Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie wiem czy kojarzę, ale chyba pisałas tutaj o tym. tak czy siak...mądry psiak;)

nigdy, przenigdy nie dawajcie psu krolika;) Bedzie chodzil za Wami krok w krok przez caly dzien, w nocy jesli wstaniecie do ubikacji np. też....-to nic...to zawsze robił- tym razem piszcząc, skarżąc się, płacząc i robiąc nigdy wczesniej nie widziane slupki prosząc prosząc prosząc o krolika non stop. przez caly dzien meczy o krolika. po posilku, przed posilkiem. tylko w trakcie jest cisza. kilka sekund:roll::evil_lol:

W koncu pozna nocka polozy sie spac z wielkim jękiem i wzdechnięciem. Sny wielce niespokojne. pewnie załatwia króliki hihi

Posted

nigdy, przenigdy nie dawajcie psu krolika Bedzie chodzil za Wami krok w krok przez caly dzien, w nocy

:evil_lol::evil_lol:
Też od czasu do czasu zapodaję królika, ale wchłoniety jest tak samo jak cała BARFowa reszta bez żadnych przywilejów:sabber:

Posted

EMT napisał(a):
:evil_lol::evil_lol:
Też od czasu do czasu zapodaję królika, ale wchłoniety jest tak samo jak cała BARFowa reszta bez żadnych przywilejów:sabber:


:multi:czyli jest nadzieja:multi:

Posted

Russellka napisał(a):
Dzisiaj sobie sporo poczytałam na ten temat :loveu: Wyszło mi, że dzienna dawka dla suńki to 0.24kg. Tylko co dawaliście pieskom na początek? Koda dostawała teraz zupkę z, przełyków, flaczków, płatków owsianych i warzyw, jednak wszystko było gotowane, czasem dostawała też suche kulki. Czy mam teraz to mięsko powoli 'niedogotowywać' czy od razu mogę przejść na 'normalnego' BARFa? :)


Dajesz to co kupisz :eviltong:. Naprawdę jest szeroki wybór :lol:. U mnie najczęsciej był łapki, skrzydła i korpusy z kurczaka, indyk to głównie skrzydła i póżniej mama wyczaiła takie mięsko z indyka ze ściegnami :)(jeden sucz nawet nie wchodziła do kuchni jak widziała szyjkę indyczą :lol:), z wołowego to szponder, jakieś żeberka czy mostek generalnie w zależnosci, z wp podobnie :).

Ja jestem znów na suchej, nie wiem ale dzień po kupieniu mięsa, zaczynało ono po prostu śmierdzieć :roll:. Trzymane w lodówca i wyczyniane różne cuda na patyku, żeby upchać to do zamrażalki :evil_lol: Wrócę do Barfa na jesień :lol:

Posted

Charly napisał(a):
nie wiem czy kojarzę, ale chyba pisałas tutaj o tym. tak czy siak...mądry psiak;)

nigdy, przenigdy nie dawajcie psu krolika;) Bedzie chodzil za Wami krok w krok przez caly dzien, w nocy jesli wstaniecie do ubikacji np. też....-to nic...to zawsze robił- tym razem piszcząc, skarżąc się, płacząc i robiąc nigdy wczesniej nie widziane slupki prosząc prosząc prosząc o krolika non stop. przez caly dzien meczy o krolika. po posilku, przed posilkiem. tylko w trakcie jest cisza. kilka sekund:roll::evil_lol:

W koncu pozna nocka polozy sie spac z wielkim jękiem i wzdechnięciem. Sny wielce niespokojne. pewnie załatwia króliki hihi


To moje jakies dziwne sa:evil_lol: Jak dam im krolika to obrazone chodza przez pare godzin a krolika koty zjadaja bo psy moga przez dwa dni nic nie jesc ale tego nie rusza:shake: Czasami zjedza...ale to baaardzo zadko sie zdaza... za to uwielbiaja jagniecinke:loveu:

Posted

no patrz:-o moj Filip nie lubi za to jagnieciny:evil_lol:
Jutro mu kupie jelenia:diabloti: Daniela:( Mam nadzieję, ze ten Daniel mial dobre życie zanim go ubito.

