Squ Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 [quote name='Czekunia']Apropos rozdętych brzuchów: otóż w środę rano, przed pracą, wyciągnęłam do rozmrożenia królika z kością (z pieska Stefka), żeby burki miały co jeść, a ponieważ Zara lubi kraść jedzenie, to paczkę zamknęłam pod prysznicem w łazience... Zara i z tym sobie poradziła... Zjadła całą 2,5kg paczkę (:crazyeye:)! Brzuch miała tak wielki, jakby zaraz miał eksplodować, oczywiście ledwo się mogła ruszyć... nie muszę wspominać, że nockę miałam z głowy - to, czego żołądek nie mógł przetrawić, ulewała, więc tylko chodziłam i sprzątałam te rzygi:eviltong:. Nie mam już sił na tego głodomora.[/QUOTE] Tak przy okazji, jak oceniasz Pieska Stefka? Ja co prawda przeszłam na gotowane rok temu, ale surowe też daję co jakiś czas. Na as-pol się czaję, ale nie mogę się zebrać i zamówić :oops: Na ich www jest podane, że w gdańskim Leclerku są, więc muszę wysłać tam mamę na poszukiwania :) A z nią pod względem zdrowotnym wszystko ok, że taka nienażarta? To młody wyżeł tak? Trochę nie w temacie jestem ;) Ja bym się nie przejmowała jak na razie i dawała ile chce ( w granicach rozsądku oczywiście). Ile razy dziennie karmisz? W każdym razie, jak ja zaczynałam z BARFem to mój whippet miał 6 miesięcy i tak do 1,5roku pochłaniał ogromne ilości jedzenia. Potem się troszkę unormowało, ale przeszłam na gotowane, więc nadal je dużo :eviltong: Jest zdrowy, robaków brak, trawienie super, tylko mój portfel źle to znosi :evil_lol: Quote
filodendron Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 [quote name='Tascha']w niewyjasnionych okolicznościach zniknęla moja przedostatnia nioska . Te niewyjasnione okoliczności na codzień znane sa jako Bubu -basenji:mad: inne niewyjasnione okoliczności, znane jako Juno -basenji, zabrały okolicznosciom zwanym BUbu częśc łupu i dały do zabawy/jedzenia 2,5 miesiecznym maluchom basenji...ja w tym czasie akurat byłam zajeta w domu i guzik słyszałam... wine rozmaitych niewyjasnionych okolicznosci nazwy róznej poswiadczają rozdęte brzuszyska wyżej wymienionych i kilka juz tylko piór nieopatrznie pozostawionych w stajni i stodole:mad: w chwili obecnej wszystkie powyzsze niewyjasnione okoliczności leża i drzemia w kuchni na kanapie-sa tak nazarte ze nie chce im sie ruszac:mad: [/QUOTE] Aż parsknęłam ze śmiechu czytając :D Przy całym szacunku dla biednej nioski. Jak liczne jest kolejne, 2,5-miesięczne pokolenie niewyjaśnionych okoliczności? :D Quote
Czekunia Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 Wybaczcie, że nie będę cytować, tylko napiszę ogółem, ale nie mam chwilowo laptopa, więc odpisuję z telefonu;). Betty_labrador - powoli przyzwyczajam się, że z Zarą to jest tak jak pisze Kajusza - jak chce, to jedzenie dorwie, choćbym umieściła je na suficie:diabloti:. Rozmrażałam dla nich jedzenie nie jeden raz w ten sposób (w zamkniętej łazience) i to był pierwszy taki przypadek, że sobie drzwi pootwierała:eviltong:. Squ - moje dostają Pieska Stefka dlatego, że chcę im nieco urozmaicić dietę i dać co innego oprócz kurczaka czy kaczki. Myślę, że ogólnie jakościowo jest ok, chociaż nie do końca ufam takim produktom, ponieważ nie wiadomo, co tak naprawdę włożyli do środka;). Podsumowując: jak urozmaicenie, uzupełnienie (np. raz w tygodniu - ja tak daję) jak najbardziej tak, ale nic poza tym. Co do samej sprawczyni: