bonsai_88 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Witam... W końcu postanowiłam się do was przyłączyć [to będzie już 2 próba]. Na samym początku moja psica jadała tylko śmieci na chodniku, więc BARF odpadał kompletnie, ale teraz kiedy już ładnie wcina w domu chcę znowu spróbować :) . Właśnie Birma dostała 1/3 korpusu kurzego [w ramach obiadku - nie chcę ją na chama przestawiać, bo mam jeszcze 5 kilo kulek :P ] i nie wie co z tym zrobić... niby coś tam poskubała, ale do końca nie jest przekonana czy to się je :) ... Quote
Charly Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Hurra:multi::multi: Piekna Birma ( no...była przynajmniej przed fryzjerem:evil_lol::evil_lol:;)) wcina BARFa...;) przyzwyczaji sie. potrzymaj, pomamlaj:evil_lol::evil_lol:, posmaruj puszkowym jesli lubi i bedzie wcinac Ale zdajesz sobie sprawe, ze jej energia bedzie tak mniej wiecej 3 razy wieksza niz teraz? Ja wiem, ze Ty juz teraz biegasz z nią codziennie bez końca...tam a sam :)..hehe ps. czasem mi jest zal i teskno za sucha karma:(. Raz, bo swym smrodkiem przypominaja dziecinstwo. Karmilam kiedys, jak bylam tycia koty znajomej cioci i ona karmila je sucha karma i puszkowa (ale smrodzik jest podobny). Ten zapach zawsze kojarzy mi sie z dziecinstwem i zwierzetami:). A po drugie opakowanie royala np. są takie fajne. Swiecace i gładkie. A czytajac opis producenta, masz wrazenie, ze dbasz o psa jak nikt...hehe. Wszystko czyste, higieniczne. Takie nowoczesne. No, ale jestem dzielna i powiedzialam NIE próbom skuszenia MNIE na suchą karmę DLA PSA...hehe Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Jeśli podobała ci się brudna i skołtuniona Birma to nic nie poradzę [bo taka była przed fryzjerem - zabiegi fryzjerskie w postaci rozczesania trwały tydzień] :razz:. Birma wczoraj pół dnia jadła 1/3 korpusu kurzego, a i tak resztkę wyrzuciłam.... za to dzisiaj odkryłam, że dziecko mi się na barfa przerzuciło - gdzieś musiał zostać skraweczek kurczaka, który wyczaił mój mały potworek... i biegał szczęśliwy z surowym kurczaczkiem w zębach dopóki się nie zainteresowałam co on tam mamle :mad:.... A... postanowiłam już zrezygnować z kulek [zostaną jako nagroda albo komuś oddam :cool3:] i przejść całkowicie na barfa... spróbuję dzisiaj jakieś inne mięsko dorwać, bo kurczak mojej paskudy specjalnie nie zachwyca :roll:. Ps. nie dobijaj mnie większą energią.... ona zmęczona jest po 4-5 godzinnym spacerku, a i tak później chce sie jeszcze bawić wieczorem :loveu: Quote
Charly Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 bonsai_88 napisał(a):Jeśli podobała ci się brudna i skołtuniona Birma to nic nie poradzę [bo taka była przed fryzjerem - zabiegi fryzjerskie w postaci rozczesania trwały tydzień] :razz:. Birma wczoraj pół dnia jadła 1/3 korpusu kurzego, a i tak resztkę wyrzuciłam.... za to dzisiaj odkryłam, że dziecko mi się na barfa przerzuciło - gdzieś musiał zostać skraweczek kurczaka, który wyczaił mój mały potworek... i biegał szczęśliwy z surowym kurczaczkiem w zębach dopóki się nie zainteresowałam co on tam mamle :mad:.... A... postanowiłam już zrezygnować z kulek [zostaną jako nagroda albo komuś oddam :cool3:] i przejść całkowicie na barfa... spróbuję dzisiaj jakieś inne mięsko dorwać, bo kurczak mojej paskudy specjalnie nie zachwyca :roll:. Ps. nie dobijaj mnie większą energią.... ona zmęczona jest po 4-5 godzinnym spacerku, a i tak później chce sie jeszcze bawić wieczorem :loveu: no z moim doswiadczen energia jest niesamowita. juz pochowalam moje ambicje zmeczenia psa. juz fizycznie zaniemoglam:evil_lol: i zredukowalam takie własnie 4-5 godzinne spacery tylko na weekend. Wiem wiem jakim smrodkiem byla Birma. Teraz jest sliczna czysta higieniczna:cool3: Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Ja takie spacerki mam ze względu na dziecko, nie na psa... Birma