Katerinas Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 carragan napisał(a):A ja sie juz powoli do tego przyzwyczajam :knuje: I wiem tylko tyle,ze jesli kiedys bede miala kolejnego wilczarza,chocby nie wiem z jak "wyciacianym" pochodzeniem i chocby nie wiem jak doskonalym charakterem i eksterierem jesli tez bedzie chory (tfu,tfu,tfu !) to rowniez nie bedzie uzywany w hodowli,a prawda o jego ew.chorobie (jeszcze raz tfu !) nie bedzie zatajana,bo i po co ? :tard: carr ... Zgadzam się z Tobą w 100%... choć oczywiście jeśli będzie następny wilczarz - to ma być zdrowy (odpukuję w niemalowane ;) ) Nie rozumiem hodowców, którzy ukrywają i rozmnażają psy z tą jakby nie patrzeć wadą. Tiaa... najlepiej powiedzieć - duża rasa, krótko żyje... a na co zmarła... nie ważne. :roll: Porażka...:roll: Quote
tunio Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Katerinas napisał(a):carr ... Zgadzam się z Tobą w 100%... choć oczywiście jeśli będzie następny wilczarz - to ma być zdrowy (odpukuję w niemalowane ;) ) Nie rozumiem hodowców, którzy ukrywają i rozmnażają psy z tą jakby nie patrzeć wadą. Tiaa... najlepiej powiedzieć - duża rasa, krótko żyje... a na co zmarła... nie ważne. :roll: Porażka...:roll: Kate,jak dla mnie jest to kwestia zwyklej uczciwosci i rzetelnosci,li i jedynie.Jesli juz ktos zaczyna hodowac (i mam tu na mysli rowniez wlascicieli reproduktorow,bo jak dla mnie oni rowniez hoduja,mimo iz mioty czesto nie sa wychowywane u nich) to niech to do diabla robi dobrze,a nie "po lebkach".Jakby nie bylo to znaczna odpowiedzialnosc,a niektorzy chyba do niej niedorosli (i bynajmniej nie mowie tu o wieku wpisanym w metryce). Zas ignorancje badz tez zwyczajna glupote raczej trudno mi traktowac jako wytlumacznie czy usprawiedliwienie nieodpowiedzialnego postepowania w tak powaznej kwestii jak czyjas egzystencja i zdrowie (i nie mowie tu tylko o zdrowiu psa,bo jesli pies jest zwiazany z czlowiekiem to zapewniam,ze na czlowieka rowniez jego choroba nie pozostaje bez wplywu).Nie zamierzam tez udawac,ze to rozumiem,bo tak nie jest. Quote
Honey Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Strasznie mi przykro z powodu Malenstwa, mam jedynie nadzieje, ze zgodnie z prognozami pozyje szczesliwie te 9 lat, a moze i dluzej ? Ja moja pierwsza wymarzona sunie tervueren kupilam od niemieckiego hodowcy. Bardzo szybko okazalo sie, ze ma dysplazje i chore serce. Wszystkie plany hodowlane oczywiscie natychmiast zarzucilam. Ze wzgledu na serducho ( nie pamietam juz nazwy chorobska ) nie wrozono jej zbyt dlugiego zycia, ale pomimo tego nie zmienilam jej zbyt mocno trybu zycia (cwiczylam wtedy obrone), jedynie stosowalam zasade, ze pies pracuje/biega tylko tyle, na ile sam ma ochote, plus zywienie takie, zeby byla szczupla. Jezeli jej zycie mialo byc krotkie, to chcialam by bylo przynajmniej szczesliwe. Laska ma dzis dziesiec lat, szczupla figure, lekko tylko szura nogami i ogolnie ma sie calkiem niezle ! :) Pierwszy owerniak, ktorego sobie sprawilam tez byl z niemieckiej "hodowli", jak sie pozniej okazalo od typowego rozmnazacza :angryy: . Suka byla schorowana, lekliwa, ona i jej cale rodzenstwo absolutnie pozbawione pasji lowieckiej. Ale cudem zrobila proby, wystarczylyby trzy wystawy i ... nie jeden by skorzystal z okazji. Ja jednak, pomimo tego, ze ona i jej leczenie kosztowaly mnie majatek, oddalam ja za symboliczne 1 Euro do kochajacej rodziny z dziecmi, ktora nie bedzie jej rozmnazac. Z reszta psow zostawic jej nie moglam, bo czuly, ze jest chora i probowaly ja zameczyc... Dlatego bardzo Cie szanuje za decyzje, ktora podjelas i wciaz mam nadzieje, ze takich Hodowcow/Wlascicieli bedzie coraz wiecej. A jednoczesnie trzymam kciuki za Malenstwo i mam glebokie, wewnetrzne przeczucie, ze bedzie z nim tak, jak z moja tervuerenka - dozyje spokojnej starosci u Twojego boku. :) Quote
tunio Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Honey,ciesze sie ze w Twoim przypadku sprawa zakonczyla sie tak pomyslnie :) Jesli idzie o chorobe Malenstwa to ja rowniez mam wielka nadzieje,ze chlopak spedzi ze mna jak najwiecej czasu i bedzie sie przez dlugi czas cieszyl dobrym zdrowiem.Na dzien dzisiejszy wlasciwie nic innego mi nie pozostaje,bo jak wiadomo poki co na kardiomiopatie nie ma leku :placz: Tak wiec jedyne co moge robic to zapewniac mu odpowiedni tryb zycia,nie tracic nadziei i modlic sie o cud wynalezienia jakiegos lekarstwa.Jedyne pocieszenie to takie,ze jestesmy w najlepszych rekach w jakich moglibysmy byc. Quote
diabelkowa Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 on jest taki kochany ale zadnej fotki ani w szaliku ani w chusteczce:mad: Quote
