Masza4 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 A wtorek? Też po 15? Sęk w tym, że transport prawdopodonie będzie przelotowy przez Kraków. Quote
Soema Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Masza4 napisał(a):A wtorek? Też po 15? Sęk w tym, że transport prawdopodonie będzie przelotowy przez Kraków. Rozumiem, nie no pisałam wtorek mogę mieć cały wolny. Mam zajęcia nieobowiązkowe, dodatkowe :eviltong: choć, jak się uprę, to w środę bym tylko była zajęta od 12 do 15. Gorzej jakby Agata69 sprawdziła domek i by się zdecydował :roll: wybaczcie pytanie, bo mi się wątki mylą, a i dziś dzień zakręcony:roll: sunia odrobaczona była?:oops: Cały czas mnie zastanawia czy niunia się nie przeziębi jak taka pogoda :shake: Quote
Masza4 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Wydaje mi się, że był odorbaczana, prawda zaginiona_saro? Myślę jednak, że można jej śmiało powtórzyć... Quote
zaginiona sara Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 .......................... Quote
Masza4 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Transport niestety w środę. Soema czy w takiej sytuacji będziesz w domu przed 12? Transport rusza z Lublina ok. 6.30, więc przed 12 powienien byc na miejscu, a tak jak się obawiałam-jest to przelotówka dalej, na Wrocław chyba... Dziś napisała do mnie mandragora, że Nina jakoś dziwne oddycha czasami. Bywa, że ją jakby przytyka. We czwartek jedziemy do wetki na badanie, a w piątek prawdopodobnie na RTG klaty. Może jakieś grosidło by zrzucić, żeby nie obciążac zbytnio kosztami Mandragory? Quote
Soema Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Ja mam kolokwium po 12, a dojazd mi zajmuje trochę bo Instytut mam prawie za Krk..:roll: a muszę na nim być :mad: nikogo nawet na mieszkaniu nie ma żeby ją mógł wziąć, bo wszyscy na zajęciach, albo w pracy.. Ku*de. Będę pytać zaraz. A ile przed 12 by to było? Quote
mandragora33 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 No niestety, czasami sunka ma jakies dziwne napady dusznosci. Nie zdaza sie to czesto, ale jak wystapi to troche groznie wyglada. Boje sie zeby to nie bylo spowodowane tym zlamaniem i wole wszystko posprawdzac zeby sie wyjasnilo. A z ta decyzja baardzo dlugo sie wstrzymywalam. Przez wzglad jeszcze na mojego poprzedniego psa, za ktorym jeszcze bardzo tesknie, choc minelo troche czasu, nie chcialam myslec o posiadaniu jakiegokolwiek psa. Jednak kilka osob, w tym moj chlopak i moja mama ktora sie bardzo przyzwyczaila do niunki, polubila ja ogromnie i naprawde nie chce jej oddawac, przekonalo mnie i chcialabym zaadoptowac sunie. Rowniez to, ze psinka jest juz u mnie od kilku tyg i zdazyla nam zaufac i sie bardzo do nas przywiazac tez mialo na to wplyw. Mysle, ze trudno byloby znowu zmieniac jej miejsce, bo po tym jak widze kiedy sie cieszy jak przychodze, piszczy kiedy wychodze mysle ze mi zaufala i sie przywiazala do mnie. Z moimi zwierzakami dogaduje sie bardzo dobrze. Z kotem przyjaciolmi nie sa, ale nie bylo jeszcze nawet najmniejszej klotni i nawet leza obok siebie;) jest idealnym pieskiem do mieszkania, nie siusia(za wyjatkiem mojego ulubionego dywanu), co mnie bardzo zdziwilo jak na pieska, ktory wczesniej w domu nie mieszkal, jest bardzo posluszna, nie szczeka, bez konfliktu u innych psow. Jedynie...nienawidzi rowerow:evil_lol: jest tak malutka, ze mozna ja zabrac doslownie wszedzie. A i ludzie na ulicy zwracaja na nia uwage, idzie tak dumnie, z ogonkiem, i glowka w gorze, do przodu, lapkami szybko przebiera. Naprawde nawet smieszny widoczek. Ostanio jej zwyczajem jest budzenie mnie rano ok 7.00, jesli nie zdazylam jeszcze wstac. Wskakuje mi na lozko i lize mnie, zebym wreszcie sie podniosla. Kąpana byla juz. Teraz ma znacznie milsza siersc w dotyku. Mysle ze mimo moich poczatkowych oporow i czego nawet