się po prostu przy okazji łapie ;) . Dałam młodej kawałek wołowiny [chyba karkówka... nie pamiętam :oops:] z kością, z nadzieję że zje, bo kości wędzone z zoologicznego chrupie :cool3:. Na szczęście się nie zawiodłam i właśnie szczęśliwa zajada mięsko :loveu:... Ba, nawet do siatki próbowała mi się dobrać, jak wracaliśmy ze spacerku ;) Później podam jej jabłko z marchewką i natką pietruszki.... do tego trochę wątróbki kurzej - i mój pies to zje, czy tego chce czy nie :razz: Edit: Wołowinka zjedzona :) . Tempo zjadania mięska wyraźnie się przyśpieszyło jak nadciągnął ON... podstępny kradziej żarcia i zabawek - syneczek pańci, Smok wcielony :diabloti:. Już wiem jak zachęcić Birmę do jedzenia na przyszłość :evil_lol:.... Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Ponieważ zarówno wołowina jak i kurczak w postaci kości tudzież łapek do gryzienia to dla Birmy nic nowego [mam fioła na punkcie białych zębów ;) ] postanowiłam podać jej warzywka. Wczoraj wieczorem odmówiła zjedzenia startych warzyw [jabłko, marchewka + drobno pokrojona natka pietruszki] z całą wątróbką kurzą dzisiaj spróbowałam po raz 2. Z samego rana nadal nie chciała jeść papki, ale zaczęła ślinić się do mojego twarogu - dodałam parę łyżeczek do jej warzywek, zmiksowałam to porządnie i... młoda wcinała aż jej się uszy trzęsły :loveu:. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że mała przestałą pić wodę :-o. Wcześniej piła niesamowite ilości wody, teraz prawie w ogóle. Nie martwię się tym, bo sama widzę, że w mięsku woda jest, a papka półpłynna wyszła ;) Quote
Bronesia Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Witajcie. Przeczytałam cały wątek barfowy, wiem, że są tabelki w excellu -potrzebuję wyliczyć dla szczeniaczka. Kto mógłby mi przesłać, napiszę na priv tylko nie wiem do kogo. prittstick08-u mojej poprzedniej suni testy alergiczne i odczulanie robiłam biorezonansem (robią na Bemowie, namiary jeśli chcesz wyślę na pv) i było to b. skuteczne. Quote
Charly Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Bronesia napisał(a):Witajcie. Przeczytałam cały wątek barfowy, wiem, że są tabelki w excellu -potrzebuję wyliczyć dla szczeniaczka. Kto mógłby mi przesłać, napiszę na priv tylko nie wiem do kogo. prittstick08-u mojej poprzedniej suni testy alergiczne i odczulanie robiłam biorezonansem (robią na Bemowie, namiary jeśli chcesz wyślę na pv) i było to b. skuteczne. duzo slyszalam na temat biorezonansu.czy to naprawde działa? u ludzi tez? drogie?dzieki za info @Bonzai: masz fajnie z tą sunią. moj Filip jakby mogl jadlby tylko mieso i kosci. tylko i wylacznie Quote
Chefrenek Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Gdyby był skuteczny to nie byłoby alergików na świecie. Wystarczyło by poddać się biorezonansowi i już. Quote
Martens Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 bonsai_88 napisał(a): Najbardziej zaskoczyło mnie to, że mała przestałą pić wodę :-o. Wcześniej piła niesamowite ilości wody, teraz prawie w ogóle. Nie martwię się tym, bo sama widzę, że w mięsku woda jest, a papka półpłynna wyszła ;) U mnie jest podobnie, na suchym piła sporo, duża miska znikała w 2 dni, teraz zdarza jej się pochłeptać raz na kilka dni i ewentualniepo dłuższym bieganiu. Dzisiaj dzień mielenia papki :diabloti: Dorwałam w biedronce mango, awokado i takie śmieszne karbowane melony - zobaczymy co suczysko powie na tropikalne dodatki do papki :cool3: Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 U mnie duża miska wody znikała nie w 2 dni a naraz... aż mnie to niepokoiło, bo mój poprzedni pies pił dużo mniej. Za to picie mniejszej ilości wody bardzo mi odpowiada - przy moim maluchu nie mogę zapewnić Birmie stałego dostępu do wody [Maciuś chwyta miskę i wylewa wodę], tylko co ok godzinę daję młodej wodę do picia i resztę wylewam... tylko w nocy jest stały dostęp do wody i w czasie jedzenia :). Quote
