Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaczęłam barfować od stycznia i Tajga juz się zdążyła przestawić. Nadal jednak daje kombinowane - do szkolenia suche i wieczorem barfowy posiłek. Na poczatku miala lekkie problemy ze strawieniem kości. Teraz wcina wszystko i nic sie nie dzieje. Papkę daje raz na tydzień, czasem dwa. Dodaje tran i siemie lniane i jajko. W ulożeniu jadlospisu pomogły mi te przykładowe z Psiejstwa :http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/
Też płynnie dobieram ilości. Na jej 30 kg liczę 1% (czyli 30 dkg), bo dostaje barfowe pół dziennej porcji. No i musze pilnować żeby nie tyła, bo nawet tyle bywało, że było za dużo! Więc nic sie nie dzieje, gdy np. szyjki indyczej mam porcję ok. 25dkg, a wolowych żeberek nawet 20dkg. Zauważyłam wiecej energii i chęci do zabawy po zmianie żywienia! Życze powodzenia zaczynajacym i pieskom dobrego apetyciku! Tajga jak widzi surowe to tańczy z radości:lol:

Posted

na Poznańskiej 1/3 :) w poniedziałki mają nieczynne :lol:

Mają nutrię mieloną, ogony z nutri, podroby itp. Kości baranie, czasami mielona jagnięcina, serca cielęce, wątroby, pełen asortyment.

Posted

Ludki, wieprzowiny nie dawać psom ;) Ileśtam postów wcześniej pisze czemu. A takeimu 8miomiesiecznemu dogowi to już 3% powinny być może wystarczyć, a nie 10. W każdym razie mój 25gk pies od 8miesiaca je 2% swojej wagi + nagródki różne.

Posted

la_pegaza napisał(a):
na Poznańskiej 1/3 :) w poniedziałki mają nieczynne :lol:

Mają nutrię mieloną, ogony z nutri, podroby itp. Kości baranie, czasami mielona jagnięcina, serca cielęce, wątroby, pełen asortyment.


Ale Wam zazdroszczę :placz:
Może pewnego dnia i ja odkryję w moim mieście taki wymarzony sklep... :cool1:

Posted

JinnyAl, moze cos wydumamy :)
Mysle ze moze warto by bylo sprobowac z ta strusina z Katowic? 10 kg to sporo, ale na polowe to juz jest 5 kg :cool3:

Jutro sie przejde na jakis targ albo po tych sklepach o ktorych mi pisalas.
Moze surowe sardynki albo szprotki dostane, kiedys byl rybny naprzeciw Piasta, nie wiem czy jeszcze jest ;)

A ja mam jeszcze pytanie dot. jajek, bo dzis wbilam psom do papki tylko zoltwko. Wszystkie moje psy mialy biegunki po zjedzeniu surowego bialka i troche sie boje.
Dawac cale??

Posted

ma-ja napisał(a):

A ja mam jeszcze pytanie dot. jajek, bo dzis wbilam psom do papki tylko zoltwko. Wszystkie moje psy mialy biegunki po zjedzeniu surowego bialka i troche sie boje.
Dawac cale??


Wika zjada całe i nic jej nie jest. Ale są psy które mają biegunkę. Spróbuj ;-)

Posted

Rosa dostaje całe, ze skorupką. Biegunkę to ma, jak zje kości ze smażonych żeberek, bo mamie żal wyrzucić :/

Moje rozeznanie w Gliwickich mięsnych:

A z tą strusiną, to bardzo chętnie się złożę.
U nas jeszcze w sklepie na Wieczorka (przy rogu placu Mickiewicza) jest mięsny i tam rano (ale nie wiem w jakie dni) jest duży wybór podrobów cielęcych.

Na targu na Lipowej wcześnie rano kości cielęce można kupić. Na ryneczku są 3 sklepy mięsne i w Dudzie są kości cielęce po 4,50, w takim małym są np korpusy indycze tanie, tam w ogóle tanio bardzo. A u Jurewicza też wszystkie podroby wołowe, tam to w ogóle chyba wszystko jest.

No i tak jak mówiłam - na placu Piastów w poniedziałki są kości cielęce, a w poniedziałki i czwarki kaczka czarna. Pytałam się ich czy nie mają kaczych łapek. Pan sprzedawca spojrzał na mnie jak na zdrowo rąbniętą kanibalkę i wytłumaczył, że kaczuchy rozbierają w innym sklepie na Lipowej, więc żeby tam pytać, ale nie dotarłam.

