Jump to content
Dogomania

Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam, witam ;)

Fotki beda, dajcie mi troche czasu :D
Ewelinka, super! Chetnie popatrze na swoje pewnie bardzo udane miny :evil_lol:

Posted

Uhm, nie mogę się powstrzymać i dodaję parę foteczek Birmiątka :razz:. A jakby ktoś się pytał co u Muffiego - jak najbardziej dobrze. Muffo dla Birmy baaaardzo tolerancyjny i widać, że darzy ją nie byle jaką sympatią. Czarnuch w ogóle ma super podejście do psów. Jej nie da się nie lubić :lol:

Birma miała dzisiaj dwa długie spacery. Pierwszy z Muffkiem w pole, drugi bez Muffka w inne pole :lol: Nie zmęczyła się prawie w ogóle!










:loveu::loveu:

Posted





Coś później może jeszcze wkleję. A i parę zdjęć można znaleźć na wątku Birmy, dużo tych gdy jeszcze była w Kielcach i parę z pierwszych dni ;)
Postaram się coś więcej napisać jutro, bo dziś nie mam już czasu.


Muttinko, model najlepszy ;)

Posted

fajny nowy tytuł :razz:
ale może lepiej by było "czarno i buro, lecz wcale nie ponuro" ? :cool3:
ale w sumie to nie wiem, Twoja galeria i Twój tytuł :cool3:

kiedy nowe foty? :loveu:

Posted

deer_1987, męczenie to w pewnym sensie dobre stwierdzenie :p Czarnucha fajnie się foci, ale jest to typ psa, który nie potrafi usiedzieć w miejscu a mój ''genialny'' obiektyw praktycznie za nią nie nadąża.

Bonsai, ty tutaj? Witaj i pozdrów Białasa :loveu:

PaulinaT, nie rozumiem o co chodzi z tymi czipsami, ale mniejsza :lol::lol:

Feigned, cały czas nad tym tytułem myślę, ten jest taki wstępny, aby widać było, że teraz mam już dwa piesy ;)

A fotek nie będzie :placz: Przynajmniej teraz. Przez przypadek kasnęły mi się wszystkie z wczoraj i dzisiaj :placz::placz: Normalnie taką niezdarą to tylko ja mogę być. A nad nimi będę ubolewać pewnie z jakiś tydzień, o ile nie więcej :shake:

A było wczoraj na co popatrzeć, bo wybrałam się z koleżanką i jej ONką (Negra, 2 lata) na spacerek. Pierwsze zapoznanie przebiegło... dziwnie :lol: Birma popiskiwała, ONka szczekała. Jak podchodziły do siebie to Czarna coś tam burczało i pokazywała kiełki, ale jakoś nie mogłam się przekonać co do tej jej ''agresywności'', bo co jak co, ale to przekonujące nie było :lol: Mimo wszystko Bi cały czas chciała do niej podchodzić i widać było, że już się kochają. Tak, tak, jak tylko je puściłyśmy, zaczęła się zabawa. Birma jest super sprawna i zwinna, ciężki ONek nie miał z nią szans. Robiła slalomu, ostre zarzymywania, skoki, podskoki, szkoda, że przy tym nie uważała wcale na nas ;) Negra cały czas trzymała się jej ogona, ale dogonić - niedogoniła. Puścić takie psy w pole... nigdy nie skończą! Muffek patrzył na małolaty bez zainteresowania, generalnie trzymał się blisko nas i tylko uważał, aby nie zostać stratowanym. Szkoda, że pogoda nas zawiodła. Nagle niebo zrobiło się ciemne, zaczęło padać, grzmieć i błyskać (Birma nie boi się burzy!), więc schowałyśmy się pod brzozą i porzucałyśmy trochę patyczki. Czarnuch to baardzo dziwny pies :lol: Za patyczkiem biegnie, ale gdy znajdzie wcale go nie chwyta, tylko wraca, a wtedy Negier czyli maniak aportowania może znaleźć patyczka, wziąć i przynieść a na miejscu zostaje on zabrany jej przez Birmę :evil_lol: Rozbójnik mały. Nawet koleżanka była pełna podziwu i komentowała, że Bi ma chyba motorek w zadku, nigdy się nie męczy i nawet pod koniec spaceru, gdy wszystkie psy są padnięte, ona nadal biega. Dziękuje Ci Birmuś, że ta twoja energiczność nie udziela się w domu! Ogólnie sunie bardzo się polubiły (oprócz momentów zabierania kijka i ''warków zabawowych'' Birmy, bo Negier to taki ciapowaty pies i się bała) i nawet gdy już wracałyśmy, podzieliły się słodziutkimi buziaczkami :loveu:

Zdjęć no nie ma, no :-( A szkoda.

