brazowa1 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 nadal zapycha boks,moze teraz juz mniej,bo zostala go połowa.Je to samo,co dostawal w domu,ale wiadomo-stres zjada go jeszcze szybciej. Quote
szuwar Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Ups, a ja naiwna myślałam, że taaakie psy w schronach nie siedzą. Choć sama mam doga z odzysku. I jakoś nie mogę sobie wyobrazic go na takim mrozie. Wiem, że wszystkie psy cierpią tam jednakowo, ale moja dożyca, jak pada deszcz i wieje wiatr to się robi taka maleńka i biegiem do domu wraca. To wygląda wyjątkowo spektakularnie... Quote
brazowa1 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 nie boj sie,on nie spi w budzie.Chociazby z bardzo prozaicznego powodu-nie ma budy w ktorej by sie zmieścił.Spi w budynku,zamarzniecie mu nie grozi. zal zima i jesienia wszystkich astow....Basta juz od miesiąca nie wyłazi popołudniami z budy,biedaczka.Lep'er nic nie pokazuje po sobie,ale musi potwornie marznac.A najgorsze przed nimi. Quote
brazowa1 Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 to miejsce podobno aktualne.Trzymam nieustajaco kciuki. Quote
brazowa1 Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 ja też... zglosila sie fajna babeczka,ktora w razie czego słuzy transportem.Przy okazji Ja pozdrawiam! :hand: Quote
joaaa Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Ma minę jak moja dożyczka, mam nadzieję, że zostanie zabrany ze schroniska! Quote
brazowa1 Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 siedzi.A jak go szybko ktos nie zabierze,to srakanie go wykończy :( Quote
akucha Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Co go wykończy? A co z domem w Olsztynie? Quote
brazowa1 Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 to niestety nie wypali. Fanaberio,dziekuje z całego serca za oferte transportu... Mial byc hotel,ale coś tam z umowami byly problemy i jak zawsze-z pieniedzmi,wiec Gasto siedzi.Jak delikatne sa Dogi i czym jest dla nich schronisko-nie musze mówic. aaa,do kotow nie jest wojowniczy.Kropek szedl mu przed nosem-zero reakcji. Quote
brazowa1 Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 to gigantyczny bydlaczek.Czyli dwa razy trudniej.:shake: Quote
Betbet Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 tak tak...bo świat to o nim nie wie...ech ech...hmm Quote
szuwar Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Ludzie na szczęście są próżni i wielu z nich marzy po cichu o dogu (wiem po sobie, też uległam w końcu tyn marzeniom). Trzeba malenstwo tylko rozreklamować i na pewno przestanie blokować boks innym biedakom. Taki to w końcu zjada dzienną porcję ze trzech innych psów. Jego adopcja musi być priorytetem ze względów choćby czysto praktycznych. Quote
brazowa1 Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 matko jedyna...ten pies przyciaga samych nieodpowiedzialnych ludzi.Niby wszyscy,ktorzy go wzieli ,chcieli mu pomoc,ale nikomu to nie wyszło! Rozmawialam z Asia z Gdyni i co? i podobno jakas wczoraj go dziewczyna wziela,a dzis dzwoni jej ojciec i chce go oddac do Gdyni.Stad sie dowiedzialam,ze ktos go tam kupił.I pan tata naopowiadał Asi,ze psa w schronisku trzymali w klatce kroliczej,takiej metr na metr.Myslalam,ze mnie szlag trafi.Rozumiem,ze boks w budynku to nie pokoj,bo schroniska nie zostały obliczone na dogi niemieckie,ale opowiadanie,ze to metr na metr zakrawa na omamy wzrokowe.I niech jeszcze wymysli,ze pies stamtad nie wychodził,to będzie mial horror,jakiego pragnie.Tyle tylko,ze w Gdyni musialby byc w budzie,z innymi psami i nic innego nie wymysla,bo innej opcji nie ma.A on ani do budy ani do psow sie nie nadaje. Ja tego nie rozumiem-wzieli psa,zeby go ratowac przed schroniskiem,a teraz chca go dac do drugiego?Skrajny debilizm. wzburzylam sie. Niech w koncu wezmie go ktos,kto moze i chce mu pomoc,tak,jak ten pies tego potrzebuje. Quote
brazowa1 Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 pewnie dalej u tej dziewczyny,co kombinuje,gdzie go teraz upchnac,zeby miec swiety spokoj.A jak teraz rodzina kombinuje,to znaczy,ze najdalej za tydzien pies z powrotem wyladuje w ktorymś z trojmiejskich schronisk.Ładnie tak z psa zabawke sobie robic???????? Rany...pomagac tez trzeba potrafic....... Quote
Betbet Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 kurde...no ae jest z nią jakiś kontakt? moze trzeba ich pokierować...albo no nie wiem zabrać psa. najwyzej upchniemy go w moją lodówkę! Quote
brazowa1 Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 własnie jego wielkość jest najwiekszym problemem,bo i gdzie,komu upchnac psa,ktory ma ponad 80 cm i wszystkiego potrzebuje dużo?Duzo miejsca,duzo wybiegu,duzo kasy,duzo milości... Quote
Betbet Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 :niewiem:no wydaje mi się, że to jest olstatni pies, którego dałabym radę u siebie zbunkrować:diabloti: mamy siedzibę, ale on tam będzie pewnie wył. siedziba jest spora,ale siedziałby w znacznej mierze sam, bo 3 razy dziennie max mogłabym zajrzeć...więc odpada... Brązowa a może napisz do hodowli z Gdańska. viva la vida. to hodowla dogów niemieckich. świetni ludzie, nie raz pomagali nie tylko dogom. może znają kogoś gdzies, kto ma kawałek miejsca dla doga i doświadczenie? Quote
brazowa1 Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 z tego,co kojarze,juz byl z nimi kontakt... Quote
Betbet Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 aaa czyli tym razem nie mogli być świetni? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.