sisay Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Ja tak na szybko a propos tuńczyka i gęsi :eviltong: 1. Tuńczyk podobno zawiera makabryczne ilości ołowiu, jest taki program tv 'Truciciele' i tam o tym była mowa. (bardzo fajny program zresztą, polecam :cool3: ) Przebadano tuńczyka w puszkach kilku głównych firm, które sprzedają w marketach... ilość ołowiu w prawie wszystkich była kilkakrotnie wyższa niż dopuszczalna dawka dla człowieka. A tu jeszcze o tuńczyku i rtęci, tez ciekawe :) http://news.webwweb.pl/2,3286,0,Rtec,w,tunczyku.html 2. Moja Gaga po gęsi tak ohydnie śmierdzi ze wszystkich otworów (przednich i tylnych :evil_lol: ) że autentycznie nie da się z nią wytrzymać!! Smród utrzymuje się co najmniej dobę, bywa że dwie. Nie dość że ma straszne gazy to jeszcze tak samo jej jedzie z paszczy, brrrr... Dwa razy próbowałam i nigdy więcej :mad: A przed chwilą takie coś wyszperałam, nie mam pojęcia jakie źródło :oops: "Aby uniemożliwić wprowadzenie odpadów rzeźnianych do spożycia przez ludzi, państwowe przepisy stawiają wymóg ich "denaturacji" (skażenia) przed opuszczeniem rzeźni i przekazaniem do zakładów utylizacyjnych. W czasie gdy sprawowałem funkcję inspektora, mięso było denaturowane przy pomocy fenolu (kwas karbolowy) i/lub kreozotu (środek stosowany do impregnacji drewna lub dezynfekcji). Obie substancje są silnie trujące. Według państwowych przepisów następujące substancje są dopuszczone do denaturacji mięsa: olej napędowy, nafta, fenol i citronella (środek do odstraszania insektów wytwarzany z cytrynowej trawy)." "Nexus" styczeń-luty 1999r Quote
Marta i Wika Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='ma-ja']2. Moja Gaga po gęsi tak ohydnie śmierdzi ze wszystkich otworów (przednich i tylnych :evil_lol: ) że autentycznie nie da się z nią wytrzymać!! Smród utrzymuje się co najmniej dobę, bywa że dwie. Nie dość że ma straszne gazy to jeszcze tak samo jej jedzie z paszczy, brrrr... Dwa razy próbowałam i nigdy więcej :mad: Widocznie ma problemy z trawieniem tego. "Aby uniemożliwić wprowadzenie odpadów rzeźnianych do spożycia przez ludzi, państwowe przepisy stawiają wymóg ich "denaturacji" (skażenia) Znaczy, niby z tego robi sie sucha karme...? :crazyeye: Quote
AjriszZona Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='Marta i Wika']A wklej jej fotke. Czy jestes w stanie namacac jej zebra otwarta dlonia kiedy stoi? nie jestem w stanie namacać żeber w ten sposób. wiem, że ma troche tłuszczyku, który trzeba zrzucić, ale odwiedziałam wielu weterynarzy z powodu jej kulawizny i z powodu sterylizacji, i zdania mieli podzielone, część z nich mówiła, że labradory mają taką budowę i ze nie ma nadwagi, trzeba jedynie uważać żeby nie przytyła bardziej, mówili właśnie że każdy pies rośnie w swoim tempie i nie można tak się twardo trzymać tego ile pies powinien ważyć w danym wieku. a inni, że ma nadwagę. to zdjęcie z końca września, ale od tego czasu przytyła może z 0,2 kg zastanawiam się tylko nad podejściem weterynarza, który widzi jedyne rozwiązanie w postaci konkretnej suchej karmy, czy to sprawa tego, co sprzedaje, czy naprawdę coś w tym jest. Quote
Marta i Wika Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='tina_p']nie jestem w stanie namacać żeber w ten sposób. wiem, że ma troche tłuszczyku, który trzeba zrzucić, ale odwiedziałam wielu weterynarzy z powodu jej kulawizny i z powodu sterylizacji, i zdania mieli podzielone, część z nich mówiła, że labradory mają taką budowę i ze nie ma nadwagi, trzeba jedynie uważać żeby nie przytyła bardziej, mówili właśnie że każdy pies rośnie w swoim tempie i nie można tak się twardo trzymać tego ile pies powinien ważyć w danym wieku. a inni, że ma nadwagę. Wiesz, ja myślę, ze na labradora trzeba wziąć poprawkę, ale nie za wielką. Ta warstwa tłuszczu może być chyba trochę grubsza niż u innych psów, ale bez przesady. Widziałam fajne, zdrowe labki z pięknie widocznymi żeberkami w ruchu. Fakt, że to z tych smuklejszych linii. No ale tu dochodzi jeszcze kwestia stawów, kulawizny - myślę, że pies który ma problemy ze stawami powinien być chudy, nawet za chudy. Każdy kilogram to obciążenie dla stawów i pogorszenie sytuacji. zastanawiam się tylko nad podejściem weterynarza, który widzi jedyne rozwiązanie w postaci konkretnej suchej karmy, czy to sprawa tego, co sprzedaje, czy naprawdę coś w tym jest. Niestety oni są tak uczeni na studiach i indoktrynowani przez producentów, barfa nie znają, chyba że jakiś wet się trafi czytający i myślący. Ale niewielu w ogóle wie co to jest. Quote