to weimar, znajda, którą wet ocenił na ok. 1.5 roku, czyli teraz ma ok. 2 lat. Po przejściu na barf robiłam swoim psom kompleksowe badania, z których wyszło, że wszystko z nią w porządku, także jej nienażartość musi mieć inne podłoże:diabloti:. Generalnie dostaje ponad dwukrotną dawkę, bo ok. 800-900g dziennie i nadal straszy żebrami... No i mój portfel, tak jak Twój, średnio jest z tego zadowolony;). Przyznam szczerze, że w związku z powyższym poważnie zaczynam rozważać opcję powrotu do karmy... Chociaż póki co pomyślałam, żeby ze 3 razy w tygodniu dorzucić jej trochę ugotowanego makaronu ze smaluszkiem albo słoninką. Co Wy na to? Nie mam już pomysłów... Quote
Patik Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Ja myślę,że z tym dopełniaczem to będzie dobry pomysł, a jak nie to nie wiem dawać jej trochę tłustsze mięsko, bo tak to nie mam innych pomysłów :) Quote
zaginiona sara Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Czyli moje psy mają hamulce :D jak za dużo to nie jedzą. zołzowata Co tam w króliku się znalazło? Quote
ajeczka Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Jak rozmrażam i wychodzę z domu to stawiam ganek na lodówce, mam tą wysoką. Rudy, jakby chciał, to doskoczy (powyżej 2 m to nie problem), ale najwyraźniej nie chce. Czasem kładę na podłodze w łazience (podgrzewana) i też się nie interesuje. Jak nie jest w misce to ma to gdzieś ;-) Quote
betty_labrador Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Czekunia no to widać masz nadzwyczaj intelgentne psy :P Moja aż tak pomysłowa nie jest :lol: Tym bardziej wyzwanie dla Ciebie-czy przechytrzysz psa :diabloti: Ja kiedys kupiłam konine z Pieska Stefka -Tosca miala rozwolnienie :P jakies pierdzenie. Wole kupic mięso takie jak widać że jest mięsem a nie jakies przemielone coś ;) Quote
evel Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Młody maliniaczek mojej przyjaciółki co prawda na suchej, żrąc gigantyczne ilości, przytył dopiero, jak zaczął dostawać sporo wypełniacza - jakiegoś makaronu ekspresowego z warzywami zalewanego wrzątkiem i takie tam jakieś rzeczy. Bo wcześniej był szczapowaty i strasznie marzł - mieszka na zewnątrz. Teraz, jeśli kiedyś przyjdzie wiosna :roll: to będzie musiał trochę zrzucić sadełka ;) A ja kupiłam na próbę, dla urozmaicenia, kostki mięsne mrożone mielone na giełdzie. Jakieś takie no name. Zobaczymy jak Zuzowi podejdą i jak to będzie wyglądało i woniało ;) po rozmrożeniu. Jutro chyba pierwsza próba. Quote
skrzeli Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='betty_labrador'] Ja kiedys kupiłam konine z Pieska Stefka -Tosca miala rozwolnienie :P jakies pierdzenie. Wole kupic mięso takie jak widać że jest mięsem a nie jakies przemielone coś ;)[/QUOTE] Każdy pies może zareagować inaczej. My kupujemy te mrożonki i żaden pies, nawet alergik nie ma po tym problemu. Choć czasem mają luźniejsze kupy jak dostają porcję bez kości. Żołądki wołowe za to to prawdziwy hit i wielka psia miłość :) Quote
