Majkowska Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 ok to podamy, spróbujemy, szczególnie że ostatnio żadnej fajnej kości zdobyc nie możemy. Ale skórę odciąć chyba? Quote
Tascha Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 A czemu odciąc? niech sobie pomamle, co psu żałujesz ;) Quote
panbazyl Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 [quote name='Majkowska']A golonko wieprzowe? Mam na zbyciu, ale cosik się boję dać po tym co o wieprzowinie czytam.[/QUOTE] tak jak Tascha pisze. Najwyżej pies popierdzi :evil_lol: Quote
Luzia Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 Maska przeciw gazowa i jazda :lol: Jutro mija 3 tydzień jak rude jest na barfie, jak na razie jestem zachwycona :cool1: Pies zjada z zapałem, nawet sobota - dzień warzywny jest dla niego ciekawsza niż jedzenie suchej karmy :lol: Sierść zaczyna pięknie się świecić, Qpy maleńkie, 1x dziennie. Quote
Majkowska Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 O dzięki :D Fantastycznie :D Hehe. No, golonko już zaserwowane, skóra faktycznie została zjedzona z największym zapałem, reszta mięsna z kostką trochę pomemlana i zostawiona elegancko zawinięta w kocyk ( skubaniec się nauczył że musi mieć 2 - jeden ręczniczek na mięso, a drugi kocyk na którym leży obgryzając :D).To co zostało chyba chowam na jutro, bo bez sensu zostawiać na wierzchu jak jutro moze stać sie nowym całkiem atrakcyjnym posiłkiem. Zresztą jakby miała być jakaś rewolucja to moze lepiej żeby sie tak tym nie napychał :P U mnie też wszystko pięknie ładnie :) TYlko warzywka ciągle nie zjadają się... ani z kefirkiem, ani z siemieniem, ani z oliwą, ani z rybą, ani starte na tarce, ani z sokowirówki. Warzywka i owocki w całości nawet się zjadają, ale dopiero po rozkruszeniu ich na dywanie na milion drobnych kawałeczków.... Quote
motyleqq Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 [quote name='Majkowska'] U mnie też wszystko pięknie ładnie :) TYlko warzywka ciągle nie zjadają się... ani z kefirkiem, ani z siemieniem, ani z oliwą, ani z rybą, ani starte na tarce, ani z sokowirówki. Warzywka i owocki w całości nawet się zjadają, ale dopiero po rozkruszeniu ich na dywanie na milion drobnych kawałeczków....[/QUOTE] nie przejmuj się tym. ja całkowicie zrezygnowałam z warzyw, bo moja suczka ich nie jadła :) czasem dostaje kawałek jabłka "przy okazji" Quote
panbazyl Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 ja teraz praktycznie warzyw nie daję, za to raz czy dwa na miesiąc ugotuję warzywa z siemieniem lnianym i jakimś smakiem - traktuję to jako przepychacz. jak się zacznie sezon na truskawki i porzeczki to psy się same będą stołować w polach. Quote
Luzia Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 Mój pierwszy raz dostał warzywa z twarogiem, potem z jogurtem, w tą sobotę dostał bez niczego i zjadł ze smakiem, mało tego miska lśniła :multi: Quote
panbazyl Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 moje by pewnie zjadły, ale mnie się nie chce przygotowywać :oops: Quote
Luzia Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 [quote name='panbazyl']moje by pewnie zjadły, ale mnie się nie chce przygotowywać :oops:[/QUOTE] Dlatego ja od razu zrobiłam zapas na 5 tygodni - też by mi się nie chciało co tydzień sokowirówki wyciągać i myć :diabloti: Quote
Rumi. Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 [quote name='panbazyl']moje by pewnie zjadły, ale mnie się nie chce przygotowywać :oops:[/QUOTE] ja wrzucam wszystko do miksera z kefirem i się samo robi :evil_lol: nie jest to papka, lecz małe kawałki, ale jest :D Quote
*Magda* Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Majkowska'] U mnie też wszystko pięknie ładnie :) TYlko warzywka ciągle nie zjadają się... ani z kefirkiem, ani z siemieniem, ani z oliwą, ani z rybą, ani starte na tarce, ani z sokowirówki. Warzywka i owocki w całości nawet się zjadają, ale dopiero po rozkruszeniu ich na dywanie na milion drobnych kawałeczków....[/QUOTE] Możesz spróbować zmieszać warzywa/owoce z podrobami ;) Moja suka tak zjada każde warzywo/owoc ;) Quote
