Sylwia K Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0072.png jak słodko Quote
brjagata Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Cześć i czołem :) Ostatnio galeria nieco zamarła, czego powodem jest pewnie mój ostatni brak czasu na cokolwiek. W sumie najważniejsza powinna być dla mnie teraz nauka (oczywiście w praktyce jest inaczej :cool3:). Muszę przyznać, że przez ten brak czasu psy sobie popsułam i teraz muszę je naprawiać! I co dziwne, mam satysfakcję z tego :evil_lol: Tzn. wiem, że nie powinnam w żadnym wypadku tak myśleć, ale jakoś lubię bardzo pracować nad zachwianiem psychicznym własnych psów (może się przyzwyczaiłam??) ;) A teraz o dziwo najbardziej zachwianą psychikę (czyt. chyba najbardziej ucierpiał na moim ostatnim braku czasu) ma Muffik! Generalnie pracuję z nimi od początku, wszystko starannie przypominam. Muttio jak pisałam poprzednio, miał jakiś nadmiar hormonów :lol: i przez to nauczył się, że spacer to teraz jedynie nos w trawę i do przodu. Birmululindek baaaardzo pilny uczeń! One ogólnie zabójczo mądre są, chociaż czasem niekoniecznie to widać ;) Oba mają teraz okres samotnych spacerów i linka, linka, linka (i tu już bez zmiłuj, linka i TYLKO linka!) - przywoływanie, przywoływanie, przywoływanie. Dodająć do tego jeszcze skupienie na przewodniku, rozproszenia i wszystko co z tym tematem związane ;) Czyli prawdę mówiąc, wałkujemy ciągle to samo :lol: No ale teraz od innej strony, i dopiero teraz widzę prawdziwe efekty. Oby do przodu, w końcu musi być ok! Trochę zdjęć, bo mam ich sporo, najpierw Birmucik a kiedyś tam jeszcze Muttio... Birma mi obrosła :evil_lol: a może to jednak Nuka ;) choć Birmut zamiłowania to ma baaardzo podobne... Quote
brjagata Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 z tą różnicą, że czarnuch po 10 minutach szalonego kopania w ziemi, kręcenia się w kółko i skowyczenia, nagle zatrzyma się aby stwierdzić 'hm, chyba nie do końca jestem normalna... może lepiej jak się schowam ;)' lub w ostateczności udam, że wcale tak nie jest :lol: Quote
brjagata Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Birmut w wersji pięknej... I tej pięknej nieco mniej... ;) Quote
brjagata Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Trochę portretów, czyli zróżnicowana mimika Birmy :) Quote
brjagata Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Z góry przepraszam za to, że większość zdjęć jest po prostu za ciemna, nie chciało mi się już tego poprawiać w shopie :P :hand: Quote
Bonsai Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0028.png Fajne kolorki! Choć Birma miejscami za ciemna, ale mi się podoba. :) Co do kopania ziemi - Pieg nie lubi się przemęczać, jeśli nie jest to konieczne. :razz: Doły kopał jedynie wtedy, gdy mieszkał na dworze, a we wszelkich cieniach było mu zbyt gorąco. :p Quote
taxelina Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/147663-Ringo-ma%C5%82y-psychopata-D?p=14526589&viewfull=1#post14526589 tak jak dawno tam tak i u nas dawno nie bylas... Quote
Kashdog Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Wreszcie jakieś foty :diabloti: http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0028.png Boże! Jak Birma wyładniała (wiem, że to już mówiłam :evil_lol:) i te jej oczy ! http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0054.png Z Fifką by się dogadały. U mnie na podwórku wszystkie dołki zawdzięczamy Fifulcowi. Czasami wydaję mi się, że ona została specjalnie stworzona do takiego kopania :diabloti: Quote
