Illusion Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Uwielbiam go! :loveu: http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0643-1.jpg To jest urocze :). Quote
Kashdog Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 No wreszcie! Kolejny powrót:multi:. Muffino w ogóle nie wygląda na swój wiek! Taki strasznie radosny pychol ma :loveu: A gdzie zdjęcia Birmuta? Quote
ewelinka_m Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 genialny Mufiak!! http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0643-1.jpg i też czekam na jakiegoś nowego Birmulca:cool3::cool3: Quote
brjagata Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 o ja, ktoś tutaj napisał :cool3: miło ;) [quote name='Kashdog']Muffino w ogóle nie wygląda na swój wiek! Taki strasznie radosny pychol ma :loveu: ja wiem, i mnie to martwi, on młodnieje z wiekiem :diabloti: zdjęć ostatnio nie robię w ogóle, a tym bardziej nie zabieram aparatu na spacery z psami, niestety nie mam na to czasu ;) dlatego też nic ciekawego nie ma :p no ale jakiś tam czarnuch jest, o :P Quote
Illusion Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Biedny pies, cały czas w klatce siedzi... :shake: :diabloti: Quote
brjagata Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 wredny jest to siedzi, a co :P czasem tylko wypuszczam na spacerek wokół bloku :diabloti: Quote
Illusion Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Agathee napisał(a):wredny jest to siedzi, a co :P czasem tylko wypuszczam na spacerek wokół bloku :diabloti: Czyli dobrze przewidywałam, jeść też jej nie dajesz, ta posępna mina na drugim zdjęciu wszystko zdradziła :evil_lol:. Quote
brjagata Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 [quote name='Illusion']Czyli dobrze przewidywałam, jeść też jej nie dajesz, ta posępna mina na drugim zdjęciu wszystko zdradziła :evil_lol:. za grzechy trzeba płacić :evil_lol: a czarnuch jest ostatnio trochę złym czarnuchem, więc niech ma za swoje :diabloti: no a ja się jednak postarałam i pstryknęłam dzisiaj parę baaardzo nudnych fotek :p ah no i dobrze widzicie, mój wstrętny pies chodzi w kolcu :evil_lol: kolejny dowód na to, że ze mnie to jest sadystka wielka :diabloti: ale tak w razie jasności dodam tylko, że jest to kolczatka jeszcze po Tajdze a czarnuch chodzi w niej kolcami na zewnątrz, no i tylko przez moment, bo jesteśmy zmuszeni kupić nowy sprzęcik, w tym obróżkę ;) a ze mnie niestety zakupoholik taki, że minie trochę, aż w końcu coś wybiorę, norma. birmut chyba ma to gdzieś, a ja do takich akcesoriów nastawiona jestem raczej neutralnie, choć wolę nie oglądać tego na moich psach, tyle ;) na razie jesteśmy do tego zmuszeni, więc no niech będzie. przynajmniej mój czarny pies wzbudza jeszcze większy postrach teraz :diabloti: no serio, jej się wszyscy boją, nie mam pojęcia dlaczego, bo Bi ma oczywiście syndrom zacieszania japy do każdej istoty jaką mija gdziekolwiek, no ale przecież ludzie są dziwni ;) swoją drogą to jakby Birmut był kolorowy i włochaty, to inaczej by to wyglądało zapewne :p tak samo jak zawsze wszyscy Muttiem się zachwycają, kiedy to on bardzo się wkurza, bo Mu to pies, którego się nie dotyka, jeżeli jest się obcym i natarczywym ludziem :evil_lol: a jak już do tego dojdzie to nagle owi ludzie nagle zaczynają woleć czarnego i brzydkiego Birmuta, a to dziwne :lol: chociaż w sumie to