nie chcialam, polubilam to malenstwo i sie do niej przywiazalam. Nie sprawia klopotow a wnosi wiele dobrego.Jest bardzo radosna. Napewno w pewien sposob mi tez pomaga, nie narzuca sie z uczuciami, ale jest kiedy mi smutno. Mysle ze obie sobie pomoglysmy. Wiec jesli pozwolicie mi zatrzymac sunie to bardzo bysmy sie obie cieszyly :p Zapewne wiec, Zaginona_Sara bedzie chciala do mnie przyjechac i odwiedzic niunke. Moze na wizyte przedadopcyjna, hehe:cool3: Acha. I mam czyjas smyczke. Ja i tak nowa kupilam, bo ta troszke za dlugi miala ten...sznureczek ktory nie wchodzi do srodka. I sie mala plątala miedzy nim. Quote
Masza4 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 mandragora33 napisał(a):Wiec jesli pozwolicie mi zatrzymac sunie to bardzo bysmy sie obie cieszyly :p Dla mnie bomba!!! :loveu: A pamiętam te słowa Twojej mamy: 'ale ona nie na stałe'? :evil_lol: No cóż-ja sama zakochała się w tym drobniutkim maleństwie-przez dwie godziny operacji i transportu! A co mówić jakbym miała ją dwa tygodnie?! W innym przypadku pewnie nie byłoby mi tak do śmiechu, że tymczas nam się zapełnił, ale znając Twojego demoniczego kota, żaden inny pies w domu nie mógłby mieszkać :evil_lol: Soema, dokładnie powiem jutro kiedy transport byłby na miejscu. A o której musisz już z domu wyjechać, żeby dojechac na kolokwium? Quote
mandragora33 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Hehe jak widac, demoniczny kocur wcale taki demoniczny nie jest, i niektore osobniki toleruje. Owszem, obraznony i zazdrosny to jest ale jak psince cos jest to pierwszy leci zobaczyc co sie dzieje. Heh...widocznie chce byc twardym nie mietkim i chce zgrywac takiego nietkliwego :evil_lol: A pytala sie, pytala moja mama.Zaklinalam sie ze nie, i rzeczywisice, gdyby nie ten dlugi czas i przekonywania, przez pierwszy tydzien, poltora oddalabym ja do innego domku, jesli by sie znalazl. A teraz pogania mnie zebym sprawdzila co z sunka jest, bo sie martwi o nia. W moim przypadku to tylko chodzi o czasowa niechec do posiadania innego psa. Wiadomo, latwo nie jest zapomniec. Choc wszyscy mi mowili, zeby wziela innego psa, ze to mi pomoze, ja sie jakos wzbranialam. Dlatego zdecydowalam sie przynajmniej pomoc jakiemus, przynajmniej sunka jest po sterylce, miala szanse na dom. Ale pomaganie a posiadanie psa to co innego. Ale jak widac sunka mnie do siebie przekonuje, powoli zaczynam sie przyzwyczajac no i spedzamy ze soba duzo czasu. Taki...drugi kotek w domu. Bo nawet moj kot jest dwa razy wiekszy hehe Quote
Soema Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Masza 11.53 mam autobus, bo drugi na który muszę się przesiąść 12.25 :roll: długo by pisać, gdzie mam instytut i jak dojechać, no ale "księża UJ do lasu wygonili" ;/ szkoda, że nie dało rady jutro.. W sumie to dziś.... bo przecież Niunia się przerazi jak ją zostawię na 3h w domu na początek. Ale wyprzytulam wycałuję, pójdziemy do weta jak tylko trzeba i będziemy kochać i szukać domku..:) Quote
Soema Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Napiszę później jak mi się uda coś załatwić... :razz: Masza4 gdzie by tej osobie pasowało psiaka podrzucić? Zaginiona_saro jak maleńka noc przeszła? (pewnie rano odczytasz) Napisz mi co lubi, czego się boi itd.. Chcę żeby tu dobrze miała. Quote
