Wioletat Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Kochane cioteczki,warunki złe,a i choroba nowej Pani,Beatki,też opóźniła do jutra.Ja samajtro wyjeżdżam 600 km isię boję,jadę z 3 psiunkami,aż strach,ale one chcą domków ,więc trzeba. Trzymam kciuki mocno zaciśnięte.:lol:Troszkę plany się pokrzywowały,ale nieraz tak w życiu bywa.Pinio jednak przywykł i dajesobie świetnie radę,pomyślcie ,gdyby teraz na tym łańcuchu musiał siedzieć na mrozie:( Quote
Negri_2008 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Wioletat, dzięki że nas informujesz, bo my tu chyba trochę jajko znosimy. ;)Życie jest jakie jest, wiadomo. Grunt, że Pani chce Pinia. Szerokiej i bezpiecznej drogi :bye: Jutro dzięki Tobie trzy psy znajdą dom. :lilangel: Quote
Morgan:-) Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Ja przed chwilą ze spaceru wróciłam. Wieje lodowaty okropny wiatr, chodniki skute lodem, sypie śniegiem i szlag chciał mnie trafić. Wioletat - uważaj na siebie, bo warunki okropne :shake: I bądźmy dobrej myśli - w końcu piesio wyląduje tam gdzie trzeba i całą zimę będzie grzał dupcię w ciepełku :loveu: Quote
Nika_88 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Pinio bezpieczny w lecznicy wiec niema pośpiechu lepiej piczekać a wiedzieć że podróż przebiegła bezpiecznie :diabloti: Quote
Wiedźma Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 No pewnie. Pogoda jest wybitnie "niedrogowa". Wioletat, dobrej drogi. Odezwij się po powrocie. Trzymamy kciuki za bezpieczną podróz. Quote
iwi10 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Dokładnie lepiej spokojnie nawet poczekać z podróżą;) najważniejsze że domek czeka:lol: Quote
Wioletat Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Kochane cioteczki okolo 18 syn moj zadzwonil,ja bylam daleko w Niemczech,ze jest on z Pania Beata w klinice.Byla i odebrala Piniusia.Pojechal wiec nasz skarb:multi::multi:tyle dni minelo,ale sie on i my doczekalismy.A jakie to poswiecenie Pani Beatki,krora wyporzyczyla samochod z wyporzyczalni(wlasny rano zaszwankowal) i przebyla 450 km po niego SAMA,zchorowana,jaka wielka musi byc milosc do tych slabszych.TO piekne uczucie.Fakturke za paliwo otrzymam od Pani Beatki to Wam przysle jak obiecalam,narazie to ja sama nic nie otrzymalam,a do soboty jestem w Niemczech.Po powrocie Wam to przesle.A zdjecia z domku i dalsze losy tez beda.Narazie dziekuje Wam wszystkim za wasze cudowne zaangazowanie i mile posty,pa,pa:bye::bye::bye: Quote
Nika_88 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Wspaniale strasznie sie cieszymy :multi::multi::multi::multi::multi: A dla poświęcenia Pani Beaty jestem pełna podziwu, naprawde Pinio jej musial zapaść w serce, bardzo dziękujemy:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Wszystkiego najlepszego w nowym domu Pinusiu :lol: Quote
Kaj(t)ek Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Pinio wszystkiego najlepszego! :multi: Uff. Mam nadzieję, że dotarli szczęśliwie do domu. Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 :loveu::loveu::loveu: I tak własnie powinna się kończyć każda z rozpoczętych to historii :loveu::loveu::loveu: Quote
agata51 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Jejku, jak ja kocham takie happy endy! :multi: Buziaki dla Pinia i Pani Beatki. :loveu: Quote
iwi10 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Ludzie jednak są niesamowici super zakończenie historii:multi::multi::multi::multi: Quote
Negri_2008 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 I powiedzcie, gdzie szukać takich ludzi jak Pani Beata, którzy przygarniaja psy z takiej potrzeby serca? Powinno ich być całe mnóstwo bo psów w potrzebie jest mnóstwo. Piniu, mordko nasza, dobrego życia!!! Bądź kochanym i grzecznym pieskiem :lol: Wioletat - wracaj szybko ;) Quote
czia Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 Tak, Pinio pojechał, byłam wczoraj w klinice około 20.00 Pinia już nie było. Mam tylko ostatnie jego zdjęcie dwa dni wcześniej zrobione, jak ufnie siedzi i patrzy na pracowników kliniki. Teraz czekamy na nowe fotki z nowego domku.:loveu: Quote
zuzlikowa Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Dla P. Beaty:Rose: Dla Piniusia - multum gorących myśli i życzeń spokojnego i bezpiecznego losu.Wiele serc podbiłeś kruszynko!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
czia Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 dostałąm taką wiadomość: "Na razie Pinio nie jest wprowadzony do pozostalych psów, niech sie przyzwyczai do nowej sytuacji dopiero. Natomiast koty rozstawil po kątach i wlasciwie tak skutecznie pochowaly się w domu, ze prawie ich nie ma. Dolączam zdjęcie z dzisiejszego pierwszego poranka Pinia w nowym domu. Nie omieszkal nad ranem wgramolić mi się pocichutku do lóżka... no i spaliśmy przytuleni. Tak więc chyba będzie dobrze, pozdrawiam" Quote
iwi10 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 :bigcool::bigcool::bigcool:zdjęcia są słodkie. Quote
Nika_88 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Nareszcie Pinio ma to na co zasłużył :loveu: Quote
Negri_2008 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 CZIA - dzięki za informację :lol: Bardzo dobrze, że Pinio śpi w łóżku. Niech wypoczywa chłopina. Cieszę się, że rodzinka taka wyrozumiała z tymi kotami ;) Pinio rules. I fajnie, że imię zostało to samo, bo bardzo do psiaka pasuje. :multi: Quote
Kaj(t)ek Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 I pomyśleć, że to ten ledwo żywy pies z banerka powyżej. Dobrze, że są dobrzy ludzie na świecie i że Pinio na takich trafił. :Rose: Quote
Wioletat Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Och,kamien mi z serca spadl,jak zobaczylam Pinia w nowym domku i przeczytalam wiadomosc,a wiec dojechali szczesliwie.Pozdrawiam Was wszystkich.Ja wczoraj tez dojechalam szczesliwie,dalam szanse tym 3 biedakom,ale serce mi pekalo,ze ich chyba juz nigdy nie poglaskam:-(:-(:-(,to bylo mi b.smutno.Dzisiaj otrzymalam e-meile ,w krorych dowiaduje sie ,ze chodza krok w krok za nowymi wlascicielami,jedno z nich tez spi w lozku,a wiec moge byc szczesliwa i spokojna:klacz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.