Gagasia Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Moi znajomi mają domek na wsi. Obok nich mieszka facet, który...wiesza swoje psy. Dzis dostałam telefon,że wczoraj znowu to zrobił-powiesił suczkę, którą miał 3 lata. Chcę coś zrobić, żeby facet dostał za swoje. Policja wiejska nie reaguje, śmieją się z takich spraw. Co zrobiC?Nie może znowu mu to ujść płazem. Quote
joanika Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 TOZ albo jakaś inna tego typu organizacja. ja od razu mając świadków, ze sprawą poszłabym do prokuratury a na policjantów złożyła skargę "wyżej" za nieznajomość prawa i brak reakcji Jaka to wieś, w jakim województwie? Quote
Gagasia Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Woj.łodzkie.TOZ to ma tysiące roznych spraw,więc pewno nie zareagują.A ja mieszkając w woj.mazowieckim nie załatwie tego z prokuraturą,a moi znajomi tego nie załatwią. Muszę to załatwić sama.Może macie jakiś znajomych a stowarzyszeniach,czy czymś innym? Quote
marta-t Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 TOZ ma prawo działać tylko w obrębie miasta. Sprawy zwierząt mieszkających na wsiach powinny być załatwiane prze wójtów. Trzeba trafić do wójta i postraszyć go, że się naśle jakąś telewizję albo gazeta etc. Inaczej może być ciężko zmusić kogoś do działania. Nie macie tam jakiegoś regionalnego programu interwencyjnego dot. zwierząt? W Krakowie jest "Kundel bury i kocury". Jak tylko da się im sygnał przyjeżdżają z kamerą i nagłaśniają sprawę. Quote
mtf zalesie Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 trzeba bylo przedewszystkim zrobic zdjecie-tak to mozna sie wszystkiego wyprzec,poszukac kogos kto widzial jak katuje psa i bedzie na tyle przyzwoity ze poswiadzczy to na policji /utajenie danych swiadka jest mozliwe/zadzwon do strazy dla zwierzat/poszukaj na mapie dogo tam jest ktos na dogo i w strazy rownoczesnie w mazowieckim woj./moze jeszcze napisalabym na watku prawnym o pomoc w tym zakresie. Quote
Gagasia Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Kłopot w tym, że ja jestem daleko,a tam nie ma nikogo,kto się tym zajmie odpowiednio,Ale świadków mam. Sprawdzę zaraz na mapie dogo.Ale jak tego szukać?Rozgłośnijcie tą sprawę,.może ktoś pomoże. Quote
Gagasia Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Dzwoniłam....nikt nie odbiera,Będę jeszcze próbowała. Quote
joanika Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 W woj. łódzkim są 2 jednostki, (link strony nie działa :shake: ) tel. 0-501-570-318 Piotrków trybunalski tel. 0-42 250-51-29 Łódź Quote
al'akir Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Okręg w Lodzi (tel. 0698 233 229) straż dla zwierząt Quote
joanika Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 [quote name='GPooLCLD']link do straży dla zwierząt [url=http://www.strazdlazwierzat.lodz.pl/]stra też nie działa :( Quote
al'akir Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 joanika napisał(a):też nie działa :( właśnie i ucieło mi reszte postu. czy świadkowie wiedzą co ten facet robi ze zwłokami psów? Potrzebne są dowody! Quote
mtf zalesie Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Dzwonilam do 20-tej czynny numer 784 632 654,poprzedno podany to numer prywatny Quote
Gagasia Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 dodzwoniłam się....może się coś ruszy. Quote
joanika Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 :multi: tylko zdaj relacje, jak poszło. Quote
Karmi Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 marta-t napisał(a):TOZ ma prawo działać tylko w obrębie miasta. Sprawy zwierząt mieszkających na wsiach powinny być załatwiane prze wójtów. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? :roll: Quote
al-ka Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Numery służbowe "wesołych" policjantów lub/i nazwiska,opis zdarzenia i teksty policjantów,data -wszystko to skierwać pisemnie do komendanta posterunku z powiadomieniem(koniecznie!) jego przełożonego czyli najpewniej kom.powiatowego-wszystkie namiary znajdziesz w necie lub podam Ci. W przypadku jakiegokolwiek zawiadomienia policji o przestępstwie wymagaj koniecznie spisania protokółu,a w razie odmowy powiadamiaj pisemnie przełożonych tak jak podałam to wyżej. Quote