jakiego brzydkiego, dla mnie ona jest kwintesencją psiej piękności, i jest taka o, idealna :loveu: ahh i chciałam napisać jeszcze, że z czarnuchem przeżywałyśmy ostatnio sporo, tzn. może to ona przeżywała, bo ja miałam troszkę burzliwy okres w życiu ;) ale muszę psa swojego pochwalić, bo mimo tego, że mieszkał on kiedyś na działce a przeszłość jego jest mi nieznana, to udało jej się spisać doskonale :p otóż przenosiłyśmy się co chwile z miejsca na miejsce, a pies dzielnie to znosił ii miałyśmy przełom, bo po postoju w jeździe samochodem, Bi sama do niego weszła! nie wyrywała się i nie panikowała jak to zwykle lubi robić, tylko widząc, że ktoś wsiada, sama również weszła do niego bardzo grzecznie :loveu: bardzo mnie to ucieszyło, zważając na to jak ten pies samochodów się panicznie boi ;) czasem jednak trzeba nimi jeździć, więc mam nadzieję, że w końcu będzie jej to przynosiło mniej stresu. jechałyśmy również autobusem, gdzie się bała, ale też zniosła wszystko bardzo dobrze, dzielna sucz ;) a no i podczas tych podróży właśnie udało nam się pozbyć obroży :lol: więc no, zabawnie :P a ja zobaczę czy coś mi wyszło z tych zdjęć jeszcze, to może coś wrzucę kiedyś :p tele nie ruszałam od dawien dawna i dlatego robiąc te zdjęcia, ręka latała mi jak głupia, można sobie wyobrazić więc jak te zdjęcia wyglądają, tym bardziej gdy robione były w lesie :diabloti: Quote
Illusion Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/Obraz.jpg Ale chudo tu wyszła, no znów widać, że jej nie karmisz... :diabloti: Gratuluję sukcesów wychowawczych! :multi: U mnie oba psy to "słodziuśkie bąbelki", tylko ich pańcia coś z głową ma nie tak i cały czas "warczy" na ludzi:evil_lol:. Quote
wiq Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 na lęk przed samochodami nie ma innej rady, jak jeżdżenie. dużo i w dobre miejsca, gdzie można pobiegać i poprzynosić piłkę :) przerabiałam to z moją Rudą, ponoć wyrzuconą z auta (więc panika i wymioty na dzień dobry były). Birma jest piękna, pamiętam ją jeszcze z kieleckich wątków, bezdomną... zdjęcia w lesie - trudna sztuka :evil_lol: Quote
brjagata Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 [quote name='Illusion']http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/Obraz.jpg Ale chudo tu wyszła, no znów widać, że jej nie karmisz... :diabloti: Gratuluję sukcesów wychowawczych! :multi: U mnie oba psy to "słodziuśkie bąbelki", tylko ich pańcia coś z głową ma nie tak i cały czas "warczy" na ludzi:evil_lol:. wcale nie jest chuda, prawie :diabloti: u mnie to ja warczę na mojego psa, którego do ludzi i wszystkich innych stworzeń troszkę jednak za bardzo ciągnie czasem :P [quote name='wiq']na lęk przed samochodami nie ma innej rady, jak jeżdżenie. dużo i w dobre miejsca, gdzie można pobiegać i poprzynosić piłkę :) przerabiałam to z moją Rudą, ponoć wyrzuconą z auta (więc panika i wymioty na dzień dobry były). Birma jest piękna, pamiętam ją jeszcze z kieleckich wątków, bezdomną... zdjęcia w lesie - trudna sztuka :evil_lol: niestety nie mamy do dyspozycji żadnego samochodu :p ale wiem, wiem, że trzeba jeździć i ją przyzwyczajać, tym bardziej, że ona ten stres przed jazdą nabyła, skoro w Kielcach do samochodu podobno wchodziła sama, a u mnie na widok otwieranych drzwi od razu zaczyna panikować... pewnie zdążyła sobie to skojarzyć ze zmianą domu, czymś nieprzyjemnym. a udało Ci się przyzwyczaić Rudą z powrotem do jazdy, są jakieś efekty? a mój pies ma diabelskie gały :evil_lol: serio, nie ma to jak pies z pomarańczowymi oczkami, coś w tym musi być chyba :p Quote
