Lantash Posted February 24, 2013 Posted February 24, 2013 Wkleję i tu - może ktoś z okolicy się pojawi :D Czy ktoś z podkarpacia nie będzie robił zamówienia w sklepie aspolu?? Potrzebuję niedużą ilość na spróbunek i chętnie przyłączę się do zamówienia. Quote
Kajusza Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='Czekunia']tak właśnie robię: dostają dosyć dużo twarogu tłustego (praktycznie co drugi dzień), kefir itp. Swoją drogą: czy nabiał można przedawkować u psa?[/QUOTE] no to trafiła ci się modelka, która ile zje i tak jest szczupakiem :-) Quote
Tessi&Tola Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='Czekunia']tak właśnie robię: dostają dosyć dużo twarogu tłustego (praktycznie co drugi dzień), kefir itp. Swoją drogą: czy nabiał można przedawkować u psa?[/QUOTE] no właśnie - można? Czekunia - nie tylko Twoja gwiazda ma taki apetyt, moje dostają teraz około 1 kg dziennie i też nie tyją wet mówi, że wyglądają w sam raz, więc niech będzie... mam nadzieję, że jak przyjdzie wiosna to będzie można im tę dawkę nieco zmniejszyć... ale nie sądzę, by zeszły poniżej 700g (ważą obie po 30kg) robię im przerwę od mięsa raz w tygodniu, dostają wtedy tylko warzywa/owoce albo taką zupkę warzywną - poszatkowane warzywa zalane wrzątkiem (przekonuję je tym, że jak dłużej jedzą to się najedzą - nawet bez mięsa:eviltong:) ale tak sobie czasem myślę, może by im dodać do tej zupki trochę psiego makaronu? tego wiecie, instant, co się zalewa wrzątkiem i on puchnie... ma sens?:-? Quote
Aysel Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 Przedawkować chyba nie, moje dostawały praktycznie co dwa dni, jak mocno chciały. Ale bywa że pies zaczyna mieć po nadmiarze nabiału rozwolnienia. Nie tyle biegunki co właśnie rzadsze kupki. u nas przynamniej tak było ;) Quote
panbazyl Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 to moje psy mają chyba wredną pańcię.... bo ja im daję ok pół kg dziennie, czasem więcej na psa. a to są labki i ogar (czyli popularnie wiecznie głodne psy...) a chyba źle nie wyglądają? [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-frc1/733828_421830577905812_431783480_n.jpg[/IMG] Quote
Czekunia Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='Kajusza']no to trafiła ci się modelka, która ile zje i tak jest szczupakiem :-)[/QUOTE] No masz - ja już wiem, dlaczego poprzedni "właściciel" się jej pozbył - za dużo żarła:evil_lol: Tessi&Tola - Zara waży teraz ok. 22kg, a dostaje między 800-900g:lol: Panbazyl - wyglądają extra, jak dam radę to zrobię fotkę tej mojej małpie i zobaczycie jak straszy kośćmi:diabloti: Quote
motyleqq Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='Kajusza']no to trafiła ci się modelka, która ile zje i tak jest szczupakiem :-)[/QUOTE] moja taka jest. myślę, że to dlatego, że jest jednocześnie mocno pobudliwym psem i ewentualny nadmiar 'gubi w emocjach'. mój wiecznie zestresowany TŻ mimo że nażera się bardzo, to jest chudy strasznie ;) Quote
panbazyl Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='motyleqq']moja taka jest. myślę, że to dlatego, że jest jednocześnie mocno pobudliwym psem i ewentualny nadmiar 'gubi w emocjach'. mój wiecznie zestresowany TŻ mimo że nażera się bardzo, to jest chudy strasznie ;)[/QUOTE] czyli sposób na odchudzanie to adhd? Quote
motyleqq Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='panbazyl']czyli sposób na odchudzanie to adhd?[/QUOTE] nie, to sposób na nieprzytycie raczej :evil_lol: Quote
