zaginiona sara Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 hmm wiecej zdjec dodam jest zywa ale spokojna nie sa jakimis natretami pobawia sie i ida spac najlepiej nagram filmik nagram i sie spotkam z ta pania a pozniej na zywo jej pokaze nie mam pojecia jak bazarki sie robi zaczne ukorzeniac kwiatki niedlugo Quote
zaginiona sara Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 psinki sa grzeczne nie gryza nic czasem stoja sprzety jakies, kable leza i jest ok. bawia sie we dwie, obcych psow sie boja ale sie przyzwyczajaja po pewnym czasie puszysta jest chyba najspokojniejsza, najlepiej bedzie ja nagrac i wtedy bedzie widac Quote
zaginiona sara Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 [quote name='evl']myślę, że można spróbować z bazarkiem. najpierw dowiedzieć się o koszta wysyłki wg cennika Poczty Polskiej i do dzieła :razz: :)"[/quote] do 1 kg priorytet chyba 10zl roslinki najlepiej prio wysylac albo odbior z Lublina proponuje zestawy z roznych roslin wtedy sie oplaca mam tez geranium anginowiec anginke na bolace ucho itd. potrafie ukorzeniac mam nasionka piekielnie ostrej chili miniaturowej, ladnie rosnie, kwitnie i owocuje sama sialam Quote
Masza4 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Oj wreszcie w domu-na 10 minut :-( Zalatana niedziela... W skrócie. Sunia waży 4,5 kg :crazyeye: Jest słodka jak cukierek, pokorna, trochę przestraszona. Zabieg poszedł książkowo-baaabrdzo szybko i pomyślnie. Sunia szybko zaczęła się wybudzać-jeszcze nie była przytomna, a już merdała ogonem jak śmigłem (nagrałam z tego film, ale nie wiem czy uda mi się go wstawić). Psinka dostała kroplówkę, antybiotyk. Kolejne zastrzyki dostanie we wtorek i czwartek. Usnęła szybko i szybko się wybudziła. Do zaginionej_sary-wet wyciął wszytsko-w całości, nic nie zostawił, żadnych jajowodów i macicy. Nic :cool3: Więcej info po 22. Quote
Masza4 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Już jestem. Pierwsza sprawa co do adopcji szczeniaka przez p. Dagmarę. Ja też dostałam zapytanie na maila czy p. Dagmara może wcześniej zobaczyć szczeniora. Sądzę, że trzeba na to zezwolić, żeby później nie było niedomówień i przykrych niespodzianek. Tylko jak to rozegramy? Tzn. czy zaproponować p. Dagmarze, by sama, swoim samochodem podjechała na wieś do szczeniaczka (ktoś wtedy musiałby tam być i cokolwiek o nim powiedzieć-najlepiej, żeby była tam zaginiona_sara). Czy np. zaginiona_sara przywiezie malucha do Lublina na wizytę? Uważam, że jeśli adopcja miałaby dojść do skutku, to należałoby małego zabrać ze wsi po powrocie mamy (aby drugi szczenior nie została całkiem sam). Wracając do sterylki. Przy okazji narokozy zrobiliśmy przegląd całego psiska. Prawdopodobnie suka miała kiedyś połamane żebro/a i mostek... Pewnie jakiś ciul ją kopnął, a że to taka kruszyna to kosteczki się rozsypały :angryy: Zajrzeliśmy też do pyska. Okazało się, że suńka ma zęby i stałe i mleczne! Mleczaki po prostu nie wypadły i ścisnęły potwornie zęby stałe. Sunia miała aż 4 siekacze mleczne w szczęce (z 6 możliwych) plus 6 stałych. A do tego 2 stałe i 2 mleczne kły-to wszystko na górze-w szczęce!!! Ścisk był niesmamowity, musiło ją to nieźle boleć jak rosły zęby stałe. Na dole był 1 mleczny kieł, obok stałych i 1 mleczak siekacz. Wet obiecał usunąć zębiszcza przy okazji nakrozy do sterylki, gratisowo :multi: A do tego, spiłowaliśmy małej kamień i nawet...założyliśmy jedną plombę :evil_lol: Komedia! Jednym słowem-uśmiech ma teraz dziewczyna-pierwsza klasa!!! Za sterylkę małej zapłaciłam 100 zł. Oto dzisiejszy maluszek :loveu: kochana drobinka-nakolankowa sunia dla babci w fotelu bujanym! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/498/70196984ot9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img222/70196984ot9.jpg/1/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/70196984ot9.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/3474/72118674jr1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img222/72118674jr1.jpg/1/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/72118674jr1.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL] I wyrwane mleczaki :-o [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8882/21396445is4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img222/21396445is4.jpg/1/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/21396445is4.jpg/1/w400.png[/IMG][/URL] Quote
evel Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 mleczaki?! :crazyeye: o matko, ona taka całkiem tyciusieńka... jutro podrzucam rano Mandragorze szelki, ale jak się okaże, że za duże to śmignę do sklepu i wymienię na mniejsze :razz: a temu ciulowi, co ją kopnął to życzę, żeby też go kiedyś ktoś porządnie trzasnął :[ Quote