Charly Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Martens napisał(a):U mnie jest podobnie, na suchym piła sporo, duża miska znikała w 2 dni, teraz zdarza jej się pochłeptać raz na kilka dni i ewentualniepo dłuższym bieganiu. Dzisiaj dzień mielenia papki :diabloti: Dorwałam w biedronce mango, awokado i takie śmieszne karbowane melony - zobaczymy co suczysko powie na tropikalne dodatki do papki :cool3: :placz::placz::placz: Ale masz fajnie:placz::placz::placz: Sie pobawisz w pysznosci. A ja:placz:? musze wszytko przemycac i wiem ze on nie znosi nic oprocz miesa i ryby. zadnych ladnych rzeczy przyjemnych oku. Zadnego twarozku czy tam melonika. Owszem moge. ale zgniecione wszystko wcisniete w miesko.I widze jak sie krzywi nad tym. Jak wacha i probuje nie zjec:placz: Quote
Śnieżynka Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Ja bym się cieszyła, jak by mój chciał jeść mięso :D Mój je wszystko po za miechem... i to jest gorsze bo ja to miecho przemycam np pod truskawką... co jest gorsze... Quote
Martens Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Szczerze mówiąc nie wiem jak to możliwe... Zastanawiam się czy jest coś, czego mój pies by NIE zjadł, i doszłam do wniosku, że coś takiego chyba nie istnieje... Sunia chowana u mnie od szczeniaka, nigdy głodna nie była, do suchego chleba czy papryki z octu ślini się jak do smażonego boczku. Za to pies u TZta, znajda z ulicy, cienki jak przecinek, potrafi kręcić nosem na świeże mięsko. :niewiem: Quote
Charly Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 moja dalmatka zje nawet liscie. natomiast 7kg kurdupel piesek nie. Ja mam to doswiadczenie, ze duze psy generalnie zra wszystko, natomiast małe wybrzydzaja jak kotki. Zreszta tu nawet nie chodzi o wybrzydzanie. Dla małego warzywa i te rzeczy maja ta sama wartosc co papier. nawet nie spojrzy. Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Nurtują mnie 2 pytania: - czy podawać psu małe ilości samego mięsa [bez kości - 10% dziennej normy] - czemu nie nadają się musiki dla dzieci? Przecież tam są warzywka i owoce poddane najwyższym normom, starte na idealną papkę, a na dodatek jest podany dokładny skład %... Charly mój duży pies [22 kilo] ma spore zapędy na typowego francuskiego pieska [wybrzydza znaczy się], a mój poprzedni, 10-kilowy kundelek dał by się nawet za stary chleb pociąć, uwielbiał wszystko [no i był na diecie prze 2 ostatnie lata życia, bez ŻADNYCH smakołyków]... Birma właśnie dostałą 1/3 porcji rosołowej - o ile przedwczoraj baaardzo wybrzydzała i zjadła tylko połowę takiej porcji, to dzisiaj pomyślała chwilkę i... przyniosła sobie na kocyk do zjedzenia [nadal chrupie]. Najbardziej zdziwiło mnie to, że położyła się tuż obok Maciusia i spokojnie zaczęła jeść. Na wszelki wypadek zabrałam małego, co by młodej kurczaka nie zabrał ;) Quote
Charly Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Śnieżynka napisał(a):Ja bym się cieszyła, jak by mój chciał jeść mięso :D Mój je wszystko po za miechem... i to jest gorsze bo ja to miecho przemycam np pod truskawką... co jest gorsze... hahahah:) :evil_lol::evil_lol: masz racje:lol: Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Przeczytałam cały wątek :multi:.... Bura trzymam kciuki za korek, a raczej za jego brak ;) Birma zjadła dzisiaj prawie całą porcję kurczaka, zostawiła tylko kawałek wielkości orzecha włoskiego :cool3:. To dużo lepiej niż za pierwszym razem, kiedy zostawiła połowę :mad:. A... odpowie mi ktoś co z tym mięskiem bez kości? Quote
