WeronikaM Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0498.jpg :loveu: super wspólne zdjęcie ;) Quote
brjagata Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 [quote name='deer_1987']To juz roczek Waszej przyjazni :) Tylko roczek i aż roczek :evil_lol: [quote name='RCookie']Wszystkiego najlepszego! :multi: Z tej okazji powinnaś wstawić więcej zdjęć... :eviltong: Dziękujemy, a zdjęcia będą, ale póóóźniej ;) [quote name='Kashdog']Ale to szybko zleciało :-o A pamiętam jeszcze ten dzień przed wyjazdem, stres. Pamiętam też, że ryczałam jak głupia :evil_lol: Ale ciesze się bardzo, że Bi trafiła do Ciebie :loveu: do osoby, która zajmie sie jej wybrykami, da jej odpowiednią dawkę ruchu, nie pozwoli aby się nudziła i przede wszystkim zapewni jej prawdziwą miłość i dom :loveu::loveu: Agathee dzięki Ci bardzo, że zaopiekowałaś się naszą kielecką wariatką gdyby nie ty Birma musiałaby uciekać od swojego dawnego "właściciela" w poszukiwaniu człowieka, który choć na chwilę się nią zajmie. Życzę Wam jeszcze wielu lat spędzonych razem :cool1: Dzięki bardzo za miłe słowa :) Przyznam, że nadal nie wiem czemu zdecydowałam się na tą czarną wariatkę a nie np. na jakiegoś świetnego szczeniaka, którego świetnie bym sobie od początku wychowała a on sam byłby obiektem niekończących się zachwytów, ochów i ahów itd ;) Widocznie pisane mi było trafić na takiego wariata i jestem pewna, że bd to miało jakieś swoje odbicie w przyszłości. Pamiętam jak dziś, gdy Birma trafiła do 'adopcji', a ja mimo wszystko nie potrafiłam wyobrazić sobie innego psa u mojego boku jak nie ją. Cud się stał, Birmutowi się nie poszczęściło z adopcją, ale dzięki temu ja mogłam zacząć swoją nową przygodę, no i przy okazji dostarczyć jej tego na co na prawdę zasługuje ;) Obróżka kupiona na wystawie za sporo kasy, ale kupiona przez konieczność raczej :evil_lol: Nie jest jakaś zachwycająca, ja nadal nie mogę zdobyć się na zamówienie czegoś pożądnego, no ale coś nowego przynajmniej mamy. A tak wgl to jak z tym Wrockiem?? Zmieniły mi się plany i jednak nie bd mnie w sierpniu, więc nie wiem czy uda mi się wpaść :P Zależy kiedy przyjechać tam zamierzacie? [quote name='olekg89']Kudłacz jest boski ,jakby miał kucyki zamiast uszu.Słodziak :) A Birma miniatura mojego Czarka :P No moj ładniejszy hehe Z ciekawości zajrzałam do Twojej galerii i porównałam :evil_lol: Czarek ma nieco smuklejszy pysk, no i jest wyższy, troszkę innej budowy, ale oprócz tego nawet podobny :diabloti: Ahh te podpalania na latkach :loveu: Niczym mój Birmut. [quote name='WeronikaM']http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0498.jpg :loveu: super wspólne zdjęcie ;) Dzięki :loveu: Zdjęć parę mam, dodam później, na razie korzystam z fajniutkiej pogody, może też jakąś niespodziankę uda mi się dla was wynaleźć :) Quote
Kashdog Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Agathee napisał(a): Dzięki bardzo za miłe słowa :) Przyznam, że nadal nie wiem czemu zdecydowałam się na tą czarną wariatkę a nie np. na jakiegoś świetnego szczeniaka, którego świetnie bym sobie od początku wychowała a on sam byłby obiektem niekończących się zachwytów, ochów i ahów itd ;) Widocznie pisane mi było trafić na takiego wariata i jestem pewna, że bd to miało jakieś swoje odbicie w przyszłości. Pamiętam jak dziś, gdy Birma trafiła do 'adopcji', a ja mimo wszystko nie potrafiłam wyobrazić sobie innego psa u mojego boku jak nie ją. Cud się