tunio Posted June 24, 2006 Author Posted June 24, 2006 Na szczescie humor Malcowi juz dopisuje i mimo ciaglego oslabienia probuje zachowywac sie tak jak zawsze.A na pewno juz sie znowu smieje tak jak zwykle :gent: Quote
malawaszka Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 ejjj no co to za historie???? jak to nie do końca zdrowe???? :shake: Quote
Alicja Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Carr , co dolega Maleństwu :razz: Poszukaj ty może jakiegoś weta absztyfikanta ;) Quote
tunio Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 Kochani,ja prosze o mocne sciskanie kciukow za Malenstwo,bo bardzo jest nam to teraz potrzebne. A tu dwa zmniejszone zdjecia sprzed ok.2tyg. (ewidentnie widac na nim moje braki umiejetnosci jesli idzie o wyskubanie frontu :oops: ),szkoda ze niechce sie na wystawach pokazywac tak jak na tym drugim zdjeciu,ale w sumie na ringu przewaznie nie mam pieczonej piersi kurczaka na widelcu i to moze stad ;) JEdnak mimo wszystko dla takiego pokazania sie na ringu jestem wstanie nawet przetrawic troche zbytnie "rozjechanie"przednich lap ;) .Musi to na razie starczyc,bo nie mam ani checi,ani czasu do obrabiania zdjec. Quote
Alicja Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 [quote name='zadziorny']3mamy :thumbs: :cool3: :loveu::razz:my też ;) Quote
tunio Posted July 12, 2006 Author Posted July 12, 2006 Witaj ludu pracujacy po przerwie. Szczerze mowiac nawet nie bardzo wiem jak mam przekazac ta wiadomosc,ktora walnela mnie "obuchem w leb" i wciaz dochodze po uslyszeniu owej nowiny do siebie...Najprosciej chyba bedzie prosto z mostu.Tak wiec zrobione profilaktycznie kilka tyg.temu EKG serca wykazalo pewne nieprawidlowosci dlatego tez w zeszly wtorek udalismy sie do dr.Paslawskiej do Wroclawia,gdyz nie dosc,ze specjalizuje sie w kardiologii to i posiada aparature do robienia ECHO serca.Niestety,zrobione ECHO "zaowocowalo" bardzo niemila diagnoza,a mianowicie uwarunkowana genetycznie nieuleczalna,niemozliwa do czasowego zatrzymania czy chocby lekkiego spowolnienia kardiomiopatia rozszerzeniowa.Czyli mowiac prosto i bez ogrodek przeniesiony w genach "bezwarunkowy i bez prawda do apelacji" wyrok smierci.Szczescie w nieszczesciu jest takie,ze Malenstwo ma najlagodniejsza forme kardiomiopatii rozszerzeniowej i przy odpowiednim trybie zycia moze dozyc siedmiu-dziewieciu lat. Z tego tez powodu Malenstwo na pewno nie bedzie uzywane w hodowli.A mnie pozostaje sie tylko cieszyc z faktu,ze dotychczas nigdy nie odpowiadala mi sie zadna potencjalna synowa...Dzieki temu przynajmniej nie musze przekazac np.wlascicielowi jakiegos szczeniecia po Maluchu,ze ojciec jego pupila juz niezyje z powodu choroby uwarunkowanej genetycznie,wiec... Przykre jest to,ze o obowiazkowych wrecz badaniach serca dzieki ktorym mozna wyeliminowac z hodowli chore czworonogi (np. Malenstwo kardiomiopatie dostal w genach i od strony ojca i od strony matki),ale jakos jak widac szerszego zainteresowania wsrod hodowcow to nie budzi.A wychodzenie z zalozenia,ze "jak nic nie widac,to znaczy ze jest zdrowy"jest calkowicie bledne,bo jak widac po Malenstwie,ktore rowniez jakis bardziej znaczacych objawow nie mialo,"na oko to chlop umarl". W miare dobra nowina to taka,ze poki co Malenstwo jest w na tyle dobrym stanie,ze nie trzeba go niczym faszerowac.I oby bylo tak jak najdluzej.Upaly rowniez w miare dobrze znosi,a ja jestem wlasnie na etapie poszukiwania odpowiedniej klimatyzacji do domu,bo to dla niego wskazane. Tak wiec trzymanie kciukow bedzie konieczne przez najblizsze kilka lat. BTW.Nie wiem kto to czyta wiec mowiac prosto i klarownie Malenstwo z powodu choroby i genow w ktorych niesie kardiomiopatie nie bedzie uzywane w hodowli.Nie mam rowniez zalu do hodowcow,bo pomijajac kardiomiopatie,Malenstwo spelnia wszelkie moje oczekiwania,zarowno pod wzgledem wygladu jak i przede wszystkim niesamowitego charakteru. Quote