Martens Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='nigritta']Od tygodnia jesteśmy na Barfie i teraz zaistniał problem :( po zjedzeniu korpusu kurczakowego po pierwsze biegunka a po drugie z krwią :-( jedno jest pewne :( nigdy więcej w całości tylko i wyłącznie mielone :( gorzej teraz se nawet boję podać szyjki której do tej pory nie jadła (nie mogłam dostać) jako że dzisiaj niedziela i weci są nie czynni jak do jutra nie przejdzie czeka mnie wizyta :( na wieczór ugotowałam mięsko z marchewką i ryżem - mam nadzieje że to pomoże :-([/QUOTE] Nie robiliście wstępu z wołowymi żwaczami? Wrażliwsze psy jednak często tego potrzebują i wprowadzanie barfu "na żywca" kończy się problemami... Co pies jadł wcześniej, zanim przeszliście na barf? Quote
Tascha Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='panbazyl']czyli sposób na odchudzanie to adhd?[/QUOTE] ja bym raczej powiedziała,ze nie tyle adhd co silne emocje długoterminowe przykład: gdy zaczynaja sie u nas cieczki, nie łazimy na spacery /nie chce miec juz więcej pod brama koczujacej połowy wsi burków masci róznej;), psy maja zapewnione rozrywki tylko podwórkowe /0,5 ha podwórka + stajnie i stodoła/ jednak z emocji /bo w innym pomieszczeniu suki pachnące/ tak spalaja wszystko,że masakra samce pinczery /baski jakos mniej emocjonujace sie sa/ dostaja w tym okresie porcje jak dla basenji /czyli pinczerowe podówjne czesto jeszcze z górka/ a wygladaja jak sztachetki w płocie jak bym w tym okresie jeszcze nasze zwykłe wyjścia w teren dołaczyła to mozna by wszystkie kosteczki liczyc gołym okiem Quote
filodendron Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='panbazyl']to z drugiego końca Polski - goście z prezentem dla futer przyjechali. U nas może i gdzieś jest ubojnia, ale na razie nic o tym nie wiem....[/QUOTE] Kiedyś była w Witowicach - między Puławami a Kurowem - ale nie wiem, czy dalej funkcjonuje. Quote
Kajusza Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='motyleqq']moja taka jest. myślę, że to dlatego, że jest jednocześnie mocno pobudliwym psem i ewentualny nadmiar 'gubi w emocjach'. mój wiecznie zestresowany TŻ mimo że nażera się bardzo, to jest chudy strasznie ;)[/QUOTE] [quote name='Tascha']ja bym raczej powiedziała,ze nie tyle adhd co silne emocje długoterminowe przykład: gdy zaczynaja sie u nas cieczki, nie łazimy na spacery /nie chce miec juz więcej pod brama koczujacej połowy wsi burków masci róznej;), psy maja zapewnione rozrywki tylko podwórkowe /0,5 ha podwórka + stajnie i stodoła/ jednak z emocji /bo w innym pomieszczeniu suki pachnące/ tak spalaja wszystko,że masakra samce pinczery /baski jakos mniej emocjonujace sie sa/ dostaja w tym okresie porcje jak dla basenji /czyli pinczerowe podówjne czesto jeszcze z górka/ a wygladaja jak sztachetki w płocie jak bym w tym okresie jeszcze nasze zwykłe wyjścia w teren dołaczyła to mozna by wszystkie kosteczki liczyc gołym okiem[/QUOTE] chyba tak jest, są własnie osoby nerwowe/bardzo emocjonalne, które ile by nie jadły i tak są szczupłe Quote
panbazyl Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 [quote name='filodendron']Kiedyś była w Witowicach - między Puławami a Kurowem - ale nie wiem, czy dalej funkcjonuje.[/QUOTE] dzięki. Tylko trochę jednak daleko (jak dla mnie). Na razie "jedziemy" na sklepowych "wynalazkach", Dobrosławowie, oraz na mielonkach mrożonych po 250 g. I czasem na suszonej wolowinie z Vollmersa. Quote
zaginiona sara Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 Ja ostatnio kupiłam ogony, żeberka, rurkowe, korpusy kurczaka, indyka, mielone z giełdy. Quote
Kajusza Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 dziewczyny a dajecie psom ogony i nóżki wieprzowe? bo u mnie często są w sklepach ale jakoś ja mam obawy ... Quote
*Magda* Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 U mnie nóżki są podawane co kilka tygodni ;) Do ogonów niestety nie mam dostępu :( Quote
panbazyl Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 ja nie daję nożek i ogonów, bo mi po tym pierdzą..... stawka dzisiejsza dzienna na moje 3 psy (labki i ogar) na wszystkie z dnia dzisiejszego to 8 zł (w tym jest 6 szkieletów indyczych, dla każdego po 2 na dzień). Quote
