Patisa Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Charly a ja słyszałam , ze to mięso kurze jest najbardziej uczulające :roll: Quote
Charly Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Patisa napisał(a):Charly a ja słyszałam , ze to mięso kurze jest najbardziej uczulające :roll: zapomnialam je dodac. wiec uzupelniam: mieso kurze, wolowe, jajka, mleko..:) Quote
Talia Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Najbardziej uczulająca jest chyba wieprzowina, ale kurczaka też nie toleruje dużo psów. Quote
Charly Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 " Czy całe jajka są niezdrowe? NIe, nie są! Panuje takie przekonanie, ponieważ surowe białko zawiera Avidinę (????:lol:), która niszczy Biotyne....Nie ma to jednak znaczenia, jesli podajemy białko razem z żółtkiem, ponieważ wysoka zawartość Biotyny w żółtku przewyższa działanie Avidyny. Oprocz tego cale jajka są bogate w Kalcium, jesli karmimy je razem ze skorupką"... acha:lol::evil_lol::multi: Quote
Talia Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 O dzięki bardzo ;) Teraz już będę wiedział i będę podawać całe ;) Quote
Charly Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Talia. napisał(a):O dzięki bardzo ;) Teraz już będę wiedział i będę podawać całe ;) ciekawe co na to wet. ja nie mam pojecia o odzywianiu, chemi, biologi itd, ale czasem cytuje wetowi to co sie tu np. dowiaduje...Jeszcze nigdy nie przyznal(a)- bo to ona, mi racji...Zawsze cos innego wymysli:cool3::lol: Quote
EMT Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Czy całe jajka sa niezdrowe..? Temat avidyny w jajku jest demonizowany co nieco. Białko zawiera glikoproteinę awidynę, która unieczynnia biotynę zawartą w żółtku. Gotowanie unieczynnia awidynę tak samo jak inne proteiny w białku. Jedzenie wielu białek może powodować niedobór biotyny, ale natura jest mądrzejsza ..i zawartośc biotyny w żółtku jest tak wysoka - jedno z najwiekszych zawartości biotyny w przyrodzie, że z powodzeniem można wcinać całe jaja bez obawy o niedobór biotyny. Moje psy jedzą jajka całe , ze skorupką lub bez jak im sie zachce , surowe a czasem smażone z mojego talerza- i oszczędza się na zmywaniu.. Quote
bonsai_88 Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 EMT właśnie o to chodzi, żeby nie podawać SAMEGO białka... Quote
geny80 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 a od kogo moglbym poporic slawna tabelke excellowska z proporcjami zywieniowymi barfem? mam 7 miesieczna suczke goldena i wlasnie zaczynamy ja karmic barfem. uwielbia wcinac cale kosci. ze tez ma taka sile w szczekach.:) Quote
Charly Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 nie wiem gdzie spytac, a do weta dopiero w poniedzialek...więc pytam tu...Moj pies byl ostatni tydzien na rybce, od wczoraj dla odmiany na króliku i dzis ma dziwna kupkę. Tzn cala w bialych drobinkach, kuleczkach. tak jakby ktos proszkiem do prania posypal...co to moze byc? jajka robali jakis? (pies czasem zezre cos na dworze, jakas stara rybe co to rybacy porzucili itp:roll:) Edit: najpierw pomyslalam ze to moze tasiemca wydala. ale to nie sa czlonki zadne, tylko takie male kuleczki. trochę wieksze od kulek proszku do prania.. Quote
bonsai_88 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 A może nieprzetrawione idealnie kości? Bo czasami zdarza się, że Birma nie pogryzła wystarczająco dobrze kości i później robi kupki z ich bardzo maleńkimi kawałkami... Quote
betty_labrador Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 geny doszly tabelki? charly o kurcze-moze weta spytaj co to moze oznaczac? a ja dzis zrobilam mini zapasik- 3 kg korpusow z fajna skórą tłusta :cool3: , 2 kg łapek i 1.3kg podrobow(kasa sie skonczyla :P ). no i bedzie jesc ^^ Ostatnio Tosce siersc wypada w znacznej ilosci.. myslicie ze to poprostu linienie(tzn okrywowa warstwa)? bo rodzice mowia ze ma jakies niedobory :roll: ale ja mysle ze to poprostu obfite linienie.... wyczesalam ja wczoraj porzadnie i mniej z niej leci. wlasnie ide dac jej jesc :) Quote
Charly Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Będe musiala spytac. kosci to raczej nie sa. Idealne kuleczki. dziwne. zapytam weta. Myslalam tez,ze...moze tluszcz. ten królik byl bardzo tlusty..:) Quote
betty_labrador Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 no dziwne dziwne :roll: a chcialam jeszcze spytac -dzis pani mi proponowala kosci z indyka-takie dlugie, ale nie bylam przekonana czy mozna je dawac bezpiecznie i nie wzielam .. co radzicie? Quote
Charly Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 ja się nie znam. zawsze kosci z miesem podaje. nie same -tak dla ochrony. ale inni pewnie podawają. Quote
