Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ma-ja napisał(a):
Wiesz co, obawialabym sie o stan tego strusia jak juz dotrze do Ciebie :roll:
Ale przeciez Strusia Kraina to nie jedyna taka firma w Polsce :p
Gdyby sie jednak okazalo ze nie mam racji, to cos wykombinujemy :cool3:

[]


Juz raz tak wiozłam konine z Warszawy i była ok. Nie bardzo mamy tu ubojnie, ale sprobuje. A to mieso na pewno w Katowicach jest? Bo ci ze strony www piszą mi, że nie... Jaki tam adres?

Posted

Moj Bu dzis odmowil pozarcia korpusu z indyka :mad:
Ciekawe ze szyjke bardzo lubi i zawsze wsuwal chetnie.
Spogladal lakomie na skrzydelka kurze, ktore dostala Gaga, choc zwykle nie mial na nie specjalnie ochoty.
Dziwny ten pies :roll: Schowam mu to i dam znowu za jakis czas.

Posted

Ha, byłam w tym sklepie na Poznańskiej! Rzeczywiście cudo. Zamrażalnik mam zapełniony obrzydlistwami :-)
Ale panie w tym sklepie jakieś dziwne, bo bardzo się ze mną kłóciły.
Proszę o kości baranie, ale mówię żeby wybierać mniejsze.

Pani1: Takie małe? Zadusi się ten piesek!
Pani2: Może to dla kotka?
Ja: Nie, to dla pieska.
Pani1: No to się zadusi!
Ja: Nie, nie zadusi się (i wybieram jeszcze inne, równie małe kości)
Pani2: No tym to się na pewno zadławi!
Ja: Nie zadławi się.
Pani1: A jaki do pies?
Ja: A, taki nieduży.
Pani1: No to zdrowie ma!
Ja: A, ma.
Panie (obie): Do czasu, do czasu!
:lol:

Chwilę później weszła inna klientka i wybrała dużą kość. Ją z kolei panie zapytały po co jej taka wielka kość :-)

A zakupiłam ogony z nutrii (obrzydliwość!!), gicze jagnięce (trochę za dużo mięsa jak dla mnie, ale raz na jakiś czas chyba może być) i kości baranie. Były jeszcze inne rzeczy, ale do królika i konia jakoś nie mogę się przełamać.

Posted

No te panie pasują do klimatu sklepu :roflt: a z koniny to chyba wszystko mają mięso mielone, ogony surowe i parzone, ozory surowe albo mielone, płuca mielone. A co było z królika?

mnie zawsze zaskakuje ile ludzie bierze rzeczy z konia albo nutrii dla siebie...

Posted

[quote name='la_pegaza'] A co było z królika?

Duzo było. Udka byly, i w ogole caly krolik lezal obdarty ze skory. Nie pytalam szczegolowo.

mnie zawsze zaskakuje ile ludzie bierze rzeczy z konia albo nutrii dla siebie...


Bo to jest tanie...

Posted

Ludziki, co co zainteresowani są kupnem strusia oto co otrzymalam po niezbyt milej korespondencji z ludzikami z Strusiej krainy czy firmy mobex czy jakos tam.

W Katowicach jest
firma, ale to nie znaczy, że ma tam ubojnie, zakład rozbioru. Takie rzeczy
robią właściwe zakłady, my to organizujemy i zlecamy wykonanie usługi. W
Katowicach natomiast przechowujemy mięsa zamrożone, które pozostają po
sprzedaży, sa to zwykle końcówki produkcyjne (niekompletne opakowania, gdyż
standartowo pakujemy do kartonów po 10kg).
Zaproponowałam Pani miejsce kupna w dniu rozbioru. Jesli sa inne osoby
chetne do zakupu to prosze przekazać, że trzeba się umawiać, bo nie co
tydzień jest mięso dostepne. Zapraszam osoby chetne do przyjazdu do Katowic,
ale tam możemy porozmawiać, bo mięso należy wcześniej zamówić. Tak jak
pisałam rynek polski nie jest przygotowany do sprzedaży mięsa strusiego.
Proszę namawiać hurtownie, sklepy i klientó do konsumpcji, my chętnie mięso
wyprodukujemy.
Pozdrawiam
Aleksandra Dudka

Posted

Ech... a ja sie dowiedzialam ze moj pies gardzi kaczka i indykiem.
Zjadl korpus indyczy dopiero teraz o 18:00, a meczyl go od rana, raz zabralam i schowalam. Dopiero jak zobaczyl ze koty sie do tego dobieraja, to powiedzial "no dobra, daj to zjem". :angryy:

Ciekawe, bo kiedys z obrzydzeniem plul kurczakiem a indyka zjadal. Odwrocilo sie :mad:

Posted

[quote name='ma-ja']Ech... a ja sie dowiedzialam ze moj pies gardzi kaczka i indykiem.

