ARKA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Wiem, ze latwo radzic. Jesli nuzeniec to obroza preventic i naprawde porządne odrobaczanie, dobrymi preparatami,skutecznymi. Jogi(wetka) w watku krezlowskim pisal jakie srodki na odrobaczenie stosowac, ze pdobno robale nawet uodpornily sie na drontali i jego pochodne(advocate itp). A jak robali sie nie wybije to pies ma anemie, a jak anemia to spadek odpornosci. Jesli dzis byla odpchlona-to nie mozesz ją dzis jeszcze kapac, zmyjesz preparat!!!! Chyba najwczesniej po 48 godzinach!! Quote
zaginiona sara Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 dostalam wiadomosc od p. Dagmary sa wyniki nieliczne bakterie i grzyb microsporum canis zalecenia klotrymazol w sprayu pryskane raz dziennie jesli nie pomoze to dostanie jakies tabletki po tygodniu kapiel w nizoralu powinna byc znaczna poprawa p. Dagmara kazala przekazac ze trzeba leczyc w ten sposob bo moze sie bardzo pogorszyc bez leczenia probki pobierane byly z roznych miejsc mala tez nagle dostala objawow mysle ze trzeba sie do tego zastosowac bo tu byly badania nie na oko Quote
zaginiona sara Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 mala byla odrobaczana wczesniej zoltymi tabletkami ale widocznie byla bardzo zarobaczona dostala 2 dawki pryskalam fiprexem i sypalam pularylem nie wiem dlaczego miala pchly i to duzo tez ich nie widzialam jak i tego ze az tak przy wargach ma takie jakby napuchniete Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 W końcu udało mi się zalogować na dogo i okiełznać mój komputer-gruchot :angryy: Z nowości: byłam dziś u wetki, która leczy siostrę Nancy. Mówiła, że sunia również ma grzyba. Oczywiście bardzo prawdopodobne jest to, że suka ma grzybicę, ale przy obecnych ogromnych możliwościach diagonostycznych nie wróżmy ze szklanej kuli. Trochę dziwi mnie postępowanie wetów, którzy nie pobrali zeskrobiny. Okej-suka niedożywiona, zapchlona-rozumiem, ale nawet pod mikroskopem byłoby widać te cholerstwa. Leczenie grzybicy bywa długotrwałe. Przy postaci uogólnionej (a z opisów wynika, że takowa wystąpiła) stosuje się leki doustne. Dodatkowo, wspomagająco-maści, szampony. Co do szamponów, również polecam Hexoderm. Nizoral, czy Neutrogena są dobre, ale...dla ludzi. Tak jak pisała Soema, mogę zrobić darmowe badanie w kierunku grzyba w profesjonalnym laboratorium mikrobiologicznym. Potrzebuję jedynie kilkunastu włosów (najlepiej z cebulkami w kopercie i dodatkowo w wymazówce) plus zesrobinę (łuski i ewentualne wypływy-ropa, wysięk) włożone razem z ostrzem skalpela do probówki. Przyślij mi to priorytetem. Adres podam na pw. Kąpiel psa, powinna zmiejszyć trochę ten uporczywy zapach. Na pewno należy sukę dobrze odżywić i doszłyśmy z Soemą do wniosku, że dobrze byłoby kupić małej jakiś RC. Tak obok żarcia domowego. No i nie ma co ukrywać, że potrzebna jest kasa na leczenie. Jeśli ktoś może dorzucić się w jakiejkolwiek części do opłacenia rachunków, to byłoby dużo lżej. Zaginiona_saro, postąpiłaś bardzo nieodpowiedzialnie. Możesz czuć się atakowana tutaj, na forum, ale niestety prawda jest taka, że nie powinnaś wydać psa bez zgłoszenia chociażby Soemie że coś mu dolega. Rozumiem, nie jesteś wetem, ale gdyby suka była nawet pogryziona to powinnaś poinfomować nas o tym. Warunkiem bowiem DT w Krakowie był pies całkowicie zdrowy. Nie powinien być nawet pogryziony... Tłumaczysz się, że brałaś psa ze wsi bardzo rano, o 6 i nie zauważyłaś