stał, Birmutowi się nie poszczęściło z adopcją, ale dzięki temu ja mogłam zacząć swoją nową przygodę, no i przy okazji dostarczyć jej tego na co na prawdę zasługuje ;) Obróżka kupiona na wystawie za sporo kasy, ale kupiona przez konieczność raczej :evil_lol: Nie jest jakaś zachwycająca, ja nadal nie mogę zdobyć się na zamówienie czegoś pożądnego, no ale coś nowego przynajmniej mamy. A tak wgl to jak z tym Wrockiem?? Zmieniły mi się plany i jednak nie bd mnie w sierpniu, więc nie wiem czy uda mi się wpaść :P Zależy kiedy przyjechać tam zamierzacie? Pamiętam jak ja na wystawie kupiłam rogza i w domu mi się ni spodobałto na drugi dzień latałam po całęj wystawie aby znaleźć tą babkę i spróbować wymienić obrożę :evil_lol: To zależy od Eweliny kiedy przyjedziemy, bo szczerze to jestem od niej uzależniona jeżeli chodzi o ten wyjazd :) A kiedy by tobie pasowało? Quote
ewelinka_m Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 łoo żesz to już rok minął... :crazyeye: patrząc wstecz to bardzo się cieszę, że stało się jak się stało...że poprzednia adopcja okazała sie beznadziejna, wtedy ryczałam jak głupia jak ją zostawiałam :eviltong: jak jechałam do Was zresztą też... :evil_lol: ale nie zmieniłabym tej decyzji i mimo wszystko wpakowałabym się jeszcze raz razem z Birmutem do samochodu Elizy i przejechała te prawie 300 km..jednego czego do tej pory nie mogę sobie darować to tego, że musiałyście tyle na nas czekać we wro.. :oops: .. ale wtedy miałyśmy duże problemy z okiełznaniem niespodziewanego towarzysza zwanego nawigatorem :angryy: Ogromnie się cieszę, że Birma jest u Ciebie i ma wreszcie swoją ukochaną pańciuchnę na wyłączność ;) i oby jak najwięcej takich rocznic i żeby praca z nią sprawiała Ci jak najwięcej radości!! :) Quote
brjagata Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 [quote name='Kashdog']To zależy od Eweliny kiedy przyjedziemy, bo szczerze to jestem od niej uzależniona jeżeli chodzi o ten wyjazd :) A kiedy by tobie pasowało? Moje plany wakacyjne co chwilę się zmieniają, ale aktualnie wychodzi na to, że jednak cały LIPIEC jestem w domu, za to w sierpniu nie ma mnie prawie wgl :P [quote name='ewelinka_m']łoo żesz to już rok minął... :crazyeye: patrząc wstecz to bardzo się cieszę, że stało się jak się stało...że poprzednia adopcja okazała sie beznadziejna, wtedy ryczałam jak głupia jak ją zostawiałam :eviltong: jak jechałam do Was zresztą też... :evil_lol: ale nie zmieniłabym tej decyzji i mimo wszystko wpakowałabym się jeszcze raz razem z Birmutem do samochodu Elizy i przejechała te prawie 300 km..jednego czego do tej pory nie mogę sobie darować to tego, że musiałyście tyle na nas czekać we wro.. :oops: .. ale wtedy miałyśmy duże problemy z okiełznaniem niespodziewanego towarzysza zwanego nawigatorem :angryy: Ogromnie się cieszę, że Birma jest u Ciebie i ma wreszcie swoją ukochaną pańciuchnę na wyłączność ;) i oby jak najwięcej takich rocznic i żeby praca z nią sprawiała Ci jak najwięcej radości!! :) Ja już nawet o tym nie pamiętałam :lol: O tych trzech godzinach na placu Dawida we Wrocławiu, czyli chyba w najlepszy siedlisku wszelkiej żularni :evil_lol: Ale nic się nie stało przecież, najważniejsze, że pociąg jakiś powrotny miałyśmy i szczęśliwie wróciłyśmy sobie z Birmutem do domu. Dzięki :) Na wstawianie zdjęć nie mam zbytnio czasu, chęci i nerwów, za to znalazłam je na zrobienie czegoś takiego: http://agathee.wrzuta.pl/film/90QJWj7bR66/kolejne_podrygi_muffika_i_bi Oczywiście przez kochany youtube i jak zwykle zablokowanie mi dźwięku znów musi być na wrzucie a przez to prawie nic nie widać, ale co tam :P W sumie krótki bardzo, bo nie miałam materiałów a i przez to zakończenie jest jakie jest, okazujące jakiego to pyskatego psa mam i jak cwanie trzeba z nim obcować :evil_lol: Mam nadzieję, że chociaż troszkę się spodoba jednak ;) Quote