No i na Zwycięstwa strusią wątrobę znalazłam.

Dalej w stronę rynku na Zwycięstwa widziałam też gęsie żołądki po 14 zł za kg. Chyba oci...li :D

Jak mam mało czasu, to kupuje u mnie na osiedlu podroby, czasem jest promocja na żołądki i sa tanie, ale tego nie da się przewidzieć.

Moja babcia mówi, że w Dudzie na Sikorniku jest full wypas ze wszystkim, ona tam kupuje wątróbkę i nerki dla kota. Nigdzie indziej nerek nie widziałam. Ale nie rozpaczam, bo mój pies nie cierpi 2 rzeczy: sałaty i nerek własnie :)

Jak ktoś z Gliwic jest, to niech dopisze, co jeszcze zdobył i gdzie :)

Posted

ma-ja, moze sprobuj jajka na miekko. W bialku jest awidyna ktora wiaze biotyne i nie pozwala na jej wchloniecie przez organizm, wiec jajka slyszalam zeby podawac na miekko tak ze bialko jest sciete a zoltko jeszcze nie - wtedy biotyna jest wolna i organizm moze ja wykorzystac. Nie wiem, czy to akurat od surowego bialka Twoje psy mialy biegunke, moze poprostu tak zareaowal organizm na cos nowego, ale mi sie wydaje ze generalnie im bardziej gotowane jajka tym bardziej zatwardzaja niz rozwalniaja, wiec takie na miekko powinny sie Twoim psom lepiej 'przyjac' niz calkowicie surowe ;)

Ja do Gajki wykorzystuje cale jajko, ale wlasnie gotuje na miekko, albo takie w wodzie z octem, a skorupke miele i daje do papki

Posted

UTAAP, dzieki :)
Mojemu dziecku od 8 lat probuje ugotowac jajko na miekko :placz:
Latwiej mi bedzie rozbic jajko i ugotowac bialko osobno :lol:
Ale pomysle nad tym, ostatecznie moze chyba byc lekko na twardo?

Dzisiaj psy wsunely pierwszy miesny posilek.
Gaga rzucila sie z szalem i jak na taki maly pyszczek dosc szybko sobie poradzila (nie wiem czy dobrze pogryzla, zobacze wieczorem )
Bu natomiast bardzo sie brzydzi surowego drobiu w skorze, dlatego rozpracowanie skrzydelka poszlo mu troche ciezko, najpierw odstawil dziki taniec zdechlego kurczaka (biegajac po domu, wykonujac dziwne podskoki i polobroty nad zdziwionym skrzydelkiem). W koncu usiadlam i trzymalam mu to skrzydlo, no i zezarl. Szyjka indycza poszla w mig (indyk jakos nie jest tak obrzydliwy) a z korpusem bylo gorzej, bo on mial pelno skory! ale wyobrazcie sobie ze i ta skora na sam koniec zostala zezarta nie wierze wlasnym oczom, nigdy jeszcze sie to nie zdarzylo. Zebyscie widzieli jakie miny robil, mozna peknac ze smiechu
Potem jeszcze ukradly kotom jedyne skrzydelko ktore dostaly
A na koniec chodzily i szukaly czy czegos jeszcze dla nich nie mam

I powiem wam cos jeszcze: Bardzo lubie odglos chrupanej suchej karmy, potrafie siedziec przy psach i sluchac jak jedza i troche mi bylo zal ze juz tego nie uslysze.
ALE dzis doswiadczylam czegos milion razy lepszego - odglos kruszonych kosci i chrupanych chrzastek. To dopiero efekt! Juz mi nie zal
A jak trzymalam te kurze zwloki zeby Bu mogl laskawie zjesc, to jedyna moja mysl byla taka, zeby przypadkiem moj palec nie dostal sie miedzy zeby.
Normalnie jestem zafascynowana moimi drapieznikami

Posted

ma-ja napisał(a):
I powiem wam cos jeszcze: Bardzo lubie odglos chrupanej suchej karmy, potrafie siedziec przy psach i sluchac jak jedza i troche mi bylo zal ze juz tego nie uslysze.
ALE dzis doswiadczylam czegos milion razy lepszego - odglos kruszonych kosci i chrupanych chrzastek. To dopiero efekt! Juz mi nie zal


No nie? :-D Dzwiek jest super :-)
Odglos chrupanej karmy mozesz zarezerwowac na wyjazdy, ja przynajmniej po kilku wyjazdach gdzie na miejscu okazalo sie ze nie ma lodowki, zdecydowalam sie na taka opcje :-)

Skora ma wyraznie w sobie cos obrzydliwego, bo faktycznie jesli juz sie zdarzy ze Wika cos zostawi, to wlasnie skore.