bonsai_88 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Kości długich z indyka [kury, kaczki, wszelkiego ptactwa] bym się bała - w końcu to właśnie one są puste w środku... no i lepiej jest podawać kości mięsne [tzn. omięśnione porządnie ;)] Quote
betty_labrador Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 uff to dzieki za potwierdzenie moich obaw. Bo ta pani mowi-a dla pieska beda dobre... o malo co mnie nie przekonala, ale cos mnie powstrzymalo na szczescie :p dzieks :) Quote
Bura Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 betty_labrador napisał(a):Ostatnio Tosce siersc wypada w znacznej ilosci.. myslicie ze to poprostu linienie(tzn okrywowa warstwa)? bo rodzice mowia ze ma jakies niedobory :roll: ale ja mysle ze to poprostu obfite linienie.... wyczesalam ja wczoraj porzadnie i mniej z niej leci. Moje futro, jak zaczęłyśmy barfować, to około miesiąc czy dwa "po" zaczęła jej sierść wyłazić po prostu garściami. Tragedia. Za to, ta która urosła.... była BOSKA!! I pies miał zimową okrywę na sobie przez półtora roku, bez linienia zupełnie. Niestety, potem i do dziś już mamy 2x w roku sajgon. To mogą ale wcale nie muszą być niedobory. Jeśli karmisz barfem od dłuższego czasu, i głównie kurzyną, to może być brak cynku. Dobra odżywka na sierść albo mielone siemię lniane i po krzyku. Tylko uwaga, siemię tuczy. Quote
betty_labrador Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 hmm dzieki. Mi sie wydaje ze Tosca juz tak liniala, ale teraz to zwrocilo nasza uwage bo cos dlugo trwa-moze od konca lipca jakos. Karmie glownie drobiem i koscmi miesnymi plus podroby. Myslalam zeby jej gotowac kaszy przez pewien czas-jako porcja na sniadanie. Wlasnie wiem ze tucza takie rzeczy jak siemie czy kasza, ale sprobowac mozna. A mowiac odzywka to taka po kąpieli czy jakies witaminy. dobra mysl. Quote
Bura Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 betty_labrador napisał(a):hmm dzieki. Mi sie wydaje ze Tosca juz tak liniala, ale teraz to zwrocilo nasza uwage bo cos dlugo trwa-moze od konca lipca jakos. Karmie glownie drobiem i koscmi miesnymi plus podroby. Myslalam zeby jej gotowac kaszy przez pewien czas-jako porcja na sniadanie. Wlasnie wiem ze tucza takie rzeczy jak siemie czy kasza, ale sprobowac mozna. A mowiac odzywka to taka po kąpieli czy jakies witaminy. dobra mysl. Nie bardzo rozumiem PO CO psu kasza. Same węgle a żadnych wartości odżywczych dla drapieżnika. Możesz zamiast siemienia kupić w aptece olej z wiesiołka albo olej z ogórecznika, GAL robi doskonałe ludzkie, dajesz pół dawki. Odżywka, to najlepiej ludzka typu właśnie olej do dzioba a jeśli mówimy o zewnętrznych to przekonałam się o doskonałości pewnej odżywki i szamponu 1allsystems i na mojej się sprawdza doskonale. Quote
Talia Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 J pewnie na Barf przejdę dopiero za miesiąc jak pozjadamy karmę, bo mis ie mama buntuje. Tylko nie wiem czy dodawać do tego jakieś witaminki na sierść. Jakie polecacie? bo moja to strasznie linieje i to przez cały rok. Quote
bonsai_88 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Na sierść dobra są jajka i oleje [np. z wiesiołka] ;)... a karmę zawsze możesz zostawić i używać po troszeczku jako smakołyki :D Quote
soti Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Talia, mój pies też linieje dosłownie cały rok a od jakiegoś czasu przestał. Może nie zupełnie, ale naprawdę dużo, dużo mniej. Już chyba 3 miesiąc jestesmy na barfie i nie wiem, czy to wina diety, czy może po prostu jakoś tak się samo zrobiło :) W każdym bądź razie ja dodaję mu tylko algi (które wcześniej też dostawał). Z wielu źródeł słyszałam, że na wypadanie sierści dobry jest gammolen. Jeszcze sama nie testowałam, bo nie widziałam tego w normalnych sklepach zoologicznych, a odkąd jesteśmy na barfie - nie robię już zakupów w sklepach internetowych. Jednej rzeczy się nie opłaca kupować... No, ale jak problem powróci to na pewno wypróbuję Quote
bonsai_88 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 O tak, gamolen jest bardzo dobry... jak mój poprzedni pies mocno liniał [z wygłodzenia - chory żołądek = ciągłe wymioty i biegunki, mimo leczenie o mało nie zdechł i stracił późną jesienią większość sierści] to w ciągu miesiąca pojawiła się nowa, śliczna sierść, a stara przestała wypadać :) Quote
Talia Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 bonsai_88 napisał(a):Na sierść dobra są jajka i oleje [np. z wiesiołka] ;)... a karmę zawsze możesz zostawić i używać po troszeczku jako smakołyki :D Jakbym dała jej taki smakołyk to by powiedziała, żebym sama to zjadła:evil_lol: Chyba po prostu po troszeczku będę wynosić karmę, albo dla podwórkowych burków (które właściciele maja gdzieś), a troszkę pewnie wyniosę do schronu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.