yuka66 Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Bura napisał(a):W bardzo dużym skrócie to tzw. wersja "prey model" czyli bez warzyw i dodatków. Ale to duży skrót myślowy :diabloti: Poczytaj w necie, choć info raczej po angielsku. Ja stosuje RMB (Raw Meaty Bones) - czyli surowe kosci i mieso, bez dodatkow witaminowych, warzywa tak, zmiksowane, rowniez odpadki ze stolu. Wedlug mnie super - prosta i logiczna dieta. Sporo informacji w necie , ale po angielsku. Dobrze przeczytac ksiazke Lonsdale'a "Raw Meaty Bones". Quote
betty_labrador Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Bura napisał(a):Oleje roślinne są gorzej przyswajalne, na lniany często są uczulenia. Najlepsze są rybne a po nich foczy. Potem lniany, ogórecznik, wiesiołek. Ja polecam rybny firmy Olimp, mają duże kapsy, tanio wychodzi. uzywasz foczego oleju? Quote
Bura Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 betty_labrador napisał(a):uzywasz foczego oleju? Dla Malamuta to jak znalazł. Quote
UTAAP Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 A gdzie mozna ten olej dostac? I tak z ciekawosci - jak sie go uzyskuje? Quote
Martens Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 A ja mam pytanie o Algolith. Na opakowaniu jest napisana dawka bodaj 1 łyżeczka dziennie dla dużego psa. A karmiąc BARFem nie podamy tego codziennie, bo są dni, kiedy pies np. je tylko gnaty. I kiedy podaję warzywka załóżmy raz w tygodniu, to ile go dodawać? Normalną dzienną porcję raz w tygodniu czy więcej? (ile?) Quote
Bura Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Martens napisał(a):A ja mam pytanie o Algolith. Na opakowaniu jest napisana dawka bodaj 1 łyżeczka dziennie dla dużego psa. A karmiąc BARFem nie podamy tego codziennie, bo są dni, kiedy pies np. je tylko gnaty. I kiedy podaję warzywka załóżmy raz w tygodniu, to ile go dodawać? Normalną dzienną porcję raz w tygodniu czy więcej? (ile?) Ja i tak nie daję suplementów codziennie. Plus algi mogą by zanieczyszczone jakimś świństwem. Ja bym dawała normalną dawkę ale nie codziennie. Quote
Bura Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 UTAAP napisał(a):A gdzie mozna ten olej dostac? I tak z ciekawosci - jak sie go uzyskuje? Tak jak olej z ryby chyba. A olej się nazywa Focard. Quote
Martens Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Bura napisał(a):Ja i tak nie daję suplementów codziennie. Plus algi mogą by zanieczyszczone jakimś świństwem. Ja bym dawała normalną dawkę ale nie codziennie. Czyli myślę, że jak dodam łyżkę do warzyw 1 lub 2 razy w tygodniu to wystarczy. Dzięki :) Quote
betty_labrador Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 drogi ten olej foczy? nie wiedzialam ze w Polsce taki jest.... (biedne foki :roll: -mowie o sposobie ich zabijania :roll:) Quote
drzalka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Hej, wczoraj zaczelysmy powoli przechodzic na surowizne, jeszcze rano dajemy sucha karme, wczoraj Lena wszamałą porcje rosołową. Dzisiaj na drugi posilek dostanie szyje indycza :lol: Quote
Martens Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 drzalka napisał(a):Hej, wczoraj zaczelysmy powoli przechodzic na surowizne, jeszcze rano dajemy sucha karme, wczoraj Lena wszamałą porcje rosołową. Dzisiaj na drugi posilek dostanie szyje indycza :lol: Gdzieś czytałam, że niedobrze jest tak mieszać, bo sucha karma leży w przewodzie pokarmowym dużo dłużej zanim zostaje strawiona, a surowizna przechodzi bardzo szybko, i takie podawanie może zaburzać trawienie. Co na to bardziej doświadczeni barfiarze? Quote
drzalka Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Narazie mieszam, bo przestawiam psa. Na drugi tydzien juz zaczynam 100% surowiznę. Quote
Martens Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Jak tak to chyba będzie ok. Bo chodzi głównie o to, że wtedy organizm nie nadąża wchłonąc wszystkich składników odżywczych z karmy. Ale w tydzień raczej braków jej nie narobisz :) My planujemy przejść z dnia na dzień. Acany mamy jeszcze na niecałe 2 tygodnie. Quote
betty_labrador Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 ja przeszlam z dnia na dzien i bylo dobrze :) Quote
Martens Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Ja pomyślałam ostatnio, że chyba nie będę czekać do skończenia worka, bo w razie sensacji po barfie zostanę na lodzie bez karmy, a zanim przyjdzie nowa Acana, pies nie będzie jadł powietrza :roll: Więc pewnie zaczniemy już w przyszłym tygodniu, jak tylko zrobimy jakieś zaopatrzenie i wykopiemy z czeluści piwnicy sokowirówkę :eviltong: Quote
tygra Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 a my jesteśmy na Barfie od 4 miechów prawie i jestem zachwycona :) Quote
