Saphira Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Czy dla Pani Joli jest to samo konto co dla Pani Ewy ? Czy może inne ? Quote
Ra_dunia Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 No i siedzę w pracy i ryczę :placz: Ziuteńko maleństwo hasaj ze swoim braciszkiem po niebiańskich łąkach ['] Pieniążki przeleję z dopiskiem na psy Pani Joli... na pewno się przydadzą... tak mi przykro, że już nie Ziutce :-( Quote
betka-sp Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 :-(:-(:-(:-(:-(:-( Ziuteczko śliczna...jakie złe wieści od rana.... odpodczywaj kruszynko z braciszkiem za TM :-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Lionees Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Boszszsze...:placz:.Nie mam słów,nie mam już łez....Dla Ciebie maleńka [*] Quote
Margo05 Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Ustaliłam z Panią Jolą, że konto będzie to samo. A ja będę jej przekazywać, czy ewentualnie coś opłacać. Do kliniki mam blisko, a do Pani Joli na upartego PKS spod pracy. Dzięki Wam dziewczyny. Naprawdę :loveu: Zapraszam Was na wątek podopiecznych Pani Joli (ostatni banerek w moim podpisie) Quote
auraa Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 szukałam malutkiej. Ale nie w tym dziale:shake::-( Quote
Ra_dunia Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Margo05 napisał(a):Ustaliłam z Panią Jolą, że konto będzie to samo. A ja będę jej przekazywać, czy ewentualnie coś opłacać. Do kliniki mam blisko, a do Pani Joli na upartego PKS spod pracy. Przelałam 100 PLN na konto, które mi podałaś. Niech choć troszkę wspomogę podopiecznych tej wspaniałej Kobiety, która zapewniła ciepło, miłość, pieszczoty i choć trochę bezpieczeństwa w ostatnich dniach krótkiego życia Ziuteńki. Proszę, przekaż Pani Joli moje najgłębsze wyrazy szacunku. I niech się nie obwinia. Przynajmniej maleństwo nie odeszło w strasznych cierpieniach gdzieś na ulicy... Quote
Margo05 Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 Ra-dunia, bardzo pięknie Ci dziękuję w imieniu Pani Joli. Pieniążki wpłynęły i za nie również pięknie dziękuję. Masz rację, gdyby nie Pani Jola... Nie ma jeszcze wyników, ale pierwsze podejrzenie to że Zuiteńka miała białaczkę lub zostala podtruta jakimiś detergentami :-( Nie wiadomo kto wyrzucił rodzeństwo i co się z nimi działo. Nie wiadomo jak długo... Quote
Ra_dunia Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Może to straszne co powiem... ale chyba wolałabym, żeby była to białaczka... Quote
Margo05 Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 W pewnym sensie ja też. Ale łudzę się nadzieją, że nie były celowo podtrute, że może same coś znalazły przy drodze... Ciężko jest uwierzyć, ze ktoś mógłby skrzywdzić takie maleńkie stworzonko :roll: Quote
Saphira Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Wpłaciłam drobną kwotę, ale zawsze to cóś ! Quote
EVA2406 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Dopiero doczytałam. Ziuteńko............. :-( :-( :-( :placz::placz::placz:. To nie tak miało być :placz: :placz: :placz: Quote
EVA2406 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Margo05 napisał(a):A ja będę jej przekazywać, czy ewentualnie coś opłacać. Do kliniki mam blisko, a do Pani Joli na upartego PKS spod pracy. Margo, jak będzie trzeba podjechać do Pani Joli to daj znać. Ode mnie to juz nie tak daleko. Quote
Margo05 Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 Faktycznie EVA :) Zapomniałam :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.