Kashdog Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 No to już powoli trzeba się dogadywać :D Ja chcę więcej takich filmików! Bi sobie świetnie radzi, kiedyś myślałam, że niemożliwe tego roztrzepanego psa nauczyć jakiejś komendy, ale to pewnie przez to, że tylko spacery miała w głowie :evil_lol::evil_lol: Świadomość zadu kształtowałyście? :cool3: Bo super jej idzie ;) A Muffi jaki buntownik :diabloti: Quote
brjagata Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 Kashdog napisał(a):No to już powoli trzeba się dogadywać :D Ja chcę więcej takich filmików! Bi sobie świetnie radzi, kiedyś myślałam, że niemożliwe tego roztrzepanego psa nauczyć jakiejś komendy, ale to pewnie przez to, że tylko spacery miała w głowie :evil_lol::evil_lol: Świadomość zadu kształtowałyście? :cool3: Bo super jej idzie ;) A Muffi jaki buntownik :diabloti: Kiedyś też byłam pewna, że nigdy nie bd mogła choć na chwilę zmusić ją do jakiejkolwiek koncentracji na sobie :roll: Ale widocznie się da, choć troszkę nerwów i cierpliwości mnie kosztowało pokazanie czarnuchowi, że nauka to wcale taka straszna nie jest. W efekcie mam super ekstra nakręconego na smaki i zarzucającego łapkami przy każdej takiej okazji psa, przez co niestety bez szwanku z tego wyjść się nie da! Na co oczywiście nie narzekam ;) Świadomość zadu to jest to, co Birmut kocha najbardziej ;) Zawsze chyba marzył mi się widok zarzucającego na cokolwiek tylnymi łapkami psa, no ale że mój pies nie był tym najłatwiejszym jak dla mnie do tresury to jakoś się to odkładało. Jeżeli chodzi o Birmę oczywiście. W końcu wzięłam się za oba, no i efekt jest taki jaki widać. Bi zaczaiła po kilku staraniach, Muffi nadal ściemnia, że nie kuma bo jest gruby i mu się nie chcę, ot co :evil_lol: Nie kształtowałam, bo dla Birmy kształtowanie nie jest wcale fajne, szybko się nudzi a łepetynką dalej nie ruszy. Czarnucha trzeba na wszystko naprowadzać, tylko żeby było łatwo, zabawnie i przyjemnie a pies da sobie już radę ;) W końcu znalazłam na to sposób i mam piesa już powoli podnoszącego obie zadnie girki już nawet bez jakiejkolwiek podpórki :diabloti: Jak chcą to potrafią, cwaniaki! A jak patrzę na tą ostatnią scenę filmiku to normalnie nie mogę tak samo z psa jak i z właścielki :lol: Quote
Linssi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Psiaki kieleckie maja swoj profil na Facebooku. Zapraszamy do grupy!! :) http://www.facebook.com/group.php?gid=135227116488082&v=photos#!/group.php?gid=135227116488082 Quote
Pestka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 świetny filmik, a świadomosc tyłka u Bi super! ja mojego też próbuje, ale idzie tak sobie.. ;) Quote
brjagata Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Więcej jak na razie nie będzie - mamy kryzys zarówno zdjęciowy jak i przede wszystkim szkoleniowy :roll: Może wakacje coś zmienią, choć w moim przypadku nie będą one wcale takie 'do odpoczywania' jak zawsze. Quote