Martens Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 My jutro lub pojutrze zaczynamy barfować :) Szkoda, że nie mam jak suni o tym powiedzieć, bo ze szczęścia chyba zalizałaby mnie na śmierć :) Quote
tygra Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Tygra była za chuda a na Barfie przybrałą 4 kg i wygląda super, Brenda lat 14 była za gruba teraz jest jej o 2 kg mniej, jeszcze ze 3 i będzie ok. Wypróżniają się ok 2 razy dziennie a nie jak wcześniej Tygra 6 razy. Sierść się błyszczy, mają więcej energii. Tygra po 1,5 godziny biegania ma jeszcze chęć do zabawy, a staruszka która ledwie chodziła zaczęła brykać. Quote
Martens Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Moja ma z czego zrzucać :evil_lol: A i teraz szaleje na spacerach, więc jeśli po barfie przybędzie jej energii to się wykończę :lol: Quote
tygra Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 ja przy Tygrze dostaąłm niezłych bicepsów, a moja siostra nie jest w stanie jej utrzymać. Quote
drzalka Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Moja niebardzo chce jesc nogi wiepszowe. Musialam jej normalnie w poprzek zciachac siekierą, zeby cos zaczeła grysc. Kurczaczek, indyczek tak, ale ot jakos neibardoz, pewnie kosci zatwarde. Quote
Martens Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 My od dzisiaj barfujemy :) Na razie bez sensacji. Na śniadanko były skrzydełka, a na wieczór pójdzie reszta korpusika. Pół lodówki mam zapchane świńskimi nogami, skrzydłami z indyka i różnymi częściami kurczaka :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Wchodze dzis do kuchni..a Tosca wcina cala miske po brzegi zupy ktora zostala, z chlebem! ja sie pytam mamy czemu jej dala to a ona na to tak: ze Tosca przez surowa diete jest glodzona (!!) i nie jest taka zywotna jak kiedys -tylko na spacerze szaleje a w domu nie ma energii (!!) :roll: bosz..przeciez ona w kwietniu skonczy 5 lat, jak moze byc wiecznie szczeniakiem... Wkurzylam sie niezle, ale zadne argumenty do mamy nie docieraja, ja swoje, ona wie swoje..ze pies musi jesc gotowane bo jak mozna tak glodzic psa....on jest nieszczesliwy przez taka diete!! I weźcie tu miejcie dobre argumenty :( Quote
PATIszon Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 [quote name='betty_labrador']Wchodze dzis do kuchni..a Tosca wcina cala miske po brzegi zupy ktora zostala, z chlebem! ja sie pytam mamy czemu jej dala to a ona na to tak: ze Tosca przez surowa diete jest glodzona (!!) i nie jest taka zywotna jak kiedys -tylko na spacerze szaleje a w domu nie ma energii (!!) :roll: bosz..przeciez ona w kwietniu skonczy 5 lat, jak moze byc wiecznie szczeniakiem... Z ta energia to akurat miala racje. Duzo jej wlasnie w weglowodanach, ktorych w BARFie niet :niewiem: Dla tego psom sportowym, ktore jedza surowizne czasem podaje sie ryz czy makaron. A ja mam pytanie z innej beczki: czy mozna dawac cukinie, bo sprzatam lodowke i mam opcje: wyrzucic lub dac psom? Ps Kenia konczy w tym roku 6 lat, a energii jakby jej przybywalo z wiekiem :o Quote
Martens Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 betty_labrador napisał(a):Wchodze dzis do kuchni..a Tosca wcina cala miske po brzegi zupy ktora zostala, z chlebem! ja sie pytam mamy czemu jej dala to a ona na to tak: ze Tosca przez surowa diete jest glodzona (!!) i nie jest taka zywotna jak kiedys -tylko na spacerze szaleje a w domu nie ma energii (!!) :roll: bosz..przeciez ona w kwietniu skonczy 5 lat, jak moze byc wiecznie szczeniakiem... Wkurzylam sie niezle, ale zadne argumenty do mamy nie docieraja, ja swoje, ona wie swoje..ze pies musi jesc gotowane bo jak mozna tak glodzic psa....on jest nieszczesliwy przez taka diete!! I weźcie tu miejcie dobre argumenty :( Oj znam ten ból... "Ale przecież jej nie zaszkodzi.." "Ale to tylko troszeczkę.." - i tak by jej wciskali a to ciastka a to chleb a to cokolwiek innego... A ja próbuję ją odchudzić, co przy chorej tarczycy nie jest proste.. W domu jeszcze ujdzie, bo mieszkam z mamą, która psów nie lubi i nic mojemu nie daje, ale znajomi to po prostu koszmar :shake: wszystko by psu dali, od piwa po kilo pączków. A ja to jakaś dziwna jestem, że nie pozwalam, przecież pies powinien zjeść wszystko. Albo znajomy dziadka, wielki miłośnik psów, który kiedyś mojej suce dał pół talerza ciastek, po cichaczu pod stół. Skończyło się awanturą - byłam wtedy na studiach i przyjeżdżałam na wekendy, i dziwiłam się dlaczego pies dostaje coraz niższą dawkę karmy a tyje... I wyszło szydło z worka. A jaki stosunek do barfu ma wasza rodzina czy znajomi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.