Milkat Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Witam wszystkich po dłuzszej nieobecności. Zrobilam badania krwi Tajdze i okazuje sie ze ma nieznacznie przekroczoną norme wapnia. Karmię ją pół na pół barfem i sucha karmą ( holistyczna Chicken Soup z Diamonda). Wiem że to może wskazywac na klopoty z wit. D a wcale niekoniecznie z samym wapniem w diecie. Czy ktos z was mial podobny problem? Na razie nie mam jeszcze wyników w ręce, telefonicznie dowiedziałam się o problemie. Jak odbiore to napisze dokladnie ile czego wyszło. ogólnie ma bardzo urozmaicona dietę uwielbia owoce, chętnie je warzywa. Quote
AjriszZona Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Marta i Wika napisał(a):Niestety oni są tak uczeni na studiach i indoktrynowani przez producentów, barfa nie znają, chyba że jakiś wet się trafi czytający i myślący. Ale niewielu w ogóle wie co to jest. niestety nasz za bardzo nie wiedział o co chodzi, ale nawet się tym nie zainetersował. Może kiedyś trafię na takiego, z ktorym o tym porozmawiamy też niedługo zamierzamy zrobić badania kontrolne na początek, słyszałam, że czasami na barfie pies może dostawać za dużo białka (może to wina źle wyliczonych proporcji?) i mogą się pojawić problemy z watrobą z nerkami. Jakie badania warto jeszcze zrobić? Quote
Bura Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 tina_p napisał(a): też niedługo zamierzamy zrobić badania kontrolne na początek, słyszałam, że czasami na barfie pies może dostawać za dużo białka (może to wina źle wyliczonych proporcji?) i mogą się pojawić problemy z watrobą z nerkami. Jakie badania warto jeszcze zrobić? Ta idea o za dużej ilości białka jest błędna, spróbuj policzyć ile dziennie gramów białka je Twój pies to wyjdzie Ci że mniej niż na suchym. A to, że często psy na barfie mają podwyższone niektóre parametry to wynika z tego, że normy ustalano na podstawie psów karmionych suchym. Quote
sisay Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Bura napisał(a):A to, że często psy na barfie mają podwyższone niektóre parametry to wynika z tego, że normy ustalano na podstawie psów karmionych suchym. Zaraz, ale jak to? :crazyeye: trochę nie rozumiem, a właściwie zdębiałam :roll: chodzi Ci o to że aby określić prawidłowe parametry krwi, wyciągnięto średnią z wyników jakiejś liczby psów i te wszystkie psy były karimone suchą karmą? A jaką, dla alergików, dla szczeniąt ras dużych lub małych, dla miniatur, albo dla psów o zwiększonej aktywności, dla seniorów, otyłych... ? :razz: Zaznaczam, że nie mam pojęcia skąd wiadomo, że białka lub wapnia ma być tyle a tyle... ale nie chce mi się wierzyć że tak to się odbywa :shake: Quote
Marta i Wika Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 To chyba tak jak z wegetarianami. Normy badań krwi dla Europejczyków ustalano na podstawie badań ludzi na diecie mięsnej. Dlatego wegetarianie mają te wyniki troszkę inne, chociaż zwykle w granicach lub na granicy normy. Quote
Bura Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 ma-ja napisał(a):Zaraz, ale jak to? :crazyeye: trochę nie rozumiem, a właściwie zdębiałam :roll: chodzi Ci o to że aby określić prawidłowe parametry krwi, wyciągnięto średnią z wyników jakiejś liczby psów i te wszystkie psy były karimone suchą karmą? A jaką, dla alergików, dla szczeniąt ras dużych lub małych, dla miniatur, albo dla psów o zwiększonej aktywności, dla seniorów, otyłych... ? :razz: Zaznaczam, że nie mam pojęcia skąd wiadomo, że białka lub wapnia ma być tyle a tyle... ale nie chce mi się wierzyć że tak to się odbywa :shake: A jak myślisz czy jak ustalano normy to te laboratoryjne psy czym były karmione??? Mylisz, że im dobra pancia gotowała?? Oczywiście, że suchym. I pewnie było to przy okazji jakiś badań w czymś jak centrum Waltham. Quote
sisay Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 No właśnie nie wiem :roll: ale jakoś mi nie lezy ta wersja :shake: A tak zmieniając troszkę temat, czy ktoś z was próbował utuczyć psa? :razz: Od jakiegos czasu mam z tym problem, teraz już z obydwoma. Ostatnio ugotowałam im gar ryżu na nodze wieprzowej i jadły to jako dodatek do normalnej porcji. Spróbuję jeszcze z makaronem, jest ponoć bardziej kaloryczny. Bo nie jestem pewna czy powinnam po prostu zwiększyć te dawki barfowe które dla nich wyliczylam. Może po prostu dawać im bardziej tłuste żarcie, surowej nogi wp mój RR nie chciał jeść, zresztą nie dziwie się, bo była obrzydliwa :roll: ale może ogon wp, albo jakąś słoninkę im dorzucić? :razz: Quote