zmian skórnych. Jeździłaś jednak do małej przez bardzo długi czas i nie sądzę, żeby to umknęnło twojej uwadze. A pisanie, że kupę kasy włożyłaś w paliwo i jedzenie jest dziecinnym argumentem, sorry. Nie musiałas opiekować się psem, nie musiałaś go wozić (przypominam, że nie ty zawiozłaś Ninkę na sterylkę), dokarmiać. Dziś wraca mój kontener, w którym jechała suka. O ile nic się z niego nie wysypie, to moje 3 koty i pies nie załapią grzyba. Nie mówiąc już o osobie, która go wiozła i nie zdawała sobie zupełnie sprawy z tego, że coś może być nie tak, a głaskała go na postojach i przewijała. Oczywiście, że przy zachowaniu higieny, grzyb nie przechodzi na człowieka, ale nie ma się co oszukiwać-jest to możliwe. Przechodzenie na inne zwierzęta-również... To tyle jeśli chodzi o twoje postępowanie. Byłam w szoku, gdy Soema poinformowała mnie, że mała ma grzyba. To nie katar, ani złamany pazur-to coś znacznie poważniejszego... Soemo postaraj się wykąpać malca, może to trochę zniesie ten przykry zapach. Mam nadzieję, że wpólokatorzy okażą trochę miłosierdzia :evil_lol: i pozwolą małej jeszcze trochę pomieszkać. Bo przeciez nawet początki leczenia dadzą pozytywne efekty... Proszę zróbmy zrzutkę na leczenie małej. Teraz wizyta kosztowała 87 zł. Zaginiona_saro, zmień tytuł, że zbieramy pieniądze na leczenie. Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Jogi leczy moją domową sunię, też ją o radę pytałam. Była dziś trzeci raz w życiu odrobaczona, dzwoniłam do weta - mogę ją dziś wykapać.. Jakoś nazwali ten lek, ale nie pamiętam. :roll: mam jeszcze jeden środek na pchły za 2 dni podać - Fiprex.. Rozprowadzić po kręgosłupie. Zrobię jej jutro zeskrobinę i wyślę do Maszy.. Ona jest taka kochana, przerażona bardzo, ale wszystko dzielnie znosi. Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 A co z tym kąpaniem? Bo tak jak pisała Arka, jeśli mała była dziś odpchlana to wszystko pójdzie o ścieków niestety... Quote
zaginiona sara Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 jak mialam ja poinformowac ze mala ma blizne jak nie mam do niej numeru a jak wrocilam do domu to juz napisala to na forum tyle ze ma grzyba po prostu wiecej zadnemu psu nie pomoze bo to wyglada na to ze celowo wciskam chore psy nie mowie ze ja wozilam na sterylke tylko dowiozlam ja do Lublina nie pozwole na to zeby robic ze mnie winna za to ze bezdomny pies ma grzyba powinnam byla pozwolic zeby ludzie zadzwonili po schron od razu jak sie pojawila ze szczeniakami i nie byloby prentensji do mnie teraz a ja nie mialabym dodatkowych wydatkow i zajecia suczka pani Dagmary w ciagu nocy zdarla siersc z pyska to chyba swiadczy o tym ze i u tej moglo nie byc wyraznych objawow wiec mialam prawo nie zauwazyc czy to tak ciezko zrozumiec ze skoro wlascicielka w domu nie widziala tego wczesniej tylko tak nagle wystapilo to ja dojezdzajac albo podajac jedzenie przez kogos tym bardziej moglam nie zauwazyc mialam zastukac do niej w rynne alfabetem morse'a czy jak jej to przekazac? Quote
