bonsai_88 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Malwaszka bo ja tutaj tylko część rzeczy wypisałam :evil_lol:... Bianeczka się na mnie obraziła [na jakieś 5 minut]. Poszłam na spacer i ją spuściłam, a Birma byłą na smyczy [później miałyśmy trening przy rowerze i nie spuszczam Birmy przed treningiem].... no i jak się miałam Bianeczka bawić? Próbowała Birmie zębami obroże ściągnąć :diabloti:. A teraz niech mi ktoś powie, że ona nie lubi się z Birmą mordować :evil_lol:... Quote
Ancyk Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Wniosek taki, że pechowy ten poniedziałek chyba.. moja mendzina przeżuła mi dziś obcasy w kozakach.. mądry pies. uznał, że zima się kończy. i że pańci buty na obcasie są zbędne bo kto to widział z pieskiem na obcasach za piłką po błocie ganiać.. czy ktos zna jakis sposób na zamykanie rozsuwanej szafy?? bo jeszcze pare par butów do obgryzienia by się znalazło w niej. A otwierać ją już umiemy. Oj umiemy.. POzdrawiam. Quote
bonsai_88 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Tylko u mnie pechowy był piątek, sobota, niedziela, poniedziałek.... co będzie jutro zobaczę :evil_lol:... Co zrobić z rozsuwaną szafą to nie wiem... sama mam ten problem, bo mi moje własne dziecko kradnie staniki [są w szafie z przesuwanymi drzwiami] :mad: Quote
malawaszka Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 ciesz się, że własne dziecko Ci kradnie staniki a nie cudze :evil_lol: doszły tabletki? Quote
bonsai_88 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Tak doszły :p W tej chwili się ciesze, bo MOJE DZIECKO ZACZĘŁO CHODZIĆ :multi: Quote
zerduszko Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 [quote name='bonsai_88']W tej chwili się ciesze, bo MOJE DZIECKO ZACZĘŁO CHODZIĆ :multi: To współczuję :diabloti: Quote
bonsai_88 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Ja tam się bardzo cieszę :loveu:... na poważnie to już zaczynałam się martwić, czy mały nie ma jakiś problemów z równowagą i w tym tygodniu [dokładniej - jutro] miałam z nim iść po skierowanie na badania. Po za tym po domu to on już biegał z takim wielkim samochodem, którego się psy bały... przynajmniej Bianka już nie będzie się tak bała swojego ukochanego Smoka :eviltong:. Quote
bonsai_88 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Właśnie mam rozmowę w sprawie Bianki :multi:... Ludzie, trzymajcie kciuki, bo to byłby bardzo fajny domek dla Bianki :happy1: Quote
malawaszka Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 o wow!!!! zaciskam z całej siły!!!! pisz coś więcej - skąd, gdzie i w ogóle :-) Quote
bonsai_88 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Z okolic poznania :cool3:... Rodzice pewnej dogomaniaczki, aktywni ludzi, którzy się pozbyli dzieci i im pusto w domu :eviltong:. Będą przyjeżdżać do Gliwic, żeby poznać Bianeczkę osobiście :p. Quote
malawaszka Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 WOW!! pisz no której dogomaniaczki :cool3: :loveu: trzymam :kciuki: Quote
LALUNA Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 bonsai_88 napisał(a):Z okolic poznania :cool3:... Rodzice pewnej dogomaniaczki, aktywni ludzi, którzy się pozbyli dzieci i im pusto w domu :eviltong:. Będą przyjeżdżać do Gliwic, żeby poznać Bianeczkę osobiście :p. Trzymamy kciuki, takze za zapoznanie z Biancia ;) Quote
bonsai_88 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Malwaszka szpiegujesz mnie :mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malawaszka Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 no jakoś sobie trzeba radzić :evil_lol::eviltong: Quote
