Jump to content
Dogomania

Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to na pocieszenie:


Stwory :diabloti:

Co u nas? Czas jakoś powoli płynie. Wczoraj byliśmy na spacerku znów z Negrą to plus był taki, że Birma po wielu moich staraniach zachęcenia jej, w końcu wlazła do wody (było dość głęboko, a ona nie lubi pływać), bo nie mogła patrzeć już na aportującego ONka :evil_lol: Minusem jednak to, że Muffik rozciął sobie poduszkę :placz: I teraz kuleje...
Znów mam ogrom zdjęć i znów nie chce mi się nic z nimi robić. Poszukuję prywatnego ''obrabiacza'' i ''linkownika'' :lol:

Potem na spacerku wieczornym Birma mnie baardzo ucieszyła. Droga wędlinka kupiona przez mamę zrobiła swoje i suczka była niesamowicie grzeczna. Oby tak zawsze było, hehe.
A tak poza tym to nudziło nam się, było mokro a Bi zakręcona na punkcie smaczków, więc poszliśmy na plac zabaw i normalnie skoczyła coś tam, bez smyczy, bez niczego ;) Ale to tylko takie tam nasze zabawy. Moooże jak znajdę jakiś klub to zaczniemy się w to zagłębiać, ale oczywiście dopiero gdy opanujemy perfect przywoływanie... Czyli taak, za 2 lata? :evil_lol:
Pozdrawiam!

Posted

Na zachętę parę zdjęć, może ktoś odwiedzi ;)

Nicola wymyśliła bowiem wczoraj pewien pomysł na ''ładne zdjęcie''. Zabrała mi psa, przypięła do swojego i kazała cykać :diabloti: Oto efekty:




I wklejam abyście zobaczyli, że mój pieso to potrafi:

Zdolniacha :loveu:

Czasem nie wychodziło...


Ale generalnie było dobrze.

Posted

Nie no ja to ogólnie jestem wielką zwolenniczką skakania przez płotki a potem uciekania przed Strażą Miejską :evil_lol:

Muffi cały czas kuleje :-( Niby tylko zdarcie, ale nie lubię jak mojego psa coś boli.
Birma coraz grzeczniejsza na spacerach :loveu: Kochana psina.





Muuultum zdjęć, ale przecież jak nie odwiedzacie, to nie będę sama dla siebie wklejać. Zaraz mykam do siostry pomęczyć białasa. A jak dobrze pójdzie to w tygodniu pojadę tam razem z Bi ;) Zobaczymy.

Posted

RCookie, Kashdog, Czarna_Owieczka - dzięki! :Rose:

Jeszcze coś Negrowego, bo lubię to zdjęcie.

Wydra Niemiecka :evil_lol:

Zaraz do siostry. Może uda mi się białasa obfocić :loveu:

Posted

ewelinka_m - A korzystaj, korzystaj :evil_lol: Czy zarzuca? Oczywiście, że zarzuca! ;) Ona uwielbia być ''twarzą w twarz'' z człowiekiem a przy powitaniach dołączają do tego jeszcze radosne skoki, przeskoki i odbijanie się od brzucha :evil_lol:

Fotki za chwilę...

EDIT. Albo i nie :placz: Właśnie odkryłam, że laptop siostry nie ma wejścia na kartę :mad: Musicie poczekać do jutra.

A tak w ogóle to moja siostra jest w szpitalu... Zasłabła w sklepie....
A ja siedzę sama u niej i niańczę białasa. No pięknie.

Posted

Witamy, my tu pierwszy raz i oczarowani galerią :loveu:.

Śliczne psiska.

Oj, teraz już się nas nie pozbędziecie. Będziemy tu wpadać tak często jak to się da :evil_lol:.

Posted

Witam i dziękuję wszystkim za odwiedziny :loveu:

ewelinka_m - siostra dalej jest w szpitalu, ma robione badania. Tajgę byśmy zabrali do siebie, bo teraz to ona tam przeważnie sama siedzi (narzeczony w pracy, moja mama musi tam cały czas jeździć), ale ma cieczkę... Ciekawie by było z 3 psami :p

A dzisiaj spotkaliśmy się z dziwną sytuacją. Poszłam rano z psami na wały, zatrzymałam się, aby wyciągnąć aparat a przed tym puściłam jeszcze Muffiego, który zerkał sobie w dół wału. Nagle patrzę a Muffi ogon pod siebie i ucieka na drugą stronę. Zdziwiłam się, bo on zazwyczaj nie ucieka, ale pomyślałam, że może jakiegoś psa zobaczył. Pamiętam, że zawołałam ''Muffi, co ty?!'', a on w tym samym momencie zatrzymał się na dole i obrócił w moim kierunku, co mnie jeszcze bardziej zdziwiło :roll: Wyglądał na przestraszonego, więc zaczęłam szukać wzrokiem czegoś w oddali, co mogło być tego pwoodem. Nie zauważyłam, że podchodził do mnie właściciel Borysa ze smyczą w ręku (Muffi stał cały czas na dole, wielkie oczy zwrócone do mnie a ogon pod sobą), który powiedział mi, że lepiej żebym na razie poszła, bo mu pies uciekł i jest w lasku pod wałami (po drugiej stronie). :roll: Wkurzyłam się okropnie, nieodpowiedzialność tego faceta doprowadza mnie już do wyczerpania. Bije go za cokolwiek i dziwi się, że ucieka... Ehh, a jakbym tam poszła a on byłby sam... Nawet nie chce myśleć co by się stało...
A Muffi najwyrażniej zauważył go z góry (z wału) a ponieważ kojarzy już sobie Borysa z ucieczką, to zwiał na dół. Mądry psiak... :roll:

I ponieważ uratował sobie dzisiaj skórę i coś go mało tutaj ostatnio, to wklejam zdjęcia jego z dzisiaj ;)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...