Ja myślę, że na początku może mieć taki problem. U mnie ogony nutrii za pierwszym razem też nie poszły, schowałam, dałam przy następnym posiłku i wtedy już bez szczególnego wahania. To samo z baraniną, rano obwąchała dokładnie i poszła sobie, no to zabrałam, za to jak dałam teraz to od razu zjadła :-)

Wikunia z kością :-)

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Fajne te kości baranie :-) Wika już 1,5 godziny obrabia taką jedną, co niby miała się nią zadławić :eviltong:


:roflt:

no moje męczą wołowe z makro i tez mam je z głowy :diabloti:

u mnie też niektóre rzeczy znikają szybciej, inne wolniej, jak indycze szyje czy kacze korpusy :lol:

Posted

la_pegaza napisał(a):
u mnie też niektóre rzeczy znikają szybciej, inne wolniej, jak indycze szyje czy kacze korpusy :lol:


Nie no, skrzydełko z kurczaka to są dwie minuty :-)
Ale myślę, że w barfie to im wolniej tym lepiej :-)

Posted

W takim razie nie zrazam sie i dalej bede mu kupowac indyki :diabloti:
Kacze skrzydelka tez mi jeszcze zostaly. Ale powiem szczerze, ze takie niezbyt sa :roll: kosciste i chude bardzo. :shake:

Posted

Ta moja nie byla :cool3:

Czy ktos z Was stosowal diete eliminacyjna na barfie?

Moja suka sie chyba drapie jeszcze bardziej niz na suchym. Wygryzla sobie rane na ogonie :roll:
Niestety do tej pory nie wiem, co tak na nia dziala. Dostawala sucha karme na jagniecinie ale jakos bez specjalnego efektu. :shake:

Tak sobie mysle, ze przy barfie jest duzo latwiej wyeliminowac problematyczne jedzenie? :razz:

Posted

jumbolot napisał(a):
barfowcy! jutro będe dzwonić do miejsca w którym mielą mięsne kości wołowe pewnie przed świętami pojadę tam zobaczyć i potem wypróbować. Nie wiem jaka bedzie tego cena i jaka jakość. Jak wypróbuję to dam znać. Kto będzie zainteresowany nich pisze jakoś się zgadamy.


Wyprobuj najpierw :evil_lol: i daj znac. Ja bardzo chetnie skorzystam.

Posted

Moja sucz też się drapie mocno, ale do tej pory żadna zmiana diety nie pomogła. Mam wrażenie, że na barfie stopniowo robi się lepiej (barfujemy od miesiąca, wcześniej jadła różnie).
Ja bym wybrała jedno mięso (mięsne kości) i karmiła tylko tym gatunkiem zwierza przez przynajmniej 8 tygodni - czyli korpusy, skrzydelka, podroby tylko np. kacze. I jeśli nastąpi poprawa, to stopniowo można dodawać inne gatunki.
Ale nie próbowałam diety eliminacyjnej na barfie, jedynie na gotowanym.

Posted

Znalazłam ogony wołowe po 4 zł/kg w Bytomiu:
http://www.topeex.pl/pl.php
Na stronie nie ma informacji o tym, ale dostałam odpowiedź mailem.

Natomiast we Wrocławiu ja zaopatruję się głównie w auchan i makro - korpusy indycze, kacze, kurze, skrzydełka, mostki wołowe... W carrefourze też są czasem ciekawe rzeczy - kwestia tylko środków finansowych do dyspozycji :) Wczoraj były króliki, kaczka barbarie, konina, jagnięcina, cielęcina (mostki). Z tym, że ja nigdy nie kupię koniny.

Posted

weihaiwej napisał(a):
Moja sucz też się drapie mocno, ale do tej pory żadna zmiana diety nie pomogła. Mam wrażenie, że na barfie stopniowo robi się lepiej (barfujemy od miesiąca, wcześniej jadła różnie).
Ja bym wybrała jedno mięso (mięsne kości) i karmiła tylko tym gatunkiem zwierza przez przynajmniej 8 tygodni - czyli korpusy, skrzydelka, podroby tylko np. kacze. I jeśli nastąpi poprawa, to stopniowo można dodawać inne gatunki.
Ale nie próbowałam diety eliminacyjnej na barfie, jedynie na gotowanym.

Sprawdź czy nie uczula twojego psa po prostu woda którą mu podajesz z naszych kranów leci okropne świństwo:crazyeye: . Mój pies pije od niedawna wode filtrowaną i nie podaję mu niczego z kurczaka bo to też jest ohyda:shake:

Posted

la_pegaza napisał(a):


u mnie też niektóre rzeczy znikają szybciej, inne wolniej, :lol:


u nas też tak jest, najszybciej znika jedzenie, a z miską idzie wolniej, choć Tajga wciąz próbuje i próbuje....;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...