brjagata Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 Dziś po raz pierwszy od na prawdę dłuższego czasu wzięłam Birmuta w obroty. Nic poważnego, od taka lekka 'praca', polegająca na ogólnej próbie jakiegokolwiek posłuszeństwa. Czerwiec i Maj były dla mnie strasznie trudnymi pod względem psychicznym jak i fizycznym okresem. Mnóstwo stresu, do tego ogrom zaliczania, no i mój podupadający nastrój. Przyznam się, że psy swoje zaniedbałam. A moich psów nie można zaniedbywać, bo potem odbija się to na ich i tak cudownym zachowaniu. Do tego Birma jest jak dla mnie ZA chuda a Muffi dalej ZA gruby. No i czarnuchowi znowu rozbłysły w głowie świetne pomysły o nazwie ucieczki. Tzn. może i mi nie ucieka, ale robi to gdy tylko moja mama spuści ją ze smyczy, czego oczywiście pomimo moich próśb i gróźb nie przestaje robić :roll: Już mam nadzieję, że nie będzie konieczne aby ona musiała ją wyprowadzać, ale jak wspominałam wcześniej - w Lipcu też będę bardzo zajęta, więc w sumie to nie wiadomo... Birma na dodatek ma mnóstwo bardzo irytujących nawyków. Zawsze je miała, ale teraz stały się one jeszcze bardziej irytujące niż kiedyś. A może bardziej irytujący jest fakt, że ja nie potrafię nic z nimi zrobić. Albo nie wiem co mam robić. Brak mi przede wszystkim motywacji i pomysłów. Już nie patrzę na Birmę i nie widzę przyszłego psa sportowego, nie widzę agility, blysku w jej oku i zapału, czyli tych moich wydziwionych predyspozycji tego psa. Chciałabym zobaczyć tylko czarnucha, z którym mogłabym bez wstydu pojechać na wakacje i o którego bym się nie bała, że potrąci go samochód. Mimo wszystko jak na razie nigdzie się z tym chudym i nierozgarniętym czarnuchem nie wybieram, nie chcę tracić nerwów. Chudy, nierozgarnięty czarnuch dzisiaj był całkiem miły, no ale ja wiem, że Bi w lesie a Bi między ludźmi to niestety dwie całkiem inne bajeczki :p Zdjęć też nie mam, a raczej weny do ich robienia. U mnie wszystko ok, staram cieszyć się wakacjami. Pozdrawiam i przepraszam za zaległości na dogo. Quote
brjagata Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Nikt nie odwiedza, to napiszę tylko, że kryzys minął a czarnuch znów stał się moim złośliwym oczkiem w głowie :diabloti: I nadal jest okropnym i wrednym czarnuchem, ale drugiego takiego czarnucha nie znajdę, dlatego kocham go najmocniej jak tylko się da :evil_lol: No i dzisiaj udało mi się go nawet wybiegać, bo upały chwilowo (choć mam nadzieję, że na dłużej) ustały i można było wybrać się na rower a Birmut to wymarzony towarzysz dłuugich wędrówek rowerkiem, więc czarna sucz bardziej niż bardzo z takowego pomysłu zadowolona była. Tylko obłoconego i zdechłego psa to ja już trzymać w domu nie lubię :diabloti: Do tego sierpień zapowiada nam się bardzo interesująco i o ile to wypali Birma będzie miała spoooro okazji do lekkiego powkurzania swojej właścieilki :cool3: Ale miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle jak to może się wydawać :grins: Przecież Birma to taki grzeczny i przewidywalny piesek, co nie? :lol!: Quote
Kashdog Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Ja Was zawsze odwiedzam :diabloti: Nawet dzisiaj rano sobie tak myślałam o Birmie. Strasznie jej się pycholek zmienił..ale to pewnie przez to, że nabrała takiej ładnej sylwetki :loveu: Stanowczo za mało zdjęć :mad: Quote
Feigned Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 zakończenie brzmi bardzo tajemniczo :diabloti: Quote
taxelina Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Ja bylam i czytalam ale nie bylo co komentowac bo zdjec nie bylo :) Quote