brjagata Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 [quote name='Bonsai']Co do kopania ziemi - Pieg nie lubi się przemęczać, jeśli nie jest to konieczne. :razz: Doły kopał jedynie wtedy, gdy mieszkał na dworze, a we wszelkich cieniach było mu zbyt gorąco. :p Birma doły kopie jak jej coś odbije, czyli prawie zawsze niestety :diabloti: [quote name='Kashdog'] http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0028.png Boże! Jak Birma wyładniała (wiem, że to już mówiłam :evil_lol:) i te jej oczy ! Wyładniała? Może jedynie schudła trochę, pysk jej zsiwiał... :hmmmm: [quote name='paulina122']Super zdjęcia Birmy i Muffiego ;P Dzięki ;) Kolejny dzień naszych ćwiczeń jakoś zniosłam. Tzn. dzisiaj na pierwszym i jedyny ogień poszła Birma, dla Muffiego niestety nie znalazłam czasu :oops: Biedak musiał zadowolić się jedynie spacerem, no ale odwdzięczę mu to jakoś jutro. Kurczę, Birma jest fenomenalna! Ja takiego psa nigdy wcześniej nie widziałam! :evil_lol: Normalnie żółte papiery jak nic! Wylazłam z nią najpierw na spacer, aby wypuścić z niej nieco pary, żeby sobie pobiegała i ogólnie nieco zmęczyła - i choć wiedziałam, że to w naszym wypadku niewykonalne, to dzisiaj chyba się udało. Powodem tego jest świetna miejscówa, na której pies dostaje super świra i wystarczy pół godziny, aby porządnie się sam wybiegał :lol: Nawet pies z taką kondycją i takim zapasem energii jak Bi. Jutro może pojawię się tam z aparatem to wam pokażę. No ale jak mój kochany czarny piesek już pobiegał, to zaczęłam przypominać jej to i owo iiii chyba nieco przeważyłam i wygórowałam jej poziom inteligencji... albo swój poziom nauczania ;) Nie mam pojęcia jak mamy zacząć rozproszenia jak mojego psa 5 minut przy nodze nudzi... a wszystkie pieski wkoło taaakie ciekawe przecież są. Trochę się pomęczyłam, ale mimo to zaczęło po czasie jakoś wychodzić. No ale nadal nie sądzę, aby udało mi się wyjść z tym w rozproszenia... Trudno, mamy czas. A na tej super miejscówie to ja muszę nagrać jakoś przywoływanie mojej sucz :lol: Bi jest niesamowita :evil_lol: Przerabiam fotki Muffiaczka i zaraz powstawiam ;) Quote
Bonsai Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Agathee napisał(a): Nie mam pojęcia jak mamy zacząć rozproszenia jak mojego psa 5 minut przy nodze nudzi... a wszystkie pieski wkoło taaakie ciekawe przecież są. 5 minut to bardzo długo jak na początek w rozproszeniach. Skup się najpierw na jednym krytrium - albo rozproszenia, albo wydłużanie czasu. Oba ćwiczenia na raz będą zbyt trudne. Pamietaj, żeby ćwiczenie zakończyć, gdy pies jeszcze będzie bardzo chętny do ćwiczeń. Często popełniany błąd to przedłużanie ćwiczeń, gdy psu idzie bardzo dobrze - cieszymy sie sukcesem, zainteresowaniem psa i przedobrzamy. Zakończ ćwiczenie, gdy pies jest u szczytu formy, nagrodź porządnie jackpotem, by zakończyła na sukcesie - następnym razem dużo chętniej zacznie i wbrew pozorom nauka pójdzie dużo szybciej. Gdy widzisz, że nadbiega jakiś pies lubw otoczeniu dzieje się cokolwiek, co może ją za bardzo rozproszyć - zakończ ćwiczenie, by pies odniósł sukces, a nagrodą może być właśnie podbiegnięcie do owego rozproszenia. Wtedy Ty będziesz kontrolowała wszelkie przyjemności dla psa, będziesz dla niego bardziej atrakcyjna i będzie się bardziej pilnowała. Ważne też, by bardzo stopniowo zwiększać rozproszenia - a gdy widzisz, że psu ciężko idzie, cofnij się do poprzedniego etapu. Quote