bonsai_88 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Zgadnijcie co dzisiaj Bianeczka robiła :razz:.... Biegła przy rowerze :multi:. Na początku bała się wyjść z domu, bo w przedpokoju stał rower... później prowadziłam ją obok roweru, aż się uspokoiła... wyluzowała się do tego stopnia, że mogłam z nią nawet trochę pojeździć. Bardzo jej się podobało [aż na moment postawiła uchole :loveu:] i dość ładnie kojarzy, ze ma biec kłusem. Na moje upominanie reaguje i wchodzi w kłus, na słowo "uważaj" też ślicznie reaguje [jak chcę skręcić w prawo albo jak za bardzo się do koła zbliżą]... chociaż tutaj pomogło jedno "przejechanie" psa :diabloti:. Wskoczyła mi prosto pod koło :mad:. Dobrze, że na razie bardzo wolniutko z nią jeżdżę [bo szybko w galop wchodzi] - średnio 7-8 km/h, więc nic jej nie zrobiłam ;). Nawet samochód minęłyśmy ładnie, nawet 2 obce, ciekawe pieski :cool3:... Gorzej tylko, że jak już wracałyśmy jakiemuś chłopakowi nie chciało sie pilnować psa i Biankę wystarszył [skoczył na nią nagle]. Bianka walnęła mi w koło o mało mnie nie wywalając i to tak, że przez chwilę kuśtykała :angryy:. Chłopaka opieprzyłam i obiecałam mu, że jeśli do jutra Bianeczkę będzie cokolwiek bolec noga to funduje nam wizytę u weta... to młodszy brat mojego kumpla, więc doskonale wiem gdzie mieszka :diabloti:. Na szczeście po paru krokach Bianeczka już szła ładnie :multi: Quote
bonsai_88 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Bianeczka się wycwaniła :diabloti:... Od jakiegoś czasu Bianka rozpaczała - dziewczyny dostały długi sznurek do przeciągania się. Niestety po chwili Birma wygrywała i uciekała z łupem, nie dając Biance dość do zabawki [kładła się na niej :evil_lol:]. Dzisiaj Bianeczka wykombinowała jak można odzyska sznur :diabloti:. Otóż przychodzi do mnie i się demonstracyjnie łasi :cool3:. Jak Birma to widzi to pędzi gnana zazdrością i ryje mi się na kolana... w tym czasie Bianeczka już szczęśliwa obgryza sznurek :diabloti:.... Prawda, że Bianeczka jest inteligentna :cool3:... szkoda, że Birma jej w tym nie dorównuje :evil_lol:. A.. i Bianeczka była dzisiaj na rowerze :cool3:. Tak jej się spodobało, że aż momentami oba uszyska stawiała do góry :loveu:... przy okazji poznała nowego psiaka - przepięknego ONa, Rexa. Zrobiła mu porządną awanturę - najpierw myślałam, że się boi, ale nie... ogon rozmerdany [ona ma bardzo wymowny ogon], uszy z radości postwaione do góry... najwyraźnie bardzo jej się podobało objeżdżanie 30 kg psa :diabloti:. Sama za nim latała powkurzać go jeszcze trochę :evil_lol:. Awanturowali się tak przez dobrą godzinę, a najdziwniejsze, że oba psy były przeszczęśliwe. Ot, sobie zabawę wymyśliły :mad:. Po godzinie Rexowi się znudziło, więc poaportowali trochę razem - Bianka była szybsza :evil_lol:. Quote
malawaszka Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 no a kiedy te odwiedziny? :diabloti: Quote
bonsai_88 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Trzeba trochę poczekać... dziewczyna jest świeżo po operacji, a też chce przyjechać... no i trzeba tak dograć terminy, żebym ja tez była w domu, a nie w Krakowie :roll: Quote
bonsai_88 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Przyszłam powiedzieć, że mi komputer pada :roll:... Jakby ktoś coś chciał to dzwonić pod numer 793-391-851 Quote
bonsai_88 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Widzialam, ze dziewczna sie pokazala dzisiaj, wiec podeslalam moj numer na telefon... teraz czekam :roll: Quote
malawaszka Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 ta Pani z Jaworzna dzwoniła? trzymam :kciuki: Quote
bonsai_88 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Właśnie miałam telefon w sprawie Bianki :cool3:... Jeśli dobrze pójdzie to po 10 maja będę jechała na wizytę razem z Bianeczką... Wizyta byłaby wcześniej gdyby nie to, że w domu będą mieli teraz komunię = tłumy ludzi... a Bianeczka obcych nadal nie lubi. Uczciwie uprzedziłam jaka jest Bianka - boi się nowych ludzi, nie da się dotknąć na dzień-dobry, przez pierwszy tydzień pewnie będzie się wciskać w każdą szczelinę w domu ze strachu, ma problemy z jedzeniem [anorektyczka się znalazła :mad:]... ale z drugiej strony jest to naprawdę wdzięczny pies, niesamowity przytulak, nie niszczy w domu, nie załatwia się, lubi dzieci [swoje, obce to tacy mali ludzie więc trzeba się bać]... Moim zdaniem to Bianeczka nawet mimo swojego strachu przed ludźmi jest złotym psem i nadaje sie nawet dla osoby nie mającej nigdy psa :loveu:... Quote
malawaszka Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 halo halo - zbliża się 10 maja - aktualne?:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.