shangri_la Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 zacytuje tu dosc stary post poniewaz nurtuje mnie pewna rzecz Złośnica napisał(a):Algi można dostać bądź w aptece bądź w sklepie ze zdrową żwynością lub zielarskim. no wlasnie a ja mam w domu takie algi co sie w sloiku trzyma z woda, rodzynkami i cukrem i one sobie rosna ( takie male jakby przezroczyste kryształki miekkie ) i codziennie sie to odcedza a reszte mozna pic. czy takie cos mozna tez dac psu ?? moze ktos wie co to sa za algi ? pozdrawiam Quote
Ela i Luna Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Mam pytanie: czy ktoś z barfowiczów podawał swoim psom korpusy z gęsi? Ja niedawno takie zakupiłam, ale jak narazie leżą w zamrazarce, ponieważ nie jestem pewna czy mozna je podawac.Zauważyłam, że kosci są twarsze i ostrzejsze niż w korpusach z kurczaka. Dodam, że moja sunia jest malamutką. Quote
sisay Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Ja dałam ostatnio, byla bardzo tłusta ale psy zjadły i żyją :) Quote
la_pegaza Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 U mnie kaczka i gęś cieszą się średnim entuzjazmem :lol: ale jedzą ;) Quote
Ela i Luna Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Dziekuję za odpowiedzi. Najbardziej marwiłam się czy wogóle można podawac takie twardsze, ostre kostki. Jeśli można to wkrótce podam. Ciekawe czy jej posmakują :) Kiedyś jeszcze kupię jej korpusy z indyka. Widziałam, że są w sklepie. Żałuję, że nie mam dostępu do bardziej urozmaiconych gatunków mięsa. Jak czytam o ogonach z nutrii, baraninie, baranich kościach, cielęcinie, królikach, rybkach itp to aż mi żal, że moja Lunka nie może tego posmakowac. Jej menu składa się z drobiu, wołowiny, kości wołowych oraz wieprzowych. Quote
drzalka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Witam, mam pytanie, Lena w tej chwili je rano gotowane mieso z kurczaka + makaron + matchewka gotowana, a wieczorem zjada sucha karme ( royal Boxer), czy mozna psu podawac np. rano na sniadanie porcje surochewo np, korpusu z kurczakaa albo skrzydełka, a wieczorem karme suchą, czy jednak nie mozna diety barf mieszac z suchą karmą ?? Nie znam się, wiec pytam . Quote
Cimi Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 drzalka napisał(a):czy jednak nie mozna diety barf mieszac z suchą karmą ?? Nie mozna, bo wtedy to nie będzie Barf ;). Ma-ja, a gdzie zaopatrujesz się w mięcho :cool3: ? Quote
Marta i Wika Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='drzalka'] czy mozna psu podawac np. rano na sniadanie porcje surochewo np, korpusu z kurczakaa albo skrzydełka, a wieczorem karme suchą, czy jednak nie mozna diety barf mieszac z suchą karmą ?? To prawda, że to wtedy nie będzie barf. Ja to nazywam pół-barfem ;) Barf to jednak dieta niskowęglowodanowa, a suche ma dużo węglowodanów. Ale czy można surowe mieszać z suchym - różnie się mówi i różnie różne psy to znoszą. Są takie opinie, że to jest niezdrowe, zakłóca się bilans niektórych pierwiastków, mogą być problemy z trawieniem... Ja robiłam na Wice przymusowe "eksperymenty" :evil_lol: przez to że dużo w wakacje jeżdżę i trudno być cały czas na barfie. Były takie tygodnie, że była cały czas na barfie, czasem cały czas na suchym, a czasem na pół-barfie. I wychodziło mi, że nawet taki pół-barf jest dla psa lepszy niż samo suche non stop. Tak też jedzą teraz pozostałe psy (Czarek i Aira - jedzą suche, ale raz na jakiś czas surowe) i wychodzi im to na dobre (to, czy pies czuje się dobrze, oceniam głównie po sierści, zębach, zapachu, kupach...). Aha - nigdy nie podaję suchego i surowego w jednej misce. Mleczne ząbki i skrzydełko :razz: Quote