wiq Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 efekty są super - teraz lubi jeździć autem i znosi dobrze długie trasy. 0 rzygania, 0 ślinienia się :) Quote
Sylwia K Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 oczy na na serio bardzo intrygujące moja Luska też bała się jeździć autem,sztywniała cała ze strachu -teraz sama wskakuje (najgorsze, ze tak polubiła jazdę, ze potrafi wskoczyć nawet do obcego auta:shake:) Quote
ewelinka_m Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/czarnuch.jpg No proszę to widzę, że mimo obaw Birmut świetnie zadomowił się w klateczce :lol: Od samego początku tak było czy jednak było jakieś przekonywanie, że klatka może być super? :razz: U nas Birma jeździła też sporadycznie samochodem, ale z tego co pamiętam większych problemów z wsiadaniem nie było, jedynie w dłuższej drodze do wrocławia się biedactwo ustresowało bo ślinotok był nieziemski. p.s ma idealną sylwetkę!! :lol: Quote
brjagata Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 [quote name='wiq']efekty są super - teraz lubi jeździć autem i znosi dobrze długie trasy. 0 rzygania, 0 ślinienia się :) to brawo, też bym tak chciała, tym bardziej, że czarnucha fajnie by było zabierać czasem gdzieś ze sobą, ja często jeżdżę, czy to nad jezioro czy na wiochę do siostry ;) pies by się wylatał, no ale nie da się, skoro nie zdążymy wyjechać z Jeleniej a ona już rzyga :P [quote name='Sylwia K']oczy na na serio bardzo intrygujące moja Luska też bała się jeździć autem,sztywniała cała ze strachu -teraz sama wskakuje (najgorsze, ze tak polubiła jazdę, ze potrafi wskoczyć nawet do obcego auta:shake:) szczerze to nie sądziłam, że pies, który został uprzedzony co do jazdy samochodem będzie potrafił jeszcze tak na prawdę to polubić, więc dobrze, że jednak tak jest :p może Bi też w końcu zmądrzeje :evil_lol: [quote name='ewelinka_m']http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/czarnuch.jpg No proszę to widzę, że mimo obaw Birmut świetnie zadomowił się w klateczce :lol: Od samego początku tak było czy jednak było jakieś przekonywanie, że klatka może być super? :razz: U nas Birma jeździła też sporadycznie samochodem, ale z tego co pamiętam większych problemów z wsiadaniem nie było, jedynie w dłuższej drodze do wrocławia się biedactwo ustresowało bo ślinotok był nieziemski. p.s ma idealną sylwetkę!! :lol: oswajała się może jeden dzień, a potem już normalnie wchodziła ;) przyzwyczajać ją musiałam tylko do zamykania w niej i teraz Bi też już nie ma z tym problemów, choć i tak robię to baaardzo rzadko, raczej tylko wtedy, gdy przez chwilę nie chce, żeby ciekawski czarnuch kręcił mi się pod nogami :P aha i kupno tej klatki było jednym z moich mądrzejszych decyzji, to na pewno :lol: Birma ją uwielbia i choć i tak jak jest np. burza i się stresuje to spiernicza do mnie na łóżko, no ale widać, że w klateczce też czuje się bezpiecznie ;) no i zawsze można ją tam wygonić jak zaczyna wkurzać :diabloti: i przynajmniej wchodzi tam bez fochów, bo takie zmuszenie jej do wyjścia do drugiego pokoju np. graniczyło prawie z cudem zawsze :lol: a no i oczywiście nie napisałam, ale dwa tyg temu minęły dokładnie dwa latka od kiedy ten Birmut-Świrmut jest z nami ;) uwielbiam ją, mimo tego, że oj potrafi swoim temperamencikiem dać w kość czasem :loveu: p.s. jak oduczyć psa ujadania, skowyczenia i ogólnego darcia japy jakby mu się krzywda działa przy spotkaniu jakiekolwiek żywej istoty mijanej nas na spacerze? :p a wszystko po to, żeby oczywiście się podlizać i w jej mniemaniu zachęcić do zwrócenia na nią uwagi? nie mam pomysłów już :roll: Quote
