asher Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Rewelacyjna fota :megagrin: :megagrin: :megagrin: Quote
zadziorny Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Taa, "Dawid i Goliat" :cool3: :lol: :loveu: Quote
tunio Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 zadziorny napisał(a):Taa, "Dawid i Goliat" :cool3: :lol: :loveu: Taak,ale taki "Dawid i Goliat",ktoremu nie towarzyszy rozlew krwi w trakcie spotkania ;) Quote
jo-jo Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 carragan napisał(a): Moje maleństwo :loveu: Witaj Carr :multi: Quote
tunio Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 jo-jo napisał(a): Witaj Carr :multi: Czesc Jojek. :cool1: Nie wiem jak u Was,ale u nas jest chlodniej i nawet krotko,ale mocno,padalo ! :multi: Wiem,wiem brzmi nieprawdopodobnie,ale to sama prawda ! :cool3: Choc jesli zleci jeszcze do jakis 20st.(nie zrobie Wam takiego swinstwa i nie bede sie dopominac o jeszcze nizsza temperature...a przynajmniej nie do wrzesnia :lol: )i non stop bedzie padac to juz bedzie pelnia szczescia :diabloti: Quote
tunio Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 A tu cos dla,tak jak ja,preferujacych mrozniejsze klimaty i zmeczonych upalem... . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ...czyli wspomnien czar :evil_lol: Quote
tunio Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 I jeszcze na "chybcika" historia obrazkowa z poczatku maja. Zas moral plynie z niej taki,ze gdy przychodzisz w gosci to nigdy nie wiesz czy grill jest umyty czy tez nie... Quote
zadziorny Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 No :roll:, ale teraz to ja przynajmniej znam Twój patent na czyszczenie rusztu po grillowaniu :cool3: :evil_lol: :eviltong: Quote
Pysia Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 carragan napisał(a):I jeszcze na "chybcika" historia obrazkowa z poczatku maja. Zas moral plynie z niej taki,ze gdy przychodzisz w gosci to nigdy nie wiesz czy grill jest umyty czy tez nie... Łał !! Jestem pod wrazeniem Twojej pomysłowości :evil_lol: Nie cierpie myc ruszt z grila :cool3: Przecież Zmoroszelmy wyczyszczą go lepiej niż płyn do mycia naczyń i woda :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Dzieki za wspaniały pomysł :multi: Quote
KORONA Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 carragan napisał(a): Zas moral plynie z niej taki,ze gdy przychodzisz w gosci to nigdy nie wiesz czy grill jest umyty czy tez nie... Hahahah rewelacja !!! Quote
tunio Posted August 2, 2006 Author Posted August 2, 2006 zadziorny napisał(a):No :roll:, ale teraz to ja przynajmniej znam Twój patent na czyszczenie rusztu po grillowaniu :cool3: :evil_lol: :eviltong: Pysia napisał(a):Łał !! Jestem pod wrazeniem Twojej pomysłowości :evil_lol: To nie moj patent ani pomysl,a Malenstwa.Ja stalam sie tylko mimowolnym swiadkiem calej sytuacji i postanowilam ja udokumentowac dla potomnosci...Niech wiedza :evil_lol: Pysia napisał(a): Nie cierpie myc ruszt z grila :cool3: To tak jak i ja.Szczegolnie,ze rzadko kiedy zwykly plyn do mycia naczyn i woda starczaja :stop: Pysia napisał(a): Dzieki za wspaniały pomysł :multi: Powinnas podziekowac raczej Malenstwu,bo to on zawsze wpada na genialne pomysly :thinkerg: ,a ja po nich tylko sprzatam. KORONA napisał(a):Hahahah rewelacja !!! Taak,a w Twoim przypadku rowniez znacznie wydajniejsze,bo w koncu "co dwa to nie jeden" :evil_lol: Quote
tunio Posted August 2, 2006 Author Posted August 2, 2006 Cos swiezszego.Jak widac znowu Malenstwo zostalo oskubane jak kurczak :oops: Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Znowu cofamy sie troche wstecz,bo niestety dzisiaj Malenstwo nigdzie na dluzszym spacerze nie bylo (dobrze,ze mamy ogrod).I z gory uspakajam,ze nie z powodu zdrowia Malenstwa,tylko dla odmiany z powodu mojego :shake: Mam nadzieje,ze do wieczora sie pozbieram i wieczorny spacer juz sie odbedzie. ] Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 BTW.Postaram sie rowniez w przyszlym tygodniu uzupelnic wszystkie zaleglosci. Quote