betty_labrador Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 nie uwazacie ze za duzo daje Tosce kosci(nawet jesli z meisem?), bo tak ostatnio myslalam nd tym, ze zapomnialam prawie o dawaniu jej miekszych czesci ciala, jak cos bardziej chcrzastkowego, czy samego miesniowego(typu serce itp). Osttanio miala tchawice cielece i czesto dosc ma szyje indycze, a poza tym dostaje glownie ostatnio kosci karkowe wieprzowe(najlatwiej u mnie dostepne i najtansze), oraz rzadziej kosci kulkowe... Na korpus ciagle poluje, ale jeszcze nie kupilam od tej pory co pytalam, niedlugo wybieram sie na targ, na kolejne zapasy. ps. Moja mama jaka splote mi przyniosla do domu od znajomej, ze psy po paru latach jedzenia kosci niszcza sobie jelita(ale przeciez kosci surowe trawia sie w zoladku i w jelitach nie przechodza w formie polykanej? tylko gotowane raczej przechodza w takiej w jakiej zostaly polkniete-z grubsza). No i kolezanka mamy mowila ze ma sznaucerka mini, i dala mu kosci to ledwo odratowala(no ale jakie to kosci to juz nie powidziala czy ugotowane czy nie). Wiadomo-tylke osob tu karmi koscmi, i ja 2 lata juz niedlugo ebdzie, i jest. U Tosci martwi mnie tylko to ze ma problemy czesto z zalatwaniem sie. czesto bardzo suche to wszystko, a ze malo to chyba dlatego ze sporo trawi i wchlania-prawda? I fakt ze dlugo juz nie dawalam jej papek warzywno-owocowych... (lenistwo-czy powrocic do tego czy niekonecznie. Czasem rano dostanie kawalek chleba(mama daje), czasem ode mnie troche mleka plus bialy serek, na spacery na smakolyki mam czesto kawalek zoltego serka, chlebek w kostce lub (ostatnio prawie wcale) sucha karme. Co myslicie o tym? Quote
Marta i Wika Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 [quote name='betty_labrador']nie uwazacie ze za duzo daje Tosce kosci(nawet jesli z meisem?), Ale nie napisałaś ile jej dajesz, więc trudno ocenić :-) Na korpus ciagle poluje, ale jeszcze nie kupilam od tej pory co pytalam, niedlugo wybieram sie na targ, na kolejne zapasy. Korpusy są w każdym sklepie. Porcje rosołowe to się nazywa. No i są fajne bo chrząstkowe. ps. Moja mama jaka splote mi przyniosla do domu od znajomej, ze psy po paru latach jedzenia kosci niszcza sobie jelita Jest mnóstwo różnych mitów na temat jedzenia kości... A też niektóre nieprzyzwyczajone psy mogą być wrażliwe. U Tosci martwi mnie tylko to ze ma problemy czesto z zalatwaniem sie. czesto bardzo suche to wszystko, a ze malo to chyba dlatego ze sporo trawi i wchlania-prawda? Suche może być, ale jeśli pies ma problem z załatwianiem, to znaczy że może być za dużo kości, może częściej przeplatać kości innymi rzeczami, bardziej "przeczyszczającymi" - wątróbka, warzywka, kefirek... I fakt ze dlugo juz nie dawalam jej papek warzywno-owocowych... (lenistwo-czy powrocic do tego czy niekonecznie. Czasem rano dostanie kawalek chleba(mama daje), czasem ode mnie troche mleka plus bialy serek, na spacery na smakolyki mam czesto kawalek zoltego serka, chlebek w kostce lub (ostatnio prawie wcale) sucha karme. Co myslicie o tym? Ja tez tak robie, czasem daje suche na nagrody. Quote
Daria_gda Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Witam wszystkich BARF-ujacych Od 2 dni mam 10 tyg suczke Anabel (fila) i chce ja karmic BARFEM. Jestem w trakcie czytania watku, ale na razie nie znalazlam odpowiedzi na kilka pytan - wiec prosze o odpowiedz kogos doswiadczonego 1.Mala wazy ok 15 kg - wg tego co wyczytalam powinna zjadac ok 1,5 kg dziennie. Biorac pod uwage ze ma jesc 3xdziennie - wychodzi po 0,5 kg na porcje - czy to nie za duzo? Zreszta ona tyle nie zje na raz - zwlaszcza kosci...i stad 2 pytanie - wiem ze nie moze miec dostepu do jedzenia caly czas, ale ona bardzo wolno je kosci - wiec czy mam jej je zabierac, jesli tak to po jakim czasie?(boje sie ze wtedy w ogole za malo zje...) 3.Czy taki rozklad % jest OK - 60% kosci i mieso,20%warzywa i owoce,20% podroby, 10% dodatki. 4.Jakie dodatki stosowac-ryz,makaron,jajka,twarog,siemie lniane,kefir,oleje,trawy(lucerna,pszenica,jeczmien - skad je brac ?) - czy czegos z tych dodatkow nie stosowac? 5.Czy stosowac dodatkowo jakies witaminy i cos na stawy (np.Arthroflex?) Pewnie bede miala wiecej pytan - ale na razie prosze o odpowiedz na te i wszelkie sugestie Quote