Bura Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 bonsai_88 napisał(a):Bura trzymam kciuki za korek, a raczej za jego brak ;) Birma zjadła dzisiaj prawie całą porcję kurczaka, zostawiła tylko kawałek wielkości orzecha włoskiego :cool3:. Korek już wyszedł ale dziś pierwszy dzień bez wymiotów!!:multi::multi::multi: A za Birmę trzymam kciuki bo uwielbiam Pudle!!! Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Z niej taki pudel jak ze mnie murzyn [nie żebym miała coś przeciwko - po prostu mam BIAŁĄ cerę i rude włosy (z natury blond, ale ciiii, bo się znajomi dowiedzą :eviltong:)]...bo niby co to za pudel, co się wody boi :razz:.... Jak deszcz na spacerze lunął, to nie umiałam jej do domu dociągnąć tak się pod każdym płotem kuliła, przez kałużę przejść nie chce, bo sobie łapki zmoczy itp... Quote
Charly Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Brawa dla korka:multi: teraz ja mam dwa pytania. 1) dlaczego nie mozna podawac avocado? ja akurat nie podaje owocow. Ale interesuje mnie to 2) jak to jest z tymi 10% surowych miesnych kosci. Ma być 10% z calej ilosci dziennego zywienia. Powiedzmy ze ja daje 200 gramow zarcia. tzn. ze moj pies ma dostac 20 gramow kosci z miesem???? Przeciez to kawalatek jest malenki.. Wszedzie to czytam na tych "profesjonalnych" stronach, a potem na zdjeciach widze psy zrace cale kurczaki. Przeciez tam jest masa kosci. nie rozumiem tego Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Prędzej ma być 70% mięsnych kości i 10% mięsa [gdzieś w tym temacie tak pisało]. No chyba że chodzi o małego szczeniaka, to całość posiłku wynosi 10% jego masy ciała. Czy ktoś mi odpisze na moje pytania wcześniejsze? A.. Birma zrobiła dzisiaj wieczorem śliczną kupkę - byłam w szoku, że kupka taka maleńka.... Quote
UTAAP Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 bonsai_88, wiem jak to jest jak zadaje sie pytania i nikt nie odpisuje dlatego mam nadzieje ze moj post zacheci co bardziej doswiadczonych do udzielenia ci pelniejszych odpowiedzi ;). Wydaje mi sie ze nie trzeba podawac osobno samego miesa, chyba ze kosci miesne ktore podajesz sa bardzo ubogie w jakiekolwiek mieso. Ale mysle ze przecietnie tego miesa na roznych kosciach jest wystarcajaco zeby nie trzeba bylo jeszcze samego dawac. Papki dla dzieci - nie mam pojecia, nie wiem jaki tam jest dokladnie sklad, moze te warzywa sa gotowane i dlatego do barfu nie bardzo :roll:... Bura, super ze korkowa podroz sie skonczyla i oby sucz szybko do 'normy' wrocila :)! Charly, nie wiem nic o avokado, ale to drugie pytanie to 80% miesnych kosci powinno byc dla doroslego psa, one wchodza w sklad calego jedzenia ktore stanowi 1-2% masy ciala, a dla szczeniaka cale jedzenie stanowi procent chyba taki jak podala bonsai_88, ale nie upieram sie przy tym, moze ktos jeszcze skomentuje :roll: Quote
bonsai_88 Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 UTAAP u dorosłego psa kości mięsny mają stanowić 70% posiłku [który wynosi 2-3% masy psa], a u szczeniaka 80% jedzonka to kości mięsny [posiłek to 10% psa]. Przeczytałam właśnie cały wątek, więc jeszcze pamiętam :). Co do warzyw w słoiczkach to nie zawsze są one gotowane - te w mieszankach z owocami są zazwyczaj surowe ;). Quote
Ela i Luna Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Ja nigdy nie odmierzam ilości procentowych (dla mnie to niewykonalne ;)) Trudno oddzielic mięso od kości, liczyc to wagowo itp. Podroby daję tylko raz w tygodniu (0,5 kg)+ warzywka. Typowe kości wieprzowe i wołowe raz w tygodniu (ale to raczej dla zabawy i wyczyszczenia zębów). Poza tym dieta opiera się na porcjach rosołowych, skrzydełkach, szyji indyczej i ogonie wieprzowym + łapiki na przegryzkę. Warzyw i owoców przeznaczonych dla dzieci nie daję... bo to się nie opłaci. Znacznie taniej wychodzi kupic na rynku świeże warzywa, zmielic, zrobic porcje i schowac do zamrażarki. Później tylko rozmrazac w miarę potrzeby i gotowe. Poza tym w tych dziecięcych warzywkach nie ma całych warzyw (ze skórką), natki pietruszki, ziół, kiełków itp, czyli tego, co pies może z powodzeniem jeśc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.