Alicja Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 :-(Mój Maluszek chorutki ....... no nic nie , takie życie jest , lubi nas zaskakiwać nie zawsze miłymi niespodziankami .Całe szczęście ,że wyczaiłaś w miarę szybko choróbsko i będziesz bardziej / chociaż nie wiem jak bardziej jeszcze można / dbać o Malca .Wymiziaj za uszkiem słodziaka :loveu: Quote
olekg89 Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Zajżałem tu ,żeby pogladac fotki ,a tu takie wadomosci .Strasznie mi przykro :( Quote
asiunia Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Hej! O matko!zbieram szczeke z podlogi:-(ucaluj bardzo mocno malenstwo od nas(co sama z reszta uczynie na zlocie)i trzymaj sie kochana :calus: Quote
Miga Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Carr trzymaj się :) Ważne, że mały ma dobre samopoczucie przy takiej pani :) Wymiziaj go tam, gdzie najbardziej lubi :) Pozdrowienia od kudłatego czworołapa <łapka> :) Quote
tunio Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Pogoda sie polepszyla wiec i Malec obecnie czuje sie lepiej.Tak wiec trzeba byc dobrej mysli :cool1: Asik,Ty zbierasz szczeke z podlogi,a ja poczulam sie tak jakby dostala cegla w leb.Szczescie jest takie,ze przy innym trybie zycia Malca (np.gdybym wrocila do jezdziectwa,co planowalam lub wymuszala na nim ruch za rowerem,a nie tylko za nim podazala),obrazowo mowiac,moglo mi na leb spasc kolo mlynskie,a nie cegla ;) Co do calowania to niechcialabym Cie martwic,ale jesli na czas zlotu beda takie upaly jak dotychczas to Malca nie bedzie.Chlopak musi przebywac w chlodnych pomieszczeniach (z tego powodu szukam klimatyzatora),a w Morsku nie dam rady mu tego zapewnic.:shake: Miga,powinno byc raczej "mimo takiej pani ma dobre samopoczucie"... BTW.A tak w ogole to milo Cie znowu widziec,a raczej czytac :cool1: Mow jak na spowiedzi co u Ciebie slychac.:cool1: Quote
tunio Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Cos z dzisiaj :cool1: Jak widac samopoczucie Malca w normie.:cool1: Quote
asiunia Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 carragan napisał(a):Pogoda sie polepszyla wiec i Malec obecnie czuje sie lepiej.Tak wiec trzeba byc dobrej mysli :cool1: Asik,Ty zbierasz szczeke z podlogi,a ja poczulam sie tak jakby dostala cegla w leb.Szczescie jest takie,ze przy innym trybie zycia Malca (np.gdybym wrocila do jezdziectwa,co planowalam lub wymuszala na nim ruch za rowerem,a nie tylko za nim podazala),obrazowo mowiac,moglo mi na leb spasc kolo mlynskie,a nie cegla ;) Co do calowania to niechcialabym Cie martwic,ale jesli na czas zlotu beda takie upaly jak dotychczas to Malca nie bedzie.Chlopak musi przebywac w chlodnych pomieszczeniach (z tego powodu szukam klimatyzatora),a w Morsku nie dam rady mu tego zapewnic.:shake: Miga,powinno byc raczej "mimo takiej pani ma dobre samopoczucie"... BTW.A tak w ogole to milo Cie znowu widziec,a raczej czytac :cool1: Mow jak na spowiedzi co u Ciebie slychac.:cool1: Hej! Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazic takiej wiadomosci:shake:Co do zlotu trzymamy wszystkie palce i lapki zebyscie sie zjawili :buzi: Quote