Pogoda do d*py. Cały czas pada. Jest zimno, mokro i szaro. Nawet psom nie chce się wychodzić. Wychodze z nimi, spuszczam ze smyczy, trochę biegają a zaraz same chcą wracać. Nie ma to jak ''wiosna''...

Jak tylko się rozpogodzi, porobię zdjęcia.
A tym czasem pozdrawiam, może Ewelinka wkleji coś ze swoich :)

Posted

Ewelinka wstawi..ale dopiero w niedzielę, jutro mnie nie będzie w kielcach :oops:

a co do skasowanych zdjęć, to ostatnio odzyskiwałam utracone zdjęcia znajomej ..wszystko się udało ponownie przywrócić :p jednym czarodziejskim programem: Digital Image Recovery ;)
strasznie długo to trwa..ale warto...trzymam kciuki :lol:

Posted

Witamy się!

ewelinka_m - czekamy na foteczki, sama jestem ciekawa jak tam z Bi wyglądamy :p A co do tych moich straconych, postaram się coś jeszcze pokombinować.

deer(...) - wybacz, nigdy nie mogę zapamiętać cyferek :lol: No taak, ale takie ''problemiki'' to ma się chyba zawsze, jeżeli chodzi o fotografię ;) Natomiast przez mój ''super, ekstra'' obiektyw męczeniem w pewnym sensie jest też focenie Czarnucha :evil_lol: On nie nadąża! Zanim ja ustawię ostrość to Bi już będzie przy mnie. ;)

PaulinaT - aaa, już rozumiem. Faktycznie, pomysłowe :cool3:

A ja wczoraj miałam imprezkę, hihi :loveu: Nie spałyśmy z przyjaciółkami do dokładnie 5 nad ranem, potem położyłyśmy się spać, z wcześniejszym wykonaniem jeszcze koncertu dla sąsiadów :lol: Spałyśmy ok. 4 godzin, ale mimo wszystko w ogóle nie byłyśmy zmęczone! A wręcz naładowane pozytywną, świetną energią! Dziwne, nie? ;) Rano, chodź padało nieźle, wybrałyśmy się na sesje, ja przy okazji zabrałam ze sobą ''stadko'', które zmokło nieźle, ale było szczęśliwe. Birma miała zapoznanie z Nuką :loveu: Nuka, jako pies w wieku Muffca, czyli jak dla mnie starszy, a mający już brzydką przyszłość jeżeli chodzi o większe od niej psy, warczała i to nieźle. Birma jednak, jak to Birma super podejście ma i pod koniec spaceru było już miło, o dziwo się nie zjadły. A Muffik... Muffik miał obok staw a w stawie kaczki, więc można sobie wyobrazić jaka radość była!
Kochane psiakory. Parę fotek mam, ale aparat był przekazywany z rąk do rąk, niekoniecznie ''umiejętnych'', a więc - rozmazane :roll: Wstawię jednak, aby to was przekonać, że psy jeszcze żyją.






Ja i Biziu. ;)




Ja i Mutti. :lol:

Posted









A generalnie to jest w miarę, w miarę. Jutro niedziela, mam nadzieję, że chociaż trochę się rozpogodzi to wybiorę się na spacer taki bardziej ''szkoleniowy''. Birma... Birma jeszcze czasem lubi mnie sobie olać ;) Najważniejsze dla niej to inne psy, ludzie, zapachy :lol: No, ale przecież minął dopiero tydzień, od kiedy ją mam, a i tak grzeczna z niej sunia, bo po tygodniu normalnie bez smyczy lata. Ciekawi mnie jak to będzie za rok, za dwa :) Zobaczymy, choć czas bardzo powoli nam teraz mija.
Pozdrawiam was serdecznie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...