brjagata Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Bonsai mądra kobieto, dzięki bardzo za porady ;) Skąd Ty tyle wiesz? W sumie chyba największy problem jest jednak we mnie. Bardzo się gubię i często też nie wiem po prostu jak mam się zachować. I jakieś dziwne wizje a przy tym też skręty w żołądku mnie nachodzą, gdy pomyślę, jaka Birma by była gdybym miała chociaż trochę więcej doświadczenia i umiała ją sobie wychować... Nie sądzę, aby ona była na prawdę aż takim strasznym psem, z którym praca od roku w sumie niewiele by wniosła... Tyle osób ją sobie zachwalała, bo przecież to taki mądry, kochany, pies ideał... A ja mimo wszystko z tym mądrym i najlepszym czarnuchem nadal nie mogę się do końca dogadać. A raczej dogadujemy się w małym stopniu :roll: Nasze relacje to wieczna huśtawka, raz jest beznadziejnie, raz znośnie a raz wspaniale. I wiem, że to też w jakimś stopniu zależy od tego, że my po prostu do siebie nie pasujemy. Ona jest raczej delikatniejsza, ale przy tym też bystra i potrafiąca wykorzystać nawet najmniejszy mój błąd, a ja niestety lubię szybkie rozwiązania, i zawsze lepiej pracowało mi się z psami, które były pewne siebie i tego czego chcą. No ale ehhh, przeciwieństwa się przecież przyciągają. Poza tym nikt nie mówił, że będzie łatwo... no może troszkę ja, gdy biorąc czarnucha miałam już dokładnie rozpracowane to jaka ona miała być i myślałam, że wszystko będzie pięknie i wspaniale. No ale kiedyś będzie, mam nadzieję. Humor sobie popsułam pewnym niemiłym incydentem związanym ze znajomymi i teraz piszę... Zdjęcia jednak później, na razie przenoszę się znów do Wietnamu, historia sama się nie nauczy przecież :roll: Quote
Bonsai Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 [quote name='Agathee']Bonsai mądra kobieto, dzięki bardzo za porady ;) Skąd Ty tyle wiesz? Sama przez to przechodziłam. :evil_lol: W sumie chyba największy problem jest jednak we mnie. Bardzo się gubię i często też nie wiem po prostu jak mam się zachować. I jakieś dziwne wizje a przy tym też skręty w żołądku mnie nachodzą, gdy pomyślę, jaka Birma by była gdybym miała chociaż trochę więcej doświadczenia i umiała ją sobie wychować... Nie sądzę, aby ona była na prawdę aż takim strasznym psem, z którym praca od roku w sumie niewiele by wniosła... Tyle osób ją sobie zachwalała, bo przecież to taki mądry, kochany, pies ideał... A ja mimo wszystko z tym mądrym i najlepszym czarnuchem nadal nie mogę się do końca dogadać. A raczej dogadujemy się w małym stopniu :roll: Nasze relacje to wieczna huśtawka, raz jest beznadziejnie, raz znośnie a raz wspaniale. I wiem, że to też w jakimś stopniu zależy od tego, że my po prostu do siebie nie pasujemy. Ona jest raczej delikatniejsza, ale przy tym też bystra i potrafiąca wykorzystać nawet najmniejszy mój błąd, a ja niestety lubię szybkie rozwiązania, i zawsze lepiej pracowało mi się z psami, które były pewne siebie i tego czego chcą. No ale ehhh, przeciwieństwa się przecież przyciągają. Poza tym nikt nie mówił, że będzie łatwo... no może troszkę ja, gdy biorąc czarnucha miałam już dokładnie rozpracowane to jaka ona miała być i myślałam, że wszystko będzie pięknie i wspaniale. No ale kiedyś będzie, mam nadzieję. Jak w każdym związku, musicie się dopasować, dostosować do siebie. ;) Nie ma nic bez pracy. :) Pomyśl tak - Ty możesz nauczyć się dzięki niej cierpliwości, a ona od Ciebie współpracy. Co do Twoich (nie)umiejętności - dopiero się uczysz, nie wymagaj od siebie dokładności i natychmiastowych efektów. Każdy kiedyś przecież zaczyna, nikt od początku nie jest geniuszem. Ważne by się nie poddawać i próbować zauważyć swoje błędy (a każdy je popełnia), być cierpliwym i konsekwentnym - to bardzo przydatne cechy nie tylko przy szkoleniu psów. :) Staraj się czerpać z ćwiczeń przyjemność, nigdy nie ćwicz, gdy masz zły humor - pies zawsze doskonale wyczuwa w jakim jesteś nastroju i idzie mu gorzej. Quote
paulina122 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Czekam na kolejne fotki Muffiego i Birmy ;) Quote