panbazyl Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 ja mam taki super mixer że od razu papka jak dla niemowlaka wychodzi, szybko się go myje i ogólnie bardzo fajny sprzęt, ale to nie wina sprzętu tylko mojego aktualnego niechcemisia - może jak mi minie za nie wiem ile to znów zacznę papki robić - kiedyś nawet mi to sprawiało wielką przyjemność, ale teraz - no cóż - kobieta zmienną jest :diabloti: (z resztą ogłosiłam bunt kuchenny, ograniczam się do mycia naczyń a gotowanie zostawiam facetom) Quote
Majkowska Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='magdabroy']Możesz spróbować zmieszać warzywa/owoce z podrobami ;) Moja suka tak zjada każde warzywo/owoc ;)[/QUOTE] Próbowałam. Wtedy widzę zażenowanie w oczach mojego psa pt " dlaczego zniszczyłaś tyle pysznego mięsa?!" i i tak się nie zjada, ewentualnie z pełnym obrzydzeniem wybierają sie kawałeczki podrobów. Mi też się nie chce bawić z papkami szczególnie że rozkręcanie i skręcanie i samo mycie wielkiej antycznej sokowirówki nie jest czymś super... Muszę się zaopatrzyć w jakiś mniejszy sprzęt - ktoś ma coś godnego polecenia? Się nie zmarnuje, nawet jak poddam się w którymś momencie z papkami ( a dziś robię nową próbę z buraczkami....). Quote
filodendron Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Majkowska'] Mi też się nie chce bawić z papkami szczególnie że rozkręcanie i skręcanie i samo mycie wielkiej antycznej sokowirówki nie jest czymś super... Muszę się zaopatrzyć w jakiś mniejszy sprzęt - ktoś ma coś godnego polecenia? [/QUOTE] Jeśli masz niedużego psa i potrzebujesz niewielkich porcji, to sprawdza się taka sokowirówka "na jedną szklankę" - jest mała i łatwa w czyszczeniu. Ale jeśli robisz większą ilość papki do mrożenia, to nic nie zastąpi takiej właśnie wielkiej sokowirówki. Fajna jest maszynka do mielenia mięsa z przystawkami do szatkowania warzyw - Zelmer, moc 1500 w, więc pociągnie nawet korpusy. Warzywa można zmielić na sitku z drobnymi oczkami (tylko trzeba sprawdzić, czy takie jest w wyposażeniu modelu, bo np. ja mam trzy sitka, a mój tato w prawie takiej samej maszynce tylko dwa - i właśnie nie ma tego najdrobniejszego). Bardziej miękkie warzywa można też szatkować przy użyciu ostrza tnącego ziemniaki na placki ziemniaczane, zresztą może by i marchewka poszła, w sumie nie próbowałam. Nie jest to drogie, w przeciwieństwie do super sprzętu Panbazyl ;) ;) Quote
Majkowska Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 No psa mam średniego - pointer ok 22 kg. Sokowirówka wielka jest super, bo można sobie od razu soczek zrobić, ale dobijające jest potem to mycie, rozkręcanie... Szczególnie jak człowiek poświęci swoją cięzką pracę żeby narobić kubeczków do zamrażalnika, a psiur nie zjada. Ta maszynka brzmi ciekawie - przemielenie korpusów raz na jakiś czas by mnie interesowało nawet :) Quote
Majkowska Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 I już po degustacji buraczków... Można spokojnie wywalić :) W dodatku dorzuciłam tam całą dzisiejszą porcję podrobów, dolałam trochę oliwy i siemienia, zrobiłam mix mixów i tym cudownym sposobem zepsułam takie wyśmienite jedzonko... Ale za to golonko się zjadło całkiem, została tylko "rurka" ze środka kości, też dobrze wygryziona ze szpiku :) Fajnie patrzeć jak nasze psisko tak chętnie je :) Quote
panbazyl Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 no moja sokowirówka a właściwie cały sprzęt myje się szybko, jest bardzo kompaktowy i ogólnie go bardzo lubię, kosztował sporo, ale to był prezent, więc nie miałam wpywu na cenę zakupu. Ale mam doła kuchennego i jestem na etapie kanapek :eviltong:. Potrzebuję jakiegoś olśnienia do działań kuchennych :diabloti: Mam nadzieję, że sezon truskawkowy będzie tym przyczynkiem. Quote