evel Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 mandragora33 napisał(a):A z ta decyzja baardzo dlugo sie wstrzymywalam. Przez wzglad jeszcze na mojego poprzedniego psa, za ktorym jeszcze bardzo tesknie, choc minelo troche czasu, nie chcialam myslec o posiadaniu jakiegokolwiek psa. Jednak kilka osob, w tym moj chlopak i moja mama ktora sie bardzo przyzwyczaila do niunki, polubila ja ogromnie i naprawde nie chce jej oddawac, przekonalo mnie i chcialabym zaadoptowac sunie. Rowniez to, ze psinka jest juz u mnie od kilku tyg i zdazyla nam zaufac i sie bardzo do nas przywiazac tez mialo na to wplyw. Mysle, ze trudno byloby znowu zmieniac jej miejsce, bo po tym jak widze kiedy sie cieszy jak przychodze, piszczy kiedy wychodze mysle ze mi zaufala i sie przywiazala do mnie. Z moimi zwierzakami dogaduje sie bardzo dobrze. Z kotem przyjaciolmi nie sa, ale nie bylo jeszcze nawet najmniejszej klotni i nawet leza obok siebie;) jest idealnym pieskiem do mieszkania, nie siusia(za wyjatkiem mojego ulubionego dywanu), co mnie bardzo zdziwilo jak na pieska, ktory wczesniej w domu nie mieszkal, jest bardzo posluszna, nie szczeka, bez konfliktu u innych psow. Jedynie...nienawidzi rowerow:evil_lol: jest tak malutka, ze mozna ja zabrac doslownie wszedzie. A i ludzie na ulicy zwracaja na nia uwage, idzie tak dumnie, z ogonkiem, i glowka w gorze, do przodu, lapkami szybko przebiera. Naprawde nawet smieszny widoczek. Ostanio jej zwyczajem jest budzenie mnie rano ok 7.00, jesli nie zdazylam jeszcze wstac. Wskakuje mi na lozko i lize mnie, zebym wreszcie sie podniosla. Kąpana byla juz. Teraz ma znacznie milsza siersc w dotyku. Mysle ze mimo moich poczatkowych oporow i czego nawet nie chcialam, polubilam to malenstwo i sie do niej przywiazalam. Nie sprawia klopotow a wnosi wiele dobrego.Jest bardzo radosna. Napewno w pewien sposob mi tez pomaga, nie narzuca sie z uczuciami, ale jest kiedy mi smutno. Mysle ze obie sobie pomoglysmy. Wiec jesli pozwolicie mi zatrzymac sunie to bardzo bysmy sie obie cieszyly :p Zapewne wiec, Zaginona_Sara bedzie chciala do mnie przyjechac i odwiedzic niunke. Moze na wizyte przedadopcyjna, hehe:cool3: Acha. I mam czyjas smyczke. Ja i tak nowa kupilam, bo ta troszke za dlugi miala ten...sznureczek ktory nie wchodzi do srodka. I sie mala plątala miedzy nim. Kasiu :loveu::loveu::loveu: coś we mnie tak siedziało przeczucie, że tak będzie... :siara: to do pokochania została już tylko Nancy? :razz: Quote
evel Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Agata69 napisał(a):Czyli do adopcji tylko córeczka? wychodzi na to, że chyba tak. 5miesięczna krótkowłosa, z 5-kgowa :cool3: Quote
Soema Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Agata69 napisał(a):Czyli do adopcji tylko córeczka? Tylko ta malutka krótkowłosa, a masz jakiś domek na oku? Bo ona jutro najprawdopodobniej do mnie przyjedzie na DT. Quote
Masza4 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Soema, poproszę o Twój adres i numer telefonu na pw :) Muszę podać osobie, która będzie Ci dostarczać Szkraba :loveu: Zaginiona_sara ma przekazać małą jutro o 6:30. Wyliczyliśmy, że w Krakowie suńka będzie ok. 11. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z plane-sunia dojedzie, a Soema nie spóźni się na kolokwium :evil_lol: Quote
Soema Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Podane :) mam nadzieję, że wszystko okey będzie.. Niepokoi mnie tylko to, że ona w mieszkaniu nie lubi być. Się przeniosę pod śmietnik :diabloti: tam najcieplej :eviltong: Quote
Soema Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Z tego wszystkiego zapomniałam spytać co mała je, żeby jej drastycznie diety nie zmienić :roll: a i czy już można ją znów odrobaczyć? Kiedy była ostatni raz? Książeczki jeszcze nie ma.. Czekam na małą, będziemy przytulać :evil_lol: Quote
Masza4 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Sunieczka już w drodze :) Śpi sobie :loveu: Myślę, że jak nagotujesz jej trochę ryżu lub kaszki z kurczakiem, to będzie dla niej dobre... Quote
Soema Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Masza4 napisał(a):Sunieczka już w drodze :) Śpi sobie :loveu: Myślę, że jak nagotujesz jej trochę ryżu lub kaszki z kurczakiem, to będzie dla niej dobre... To bardzo dobrze :) to ja idę gotowac i szykować się na powitanie :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.