Czekunia Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='evel']Młody maliniaczek mojej przyjaciółki co prawda na suchej, żrąc gigantyczne ilości, przytył dopiero, jak zaczął dostawać sporo wypełniacza - jakiegoś makaronu ekspresowego z warzywami zalewanego wrzątkiem i takie tam jakieś rzeczy. Bo wcześniej był szczapowaty i strasznie marzł - mieszka na zewnątrz. Teraz, jeśli kiedyś przyjdzie wiosna :roll: to będzie musiał trochę zrzucić sadełka ;) A ja kupiłam na próbę, dla urozmaicenia, kostki mięsne mrożone mielone na giełdzie. Jakieś takie no name. Zobaczymy jak Zuzowi podejdą i jak to będzie wyglądało i woniało ;) po rozmrożeniu. Jutro chyba pierwsza próba. Evel, a mogłabyś dopytać, gdzie koleżanka zaopatruje się w ten makaron? Chyba widziałam gdzieś w internecie, ale nie mogę sobie przypomnieć. Zara to właśnie taka szczapa, kostucha:eviltong: - coprawda jak do nas trafiła, to była taka hmm... "ulana", mięciutka, teraz natomiast ma coraz więcej mięśni, no ale chciałabym, żeby ze 2 kg przybrała. Sajan na BARFie też zleciał z 28kg do 25,5kg, ale u niego tego tak nie widać. Miałam poprostu nadzieję, że te kosmicznie wielkie dawki to tylko okres przejściowy, a tu zonk:evil_lol:, te psy puszczą mnie z torbami. Co do mrożonek z Pieska Stefka to oczywiście złe nie są:), chociaż ja zaobserwowałam, że moje psy po nich mają twardsze kupska niż zazwyczaj. Quote
evel Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Zdaje się, że stąd: http://www.e-zoologia.com/component/virtuemart/pies/makarony.html chociaż takie rzeczy bezproblemowo można kupić na targach czy giełdach. Taka to trochę "zupka chińska"... Quote
Czekunia Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='evel']Zdaje się, że stąd: http://www.e-zoologia.com/component/virtuemart/pies/makarony.html chociaż takie rzeczy bezproblemowo można kupić na targach czy giełdach. Taka to trochę "zupka chińska"... Eee... Jednak sama ugotuję makaron, dorzucę jakiejś okrasy ze smalcu albo roztopionej słoninki... Oby tylko Zara nie miała po tym rozwolnienia... Quote
skrzeli Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='Czekunia']Evel, a mogłabyś dopytać, gdzie koleżanka zaopatruje się w ten makaron? Chyba widziałam gdzieś w internecie, ale nie mogę sobie przypomnieć. Zara to właśnie taka szczapa, kostucha:eviltong: - coprawda jak do nas trafiła, to była taka hmm... "ulana", mięciutka, teraz natomiast ma coraz więcej mięśni, no ale chciałabym, żeby ze 2 kg przybrała. Sajan na BARFie też zleciał z 28kg do 25,5kg, ale u niego tego tak nie widać. Miałam poprostu nadzieję, że te kosmicznie wielkie dawki to tylko okres przejściowy, a tu zonk:evil_lol:, te psy puszczą mnie z torbami. Co do mrożonek z Pieska Stefka to oczywiście złe nie są:), chociaż ja zaobserwowałam, że moje psy po nich mają twardsze kupska niż zazwyczaj.[/QUOTE] Mój pies na barfie przez rok przybrał 8 kg pięknej muskulatury. Zanim zaczęliśmy barfować wiecznie były problemy z trawieniem i wyglądał bardzo mizernie ;/ Na 35 g wagi dostaje od 1 do 1,5 kg mięsa plus dodatki - jakiś serek, smaczki na treningu. Ogólnie im ma więcej aktywności tym bardziej jest głodny. Jak mamy leniwe dni je mniej. Co do twardości kupali to u nas jak pisałam zależy od tego ile porcja zawiera kości. Quote
