zaginiona sara Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 Moje wcinają wieprzowinę, drób, wołowinę w mielonkach. Są pekińczykami i żyją po jedzeniu kości :). Czasem pani uczy głupoty i obiera kości z mięsa bo wtedy pieski ładnie jedzą :D. Dzisiaj jadły w ten sposób indyka a na deser wiejskie jajko. Koty z korpusami/skrzydełkami śmiało dają sobie radę. Jedyne co gotuję to drobiowe podroby(serca, żołądki) żeby biegunki nie dostały. Quote
Hahnoto Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 zaginiona sara napisał(a):Koty z korpusami/skrzydełkami śmiało dają sobie radę. Jeśli kot lubi, a często słyszę o takich, dla których kości są a fee ;p Quote
hecia13 Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 Znalezione na FB: [FONT=lucida grande]Kości dla psów to odrobine rozleglejszy temat. Mogą być gotowane, surowe, drobiowe, wieprzowe czy wołowe. I tak kości drobiowe ugotowane są niesamowicie niebezpieczne ponieważ łamią się w taki sposób, że tworzą się ostre krawędzie co może spowodować poważne uszkodzenie jelit. Kości mogą utknąć w przełyku, wtedy tylko szybka specjalistyczna pomoc może uratować życie czworonoga. Żadnych kości pod żadnych pozorem nie powinny jeść psy chore, szczególnie na wątrobę.[/FONT] [FONT=lucida grande]Wszystkie rodzaje kości często powodują zaparcia, ale to nie tylko dyskomfort dla psa ale przede wszystkim zagrożenie życia. Tak było w przypadku psiaka, którego zdjęcie rentgenowskie widzimy u góry. Najadł się on kości wieprzowych gotowanych i doszło do niedrożności jelita. Nie potrafił się wypróżnić, strasznie się męczył. Oczyścić jelita można było tylko operacyjnie.[/FONT] [FONT=lucida grande]Żadnych kości pod żadnych pozorem nie powinny jeść psy chore, szczególnie na wątrobę.[/FONT] [FONT=lucida grande]Pamiętajmy kości są słabo trawione przez psy ich podawanie nie dostarcza żadnych wartości odżywczych, więc po co ryzykować zdrowie i życie naszego pupila?[/FONT] Eh... Oczywiście o barfie ani pół słowa :mad: Quote
vicvictoria Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=2070 Quote
Jara Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 Ja dołączam do barfowców ;) póki co z jednym psem :) Drugi zostaje na suchej. Ja podaje kości mielone, nie podaje całych za to. Quote
aleola Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 Mnie to zastanawia z punktu technicznego- jak zmielić kości, są jakieś specjalne maszynki? Chcę też z kotem przejść na BARF, a kot kości nie ruszy na 100 %. Quote
Lantash Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 Jeśli mielę, to tylko korpusy kacze i w ręcznej maszynce. Mojego Zelmera na kaczych skrzydłach zabiłam. Quote
aleola Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 A! Czyli taka zwyczajna maszynka- standardowa "na korbkę" daje radę przemielić? (w sumie takie drobiowe kości są chyba dość kruche, średnio się orientuję, wegetarianką jestem i od lat nie miałam z mięsem nic wspólnego ;) ) Quote
Rumi. Posted June 25, 2013 Posted June 25, 2013 z tego co wiem to dla kotów są specjalne mączki kostne, aby zjadł, na pewno na forum barfny świat jest ten temat poruszany, bo tam większość kociarzy Quote
Jara Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Czy ozorki wołowe mogą zaliczać się do podrobów? Quote
vicvictoria Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 evel napisał(a):Jęzor to chyba mięsień...? ;) a serce ,żołądki to już nie mięsień ?! tylko co ? Quote
evel Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Jajco. Na barfnymświecie chyba kiedyś tłumaczyli jak dzielą podroby, trzeba by poszukać i np. serca zaliczali do "mięs" a nie do "podrobów", podział jest w sumie chyba dość umowny. Przykładowo język składa się z mięśni poprzecznie prążkowanych, serce z tkanki poprzecznie prążkowanej sercowej, żołądek to różne mięśnie, więc jednak "typowe podroby" jak wątroba, trzustka czy co tam ludzie dają się jednak TROSZKĘ różnią. Quote
Squ Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 hecia13 napisał(a):Znalezione na FB: ... Eh... Oczywiście o barfie ani pół słowa :mad: Standard :eviltong: Dobijający jest fakt, że ludzie traktują wszystkie kości tak samo. A później dramaty z zapchanymi czy porozrywanymi jelitami. aleola napisał(a):Mnie to zastanawia z punktu technicznego- jak zmielić kości, są jakieś specjalne maszynki? Chcę też z kotem przejść na BARF, a kot kości nie ruszy na 100 %. Moje koty też całych kości nie dostawały. Kurczakowe korpusy mieliłam w zelmerowskiej maszynce i dawała radę. Na innej twardej kości ją zepsułam, ale nie pamiętam już czy to był indyczy korpus czy coś innego ;) Gorzej, że nowa jest jakaś taka słaba i delikatna i boję się ją wypróbować :roll: Quote
Jara Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Nawet w gotowych mieszankach jest serce, wątróbka i nerki. Pytałam weta to mi powiedziała, że ozory mogę być jak najbardziej jako podroby. Quote
Luzia Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Rozumiem mielenie kości dla kota, ale przecież pies ma po to zęby żeby ich używać :roll: Quote