ARKA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 cytuje jogi: advocat działa właśnie na tegoryjce i włosogłówki a drontal ma napisane owszem, że działa na wszystko, ale robale są coraz bardziej odporne i nie zawsze jest skuteczny. teraz używamy fajny preparat w tabletkach nazywa się Telmin KH podaje się po tabletce rano i wieczorem przez 5 dni i naprawdę bije wszystko Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Nie ma sensu się kłócić. Bo to ja mogę mieć najwięcej pretensji do siebie i innych. :roll: stało się, jest problem, ja mam problem.. Na razie sunia jest u mnie, konsultowałam jeszcze raz niedawno z wetem, mogę ją wykapać, a za 2 dni muszę dać jej ten środek. Może ja i wyczulona jestem i dlatego od razu zobaczyłam, że jest coś nie tak, w każdym razie chyba dobrze się stało jak się stało.. Na schron jej nie skażę, nie ma takiej opcji. Będę ją leczyć i między czasie myśleć nad innym wyjściem. Zaraz robie kolejne pranie , bo ciuchy strasznie przechodzą tym. Wykąpię ją z koleżanką. spać będę w drugim pokoju chyba dziś, bo jedna ze współlokatorek pojechała i powiedziała, że mogę tam spać. Oni nie są nieczuli, po prostu to jest pewien dyskomfort. Źle mi z tym, że nadużyłam ich zaufanie. Muszę ich zrozumieć, będę miała swoje mieszkanie, albo zamieszkam z chłopakiem to będzie zupełnie inaczej. Teraz muszę się liczyc z innymi. Nancy je kurczaka z marchewką i makaronem, jutro będzie ryż, ale chyba zdecyduję się na RC, bo tam jest wszystko co jej teraz potrzebne. Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 W książeczce Nancy ma wpisane, że dostała Ivomec. Sunia waży 4,45kg. Zrobiła dziś normalną koopę, nie widziałam na razie robaków, ale trzeba czekać. Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dziwi mnie zaginiona_saro, że masz pretensje, że cię upomiamy. Soema znalazła się w delikatnie mówiąc nieciekawej sytuacji... Powtarzam, że nikt nie wymaga od ciebie znajomości psiej fizjologii, ale nie wierzę, po prostu nie wierzę, że nie zauważyłaś wcześniej zmian. Grzyb nie rozwija się w jedną noc. Numeru telefonu, owszem może i nie miałaś, ale było jeszcze forum, na którym mogłaś poinformować nas o swoich obawach i przypuszczeniach. Piszesz, że nie będziesz pomagać psom. Myślałam, że takie spawy płyną z potrzeby serca...Czasem dobrze jest się przyznać do błędu... No ale stało się i nie odwrócimy tego. Nie ma co się rozwodzić, tylko trzeba działać z leczeniem suczydła. Zmienisz tytuł? Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Jak chcecie się kłócić, to Wy do siebie numer macie :oops: a Masza ma do mnie.. i taty.. Czego Zaginiona_saro skasowałaś wszystkie pierwsze posty? Przecież Nancy nie ma domu, a DT też nie jest pewny :roll: Quote
ziele77 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Soema przykro mi bardzo, że twój kolejny tymczas okazał się "nieco" problematyczny, współczuję:shake: Jednak z tego co widać uratowałaś suni życie!Trzymam za was kciuki aby się szybko sytuacja poprawiła! Quote
ARKA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 [quote name='Soema']W książeczce Nancy ma wpisane, że dostała Ivomec. No tak 'stara szkoła" leczenia nuzenca i to w ciemno. Dali ciala ci weci, niestety:shake: Chyba, ze u malej jeszcze grzyb nie wystapil...ale dziwne by to bylo, mimo wszystko, stwierdzajac "na oko". Iwermektyna (Ivomec) nie jest na pchly, zabija robale ale juz np. na tasiemca nie dziala. Nie wspomne, ze obciaza b.wątrobe wiec nie jest to jak przyslowiowa witamina c, nie pomoze nie zaszkodzi. Powinni jesli juz wlasnie obroze preventic zaproponowac. Ja bym zmienila weta a najlepiej z jogi badz w kontakcie;). No i Maszy wyslij te probowki z wkladem;) Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Też mi się wydaję, że nie tak to powinno być.. Dostałam numer od Irenaka do Pani wet niedaleko mnie, zadzwonię, spytam, skonsultuję.. Dobre opinię