sisay Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Cudne portreciki :loveu: A kto oskubal Malestwo, dlaczego i w jaki sposob? Bo chyba nie trymerem? :crazyeye: to chyba by zajelo tydzien :lol: Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 ma-ja napisał(a):Cudne portreciki :loveu: Dziekuje.Pochlebstw nigdy za duzo :B-fly: ,szczegolnie ze ostatnio moje ego jest narazone na drastyczna probe wytrzymalosciowa :splat: ma-ja napisał(a): A kto oskubal Malestwo, dlaczego i w jaki sposob? Bo chyba nie trymerem? :crazyeye: to chyba by zajelo tydzien :lol: To ja bylam taka wredna i zrobilam z niego oskubanego kuraka,choc obecnie wciaz pracuje nad jego glowa.A zostal wyskubany dlatego,ze Irlandczyki sie trymuje,a przynajmniej te wystawowe ;) Ja obecnie zas ucze sie jak trymowac przejscie miedzy szyja a klatka piersiowa,przejscie pomiedzy szyja a lopatka oraz sam front i z przykroscia musze stwierdzic,ze niezbyt mi to wychodzi :shake: Na szczescie ja mam duzo czasu do cwiczenia przed jakakolwiek wystawa,a Malenstwo...Coz,a Malenstwo predko zarasta... :evil_lol: Na pytanie czym w naszym przypadku sprawa jest nieco bardziej skomplikowana... ;) Teoretycznie powinny byc to trymery,ale ich zakup odkladalam na lipiec-sierpien,a ze w lipcu na leczenie Malenstwa poszlo prawie tysiac zlotych to nie bardzo mnie na nie obecnie stac :grab: Szczegolnie,ze sa insze wydatki,a jak widac bez trymerow sobie poradzic umiem,czyli az tak niezbedne nie sa...;) Ale wracajac do pytania... ;) Odpowiedz brzmi,ze Malenstwo jest "w ogolnym zarysie" skubane takim malym trymerkiem (ot takim jaki mozna dostac w sklepie zoologicznym,tani i w miare do uzytku,szczegolnie gdy niechce sie robic czegos perfekcyjnie,a tylko usunac wlos),a dopracowywany moimi palcami :cool1: Trwac to troche trwa,ale przynajmniej dzieki temu zglebiam tajniki i na bledach sie ucze co i jak :gent: A ze trwa to przewaznie kilka dni to moge nastepnego dnia ocenic czy cos jeszcze wyrwac,czy gdzies nie przedobrzylam itd. A ze wprawy nabiera sie z czasem i w miare praktyki to,o ironio,wlasnie teraz gdy sie nie wystawiamy zorientowalam sie,ze na dwoch wystawach na ktorych sie w tym roku pokazal byl z kolei zbyt zarosniety ;) Obecnie zas z powodu upalow wlos i tak non stop mu wypadal,wiec doskonala pogoda na cwiczenie,bo zawsze mozna sobie mowic,ze i tak by ten wlos zgubil :gent: Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 BTW.Czerpiac z mojego "archiwum X" zdjecia obrazujace po co Irlandczyka sie skubie ;) Nieskubany przez kilka m-cy I "prawie gotowy" :gent: Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Maja,wlasnie tym trymerkiem robie ogolny zarys.Pamietam jak kiedys wyskubalam go nim prawie na lyso :evil_lol: A tak w ogole u nas wreszcie dobra pogoda ! Mokro,chlodno i wietrznie ! Naprawde cudownie :cool3: A tu dowod na to,ze mokro ;) Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Jak widac ponizej (pardon,niechcialo mi sie obrabiac,jedynie zmniejszylam wiec troche malo wyraznie jest) taka pogode lubia zarowno slimaki,ktorych mamy zawsze wowczas prawdziwy wysyp,jak i Malenstwo... ;) A tak wygladal tuz przed wyjsciem na spacer,gdy pilnowal czy juz sie ubieram ;) BTW.I z gory odpowiadam.Tak,tak te podrapane drzwi za nim to jego dzielo,choc tu nie widac az tak drastycznie szkod przez niego spowodowanych :mad: Quote
tunio Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Ostatnie zdjecie z dzisiaj i juz mnie tu nie ma. Quote
malawaszka Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Carr to trymerek trixie??? :razz: a Maleństwo jak zawsze bosko wygląda :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.