Marta i Wika Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 [quote name='Daria_gda']1.Mala wazy ok 15 kg - wg tego co wyczytalam powinna zjadac ok 1,5 kg dziennie. Biorac pod uwage ze ma jesc 3xdziennie - wychodzi po 0,5 kg na porcje - czy to nie za duzo? To rozłóż na więcej porcji. Na przykład na 5. 3.Czy taki rozklad % jest OK - 60% kosci i mieso,20%warzywa i owoce,20% podroby, 10% dodatki. To musiałby poradzić ktoś kto karmił szczeniaka dużej rasy. Nie wiem, czy nie więcej mięsa i kości. 4.Jakie dodatki stosowac-ryz,makaron,jajka,twarog,siemie lniane,kefir,oleje,trawy(lucerna,pszenica,jeczmien - skad je brac ?) - czy czegos z tych dodatkow nie stosowac? Ryż i makaron to węglowodany, barf jest dietą niskowęglowodanową i generalnie nie stosuje się takich wypełniaczy. Reszta OK, trawy chyba nie muszą być... Po prostu ważna jest różnorodność różnych warzyw, dużo zielonych. No i warzywa rozdrobnione. Quote
drzalka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Hej, a ja od wczoraj karmi eLene tak pół - barfowo ;) Rano na śniadanie: skrzydełka, albo grzbiety z drobiu, lub tzw. porcja rosołowa - ok. 400g W południe - popołodnie, na przegryske: twaróg, albo owoce, warzywa. Wieczór kolacja - sucha karma ( Royal Canic Boxer) ok. 200g Quote
Daria_gda Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Moja mala wciaga karme jak odkurzacz :lol: Staram sie ja przestawic na BARF, ale za "suchara" dalaby sie pokroic...Nawet tego nie gryzie,lyka i chce wiecej. Z surowym jest gorzej, ale na razie kontynuujemy misje BARF :cool3: Quote
Ela i Luna Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Mam pytanie do znawców tematu: czy można podawac nerki wieprzowe? Jeśli tak to w jakiej postaci (surowe, gotowane). Proszę o odpowiedzi :) Z góry dziękuję! Quote
krooffcia Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 barfowaliśmy kilka miesięcy temu-było SUPER! tylko ,że Dakar absolutnie za nic na świecie nie chwyci się papek warzywnych i podrobów :mad: ..nawet oszukując go nie dał się nabrać..:placz: dlatego teraz karmię go tak ,że : rano porcja rosołowa lub szyja z indyka np ( surowe! ) a wieczorem gotuję mu porcję rosołową z kurczaka + ryż + warzywa..tak się zgodził !!! łobuz jeden :mad: Quote
Marta i Wika Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Ela i Luna napisał(a):Mam pytanie do znawców tematu: czy można podawac nerki wieprzowe? Jeśli tak to w jakiej postaci (surowe, gotowane). Proszę o odpowiedzi :) Z góry dziękuję! Z jednej strony, barf to żarcie przede wszystkim surowe. Z drugiej - surowa wieprzowina to wciąż w Polsce ryzyko choroby Auyeshkego (czy jak to się tam pisze - nigdy się nie nauczę). Ja jeszcze tego nigdy nie dawałam, ale myślę że można :-) Quote
Ela i Luna Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Marta i Wika dzięki za odpowiedź :) Wkrótce podam Lunie nerki. Ciekawe jak na nie zareaguje... Bo z gustem Luny to różnie bywa Quote
Marta i Wika Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 A ja przez 3 dni mam pod opieką nasze domowe poznańskie koty (dziewczyny wyjechały, a to one zwykle je karmią - suchym i puszkowym). Wczoraj zaserwowałam kociskom - oprócz tego co normalnie, oczywiście odjęłam odpowiednio z dziennej porcji - po kawałeczku surowej, rozdrobnionej rybki, ale wsuwały :-) Dzisiaj miałam surowego indyka - nie chciało mi się kroić, więc dałam po takim większym kawałeczku, który jednak trzeba było pogryźć. I pierwszy raz w życiu chyba Woolf warczał na Werę jak podeszła :evil_lol: Obudziłam w tych kanapowych leniach dzikie instynkty :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Marta i Wika napisał(a):Z jednej strony, barf to żarcie przede wszystkim surowe. Z drugiej - surowa wieprzowina to wciąż w Polsce ryzyko choroby Auyeshkego (czy jak to się tam pisze - nigdy się nie nauczę). Ja jeszcze tego nigdy nie dawałam, ale myślę że można :-) ja dawalam nerki wieprzowe surowe-Tosca wcinala rowno..w ogole czesto kupuje jej cos wieprzowego-np ostatnio pluca, serce... no i kosci ostatnimi czasy byly czesto -karkowe wieprzpwe. Wiem