Nemuś bedzie w Dzienniku Polskim (Kronika Krakowska, 5 strona) ze zdjeciem (usmiechnietym). oby mu sie poszczescilo (sroda nie jest zla, sporo ludzi kupuje Dziennik ze wzgledu na dodatek Nieruchomosci). kciuki!!! Quote
irenaka Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 jotpeg napisał(a):jutro Nemuś bedzie w Dzienniku Polskim (Kronika Krakowska, 5 strona) ze zdjeciem (usmiechnietym). oby mu sie poszczescilo (sroda nie jest zla, sporo ludzi kupuje Dziennik ze wzgledu na dodatek Nieruchomosci). kciuki!!! Bardzo, bardzo dziękuję!! Ogromna szansa dla naszego Nemusia. Oby zgłosił się ten jeden, jedyny, cudowny domek!! Quote
Toska Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Trzymam mocno kciuki , żeby to ogłoszenie pomogło Nemkowi znaleźć dom !!! Quote
jotpeg Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Nemuś także w wydaniu internetowym: Dziennik Polski: Zapatrzony w człowieka Quote
majka50 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Ja też tak po cichutku życzę Nemusiowi wspaniałego, ciepłego domku. Quote
wellington Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='jotpeg']Nemuś także w wydaniu internetowym: Dziennik Polski: Zapatrzony w człowieka Swietnie tam wyglada z tym uchem jednym do gory :multi: Quote
Toska Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 czekamy na wieści ! były jakieś telefony ? Quote
salibinka Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Były dzisiaj dwa telefony. Oba domy zostały sprawdzone. Pierwszy domek to kochane dwie starsze panie, które po 17 latach straciły pieska. Bardzo pragną dać dom kolejnemu, ale... jedna ma 80 lat, druga nie chodzi. Cała opieka zależałaby od tej starszej pani... Nemuś jest zbyt żywy i zbyt młody. Poza tym naszczekał na kota. Myślę, że jakiś mały, spokojny naprawdę stary staruszek znalazłby tam ciepłą przystań na ostatni czas. Panie, po rozmowie, bardzo prosiły, żeby takiego, pasującego do nich pieska, znaleźć. Drugie miejsce to... niestety czarny kwiatek:shake:. Piękny nowy dom i pan, który zapewnia, że piesek będzie kochany, domowy, że córka w wieku szkolnym itp, itd. Na miejscu okazuje się w rozmowie z panią, że zwierzęta w tym domu leczy się... śmietaną. Z dumą opowiedziała mi, jakiego to dzielnego kotka ma, co to jak wpadł pod samochód i tak go poskręcało, że długi czas nie mógł się poruszyć, pozbierał się sam, bo do weta nie było jakoś okazji... Oprócz tego duże psy na łańcuch winno się stawiać..., no bo gdzie? Do domu? Córa wolała siedzieć z chłopakiem, ale zdążyła napomknąć, że woli po szczeniaczki na Rybną. No i ogrodzenie - pan zapewniał przez telefon, że w trakcie budowy i że Nemuś bedzie spacerował na smyczy. Na miejscu okazało się, że to "w trakcie" to "w przyszłości" a pieska na smyczy wyprowadza się tylko na wstęp, bo potem mądry pies sam trzyma sie domu. Pan bardzo Nemusia chciał i obawiam się, że będzie szukał psa do skutku. Wkleję go do odpowiedniego działu, bo ręce mi opadły. Wierzę, że znajdzie się ten prawdziwy DOM - może jeszcze z DP, może z sobotniej aukcji. jotpeg, dziekuję za obie wersje:loveu: - może z tego interenetowego coś wyjdzie. A Nemuś? Ładnie sobie radzi. Troszkę na dole szew się jakby "poluzował" ale wet nie widział problemu. Quote
Soema Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Szkoda.. ale dzięki Nemusiowi jakaś starsza bida dom znajdzie :) To Chłopak też swój najlepszy znajdzie! Trzeba teraz tylko pilnować tego drugiego :mad: oby nie dostał żadnego psa..:roll: Quote
wellington Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Salibinko, dalas to drugie miejsce juz na czarne kwiatki ? Co za zacofane towarzystwo - zgroza :angryy:. Ale przynajmniej wylazlo szydlo z wora i sloma z walonek - mam nadzieje ze oprocz numeru tel. masz ich imie, nazwisko , adres, etc. Quote