Bura Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Spróbuj zwiększyć dawki, zastosować tłustsze mięso czy rybę. Quote
Cimi Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 ma-ja napisał(a): A tak zmieniając troszkę temat, czy ktoś z was próbował utuczyć psa? Tak. Fiona przytyla :) Quote
betty_labrador Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Karmie Tosce od dluzszego czasu porcjami ok 30 dgk, lub troche wiecej, 35 dgk -porcja dzienna. Wazy 26 kg, czyli prawidolowo jak dla swojej rasy, no i widac ze jest szczupla, wczesniej troche za duze porcje na dzien jej dawalam to byla nieco za grubiutka. Teraz jest ok. rano czasem dostanie jakis warzywka, albo troche bialego serka, lub kromke chleba-ale nie codziennie. Czy nie myslicie ze ona gloduje troche? Takie mam czasem wrazenie. Bo ta porcja 30-35 dkg to wcale nie jakies wielkie platy kosci czy miesa(choc zalezy od kosci i ilosci na niej miesa). Quote
Ola164 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Chyba nie, moje psiaki tez jedza raz dziennie. Forma im dopisuje i do tego bardzo dobrze wychodza treningi (zwłaszcza przed jedzeniem), bo są łapczywe na smakołyki ;) Quote
Złośnica Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 w barfie "tuczące" są skrzydełka z kurczaka ;) Quote
Eriu Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 A ja mam takie pytanie: może mi poradzicie, co stosować na nagrody masowe, że się tak wyrażę? Bo na krótkie sesje to sobie używam jakichś tam parówek, ale chodzi mi o nagrody, których w jednej sesji chce zużyć około 100-150. Quote
AM Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Super jest wątróbka lub płucka z mikrofali. Wkłada się ok. 0,5-1kg wątróbki do pojemnika (z pokrywką), który można w mikrofali (lepiej pociąć na 3-4 mniejsze kawałki). Wkłada się do mikrofalówki, przykrywa pokrywką ale tak aby para mogła wyłazić i "gotuje" ok. 6-8 minut na najwyższej mocy. Potem wyciągam, studzę i kroję w kosteczkę. 1kg wystarczy Ci na 2-4 razy. Quote
sisay Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Złośnica napisał(a):w barfie "tuczące" są skrzydełka z kurczaka ;) A to ciekawe, przecież to same kosteczki ze skórą :evil_lol: To może z indyka byłyby lepsze, jedno waży 0,5 kg :cool3: A nie zachwieje to równowagi jeśli zwiększę ilośc mięsa? Quote
AM Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 ma-ja napisał(a):A to ciekawe, przecież to same kosteczki ze skórą :evil_lol: I własnie ta skóra jest tucząca ;) ale za to zawiera dużo NNKT więc warto dawać. Quote
Marta i Wika Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 AM napisał(a):Super jest wątróbka lub płucka z mikrofali. Ja używam jeszcze lekko podgotowanych kurzych żołądków. Potem kroje drobno. Wika uwielbia, a nie mażą się tak jak wyżej wymienione ;) Quote
AjriszZona Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Bura napisał(a): A to, że często psy na barfie mają podwyższone niektóre parametry to wynika z tego, że normy ustalano na podstawie psów karmionych suchym. ale czy norma powinna zależeć od pokarmu? wydawało mi się, że norma to norma. a jeżeli już, to nie byla liczona również dla innej diety niż tylko dla suchej karmy? mam jeszcze jeden problem. po zatruciu gdy Irish doszla do siebie, od 4 dni je już normalnie, ale w tym czasie wymiotowala 2 razy. nie bylo żadnych innych niepokojących objawów, ale martwi mnie czy może jakoś źle przyswaja nowy pokarm. Czy zdarza się to Waszym psom na początku? Może przejść, czy zmienić zupełnie pokarm? Quote
Marta i Wika Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Psy na barfie czasem wymiotują mięsno-kostny posiłek, a po chwili zjadają go na nowo. Zwykle gdy źle pogryzą. Myślę że to nie jest niepokojące, wręcz przeciwnie. Quote
AjriszZona Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 gdy Irish wymiotowała po suchym, to zawsze to zjadała, teraz gdy po barfie - nie rusza tego. I głownie tam jest jednak mięso. Będziemy nadal obserwować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.