Czekunia Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='skrzeli']Mój pies na barfie przez rok przybrał 8 kg pięknej muskulatury. Zanim zaczęliśmy barfować wiecznie były problemy z trawieniem i wyglądał bardzo mizernie ;/ Na 35 g wagi dostaje od 1 do 1,5 kg mięsa plus dodatki - jakiś serek, smaczki na treningu. Ogólnie im ma więcej aktywności tym bardziej jest głodny. Jak mamy leniwe dni je mniej. Co do twardości kupali to u nas jak pisałam zależy od tego ile porcja zawiera kości.[/QUOTE] Skrzeli, moja suka waży 20kg, a dostaje tak jak pisałam 800-900g pożywienia dziennie:), no ale może poprostu ten typ tak ma. Może jak pogoda się poprawi to też nie będzie musiała marnować tyle energii na ogrzewanie się. Co do wysiłku i zajęć - moje psy mają ich bardzo dużo, więc od początku byłam przygotowana, że dawki będą musiały być większe niż te 2% wagi ciała. No cóż... Póki co próbuję z wypełniaczem, nie chciałabym rezygnować z BARFowania, bo widzę, ile radości mają z tego moje psiska. Quote
skrzeli Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Jako wypełniacz u psów sprawdza się dobrze rozgotowany ryż - przez jakiś czas musiałam podawać i był dobrze tolerowany. U nas procentowo bywa, że osiągamy też dawki jakoś około 4-5 % masy ciała - jak dostaje więcej to też więcej wydala, więc nie przesadzam :) Quote
Czekunia Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='skrzeli']Jako wypełniacz u psów sprawdza się dobrze rozgotowany ryż - przez jakiś czas musiałam podawać i był dobrze tolerowany. U nas procentowo bywa, że osiągamy też dawki jakoś około 4-5 % masy ciała - jak dostaje więcej to też więcej wydala, więc nie przesadzam :)[/QUOTE] dzięki;) zobaczę, co bardziej będzie się sprawdzać. Widzisz to u mnie też tak wyjdzie - ok. 5% masy ciała, dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam;), bo mogłybyście pomyśleć, że przesadzam. Quote
skrzeli Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Na początku jak się naczytałam o barfie miałam zamiar trzymać się 2-3 % u obu psów. Ale ponieważ Portos to psi sportowiec i aktywność miewa ogromną to dostosowałam ilość jedzenia do trybu życia i uważam, że jest ok. Dodam, że nasza starsza 12-letnia suczka przy tej samej wadze ciała dostaje około 0,6 kg i i tak za dobrze wygląda ;) Więc najważniejsze dostosować ilość pożywienia do potrzeb konkretnego psa. Quote
Tascha Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='filodendron']Aż parsknęłam ze śmiechu czytając :D Przy całym szacunku dla biednej nioski. Jak liczne jest kolejne, 2,5-miesięczne pokolenie niewyjaśnionych okoliczności? :D[/QUOTE] Obecne pokolenie niewyjasnionych okoliczności liczy sztuk 6 - jedno zostaje u nas bo takie sliczne,ze szkoda nie pokzac na wystawach, 3 wyjeżdzają ale dopiero koniec kwietnia i poczatek maja, a dwie suczki jeszcze czekaja na swoje nowe domki:) Bociany dzisiaj dziwnie sie zachowywały...latały wieelkim stadem nad łąkami, krążąc w koło tak jak to robia przed odlotem jesienia...mam nadzieje ze nie odleca...:shake: Quote
filodendron Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='Czekunia']Eee... Jednak sama ugotuję makaron, dorzucę jakiejś okrasy ze smalcu albo roztopionej słoninki... [/QUOTE] No właśnie - makaron to makaron - niech już lepiej spełnia normy dla ludzi niż dla zwierząt ;) *** Tascha, to troszkę masz tych małych niewyjaśnionych okoliczności - plus dwie duże okoliczności, to chyba w sam raz na jedną, biedną nioskę? ;) Quote
Sukóru Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 Wracając jeszcze na chwilę do ptaków, w piątek napisałam maila między innymi w sprawie ptaków do gminy skierowanego do przewodniczącego komisji ochrony środowiska, zobaczymy co odpiszą i czy w ogóle odpiszą. Wczoraj trochę przygrzało i zleciało sporo tego śniegu ale nadal jest jeszcze gruba warstwa. Wracając do barfu, w Tesco warzywa i owoce, które już nie są pierwszej świeżości (nie zgniłe ale przejrzałe albo trochę zwiędłe) są sporo przecenione. Co jakiś czas dodaje do papki jakieś inne warzywo albo owoc. W tesco w przecenie są rzepa i brukselki czy mogę mu je dać? Quote