filodendron Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Majkowska']I już po degustacji buraczków... Można spokojnie wywalić :) W dodatku dorzuciłam tam całą dzisiejszą porcję podrobów, dolałam trochę oliwy i siemienia, zrobiłam mix mixów i tym cudownym sposobem zepsułam takie wyśmienite jedzonko...[/QUOTE] No my właśnie m.in. z takich powodów powoli odeszliśmy od barfa, niestety. Mnie nie przekonuje żywienie psa wyłącznie na zasadzie RMB. Przez jakiś czas zjadał porcje papki warzywnej zmieszane ze zmielonymi korpusami, ale to też podobno "wbrew sztuce", bo nie powinno się podawać kości łącznie z warzywami. Quote
Majkowska Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 aaa zapeszyłam z tymi buraczkami - po spacerku ( a pobiegał dobrze z kumplem aussie na łące i to chyba wznogło jego apetyt) doskoczył do miski i wchłonął całą porcję tego mojego mixu mixów:multi:normalnie triumf :) Dlaczego nie powinno się podawać mixu z kośćmi? (a mięsem/podrobami?) Panbazyl - to Ci zazdroszczę sokowirówki, moja jest złożona z miliona częśći z różnymi rowkami itp... mycie to niefajna sprawa. Ale w takich antycznych czasach jak ją produkowali chyba jeszcze nie myśleli o ułatwianiu czyszczenia... Ja po ostatnich truskawkach już o nich nie marzę - do tej pory jestem zsypana dziwnym uczuleniem, a i te truskawki obrzydliwe ,bo pogoda nie dopisuje. Quote
filodendron Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Majkowska'] Dlaczego nie powinno się podawać mixu z kośćmi? (a mięsem/podrobami?)[/QUOTE] No, teoretically trawienie kości wymaga niskiego ph kwasów żołądkowych, które jest nieuchronnie podnoszone w sytuacji, gdy ten sam żołądek w tym samym czasie musi trawić warzywa. Ergo - kości mogą zostać źle strawione (dlatego, jeśli już podawałam te warzywa z korpusami, to ze zmielonymi). A praktycznie to ile psów, tyle recept. Ja to czasem myślę, że nikt nic nie wie, tylko wszyscy teoretyzują ;) Patrz na psa - jak jemu dobrze, to znaczy, że dobrze. Quote
Luzia Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Majkowska'] Panbazyl - to Ci zazdroszczę sokowirówki, moja jest złożona z miliona częśći z różnymi rowkami itp... mycie to niefajna sprawa. Ale w takich antycznych czasach jak ją produkowali chyba jeszcze nie myśleli o ułatwianiu czyszczenia... Ja po ostatnich truskawkach już o nich nie marzę - do tej pory jestem zsypana dziwnym uczuleniem, a i te truskawki obrzydliwe ,bo pogoda nie dopisuje. Pocieszę Cię że moja nie jest stara a też ma milion zakamarków, które żeby umyć trzeba się zdrowo napracować :evil_lol: Co do dnia warzywnego, moje rude wcina warzywa z owocami i odrobiną twarożku :loveu: A tutaj z korpusem z indyka :) Quote
Majkowska Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Wooo,wymiata to Twoje rude z tym korpusem :) Paneli też zazdrościmy ( my mamy dywany....) :P A jaka ona jest śliiczna , lisiątko :loveu: Quote
Luzia Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Majkowska']Wooo,wymiata to Twoje rude z tym korpusem :) Paneli też zazdrościmy ( my mamy dywany....) :P A jaka ona jest śliiczna , lisiątko :loveu:[/QUOTE] Moja nowa pasja - podziwianie jak pies je :evil_lol: To gumoleum - nie dała bym mu jeść na panelach :diabloti: Kuchnia czeka na remont i płytki, do mojego pokoju panele już są ale jakoś nikomu się ich zakładać nie chce :evil_lol: To on :cool3: Pamir :) Quote
Majkowska Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Upsssss... Przepraszam :oops::oops: A ja się dziwię ludziom że czasem na mojego Waldka powiedzą " jaka piękna sunia", a tu sama takie gafy odwalam... Proś go o przebaczenie ( rzuć mu milion komplementów ode mnie , może da się udobruchać). Hmmm ja tam sobie chwalę panele jak o posiadanie zwierząt chodzi, nasyfią i tylko trzaskprask mopkiem sie przejedzie i już. Lepsze napewno niż dywany ( powiem szczerze że się w ich obliczu tych buraczków dziś bałam o dywan strasznie). A żebyś wiedziała - ja się obecnie pasjonuję i podziwiam jedzącego psa, bo teraz wchłania żarcie aż miło i już boki ma pełniejsze, sierść lepsza. Dawniej się modliłam żeby chciał zjadać karmę, a teraz jak kroję mięcho to on już tupta niecierpliwie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.