Trzymam kciuki za dobre trawienie :-)

Posted

Dzieki Marta :) Wieczorem chyba pojde na spacer z latarka :evil_lol:

JinnyAl, ty czesto robisz takie wycieczki po Gliwicach ??? :crazyeye:
Z mojego zadoopia to pol dnia lazenia. Ostatnio w ogole do centrum nie zagladam, nie mam po co :roll:
Ale teraz jest motywacja :cool3:

Posted

JinnyAl nieźle rozpracowałaś branżę mięsną w naszym kochanym mieście.... Ja też często na ryneczku u Jurewicza, duży wybór i np. żebra wolowe chrzęstne taniej niz u mnie na osiedlu. Dobrze zaopatrzony jest Duda na Zubrzyckiego, no i często wpadam do małego sklepiku na tym samym osiedlu u pana Mirka, zamawiam u niego kości cielęce z główkami np. a ponieważ to psiarz wiec sobie jeszcze pogadamy przy okazji....

Posted

Milkat napisał(a):
JinnyAl nieźle rozpracowałaś branżę mięsną w naszym kochanym mieście....


Onieśmielasz mnie :P Rozpracowałam tylko centrum i moje okolice :) Bo gonię za tym to słynnym barfowym urozmaiceniem niby :razz:

Milkat, nie wiedziałam, ze jesteś z Gliwic :D

Posted

No prosze :)
W ramach samopomocy donosze, ze u mnie na Warynskiego w sklepiku rano stawiaja przy drzwiach taki wielki kubel pelen gnatow, mozna wziac ile sie chce :) Tylko nie wiem czy to kazdego dnia (bo ja spioch jestem i tlyko raz bylam tam o odpowiedniej porze :oops:)

Ja sie tylko pochwale ze inauguracja za nami!
Pierwsza barfowa kupa w porzadku!
Przynajmniej Gagulcowa, bo Bu w ogole nie zrobil. Albo go przytkalo, albo jeszcze nie przetrawil zobaczymy jutro.
Ale ciesze sie, ze Gaga ktora z byle czego ma sensacje, zrobila sliczna, malutka, twarda, po prostu idealna koope

Natomiast po spacerku Bula dostal swoja papke, wylizal miske, po czym stanal bardzo wymownie przy wiadrze z karma i tak stal, stal, stal...
Coz, przyzwyczajenie druga natura (nie tylko czlowieka)

Posted

Kurka, mialam sprawdzic od ktorej ten sklep jest czynny :oops: zapomnialam!
Ale na 8 odprowadzam Szkodnika do szkoly to wracajac zajrze i dam ci znac na GG :)

Posted

No dobra, to w takim razie nie pójdę jutro, bo planowałam tak przed 8 być :) A potem iść do miasta. Bo mi szuflada z gnatami świeci pustką w lodówce :)

Posted

JinnyAl napisał(a):
Ludki, wieprzowiny nie dawać psom ;) Ileśtam postów wcześniej pisze czemu. A takeimu 8miomiesiecznemu dogowi to już 3% powinny być może wystarczyć, a nie 10. W każdym razie mój 25gk pies od 8miesiaca je 2% swojej wagi + nagródki różne.

Mój wet troche mnie wyśmiał z tą wieorzowiną....bo w Polsce nikt nie widział tej choroby u psów i znana jest bodaj tylko z książek...i on sam daje wieprzowinę :cool3: swoim owczarkom

Posted

Jaka strusina w Katowicach:crazyeye: ile kosztuje gdzie to jest? Dajcie prosze znać bo mój pies to niejadek i musze bardzo mu urozmaicać, bo inaczej nie je:mad: a wogóle do miski podchodzi jak na skazanie, więc czasami robie mu dzień diety...i na chwile mu przechodzi. A tak wkwestii ogólnej to musze powiedzieć, że mój jumbek to chyba jedyny dog niem który nie miał w okresie intensywnego wzrostu rozczłapanych łap wszystko dzięki barfowi.

Posted

Ja kupuję kacze korpusy i kacze skrzydełka w makro sa tanie bo korpusy kosztują 3.99 a skrzydełka 4.99 i nie pachną tak obrzydliwie jak kurczaki. Jumbek po kurczakch drapie sie ......i dalismy spokój..... ja tu sama ze sobą gadam:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...