aleola Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 (edited) Luzia napisał(a):Rozumiem mielenie kości dla kota, ale przecież pies ma po to zęby żeby ich używać :roll: Bo tu się już koci BARF wywiązał ;) Ja jeszcze zapytam, czy ktoś z psem alergikiem przechodził na BARF? U mojego psa rozpętała się jakiś czas temu alergia pokarmowa, przeszłam na karmę industrialną z ziemniakami i rybą, objawy ustąpiły, kupiłam karmę z kurczakiem. Na razie więc wiem tylko tyle, że mój pies nie jest uczulony na kurczaka (chociaż ile w karmie jest naprawdę naprawdę tego kuraka, to nikt nie wie...) A może być uczulona na wszystko, bo wcześniej była żywiona domowym bardzo urozmaiconym jedzeniem. Teraz po tym okresie żywienia karmą przemysłową z kurczakiem, przechodzę na BARF. Powinnam włączać pojedynczo nowe składniki? To zajmie sporo czasu, nie chciałabym psu wyrządzić krzywdy niezbilansowaną dietą... Ale chyba innego wyjścia nie ma? Ktoś żywi psa z użyciem tylko jednego rodzaju mięsa, np. z kurczaka? Edited June 26, 2013 by aleola Quote
Luzia Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 aleola napisał(a):Bo tu się już koci BARF wywiązał ;) Nie no ja wiem, że tu chodzi o koty. Ale kilka razy było też o mieleniu kości dla psa :) Quote
Tascha Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Ja w maszynce elektrycznej normalnej miele jesli potrzeba korpusy i częsci z kuraka, szyje z indyka, korpusy z indyka tez przelatywały /tylko trzeba m=na mniejsze częsci pociapac najpierw coby wlazły w maszynke ;) do mielenia kosci wiperzowych tudziez innych sa takie specjalne maszyniory co sie bodajże Wilk nazywaja. Ale po jaka idee mielic kosci, skoro w naturze drapiezniki jedza same to, co im z kości pasuje/ nie jedza kości długich-jedynie rozłupuja je i wyjadaja szpik. Natomiast zjadaja główki z kości, chrzastki oraz jedzą wszystkie kości drobne a ptactwo w calosci. Przy okazji czyszcza sobie zeby. Jaki sens psu na barfie mielic wsio na papke? jednym z załozeń barfu jest własnie podawanie pokazrmu tak jak w naturze /i takiego jak w naturze/... nawet szczeniaki /a mam małe rasy/ wcinaja korpusy z kuraka...niemielone... Quote
evel Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Jara napisał(a):Nawet w gotowych mieszankach jest serce, wątróbka i nerki. Pytałam weta to mi powiedziała, że ozory mogę być jak najbardziej jako podroby. Szczerze mówiąc to podział na "podroby" i "nie-podroby" jest chyba dość umowny :) aleola napisał(a): Ja jeszcze zapytam, czy ktoś z psem alergikiem przechodził na BARF? Przyjaciółka z alergikiem próbowała, ale pies uczulony na drób i musieli zrezygnować. Ja natomiast mam wrażliwca, ale o ile żywię ją nie tylko głównie kurczakiem, ale innymi rodzajami mięs jest w porządku, a nawet lepiej niż na karmie z jagnięciną ;) Quote
Majkowska Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 U mnie też się psisko coś zaczęło czerwienić i przerwaliśmy :sad: Chciałabym wrócić, ale zbytnio nie wiem jak. W dodatku ciągle ma jeszcze jakieś nibyoznaki i szukam czy nie np od karmy. A za duża ilość białka może być przyczyną czerwienienia się psa? Quote
aleola Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Dzięki. Spróbujemy, poobserwujemy i zadecydujemy ;). Dajecie warzywa surowe czy gotowane? Można zetrzeć je na tarce czy lepiej żeby to była papka? Quote
Rumi. Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 raczej surowe, nie tracą swoich wartości odżywczych, na tarce mogą być, ale to mnóstwo roboty :D Quote
evel Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 Warzywa surowe, starte na tarce albo blenderem, ale ludzie używają też np. sokowirówki :) Chociaż niektórzy chyba dają gotowane, jeśli pies baaardzo grymasi na surowe. Quote
Martens Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 aleola napisał(a): Ja jeszcze zapytam, czy ktoś z psem alergikiem przechodził na BARF? U mojego psa rozpętała się jakiś czas temu alergia pokarmowa, przeszłam na karmę industrialną z ziemniakami i rybą, objawy ustąpiły, kupiłam karmę z kurczakiem. Na razie więc wiem tylko tyle, że mój pies nie jest uczulony na kurczaka (chociaż ile w karmie jest naprawdę naprawdę tego kuraka, to nikt nie wie...) A może być uczulona na wszystko, bo wcześniej była żywiona domowym bardzo urozmaiconym jedzeniem. Teraz po tym okresie żywienia karmą przemysłową z kurczakiem, przechodzę na BARF. Powinnam włączać pojedynczo nowe składniki? To zajmie sporo czasu, nie chciałabym psu wyrządzić krzywdy niezbilansowaną dietą... Ale chyba innego wyjścia nie ma? Ktoś żywi psa z użyciem tylko jednego rodzaju mięsa, np. z kurczaka? Ja barfuję z alergikiem i jedziemy praktycznie na dwóch mięsach - indyku i wieprzowinie, bo na kurczaka i wołowinę jest uczulony, a kaczki czy gęsi do pyska nie weźmie ;) Czasami dostaje jeszcze królika. Jaj i nabiału też w naszym barfie nie ma, bo alergia. Spróbuj przetestować jeszcze wołowinę albo wieprzowinę i śmiało możesz zaczynać na dwóch rodzajach mięsa. Potem będziesz co jakiś czas wprowadzać inne mięsa i obserwować reakcję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.