o tej chorobie na A, ale wychodze z takiego zalozenia ze przeciez te produkty sa wystawiane na sprzedaz z mysla o ludziach - wiec ryzyko tej choroby jest male. Mam nadzieje... U nas zmiany -ostatnio kupuje i daje wiecej miekkich rzeczy- bo Tosca miala ciagle dosc suche odchody, i czasem klopoty z zalatwianiem. Kupilam jej wlasnie te pluca i serce, bylo na wiele dni, oraz kilka korpusow z kurczaka-podawalam na przemiennie, plus pozostale kosci wieprzowe karkowe. Teraz kupilam duzy zapas watroby wolowej, plus ze dwie porcje kostek cielecych, i kurze lapki. Dokupie jeszcze kilka szyjek indyczych. Rano przez kilka dni podawalam jej lyzeczke oleju, co ulatwialo jej zalatwianie sie-teraz jak jest ok, juz nie podaje. Rano zaczelam jej znow podawac mielone warzywka i owoce-wcina bardzo chetnie-a keidys wcinala raz chetnie raz niechetnie. Moze teraz okres zjadania chetnie :) oraz postanowilam dawac jogurt (ze wzgledu spraw gowienkowych na spacerach-kolejna nadzieja na poprawe nie zjadania g :roll: :lol: )-narazie jogurt zjadla wczoraj pierwszy raz-okolo 100 gram(dobrze czy wiecej proponujecie?), bo to bylo na oko. Mam tez seler juz, i nowe jablka plus marchewki do robienia papek :) Quote
Marta i Wika Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 betty_labrador napisał(a):Wiem o tej chorobie na A, ale wychodze z takiego zalozenia ze przeciez te produkty sa wystawiane na sprzedaz z mysla o ludziach - wiec ryzyko tej choroby jest male. Mam nadzieje... Właśnie niestety nie. Choroba Aujeszkyego nie przenosi się na ludzi, tylko na niektóre zwierzęta (psy, koty, norki). Dlatego tak sobie w naszym kraju olewają jej zwalczanie. Tak samo nie przenosi się przez mięso po obróbce termicznej. Ostatnio nie interesowałam się w których częściach kraju jest a w których nie ma, ale muszę sprawdzić. W Lubuskim wszedł już jakiś czas temu program zwalczania i stąd ja wieprzowinę kupuję. W Wielkopolsce, gdzie swojego czasu było najwięcej przypadków, omijam. oraz postanowilam dawac jogurt (ze wzgledu spraw gowienkowych na spacerach-kolejna nadzieja na poprawe nie zjadania g :roll: :lol: )-narazie jogurt zjadla wczoraj pierwszy raz-okolo 100 gram(dobrze czy wiecej proponujecie?), bo to bylo na oko. Ja regularnie daję kefir. A jak w wakacje Wika jadła suche na wyjazdach, to dostawała kefir co 2-3 dni. Taki standardowy mały kubeczek (ale Wika jest mała). Quote
Ela i Luna Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Aż się zdziwiłam jak bardzo smakowały Lunie te nerki. Chyba jeszcze nigdy tak chętnie nie jadła. Może dlatego, że była to dla niej nowośc. Dziś znów podam. Tak ustaliłam Lunie menu, że codziennie podaję jej coś innego, tak że nerki wypadają raz w tygodniu. To chyba nie za często. Tylko wątrobę (wieprzową lub drobiową) podaję co dwa tygodnie. Quote
Eriu Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Witam Was, zapisałam się na listę BARFowców, ale widzę, że tam cisza zazwyczaj. Więc i tu się pochwalę, że stopniowo dołączam do grona "surowców" ;). Póki co Beza dostaje na przekąskę a to jakiś mały korpus z kurczaka, a to skrzydełko. Sensacji po tym nie ma, ale jak to w życiu bywa - nie wszystko idzie pod górkę. Problem mamy, jak chyba sporo osób, z papkami. Beza jeść tego nie chce, mimo, że same te składniki podawane w kawałeczkach wcina chętnie. I tu moje pytanie: czy mogę jej podawać te warzywa i owoce pokrojone na kawałeczki? Wcześniej często jej dawałam małe kawałki i nie miała po tym sensacji. Quote
la_pegaza Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Eriu, dodajesz do tych papek podroby/ryby ? czy same warzywa ? Quote
Cimi Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Ja też powoli dołączam do grona barfowców :lol:. Narazie jest pół na pół - rano sucha i popoludniu surowe- ale za niedługo kóncyz nam się suche :lol:. Wczoraj dałam psom papkę- jabłko, marchewka, kapusta i żołaki indycze, a wcinały to myślałam, że nie wezmą tego do pyska :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.