Posted

jeju, ten temat to jest normalnie kompendium wiedzy o BARF'ie :evil_lol:

a ja mam małe pytanko, bo nie chcę niepotrzebnie zakładać do tego osobnego tematu ;) Chcę przejść z moim psiakiem na BARF i jak na razie chcę go karmić tylko korpusikami drobiowymi i warzywami. Mogę dawać ciągle to samo mięso czy powinnam dawać też inne?

A owoce też mogę dawać psu, czy absolutnie nie? :hmmmm: sorry, jeśli to są głupie pytania, ale ja jestem w tym temacie kompletnie biała jak na razie :( :eviltong:

Posted

M&T napisał(a):
jeju, ten temat to jest normalnie kompendium wiedzy o BARF'ie :evil_lol:

a ja mam małe pytanko, bo nie chcę niepotrzebnie zakładać do tego osobnego tematu ;) Chcę przejść z moim psiakiem na BARF i jak na razie chcę go karmić tylko korpusikami drobiowymi i warzywami. Mogę dawać ciągle to samo mięso czy powinnam dawać też inne?

A owoce też mogę dawać psu, czy absolutnie nie? :hmmmm: sorry, jeśli to są głupie pytania, ale ja jestem w tym temacie kompletnie biała jak na razie :( :eviltong:


na początek wlasnie nie dawalabym zbyt duzo roznych rodzajow. to zalezy zresztą od psa. ale niech sie przyzwyczai. a potem mozesz dawac te korpusiki, mozesz dawac wolowe, mozesz dawac wszystko:)Podroby tez ale nie za czesto, tak 2 razy na tydzien, bo coz to za miecho;). warzywka dawaj ale potarte, przemielone lub z sokowirowki (wtedy miąższ wraz z sokiem. Owoce tez mozesz, tez potarte(jesli pies dobrze trawi- ale owoce czesto wydymaja, takze tez za duzo raczej nie. Winogron i avocado generalnie nie podaje sie).

Posted

No cóż.. moja psica jest głównie na 2 rodzajach mięsa - korpusach kurzysz albo porcjach na rosół z woła :P... nie wiem jak to się dokładniej nazywa, w sklepie pokazuję palcem i mówię "TO" :D. Co do rodzaju mięsa jaki chcesz dawać, to każdy wybiera sam - e wieprzowinie mogą być pasożyty, ale są głównie w podrobach, wołowina też może spowodować jakąś chorobę [nie pamiętam jaką], z drobiu też niektórzy rezygnowali itp. itd... Ograniczeniem są też gusta smakowe samego psa [u nas odpada wieprzowina, bo młoda jej nie lubi i wszelka surowa ryba z tego samego powodu... a, i podroby, których też niestety Bi za nic nie chce zjeść]
Owoce możesz dawać jak najbardziej. Rzeczy zakazane to winogrona/rodzynki, cebula, czosnek. Chociaż czosnku możesz dawać niewielkie ilości raz na parę tygodni w ramach obrony przez pasożytami - ja u 20 kg psa daję średnio 1-2 małe ząbki w miesiącu. Warto uważać też z ziemniakami i nie podawać ich zbyt dużo.

Posted

U nas odpada ryba zupełnie. Za to wszelkie serca, żołądki są mile widziane. Czosnek potrafi pochłonąć w całości i widać, że go lubi. Winogrona dajemy, ale sporadycznie i zawsze z czymś zmieszane. Nie dajemy kukurydzy i cebuli, oraz ziemniaków, a tak, to chyba wszystko z warzyw i owoców. Z mięsa na razie głównie drób i czasami wołowe dodatki.