brjagata Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 [quote name='Kashdog']Ja Was zawsze odwiedzam :diabloti: Nawet dzisiaj rano sobie tak myślałam o Birmie. Strasznie jej się pycholek zmienił..ale to pewnie przez to, że nabrała takiej ładnej sylwetki :loveu: Stanowczo za mało zdjęć :mad: ŁADNEJ SYLWETKI? :diabloti: To ja narzekam przez całe życie na jej odczuwalne przez skórę żeberka, bo u Muffca nigdy nie było z tym problemu :lol: a Ty uważasz, że jej sylwetka jest ładna? Przecież to takie wychudłe, czarne i brzydkie, na dodatek z krzywym ogonem bleeeh :diabloti: [quote name='Feigned']zakończenie brzmi bardzo tajemniczo :diabloti: Jak na razie nie chce pisać nic więcej, bo plany na te wakacje to ja zmieniam co tydzień i nie wiadomo czy cokolwiek wypali, choć dzisiaj cudownym sposobem odzyskałam wiarę w ludzi i dzięki temu mooże uda nam się gdzieś wyjechać jednak ;) [quote name='deer_1987']Ja bylam i czytalam ale nie bylo co komentowac bo zdjec nie bylo :) no i nowych zdjęć jak na razie nie będzie, bo na chwilę obecną nie mam ich czym zrobić :cool3: mam jednak jakieś tam starocie ;) Dzisiaj chyba powtórka z rozrywki i znowu rowerek, bo pogoda jest świetna i zachęcająca wręcz :loveu: Quote
Kashdog Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 [quote name='Agathee']ŁADNEJ SYLWETKI? :diabloti: To ja narzekam przez całe życie na jej odczuwalne przez skórę żeberka, bo u Muffca nigdy nie było z tym problemu :lol: a Ty uważasz, że jej sylwetka jest ładna? Przecież to takie wychudłe, czarne i brzydkie, na dodatek z krzywym ogonem bleeeh :diabloti: Jest w sam raz jak na Birmulca :loveu: Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jak przyjechała do Ciebie spasiona jak świnia to miała ją fajną :cool3: Ta czerwona obroża jest rogzowa, czy jaka? http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0484.jpg Gdyby nie to wystające coś to byłoby genialne :loveu: Quote
Feigned Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0484.jpg aaa cudeńko :loveu: też mam wielką ochotę na rower, ale czekam do wieczora - na razie jest tak gorąco, że nie ma szans :shake: Quote
taxelina Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0484.jpg on zdaje sie byc taki kochany :) Quote
brjagata Posted July 24, 2010 Author Posted July 24, 2010 [quote name='Kashdog']Jest w sam raz jak na Birmulca :loveu: Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jak przyjechała do Ciebie spasiona jak świnia to miała ją fajną :cool3: Ta czerwona obroża jest rogzowa, czy jaka? http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0484.jpg Gdyby nie to wystające coś to byłoby genialne :loveu: No dobrze, niech Ci będzie, ale jak dla mnie mogłaby jeszcze przytyć troszkę ;) A obroża jest nijaka, bo kupowana na wystawie, nawet nie mierzona :lol: Wzięłam cokolwiek przez konieczność, choć wydałam sporo :roll: [quote name='Feigned']http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0484.jpg aaa cudeńko :loveu: też mam wielką ochotę na rower, ale czekam do wieczora - na razie jest tak gorąco, że nie ma szans :shake: U nas pochmurno i mokro już od trzech dni :loveu: [quote name='deer_1987']http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0484.jpg on zdaje sie byc taki kochany :) Nie zdaje się, tylko jest najkochańszy na świecie :) Parę Birmutów-Świrmutów w akcji :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.