Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,

jestem nowa na forum i od razu prosilabym o porade ...

od pol roku mieszka ze mna owczarek niemiecki ze schroniska, wg weta ma okolo 3 lat ... jest zdrowy wg szeregu wykonanych badan, ale ciagle mamy klopot z jedzeniem ...

psiak poczatkowo dostawal gotowane jedzenie, teraz dostaje sucha karme Royal Canin dla owczarkow plus lyzeczka oliwy z pestek winogron na porcje oraz drobne smakolyki w ciagu dnia (z umiarem i niewiele) ... jedzenie moze stac w misce calymi dniami, a pies nie tknie go ... dopiero gdy polozy sie na swoim poslaniu, a ja postawie mu miske miedzy lapami pod samym nosem i milym slowem zachece - dopiero powoli cos zaczyna jesc ... wystarczy bym wyszla w tym czasie z kuchni, a on kladzie leb obok miski i jest po jedzeniu ...

podobnie sytuacja wyglada z woda ... nawet po spacerze w upalny dzien nie siegnie po wode sam, trzeba mu ja podac ... musi byc baaaaardzo spragniony by sam sie napic ...

przypuszczam, ze powyzszy opis okaze sie niewystarczajacy, lecz nie wiem co jeszcze istotnego dla sprawy dodac ...

bardzo prosze o wszelkie rady i sugestie ...

Pozdrawiam,

Justyna.

Posted

Przychodzą mi do głowy następujące możliwości:

- zanim pies trafił do schroniska, mógł być uczony jedzenia wyłącznie na komendę i karany za jedzenie bez komendy,

- w schronisku mógł być w kojcu razem z silniejszym psem/psami i obrywał za każdą próbę dobrania się do miski.

Chyba przez jakiś czas trzeba będzie go karmić i nie zostawiać samego przy misce. Jeżeli któreś z moich przypuszczeń jest trafne, to po pewnym czasie zrozumie, że wolno mu jeść i nic mu za to nie grozi.

BTW, zostawianie miski z jedzeniem na cały dzień nie jest dobrym pomysłem. Niezależnie od przyczyn, jeśli pies nie chce jeść, to właśnie trzeba mu tę miskę zabierać po 5 minutach i dawać ponownie w porze następnego karmienia.

Jeśli chodzi o wodę, to mój pies (też schroniskowiec) miał na początku to samo - do tej pory został mi nawyk, że po powrocie ze spaceru mówię "napij się wody" i pies posłusznie pije. Nauczył się już pić również między spacerami, choć zwykle przedtem patrzy na mnie, jakby chciał sprawdzić, co ja na to. Natomiast nigdy nie pije ani kropli, gdy zostaje sam w domu ani gdy ja śpię.

Z jedzeniem u mnie jest akurat odwrotnie - pies jest ewidentnie przyzwyczajony, że niezjedzone od razu żarcie natychmiast znika i w związku z tym je bardzo łapczywie - zawartość miski znika w 15 sekund.

Posted

ło ranysiu - moja Luna nie jest ze schroniska - mam ją od małego i podobny problem... niejadztwo zniknęło po niedawnej sterylce i teraz trzeba uważać żeby nie pojawił się problem odwrotny :roll: natomiast Luna bardzo mało wody pije - nawet kiedyś założyłam osobny topic - ona wodę ze swojej miski pije tylko na wyjazdach, a w domu potrafiła nie pić dwa dni dopóki nie dałam jej w jakimś innym naczyniu - kubek lub mała miseczka szklana :o :-? a tak to próbuje wypijać wodę z butelki 1,5 litrowej (woda do kwiatków) - wsadza tam język i po kropelce coś tam pije :roll:

także to może być kwestia charakteru a niekoniecznie przeszłości - z tym jedzeniem Luny to było też tak, że musiałam za nią po domu chodzić z miską i podstawiać pod nos, albo karmić z ręki bo potrafiła kilka dni nie jeść :-? poprawiło się jak zaczęłam suche polewać oliwą z oliwek, a zniknął ten problem całkowicie po sterylce :roll:

Posted

Jak pisze malawaszka- jedzenie nie może stać całymi dniami. 5-10 minut i miska jest zabierana.

Sama miałam psa niejadka, potrafił nie jeść trzy, cztery dni. Zawsze był szczuplutki i zdrowy. Ot, taka natura... Jedyne co mogłam poradzić to starałam mu się dogadzać, gotowałam to co lubił najbardziej, a on i tak zjadł albo nie... Acha, i pił też bardzo mało. A był domowym szczeniakiem, bez żadnych złych wspomnień.

Justyna, a jak Twój jadł to gotowane jedzonko? Może ten RC mu nie pasi? ;)

Posted

Beato,

psiak pochodzi z prywatnego przytuliska i na szczescie nie byl tam trzymany w kojcu ... psy biegaja luzem po ogrodzonym terenie, na noc wracajac do budynku z pilnujaca ich caly dzien osoba ... jednak faktycznie, byl tam wiekszy od niego pies, ktory gryzl go i atakowal przy kazdej okazji, uniemozliwiajac czasami mu jedzenie ... Timur, bo tak go nazwalismy, byl wtedy bardzo apatyczny, bowiem okazalo sie, ze ma kamienie i kwalifikuje sie do natychmiastowego leczenia ... teraz jest juz zdrowy, a jego psychika powoli wraca do normy ...

z jedzeniem zastosowalam sie do wskazowek Twoich i innych osob ... dolaczylam tez element pozorowanego jedzenia promowany przez Jan Fennell w "Zapomnianym jezyku psow" ... mam nadzieje, ze to cos pomoze ...

psiak przeszedl w zyciu wiele wnioskujac po jego stanie psychicznym i bardzo, bardzo zalezy mi by teraz czul sie jak najlepiej ...

Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz,

J.

Posted
także to może być kwestia charakteru a niekoniecznie przeszłości - z tym jedzeniem Luny to było też tak, że musiałam za nią po domu chodzić z miską i podstawiać pod nos, albo karmić z ręki bo potrafiła kilka dni nie jeść :-? poprawiło się jak zaczęłam suche polewać oliwą z oliwek, a zniknął ten problem całkowicie po sterylce :roll:

nie potrafie powiedziec czy to kwestia charakteru ... bardziej w moim przypadku sadze to kwestia popelnionego gdzies bledu, np. zostawiania pelnej miski na caly dzien ... zaczelam juz zabierac te miske, wiec za pare dni bede mogla powiedziec czy to cos pomoglo ...

jezeli nadal polewasz karme oliwa z oliwek proponowalabym zmiane jej na oliwe z pestek winogron ... polecil mi to weterynarz z dwoch powodow:

1. podnosi walory smakowe, psy chetniej jedza

2. oliwa z pestek winogron posiada bardzo korzystne zwiazki dla psiej siersci i kondycji

Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz,

J.

Posted
Jak pisze malawaszka- jedzenie nie może stać całymi dniami. 5-10 minut i miska jest zabierana.

Justyna, a jak Twój jadł to gotowane jedzonko? Może ten RC mu nie pasi? ;)

moj psiak tez nalezy do szczuplutkich ... wet twierdzi, ze miesci sie w 'granicach normy', ale jakos mnie to nie safysfakcjonuje ...

gotowane jedzonko bylo OK na poczatku, ale pozniej tez sie znudzilo ... przeszlam na Royal Canin z uwagi na jego zeby ... byly w oplakanym stanie (mnostwo kamienia, nalotu i czort wie czego jeszcze) teraz jest zdecydowanie lepiej ... z powodu niedozywienia mial tez chore dziasla - ten problem tez ma juz za soba ...

Royal Canin raczej mu smakuje ... od kilku wetow, zupelnie z soba nie zwiazanych dowiedzialam sie, ze to najlepsze co moge mu podawac i sama z pewnoscia takich 'parametrow' w gotowanym jedzonku nigdy nie uzyskam ...

Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz,

J.

Posted
jezeli nadal polewasz karme oliwa z oliwek proponowalabym zmiane jej na oliwe z pestek winogron ... polecil mi to weterynarz z dwoch powodow:

1. podnosi walory smakowe, psy chetniej jedza

2. oliwa z pestek winogron posiada bardzo korzystne zwiazki dla psiej siersci i kondycji

Noo - teraz już nie polewam codziennie, bo Luna ma stały apetyt więc nie chcę za dużo tłuszczów dodawać do karmy (też RC - Sensible, bo ona alergiczka :-? ) - daję tylko co jakiś czas właśnie dla utrzymania zdrowej sierści - i powiem Ci że w połączeniu z RC sierść ta jest znacznie ładniejsza niż za czasów, kiedy to jeszcze szukałam dla Luny odpowiedniej karmy... No i następnym razem kupię z pestek winogron :P

Posted
Noo - teraz już nie polewam codziennie, bo Luna ma stały apetyt więc nie chcę za dużo tłuszczów dodawać do karmy (też RC - Sensible, bo ona alergiczka :-? ) - daję tylko co jakiś czas właśnie dla utrzymania zdrowej sierści - i powiem Ci że w połączeniu z RC sierść ta jest znacznie ładniejsza niż za czasów, kiedy to jeszcze szukałam dla Luny odpowiedniej karmy... No i następnym razem kupię z pestek winogron :P

nie zamierzam robic reklamy tej firmie, ale z kim nie rozmawialam to uwazaja, ze to najlepszy gatunek karmy ... weterynarze sa nia zachwyceni ... sama takze bardzo szybko zauwazylam roznice zarowno w wygladzie siersci, jak i w kondycji psiaka ...

zycze smacznego Lunie :)

Pozdrawiam,

J.

  • 2 weeks later...
Posted
na oliwe z pestek winogron ... polecil mi to weterynarz z dwoch powodow:

1. podnosi walory smakowe, psy chetniej jedza

2. oliwa z pestek winogron posiada bardzo korzystne zwiazki dla psiej siersci i kondycji

z punktem drugim zgadzam się bez szemrania. mnie też ten olej weterynarz polecił, ma w sobie wielonienasycone kwasy tłuszczowe i przez to dobrze wpływa na sierśc.

natomiast punkt pierwszy... hmm... z Sabiną jest akurat na odwrót! zdecydowanie bardziej smakuje jej żarełko bez oleju :-?

a ona tez jest niejadek, juz prawie osiwiałam od tego, bo próbowałam karmic ją BARFem... z różnych powodów (niejadztwa również) musimy tę dietę odstawić i właśnie testujemy suche karmy...

Sabina też może trzy dni nie jeśc (urządziła mi taki strajk przy gęsich szyjkach, w ogóle nie lubi drobiu). po tych trzech dniach skapitulowałam i dałam jej czerwone mięso, bo zaczęła zachowywać się bardzo agresywnie wobec innych psów. podejrzewam, że z głodu, głodny drapieżnik=zły drapieżnik :roll:

teraz jesteśmy u rodziców, gdzie jest drugi pies. przy Bugajskim zawsze zjadała, nie z apetytu, a dla zasady, żeby się Boogie przypadkiem do jej miski nie przyssał... ale od dwóch dni i ten doping zawodzi...

i co z taką zrobić? pozostaje mi chyba tylko tłuc łbem (swoim :wink: ) w ścianę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...