tunio Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 [quote name='diabelkowa']ale zadnej fotki ani w szaliku ani w chusteczce:mad: Przeciez kilka stron wczesniej byly zdjecia na ktorych ma czerwona chustke...? Quote
Honey Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Sliczne Malenstwo :loveu: PS. ale sie rozpstrykalas, nie nadazam ogladac :evil_lol: Quote
Katerinas Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 carragan napisał(a):Kate,jak dla mnie jest to kwestia zwyklej uczciwosci i rzetelnosci,li i jedynie.Jesli juz ktos zaczyna hodowac (i mam tu na mysli rowniez wlascicieli reproduktorow,bo jak dla mnie oni rowniez hoduja,mimo iz mioty czesto nie sa wychowywane u nich) to niech to do diabla robi dobrze,a nie "po lebkach".Jakby nie bylo to znaczna odpowiedzialnosc,a niektorzy chyba do niej niedorosli (i bynajmniej nie mowie tu o wieku wpisanym w metryce). Zas ignorancje badz tez zwyczajna glupote raczej trudno mi traktowac jako wytlumacznie czy usprawiedliwienie nieodpowiedzialnego postepowania w tak powaznej kwestii jak czyjas egzystencja i zdrowie (i nie mowie tu tylko o zdrowiu psa,bo jesli pies jest zwiazany z czlowiekiem to zapewniam,ze na czlowieka rowniez jego choroba nie pozostaje bez wplywu).Nie zamierzam tez udawac,ze to rozumiem,bo tak nie jest. carr - ja o tyle nie rozumiem takich hodowców, że przecież w innych rasach, inne choroby są eliminowane (począwszy od dysplazji, przez choroby oczu) ... Dlaczego u wilczarzy jest to omijane? Quote
Katerinas Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 No ... a poza tym zdjęcia jak zwykle super :multi: [quote name='carragan'] :lol: Bomba :lol: [quote name='carragan'] A to jest piękne :loveu: Quote
tunio Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Katerinas napisał(a):carr - ja o tyle nie rozumiem takich hodowców, że przecież w innych rasach, inne choroby są eliminowane (począwszy od dysplazji, przez choroby oczu) ... Dlaczego u wilczarzy jest to omijane? KAte,nie mam najmniejszego pojecia dlaczego tak jest,ale jest.Dziwnym trafem w niektorych krajach jakos badania idzie zrobic,bo sa po prostu obowiazkowe jesli ktos chce uzyskac licencje hodowlana. Ja osobiscie mialam taki plan,ze najpierw badam Malenstwu serce,a dopiero wowczas gdy bedzie "czysty" dopiero wowczas badanie na dysplazje,aby zminimalizowac ryzyko narkozy.I wiem,ze przy kolejnym wilczarzu postapie identycznie,bo jesli niechce aby moje wnuki ogladaly wilczarza tylko na obrazku, to po prostu nie ma innego wyjscia.:roll: Quote
tunio Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 To zdjecie z dzisiaj,a nie z mojego Archiwum X ;) Quote
bigos Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 [quote name='carragan'] To zdjecie z dzisiaj,a nie z mojego Archiwum X ;) :crazyeye::crazyeye::crazyeye:U nas śnieżek jest, ale żeby aż tyle:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
tunio Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 bigos napisał(a)::crazyeye::crazyeye::crazyeye:U nas śnieżek jest, ale żeby aż tyle:crazyeye::crazyeye::crazyeye: U nas to srednio dziesiec,w porywach do ok.dwudziestu centymetrow :evil_lol: Quote
bigos Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 carragan napisał(a):U nas to srednio dziesiec,w porywach do ok.dwudziestu centymetrow :evil_lol: U nas tylko gdzie niegdzie prześwituje:roll: Quote
Honey Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 bigos napisał(a):U nas tylko gdzie niegdzie prześwituje:roll: A u nas....(:evil_lol: )... w nocy byla burza sniezna, blyskalo, walilo, a rano... sniegu powyzej kostek :crazyeye: Quote
tunio Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Honey napisał(a):A u nas....(:evil_lol: )... w nocy byla burza sniezna, blyskalo, walilo, a rano... sniegu powyzej kostek :crazyeye: Czyli tak samo jak u nas :evil_lol: Swoja droga po dzisiejszym spacerze doszlam do wniosku,ze wiekszosci kierowcow powinno sie odebrac na zime prawo jazdy albo przynajmniej auto...Zero szacunku dla pieszego i zero ostroznosci.Czy naprawde tak trudno jest ominac pieszego,ktory idzie po chodniku,w ten sposob aby nie wygladal jak bagienny potwor ?:mad: Chyba nie,zwazywszy ze niektorzy nie maja jakos z tym problemow... Quote
Katerinas Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 [quote name='carragan'] To zdjecie z dzisiaj,a nie z mojego Archiwum X ;) :crazyeye: :crazyeye: ile śniegu :crazyeye: A jaką Maleństwo ma cudną brodę :lol: Jak Święty Mikołaj ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.