wiq Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 gratulacje ;) zaaranżować spotkanie z takowym stworem i gdy tylko zacznie skowyczeć na jego widok obrócić się na pięcie i odejść? w myśl zasady 'drzesz ryja - nie dostaniesz'? :evil_lol: Quote
Illusion Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Wszystkiego najlepszego! :multi: Na drugiej fotce z tym białym psem wyszła, jak jakiś owczarek w czasie wypasania owiec :cool3:. U mnie jakiś czas temu pojawił się taki problem z Gin, wcześniej tak w ogóle nie robiła. Na ogół starałam się odwracać jej uwagę od przechodniów (głównie dzieciaków :roll:) i skupiać ją na sobie. W momencie, jak już darła japę, to łapałam za fraki i mówiłam, że ma siedzieć cicho :evil_lol:. Czasami zajmowało to troszkę czasu (zależnie od tego, jak bardzo zdołała się nakręcić), ale trzeba być cierpliwym. Na teraźniejszą chwilę całkowicie tego nie wyeliminowałam, ale teraz wystarczy, że powiem jej, że ma się zatkać i jest cisza, czasami coś tam pod nosem sobie odszczeka, ale cichutko, żeby pańcia nie słyszała. A przechodnie (i ich zwierzaki) to chyba nasz najmniejszy problem, najgorszy jest z dzieciakami, a to wszystko dzięki mojemu braciszkowi :loveu:. Quote
brjagata Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 hm nie wiem czy Bi wcześniej tak robiła, ale szczerze wydaje mi się, że przejęła to po Mu :p tylko, że Mu to Mu, on szczeka jak się podjara, ale jara się tylko na widok bliskich mu osób, a Birma na każdego kto zwróci na nią uwagę :roll: i piiiszczy, potrafi piszczeć przez pół godziny i się nie chcieć uciszyć... no ale ja lubię narzekać :diabloti: Quote
Kashdog Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Jakie cudowne mordyyyy :evil_lol::loveu:!! Więcej, więcej! Quote
brjagata Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 istotna różnica między Muttiem a Birmą? wchodzisz z Mu do parku, na co pies - hm park... ta, fajnie... ale może lepiej wrócę do wciskania nosa w każdą obsikaną kępkę trawy, przecież to takie ważne ;) a potem wchodzisz z Bi, a pies - ojaaaaacięniemogę PARK! ile tu miejsca i trawy i O BOŻE, to ptaki, muszę je pogonić, albo nie, pomacham trochę ogonem do mijanych ludzi, a potem obwącham tamte kwiatki, O JEZUS PUŚCIŁA MNIE, aaaa przestrzeń omg, jakie to cudowne, muszę pobiegać trochę w kółko, ale zaraz, tam jest pole, a w polu myszy, jak ja lubię myszy! wołasz mnie, serio? nie, wolę myszy, ale tam są jakieś żule, do nich muszę podbiec, O JEJKU GŁASZCZĄ MNIE, TRZEBA SIĘ TROCHĘ PODRZEĆ, POKAZAĆ JAK BARDZO ICH KOCHAM!!! zabierasz, mnie od żuli? jak tak możesz, chociaż zaraz, znowu przestrzeń i bieganie, widzę wiewiórki i kaczki i O BOŻE TAM JEST PIES! aaa jaka zabawa, jaka jestem szczęśliwa, ale zaraz, gdzie jest pańcia? gdzieś daleko, ale co tam, pies ważniejszy :evil_lol: no i właśnie dlatego jeszcze te dwa lata temu postanowiłam, że do parku to ja z Bi bez linki nie wchodzę ;) powód - tego psa rozpraszało WSZYSTKO :diabloti: i dlatego moja kontrola nad nią była wtedy bardzo niewielka :p gdy ją brałam, wiedziałam bardzo dobrze, że to pies energiczny, że lubi biegać, że ma adhd itd. ale szczerze nie spodziewałam się, że psa może aż tak bardzo jarać sama przestrzeń i fakt, że jest puszczona ze smyczy :evil_lol: jaka jest najlepsza nagroda dla Birmy? masz smaka, fajnie, smaki są fajny, ale największe szczęście, gdy pozwalasz mi biegać dalej ;) teraz, po dwóch latach, już nie jest tak, że puszczam ją tylko w miejscach bardziej 'odosobnionych' ;) często łazimy po parkach, Birmulut strasznie kocha bieganie po wałach, kąpanie się w rzece, spie*rzanie do ludzi :lol:, kontakt z innymi psami :P oczywiście teraz w porównaniu z tym co było, to jak niebo i ziemia, pies się słucha i pilnuje, choć oczywiście zdarzają się i takie momenty, że Birmut w swym nie mającym końca szczęściu przez fakt biegania, poleci gdzieś za daleko, albo nie wytrzyma i zmolestuje jakichś mijanych ludzi :lol: choć i tak jakby sobie przypomnieć naszą więź dwa lata temu i porównać z tym teraz to zmiana jest ogromna i strasznie pozytywna :p szczególnie jakby tak popatrzeć na fakt, że kiedyś Bi uczyłam miesiąc siadać, a teraz czarnuch jest wspaniałym wymiataczem klikerowym :evil_lol:, który ze szczęścia przed spacerem potrafi ni z tego ni z owego zacząć ci nagle zarzucać zadkiem na ścianę, choć nikt ją o to nie prosi :lol::lol::lol::lol: i zrozum tu psa ;) no to teraz zdjęcia... najpierw zmęczony życiem Muffiak ;) i czarna wariatka... która pokazała mi ostatnio, że przecież jest taaakim kochanym i grzecznym pieskiem, którego mogę mieć przy sobie zawsze i wszędzie, nawet jak gadam ze znajomym pod blokiem, ona przecież tylko grzecznie sobie poleży :diabloti: no, na szczęście jej się udało :p i jeszcze taki brzydki czarnuch, któremu nie do twarzy w tym kolcu, chyba trzeba będzie się rozejrzeć w końcu za czymś normalnym :hmmmm: aha i wiem, że takie głupie te zdjęcia, na coś ambitniejszego trzeba będzie poczekać, niedługo wakacje i pewnie gdzieś pojedziemy, więc może też coś cyknę przy okazji :grins: Quote
Illusion Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_1073.jpg Jaki uhahany :loveu:. Birmę po prostu uwielbiam! I bardzo lubię czytać o Waszych postępach :). A co do zarzucania tyłkiem, to Gin czasami jak nie bardzo wie o co mi chodzi, to co robi? Zadek w górę :stupid:... Quote
brjagata Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 [quote name='Illusion']Birmę po prostu uwielbiam! I bardzo lubię czytać o Waszych postępach :). A co do zarzucania tyłkiem, to Gin czasami jak nie bardzo wie o co mi chodzi, to co robi? Zadek w górę :stupid:... Bi zazwyczaj jak nie wie o co mi chodzi to kręci kółeczka, ewentualnie atakuje mnie łapami i się wkurza :diabloti: ogólnie to ona to niby ma adhd, niekontrolowane ruchy, mnie nie raz zepchnęła z łóżka, podrapała, walnęła łbem, wkoczyła na mnie i wgl, a wystarczy tylko, żeby ten mały stwór się przy niej znalazł, a sucz zmienia się nagle w jakąś podejrzaną oazę spokojności i delikatności chyba... taki wyłącznik na Birmuta :evil_lol: Quote
Karro Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Hej ! Witamy sie po raz pierwszy! :) Jakie ma piękne oczy ten czarny zwierz :loveu:!! Pozdrawiamy i zapraszamy do mnie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.