agaga21 Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 my się będziemy chyba trochę z barfowania wycofywać niestety. ostatnio w zakupionych w markecie kurzych stópkach znalazłam.......tasiemca!!!!!!!!!!!!! część ciała ok 12-15cm, grubości małego palca, wraz z głową. nie wiem skąd się tam wziął, pewnie z jakiegoś innego mięsa, bo dowiedziałam się, że w kurach nie występuje. tak mnie to przeraziło, że do tej pory boję się dotykać mięso. niestety moje psy zjadły część tych stópek tydzień wcześniej(kupiłam 3kg, po porcjowałam i zamroziłam) ale pierwszą część zjadły świeżą. odrobaczyłam je ale pozostał strach, czy nie zdążyły zarazić kogoś z domowników. ponoć to bardzo mało prawdopodobne, wręcz niemożliwe...ale strach jest. Quote
panbazyl Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 to na pewno był tasiemiec? A nie czasem kurzy przełyk? Już tu byl wałkowany "tasiemiec" z kurzego przełyku. Quote
agaga21 Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 [quote name='panbazyl']to na pewno był tasiemiec? A nie czasem kurzy przełyk? Już tu byl wałkowany "tasiemiec" z kurzego przełyku.[/QUOTE] na pewno. przejrzałam dziesiątki stron w internecie po tym. miał wykształconą spiczastą głowę z jakby wyżłobionymi oczami, prążkowane poprzecznie ciało, to ciało było urwane, nie zakończone. na 100% była to część tasiemca (choć wolałabym by był to przełyk!!!). widoku nigdy nie zapomnę chyba a kurze przełyki, jak i ine części ciała kurzego żadnego wrażenia na mnie nie robią Quote
panbazyl Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 szkoda, że zdjęcia nie zrobiłaś..... (nie żeby to był jakiś "piękny" widok, ale dla dokumentacji czy nawet dla "paszczenia" w firmie w jakiej to kupiłaś, w końcu to niezgodne z normami) Quote
filodendron Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 Obrzydliwa historia :-o Drób chyba może mieć tasiemce, ale jakieś swoje własne, inne niż ssaki. Ale one pewnie są odpowiednio mniejsze, więc ten chyba faktycznie z jakiegoś innego źródła. Historia generalnie chyba dla Sanepidu, nie? Quote
agaga21 Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 [quote name='panbazyl']szkoda, że zdjęcia nie zrobiłaś..... (nie żeby to był jakiś "piękny" widok, ale dla dokumentacji czy nawet dla "paszczenia" w firmie w jakiej to kupiłaś, w końcu to niezgodne z normami)[/QUOTE]później też żałowałam, ale w odruchu wywaliłam dziadostwo do wc [quote name='filodendron']Obrzydliwa historia :-o Drób chyba może mieć tasiemce, ale jakieś swoje własne, inne niż ssaki. Ale one pewnie są odpowiednio mniejsze, więc ten chyba faktycznie z jakiegoś innego źródła. Historia generalnie chyba dla Sanepidu, nie?[/QUOTE]zgłosiłam to do sanepidu, rozmawiałam z ich dyrektorem, powiedział, że skontrolują sklep i dziękował za zgłoszenie. rozmawiałam też z 3 lekarzami, w tym z jednym ze specjalistycznej kliniki chorób pasożytniczych a także z naszą wetką. sklep to jakaś lokalna sieć-dino market. sama pewnie bym nie uwierzyła w tą historię, gdybym nie widziała na własne oczy, w moim własnym zlewie....bleeeee Quote
Tascha Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 [quote name='Kajusza']dziewczyny a dajecie psom ogony i nóżki wieprzowe? bo u mnie często są w sklepach ale jakoś ja mam obawy ...[/QUOTE] moje nóżek wieprzowych nie chcą- tylko jak zrobie galarete to chetnie wcinają, wiec czasami robie specjlanie pod ich kątem natomiast ogony jedza chętnie, ale i pierdza okropnie potem i długo sie te kosci z ogonów im trawią -mimo ze wieczorne wyjście jest ok 22ej to po dniu ogonowym /dostaja je tak ok 10ej rano/ albo musze sie zrywac wczesniej niz zwykle na pierwsze wyjście, albo psy nie wytrzymuja i suche bobki zastaję rano więc raczej ogony daje Ałmusi /kaukaz/ - ona to niech sobie pierdzi ile chce bo do chałupy nie wchodzi ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.