tunio Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Asik,to trzymaj rowniez lapki za chlodna,wietrzna pogode.Ot,mniej wiecej taka jaka mam teraz za oknem,bo to zwiekszy szanse :gent: Quote
anetta Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 O rany, to straszne...;( Ucaluj chalopaka w srodek nosa. Troche mnie martwi to ze rodzice nie byli przebadani...Ciekawe jak rodzenstwo Cerrego :roll: A jego hodowczyni wie o tym? Quote
tunio Posted July 17, 2006 Author Posted July 17, 2006 Hodowcy juz wiedza.Z racji faktu,ze nie zamierzalam wiadomosci o jego kardiomiopatii ukrywac,aby nie bylo zadnych niedomowien hodowcy zostali poinformowani jeszcze tego samego dnia,gdy choroba zostala zdiagnozowana.Szczegolnie mi na tym zalezalo,aby wiedzieli,ze nie zalujemy wyobru hodowli itd. Co do badan rodzicow...No coz,madry Polak po szkodzie.Przykre jest to,ze wielu hodowcow wciaz problem badania serca bagatelizuje. Mowiac obrazowo choroby serca mozna porownac do plucia w twarz.Dopoki hodowcy beda sobie wmawiac,ze to deszcz pada,dopoty lepiej nie bedzie.Sek w tym,ze takie wmawianie jest skuteczne na krotsza meta,ale na dluzsza zyc sie tak nie da...Szkoda tylko,ze moga pogodzic sie z realiami dopiero wtedy,gdy nie bedzie juz czego ratowac. Ja wiem tyle,ze gdybym dzisiaj miala mozliwosc dodania Malenstwu towarzysza,to nie dosc,ze wymagalabym certyfikatu zdrowego serca od rodzicow (a utopia byloby juz przebadana wiekszosc rodzenstwa,bo kardiomiopatii nie rozwijaja wszystkie czworonogi z miotu,a polowa wiec mozna trafic akurat na te zdrowe,ale genetycznie obciazone),to i na pewno nie kupilabym go w Polsce. BTW.Tutaj mozna troche wiecej i dokladniej poczytac,a jednoczesnie jet to opisane "po ludzku" http://www.klubcharta.zkwp.pl/grasy/wilcz_zdrowie.html Quote
Alicja Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Carr , przykre to bardzo :shake:.Najważniejsze jednak ,że jesteś osobą odpowiedzialną i zrobiłaś takie badania , ze Maluszek nie jest ojcem , no i przy takiej opiece przed wami wiele wspólnych lat;) Quote
Agga Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 NO nie Maluszku :shake: CIocia Agga cie ukocha jak tylko będzie okazja. Teraz zrobi to pańcia.:loveu: Quote
00000 Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Co za wiadomość...:-( Trzymaj się ciepło Teresa. Kurczę, wiem jak Ci teraz trudno. Dla maluszka duże uściski od cioci Pagaj :calus: Quote
Mi. Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Jaki śliczny piesio:loveu: I jaka smutna wiadomość:( Quote
jo-jo Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Carr Kochana Trzymaj się cieplutko :calus: Wydrap od nas Maleństwo :loveu: Mam nadzieje że kiedyś będę mogła to osobiście zrobić:multi: Quote
tunio Posted July 21, 2006 Author Posted July 21, 2006 Malenstwo wymiziane,wycmokane,wyczochrane i wszystko co to tam mialo byc jeszcze...Za zyczenia zdrowia nie dziekuje,aby nie zapeszyc (tfu,tfu). Kilka zaleglych zdjec z "sesji wystawowej" Malenstwa.Teraz klatka juz mu nieco zarosla,wiec nie juz taki nieopierzony :eviltong: Cerigen,37m-cy,poczatek czerwca A tu cos swiezego,niestety ciut za duzego aby wstawic pod postacia zdjecia http://i37.photobucket.com/albums/e71/Malenstwo2003/DSC02273.jpg Quote
tunio Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Dobra,koniec oficjalnej strony Malenstwa :eviltong: Z racji faktu,ze obecnie chadzamy na spacery wczesnie rano (przewaznie przed czwarta)to dosyc trudno cos ustrzelic.Szczegolnie,ze moja lampa nie ma specjalnego zasiegu (inna sprawa to taka,ze chyba z deczka juz wyeksploatowalam aparat :oops: ),ale cos tam mam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.