Ada-jeje Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Naprosciej bedzie cale to zdarzenie opisac i wyslac do prokuratury, moge wyslac meilem wzor takiego pisma. Podajecie swiadkow a prokuratura i tak odsyla to wszystko na policje gdzie bedziecie wzywane w celu zlozenia zeznan. W pismie powinniscie od razu wnioskowac o kare, nawiazke podanie do publicznej wiadomosci idt. Drugie pismo czytajc ten watek mozna faktycznie napisac skarge na policjantow do komendanta ale z kopia do wojewodzkiego. Quote
kamilka91 Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 To straszne... :-( Nie możecie odpuścić temu człowiekowi! :angryy: Powodzenia życzę... I czekam na rozwój sprawy Quote
zonia Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 A ma jeszcze jakieś inne psy....trzeba je jakoś odebrać...jeśli się nie zgodzi to może jakimś sposobem...nie może mu to ujść płazem!!!!!! Quote
mmlasowice Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Gagasia napisał(a):Moi znajomi mają domek na wsi. Obok nich mieszka facet, który...wiesza swoje psy. Dzis dostałam telefon,że wczoraj znowu to zrobił-powiesił suczkę, którą miał 3 lata. Chcę coś zrobić, żeby facet dostał za swoje. Policja wiejska nie reaguje, śmieją się z takich spraw. Co zrobiC?Nie może znowu mu to ujść płazem. 1.Zgłoś do Komendy Powiatowej i Wojewódzkiej Policji / na piśmie za potwierdzeniem odbioru/ Opisz reakcję Policji na wsi. 2. Zgłoś do Prokuratury - bo jest to przestępstwo!!! 3. Prokuratura podniesie sprawę do Sądu Grodzkiego - zapadnie wyrok skazujący JA TAK ROBIĘ!!! Magda TOZ o/Bytom tel. 0604253456 Quote
viverna Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Pogotowie i Straż dla Zwierząt | Pogotowie i Straż dla Zwierząt może oni wiedzą, co zrobić w takim przypadku? http://www.dogomania.pl/forum/members/pisdz/ tu link do użytkownika z dogomanii z pisdz Quote
pogromca Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 moim zdaniem jest wytoczyc nagrode za zgładzenie tego człowieka dac mu nauczke która by nie zapomniał do konca swego zycia ja nie bede sie wypowiadał co bym mu zrobił ja jak bym wiedział kto to jest :angryy: ja bym napierw mu psy wzioł a puzniej chate bym spalił a jego oblał benzyna Quote
al-ka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 pogromca napisał(a):moim zdaniem jest wytoczyc nagrode za zgładzenie tego człowieka dac mu nauczke która by nie zapomniał do konca swego zycia ja nie bede sie wypowiadał co bym mu zrobił ja jak bym wiedział kto to jest :angryy: ja bym napierw mu psy wzioł a puzniej chate bym spalił a jego oblał benzyna I co potem?Odpowiadałbyś jak za człowieka?W czym byłbyś lepszy od niego?Ale postraszyć,dać w ryj...no to już prędzej.Najlepiej byłoby obudzić świadomość,uruchomić drzemiące w człowieku dobro-no ale to jest najtrudniejsze,choć nie niemożliwe. Quote
Pipi Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Wiesz co pogromca? - ja myślę tak samo jak ty i rozumiem co czujesz,ale to niczego nie zmieni.Ja u siebie mam bardzo podobne problemy.Koty 'usypia się wkładając do worka i walą tym workiem o ziemię i jeszcze się śmieją.Nie mogę nic zrobić,bo by mnie spalił taki gość.Ale raz nie wytrzymałam i kiedy mnie poprosił jeden "bydlak" żebym podwiozła go do sklepu to zatrzymałam się w lesie wyciągnęłam go z samochodu,dałam mu porządne manto,gdzie popadło,nawet nogami i zostawiłam w mróz 20 st w tym lesie.Minęło 4 lata,a on na drugi dzien od tamtego zdarzenia powiedział mi,że takiej baby to jak żyje nie widział."panie,jak pan żyjesz z taką babą?",pyta się mojego męża.Do mnie bardzo grzeczny i nawet kotka trzymać w domu zaczął,i chwali się jaki dobry jest.Teraz bardzo dużo z nim rozmawiam i doszłam do wniosku,że trzeba rozmawiać,rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać,tłumaczyć.Niektórzy ludzie nie rozumieją,że stworzenie czuje.Oni tak zostali wychowani.Ja widzę,jak małe dzieci patrzą na śmierć np.świniaka i jedzą lody i myślą,że tak trzeba,bo to tylko świnia.Tym bardziej,że to własny ojciec zabija i się uśmiecha.Zawsze idę zaraz do takich ludzi i zabieram dzieciaki ,zagaduję i tłumaczę,że nie powinno sie patrzeć na to.Pytam ich,a ty byś tak chciał? widzę,że one słuchają,aż buzie otwierają.zaczynają odsłaniać swoje serducha i opowiadają niejednokrotnie jak i co je spotkała np. w lesie i co robiły z kotkiem. . . . ,a tato powiedział no i dobrze,trzeba było gada zatłuc.Dlatego tle zła i przemocy na tym świecie.Jestem za tłumaczeniem i rozmową.Jak będziemy tak postępować to może za sto lat coś się zmieni.Przepraszam za te refleksje.Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.