Posted

Dzisiaj mamy dzien "koktailowy", rozgoscilam sie w kuchni i zaczelam wykladac owoce i warzywka. W miedzy czasie przyszla znajoma, bacznie obserwowala co robie. Zachwycala sie jak to pachnie, pytala sie czy dobre bo takiego miksa jeszcze nie jadla...mowie wiec ze chyba dobre bo zawsze wszytko zjadaja... pyta sie czy dam sprobowac jak skoncze:lol: wiec powiedzialam ze raczej watpie zeby chciala to jesc wrzucajac podroby i rybe:evil_lol: Nie musze chyba mowic jaka byla jej reakcja na to co zobaczyla:crazyeye:
"Wam juz kompletnie odbilo w tej Anglii":evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Ja coraz bardzie zaczynam przekonywać się do BARFa. Tylko troszkę przerażają mnie te surowe kości drobiowe. Czy one nie szkodzą psu? Zawsze słyszałam, że mogą uszkodzić żołądek i jelita.
Może po malutku zaczniemy się przestawiać na ten sposób skarmiania ;)

Posted

Talia napisał(a):
Ja coraz bardzie zaczynam przekonywać się do BARFa. Tylko troszkę przerażają mnie te surowe kości drobiowe. Czy one nie szkodzą psu? Zawsze słyszałam, że mogą uszkodzić żołądek i jelita.
Może po malutku zaczniemy się przestawiać na ten sposób skarmiania ;)


O wiele niebezpieczniejsze są kości gotowane. Surowe rzadko wywołują problemy, o ile oczywiście są podawane z głową.

Posted

Martens napisał(a):
O wiele niebezpieczniejsze są kości gotowane. Surowe rzadko wywołują problemy, o ile oczywiście są podawane z głową.



przez moment myslalam,ze mowisz o głowie drobiu:evil_lol::evil_lol:


ps. kosci nigdy nie podawalam samych, zawsze obrosniete mieskiem (akurat skrzydelka nie sa zbyt miesne, ale sa polecane np.) zeby byla ochrona jelit i żołądka

Posted

Tinka dostała właśnie udko z kurczaka. Na razie dałam jej bez kości żeby nie było sensacji. Na poczatku nie wiedziała co z tym zrobić bo jej sie ślizgało. Dopiero po jakimś czasie znalazła sposób i zjadła ze smakiem.

Posted

Talia napisał(a):
Tinka dostała właśnie udko z kurczaka. Na razie dałam jej bez kości żeby nie było sensacji. Na poczatku nie wiedziała co z tym zrobić bo jej sie ślizgało. Dopiero po jakimś czasie znalazła sposób i zjadła ze smakiem.


:errrr: mojemu psiakowi musialam kostke trzymac na początku..inaczej nie jadł....tak się ślizgała....:errrr::errrr:

Posted

Patisa napisał(a):
hej a powiedzcie, drogo wychodzi takie barfowanie?



to zalezy jakie mieso dajesz, jaki duzy pies ile wciagnie itd.

np. drób nie jest drogi. (jesli chcesz podawac czasem filet to juz drozej np). Wolowe mieso czy z koscia czy bez, drozsze jest od drobiu...itd... Krolik ktorym karmie ja, kosztuje 33 zl za kg, ale moj pies jest maly: 7 kg. Mnie zarcie wychodzi około 40 zl na tydzien...(mało warzyw- bo moj pies nie lubi i bo jest alergikiem, wiec za bardzo nie moge mu mieszac). ale tylko dlatego az tyle z powodu tego krola, dawalabym drob i wolowe to duzo taniej by wyszlo...No i male rasy jedza strasznie duzo...wiec to nie wzrasta proporcjonalnie. Np 7 kg zeby bylo syte i nie jęczało cały dzien, ze głodne, zezre 200-250 gram zarcia dziennie, natomiast 25 kg (dalmatynczyk) żre okolo 350-500 w zaleznosci od dnia, pory roku i ochoty...koszt utrzymania dalmata (suka 25 kg lat 11- mało ruchu) 50-75 zł miesięcznie, koszt utrzymania allergicznych 7 kg: 160 zl miesięcznie...

na drobiu, wolowinie, warzywach i oleju na pewno nie wychodzi drozej niz na karmie. Jest taniej niz na sredniej jakosci karmie i o niebo taniej niz na karmach premium..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...