tylko słyszałam o tamtej lecznicy, no ale.. Mam założyc osobny wątek? Bo nie ma już podstawowych wiadomości, mówię otwarcie, że DT niepewny, a w tytule tylko o leczeniu jest :roll: Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Przede wszystkim nie kłócę się, bo sądzę, że forum do tego nie służy. Lubię jednak jak pewne sprawy, przynajmniej ode mnie, są dociągnięte do końca. Do mnie pretensji, na szczęście nikt nie może mieć, bo ja suki nawet nie widziałam, a gdy prosiłam kilkarotnie o zdjęcia (na których pewnie byłoby co nieco widać), moje prośby zostały pominięte milczeniem. Wydaje mi się, że należy o takich rzeczach mówić, żeby w przyszłości nie zrobić podobnego błędu. Soema mój padre właśnie wrócił... Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 ziele77 napisał(a):Soema przykro mi bardzo, że twój kolejny tymczas okazał się "nieco" problematyczny, współczuję:shake: Jednak z tego co widać uratowałaś suni życie!Trzymam za was kciuki aby się szybko sytuacja poprawiła! Kochana sama wiesz najlepiej jak to bywa.. :roll: póki co sunia sobie śpi.. A to pewnie nie koniec jej stresów..:-( to jest chyba najgorsze. Pojadę jutro na konsultacje. I nieśmiało proszę o pomoc..:oops: Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 ARKA napisał(a):Mysle,ze to dobry pomysl nowy watek zalozyc;) Tylko jaki tytuł dac?:roll: Tamtej Pani Dagmarze też trzeba pomóc w leczeniu kudłatej? Quote
ARKA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 [quote name='Soema']Też mi się wydaję, że nie tak to powinno być.. Dostałam numer od Irenaka do Pani wet niedaleko mnie, zadzwonię, spytam, skonsultuję.. Dobre opinię tylko słyszałam o tamtej lecznicy, no ale.. Mam założyc osobny wątek? Bo nie ma już podstawowych wiadomości, mówię otwarcie, że DT niepewny, a w tytule tylko o leczeniu jest :roll: Mysle,ze to dobry pomysl nowy watek zalozyc;) Quote
zaginiona sara Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 nie wiem czego tak ciezko w to uwierzyc ze zobaczylam to rano dla mnie to byla blizna i musialam pedzic na ten przystanek a pozniej jechac na zajecia a jak wrocilam to juz pisalo ze mala ma grzyba nie spodziewalam sie ze moze cos takiego sie tu dziac na tym forum myslalam ze skoro dla zwierzat ludzie tutaj maja dobre serca to sa dobrzy a niektorzy sie tu doszukuja klamstwa na sile czy cos takiego moze przebywaja w takim otoczeniu i nie wiedza ze nie kazdy klamie nie widzialam psa z grzybem na zywo tak ciezko wiec uwierzyc ze dla laika to nie takie proste rozpoznac grzyba.. niestety nie potrafie byc w dwoch miejscach jednoczesnie i jechac na zajecia i byc w domu przy kompie Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Chyba nikt tu nie pisał o kłamstwach? :roll: Skończmy to, bo nie ma sesnu. Stało się, przepadło. Mała jest teraz w Krakowie i trzeba zastanawiać się co dalej. Tyle. Quote
zaginiona sara Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 przepraszam faktycznie tu byla mowa o swiadomym i perfidnym wcisnieciu chorego psa nie o klamstwach Quote
Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Masza załóż nowy wątek jak możesz, z małą historią, dobrze? Zaginiona_saro ja nie mówię o ranie na pyszczku pod okiem.. Tylko o tym, że sunia na nim sierści nie ma, a wokół warg ma suchą, popękaną skórę.. Całą klatkę też ma prawie bez sierści tu z kolei skóra jest mocno różowa, prawdopodobnie uczulenie na pchły.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.