Masza4 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Szczerze mówiąc-pewnie będą za duże :eviltong: Byłam dosłownie w szok, gdy zobaczyłam dziś tę kruszynkę. Ledwo ją było widać z trawy-wcale nie takiej długiej!!! To malusieńki pies, mikrusek, drobineczka. Zastanawiałam się, czy zmieści się do konterenra moich kotów, ale moje koty są dwa razy większe od niej! Quote
evel Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 ups :oops: ja myślałam, że ona nosi rozmiar S [miniature schnauzer, japanese spaniel, australian terrier]... a pod XS kwalifikują się teoretycznie: chihuahua, pekinese, miniature spitz, all puppies :evil_lol: :siara: Quote
Masza4 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 No zobaczysz jutro, ale jak dla mnie sunia to taki trochę większy ratlerek :loveu: Quote
mandragora33 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Raczej S, bedzie za duze :eviltong: ale to wszystko sie zobaczy. Jak narazie spi, lezy caly czas w lozeczku, bardzo chetnie pije wode i widac, ze jest troche zestresowana i obolala po zabiegu. Wiecie, gdzie mozna nabyc takie fartuszki po sterylce? Masza Ty cos mi o nich mowilas. Lizac sobie jeszcze nie proboje ran( sily nie ma na to) ale pewnie niedlugo za kilka dni zacznie. Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 tak mi sie wydawalo ze mogly jej zabki zostac ale zapomnialam o tym biedactwo super ze sie tym zajeliscie jak ja mialam juz na stanie to wyczulam to zeberko fajnie ze calosciowa sterylka:) dziekuje!!!! dlatego pewnie nienawidzi rowerzystow za zeberko musiala byc polamana :shake: taki okruszek fajnie ze smigielko jej chodzi to ja wezme psa do siebie bo wies to dziura zabita dechami i jeszcze kobieta kolo urwie:) moze dzisiaj po poludniu?albo jutro Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 a gdzie tam sie 4,5 kg zmiescilo???? ale o nia zadbaliscie sprobujemy z bazarkiem tylko czy nie jest za zimno na wysylke roslin i kto sie podejmie technicznie przyjmowanie wplat, adresow przygotuje duzo zestawow moze sie uda cos uzbierac dla malutkiej na sterylke tej co jeszcze jest mysle ze trzeba je rozdzielic jesli tylko ta pani sie zdecyduje nie ma na co czekac bo zimno druga sobie poradzi schowa sie w sianie i bedzie grzeczna bo jak nie ma towarzyszek to trzymaja sie blisko domu [B]prosze zeby ta pani sie ze mna skontaktowala[/B] a ja wczesniej zlapie malucha i przywioze do siebie co prawda bedzie wystraszona ale na wsi nie daje gwarancji ze bedzie na 100% wtedy kiedy my chcemy mieszkam jakies 30km od Lublina moze sobie ogladac i w ogole :) Quote
Masza4 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Uważam jednak, że trzeba zabrać malucha, gdy już wróci na wieś mama. 2 tygodnie nie zbawią nikogo, a będzie bezpieczniej dla tego szceniaka, który pozostaje na działce. Najpierw zniknęła im mama, a potem zniknie siostra? Nieee...To będzie też ogromny stres dla malca. Pani na pewno poczeka te 2 tygodnie. W takim razie podam jej Twój numer telefony, zaginiona_saro Quote
Masza4 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Napisałam maila do p. Dagmary. Nie wiem kiedy się z Tobą skontaktuje. Jutro o 16 idę na wizytę przedadopcyjną. Zaniosę wydrukowaną umowę adopcyjną, do wglądu dla p. Dagmary. Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 ja to rozumie tylko boje sie ze wpadna pod samochod dlatego chce jak najszybciej zeby ktos zabral sa sliczne malutkie troche w typie rasy moze w dzienniku wschodnim albo gdzies oglosic? ma ktos dojscia? tam jezdzi sporo aut, ogrodzenie to jedna wielka dziura :( maja swobodny wybieg a do szosy jest jakies 30m od granic posesji [B]kto ma czas i ochote na zabawe w bazarek?mam duzo kwiatkow i chetnie sie podziele zaszczepkami, niektore dorosle na rzecz suczek,[/B] [B]chociaz tyle[/B] [B]moze bysmy uzbierali cos na sterylke krotkowlosej bo jak zostanie bez sterylki to bardzo zle [/B] Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 moze to byla pierwsza cieczka Niny? wet jak byl napisal ze ma 2 lata.... coz.. powiedzial ze skoro dajemy jej jesc to musimy ja zaszczepic bo jest nasza..... nie bylo mnie przy tym ale dobrze sie stalo ze zostala zaszczepiona slyszalam ze wet na wsi psa z grzybem kazal zastrzelic :shake: (ciekawe czy ludzi z grzybem tez) a psa ktory nie ma sladu grzyba tez bo jest zarazony, zyje niedaleko tamtego byc moze to nie grzyb tylko zapchlenie i uczulenie na pchly Quote