evel Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 Ja swego czasu kupowałam makaron błyskawiczny - taki do gotowania przez 3 minuty we wrzątku, niby jajeczny, ale z jajkami pewnie miał mało wspólnego ;) Małe ilości rzepy czy brukselki chyba nie powinny zaszkodzić, o ile psisko to zje - rzepa kojarzy mi się mgliście z rzodkiewką, a ta ma gorzkawy posmak - jaki smak ma rzepa? :) My testujemy dzisiaj kostkę mięsną. Okazało się po rozmrożeniu, że to porcja mięsno-kostna drobiowo-wołowa. Wygląd trochę obrzydliwy, to znaczy niby takie mielone mięsko z jakimiś różnymi dodatkami, obstawiam różne flaczki poubojowe, glutowate to nieco, ale nikt się nie spodziewał mielonej polędwicy, wiadomo ;) Kości w małych kawałkach, ale widać, że przed mieleniem były porządne, grube, dlatego swoim zwyczajem dodałam łyżeczkę siemienia lnianego - wieczorem podam porcję bez siemka i zobaczymy. Porcja została zjedzona, bez wymiotów, bez biegunki, bez buczenia i jeżdżenia w brzuchu, a właściwie została wymieciona z wybałuszonymi gałami :D znaczy, smakowało. O ile nie będzie brzydkiej kupy, chyba będziemy je nabywać co jakiś czas w ramach urozmaicenia i na czarną godzinę, jakbym akurat nie mogła kupić porcji indyczych albo kaczych ;) Quote
Sukóru Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 Tak, rzepa ma właśnie taki rzodkiewkowy smak. Ja nie mam problemu z psem że on czegoś nie lubi;) Kiedyś kaczki nie lubił ale się nawrócił i kaczka teraz jest jednym z najbardziej lubianym (zaraz po indyku) żarełkiem:) Dawałam mu już kapustę pekińską i nie było żadnych problemów i wzdęć (w ogóle on ma żelazny żołądek) więc mam nadzieję, że po brukselce też nic nie będzie, jutro wypróbuje;) Quote
Tascha Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 Oj brukselki i rzepy ja bym osobiście nie dawała- sa ze tak powiem gazotwórcze i powoduja wzdęcia... Nasze bociany jednak na razie nie odleciały, dzisiaj rano przybyły na sniadanie w stadzie liczniejszym niz poprzednio , bo ponad 20 szt...wcianja korpusy rozdrobnione, podroby i mielone mieso w kostkach dla psów, jeszcze sie kłóća przy zarełku:eviltong: jeden bardziej inteligentny po cichutku odłaczył sie od ogólnej hałastry i trzyma sie koło częsci płotu przy samym domu, tym sposobem konkurencja mu nie dokucza i najwięcej sie najada:eviltong: Quote
ajeczka Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 Mój anty gęsi i kaczkowy pies zjadł dzisiaj resztki kaczki z naszego obiadu. Doprawione i upieczone. Quote
Sukóru Posted April 7, 2013 Posted April 7, 2013 [quote name='Tascha']Oj brukselki i rzepy ja bym osobiście nie dawała- sa ze tak powiem gazotwórcze i powoduja wzdęcia...[/QUOTE] No właśnie wiem i dlatego pytam czy jest kategoryczny zakaz dawania czy można dawać ale mało. Kapustę już jadł i nic mu nie było a dzisiaj przyłapałam go jak skubał rzeżuchę:) Mamy już wypróbowane prawie wszystkie dozwolone dla psa i dostępne w sklepach warzywa i owoce a dawno już nie dostał czegoś nowego a widać, że lubi i cieszy się z nowości:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.