jotpeg Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 szkoda twego czasu na taka kichę... i Nemusia. :shake: cóż, ważne że w ogóle ktoś zadzwonił; od jakiegoś czasu ogłoszenia w DP marnie skutkują... ale czasami ludzie dzwonią za kilka dni, bo dopiero teraz przejrzeli gazetę pożyczoną od sąsiada... nie tracmy nadziei! a Nemuś naprawdę ślicznie wyszedł na tym zdjęciu z klapniętym uszkiem i roześmianą mordką :loveu: :loveu: Quote
wellington Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Salibinko, znalazlam Twoj wpis na czarnych kwiatkach :multi:. Zastanawiam sie tylko kto, chcac sprawdzic czy ew. nowy domek znajduje sie na czarnej liscie, ma czas zeby przebrnac przez te ilosc danych. Moze powinno sie kontynuowac alfabetycznie wedlug miast czy wedlug wojewodztwa ? Narazie kazdy dopisuje jak leci :shake: Quote
Toska Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Salibinko , co z Nemkiem ? on dziś miał być odebrany od Ewelinki ? Quote
salibinka Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Nemuś jeszcze dzisiaj nocuje u Ewelinki - odbieram go rano przed aukcją. W czwartek był na kontroli, dostał ostatni raz antybiotyk. Wellington, założycielka "Czarnych Kwiatków" zdaje się właśnie układa potem wpisy według lokalizacji na pierwszysch stronach wątku. Są też pomysły stworzenia czegoś na wzór mapy pomocy dogo w tym temacie, ale szczegółów nie znam. Jesteśmy z Nemusiem w bardzo trudnej sytuacji - mimo pomysłów z hotelem (i tak z resztą nie ma miejsca w Niepołomicach), mimo próśb Ewelinki, żeby wyadoptować Nemusia do kojca u jej rodziny - postanowiłam Nemusia zabrać do siebie. On nie może być w kojcu - nie w jego stanie, nie o tej porze roku, nie ten pies. Pobyt u mnie oznacza zamknięcie (dosłownie) mojego Edena w sypialni. Nemuś nie może być w zamknięciu w nowym miejscu. Denerwuję się makabrycznie, bo choć Eden to zniesie, to... też jest to pies po przejściach, z filigranową psychiką i charcimi genami, przyzwyczajony być przy nas ciągle. Kocham go bardzo i nie znoszę poświęcać. Będę biegać od jednego do drugiego, wymieniać spacerami, ale... czarno to wszystko widzę :(. Taka sytuacja nie może się przeciągać. Mam nadzieję, że z Milą się jakoś dogadają. Zrobię wszystko, żeby zapewnić im bezpieczeństwo, ale... wizja przerastającej mnie sytuacji jest hmmm... wyraźna. Ze względu na to bardzo proszę o pomoc w szukaniu lepszego rozwiązania. A żeby było jeszcze weselej, od jakichś dwóch godzin mam na tymczasie... myszkę:evil_lol: - maleńką, młodziutką szarą polną myszkę. Coś było nie tak. Może wyziębienie, zmęczenie... Ogrzała się w dłoniach i trochę ożywiła. Zjadła dwa okruszki bułki i ... śpi teraz w misce w strzępkach papierowych. Nie mam zielonego pojęcia, co z nią zrobić. Zima w pełni... Quote
Toska Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Salibinko , wspaniałe masz serduszko :lol: masz rację , że Nemuś to domowy psiak a nie do kojca , zwłaszcza po tym , co przeszedł . Domek się znajdzie , bo Nemek cudny jest ,tylko jeszcze chwilkę trzeba poszukać ! Rozumiem doskonale Twoją domową sytuację , bo kiedyś moja Tosia dwa miesiące spędziła w jednym pokoju [ a Tosanna to dziwadło po przejściach i jeszcze do tego ponad 55 kilowe :evil_lol: ]-odchowywałam czwórkę maleńkich kociątek :lol: -ale wszystko się udawało zgrać , choć wiem , ile wysiłku to kosztuje ! Będzie dobrze :lol: wygłaskaj Nemeczka :loveu: od ciotki Toski ! a z myszką ..... no chyba już musi u Ciebie zostać do wiosny , bo gdzie ją bidulkę wypuścić w taki śnieg .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.