Masza4 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Z bazarkiem niestety nie pomogę, bo nie potrafię. Zobacz na mapę pomody dogo-tam w zakładce 'ogłoszenia, bazarki itp' może będzie ktoś, kto się tym zajmie... Znalazłam ubranko posterylkowe dla suni. Podwiozę jakoś dziś mandragorze. Aha, sunia była tuż przed cieczką. Także uwinęliśmy sie ze sterylką w porę. Macica była bardo krucha i przekrwiona. Quote
evel Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 byłam zawieźć szelki :lol: pierwsze wrażenie: matko boska! następnym razem, żeby ją dokładniej obejrzeć, trzeba będzie wziąć mikroskop - innymi słowy niesamowita malizna z tej naszej Ninki :crazyeye: i tylko uszy duże :evil_lol: szelki się nadały, psica wystraszona, ale w ciągu tych dwóch tygodni u Mandragory powinna dojść do siebie, Mandragora fajna dziewczyna to o nią zadba ;) Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 wg moich obliczen i wczoraj jak zobaczylam tak mi sie wydawalo ze lada moment bedzie cieczka zrobilas kawal dobrej roboty nie bedzie kolejnego miotu odwiedze kruszynke na dniach jesli mi czas pozwoli zawsze to lepiej jak ktos kogo zna sie pokaze strasznie jej sie podobalo jak byla "moja" przez ten czas co czekala na sterylke niezle chodzi na smyczy naprawde jak na cale zycie na wsi luzem to ona jest urodzona do smyczy ciesze sie ze wszystko poszlo dobrze i obylo sie bez nastepnych maluszkow dziekuje wam za zaangazowanie Quote
mandragora33 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 evl-staram sie jak moge aby sunce bylo jak najlepiej :p Zdjecia ksiezniczki w lozeczku mam, ale niestety nie umiem wlkejac :roll::oops: kiedys to robilam, ale baardzo dawno temu i zapomnialam. Pomoze mi ktos??:oops: Sunka troche zjadla, pije dosc sporo, odpoczywa w koszyku. Kot do niej powoli podszedl, spuscil ogon, powachal delikatnie i jakby chcial powiedziec "Ej, no co tam? jak sie czujesz?":evil_lol: i poszedl. Zacowuje sie, jakby jej nie bylo. Wprowadzilam ja do domu, to stulila sie na mojej torebce. "ja tu poleze, nie przejmuj sie mna". Jest naprawde niezwykle pokornym psiakeim. Co prawda nie wiem, jaka byla przed operacja, ale jest super grzeczna. Z zalatwianiem sie na dworze a nie w mieszkaniu trzeba bedzie popracowac ;) ale damy rade. Wszystkie zwierzaki sie dogadaly jak narazie, nie ma najmniejszego problemu. Nie piszczala, nie wychodzila z koszyka. Taki jak narazie piesek aniolek. Ech...dla niej byloby idealnie, gdyby ja zaadoptowala jakas starsza pani, zeby miala duzo milosci, ciepla. Zasluguje na to. A w tej chwili spi sobie, czasem cos jakby mruknie przez sen, wywalila lapki przed siebie i pewnie o czym sni, hehe. Quote
Masza4 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Zwierzęta czują, że inne cierpią. Twój kot pewnie też wyczuł. Gdy moja kocica była bardzo chora-po trzech operacjach, to druga, która zawsze gnębiła tamtą swoją obecnością, wtedy była oiekuńcza i troskliwa. A przed zabiegiem, Ninka też była bardzo bardzo pokorna i grzeczna. Prześlij mi zdjęcia na [email]masza4@wp.pl[/email] Wstawię je. Quote
evel Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 jak mi się uda, wyhoduję cytrusy, mandarynki lub pomarańcze [mam parę sztuk w domu] i mogę dołączyć do bazarku ;) Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 ja juz staram sie ukorzenic passiflore meczennice blekitna zobaczymy jak mi pojdzie beda tez chyba 2 na zbyciu takie juz z korzeniem sa mocno obciete beda mialy spoczynek porobilam zdjecia [B]szukam chetnego do poprowadzenia bazarku z roslinami dla suczek[/B] na mapie dogo nie znalazlam Quote
evel Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 ja też jeszcze nigdy nie robiłam bazarków ale zawsze musi być ten pierwszy raz :razz: może spróbuj sama, zaginiona_saro, a my Ci pomożemy? wystarczy trzymać się kilku prostych zasad: ustalić ceny i ilość roślin, zapytać na poczcie o dokładne warunki transportu roślin, zastanowić się czy osobno czy w zestawach [osobno można sobie dobrać skrajnie różne zestawy ;)], zrobić dobre fotografie i do dzieła :razz: poza tym, wysyłasz paczuszkę dopiero wtedy, kiedy otrzymujesz pieniądze przelewem pocztowym. adresy zbierasz na pw. ot, cała filozofia. Quote
zaginiona sara Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 dobra postaram sie tylko troche czasu mi brak i ja podesle fotki i prosze niech ktos wstawi bo ja moge nie miec czasu edytowac wstawiac aktualne ceny zrobilam juz pare zdjec passiflora gola tak obcieta oleandry sa ukorzenione Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.