wiq Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 może jest ciężko, ale za to takie psy dużo uczą właścicieli ;) Quote
Pestka Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 a wszystkie pieski wkoło taaakie ciekawe przecież są Skad ja to znam :diabloti: Mój się fajnie skupia własnie dopóki nie nadejdzie, super ciekawy piesek z którym przeciez trzeba sie przywitać. Quote
brjagata Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Tak jak pisałam - wieczna huśtawka. Bi była dzisiaj całkowicie zadowalająca :) Mam zdjęcia, ale na razie relacja. Przyjechała do nas kochana Tajgusia. A Tajgusia to ostatnio zaniedbana strasznie pod względem spacerów i towarzystwa. Młody, niewybiegany i nachalny na wszelkie tulasy a tym bardziej żarcie samojedzik to całkiem niezłe ziółko ;) Moja siostra dwa miesiące temu urodziła bobasa, pies zszedł na dalszy plan. Ale mnie nie wiele do tego tak na prawdę, więc się nie wtrącam. Wzięłam wszystkie trzy, najpierw tradycyjnie wybieganie. Jaaa mojemu Birmuciowi nikt rady nie daje, nawet roczny szczun :evil_lol: Bo roczny, biały szczun ma dość po 15 minutach naszych spacerów, co dla Birmuta jest NICZYM. Ona po dwóch godzinach biega pełnym speedem z uśmiechem na pysku ;) No ale to Bi. Odwoływanie jej przychodziło mi całkiem przyzwoicie, natomiast bawienie w skupienie i inne bajerki nawet bardzo ok, o dziwo w ogóle nie zwracała uwagi na Tajdźi!! Tak jak radziła Bonsai powtórek było raczej mało i szybko skończyłam, baaardzo zadowolona. Potem wykorzystałam koleżankę, aby pobawić się w jedną z zabaw w przywołanie (stawanie w odległości, kol trzyma psa i go zajmuje, ja ją wołam a jak nie przychodzi to kol przyprowadza go do mnie a lince i nagroda). Rozproszeniem przy tym dla Bi były smaki serwowane od koleżanki, mimo to ostatnim razem przybiegła za pierwszym przywołaniem, więc git ;) Co jak co, na razie jest za wcześnie, aby się cieszyć, no ale jak wychodzi to momentalnie więcej motywacji jest. Birmulątko też co raz częściej na moje przypomnienie 'Birma!' postanawia jednak iść ze mną a nie np. podbiegać do jakiegoś psa, mimo początkowego zainteresowania. Kochana jest :) No ale nie zanudzam, foteczki z dzisiaj: ha, przepalone, ale pokazuje ich ulubiony rodzaj zabawy :lol: Quote
brjagata Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 cielak :diabloti: Tajdżi też o dziwo całkiem fajne prędkości rozwija ;) Quote
brjagata Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Maffffiozo ;) Japońskie sztuki walki ? :lol: Quote
brjagata Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Ktoś kiedyś napisał, że język Birmy żyje własnym życiem ;) hihi! Ulubiony sposób czarnucha na ochłodę i Tajga, pilny uczeń :evil_lol: Quote
brjagata Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 yhh, wczoraj coś net mi padł, więc dziś dodaję dalej... łapeczki ;) Reszta potem :hand: Quote
Kashdog Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 No to gratuluję :multi: Ja z Fifką muszę też przywoływanie poćwiczyć, bo jak na razie zapachy są dla niej najważniejsze potem jestem ja, dalej są inne psy, a na końcu reszta rodziny :evil_lol: Ale taki terrierzy charakter to ciężki jest :diabloti: http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0086.png O Boziu :loveu: http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0079-1.png Jaka wpatrzona :cool1: http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0099.png Jak ja lubię zdjęcia tego typu :loveu: Czekam na resztę ;D! Quote
paulina122 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='Agathee'] Maffffiozo ;) Ta Fotka poprostu Cud Miód :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.