filodendron Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 [quote name='Lantash']Moje futerko z kolei całe życie jest suche - ostatnio nawet schudło mu się ze względu na mrozy i nadal taką samą ilość biegania - aż poszliśmy do wetów żeby obadać i zważyć i... zdziwko. Pies w porównaniu do jesiennej wagi utył 1,5 kilo. A patrząc na tłuszczyk i boczki, schudł. Poszło w mięśnie??? Nie ma innego wyjścia ;) A'propos wcześniej poruszanego tematu odchudzania przypomniał mi się modny niegdyś system ćwiczeń pt. Canaletics - jego autorka na początek kazała wywalić wagę z domu i sugerować się wyłącznie pomiarami obwodu - bo właśnie w niektórych przypadkach waga mogła pójść w górę ze względu na przyrost masy mięśniowej. Ale nie wiem, czy faktycznie, nie sprawdzałam :) Quote
betty_labrador Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 filodendron napisał(a):Nie ma innego wyjścia ;) A'propos wcześniej poruszanego tematu odchudzania przypomniał mi się modny niegdyś system ćwiczeń pt. Canaletics - jego autorka na początek kazała wywalić wagę z domu i sugerować się wyłącznie pomiarami obwodu - bo właśnie w niektórych przypadkach waga mogła pójść w górę ze względu na przyrost masy mięśniowej. Ale nie wiem, czy faktycznie, nie sprawdzałam :) haha jak bylam mała moja mama to ćwiczyła-ale zupelnie nie mam pojęcia co zrobiła czy nie zrobiła z wagą :D Quote
motyleqq Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 [quote name='filodendron']Nie ma innego wyjścia ;) A'propos wcześniej poruszanego tematu odchudzania przypomniał mi się modny niegdyś system ćwiczeń pt. Canaletics - jego autorka na początek kazała wywalić wagę z domu i sugerować się wyłącznie pomiarami obwodu - bo właśnie w niektórych przypadkach waga mogła pójść w górę ze względu na przyrost masy mięśniowej. Ale nie wiem, czy faktycznie, nie sprawdzałam :) i słusznie. https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/554343_335350533205330_1365354974_n.jpg ;) Quote
Czekunia Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 filodendron napisał(a):Nie ma innego wyjścia ;) A'propos wcześniej poruszanego tematu odchudzania przypomniał mi się modny niegdyś system ćwiczeń pt. Canaletics - jego autorka na początek kazała wywalić wagę z domu i sugerować się wyłącznie pomiarami obwodu - bo właśnie w niektórych przypadkach waga mogła pójść w górę ze względu na przyrost masy mięśniowej. Ale nie wiem, czy faktycznie, nie sprawdzałam :) Dokładnie tak jest:) mówi to mgr fizjoterapii;) Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, więc podczas odchudzania przez stosowanie wysiłku fizycznego, ćwiczeń itp. nie warto sugerować się wagą, bo ona na pewno będzie rosła:). Co do Barfa: dzisiaj kolejny dzień podrobowo-warzywny. Ponieważ futra ostatnio się wycfaniły i wybrały z misek podroby, a warzyw trochę zostawiły, odkurzyłam swoją maszynkę do mięsa i podroby zmieliłam:diabloti:, a potem wymieszałam z papką. Wcinały, aż się uszy trzęsły:multi:, a miski wyczyszczone do ostatniego kęsa! Wreszcie znalazłam na nie sposób, a maszynka też się w końcu przyda, bo leżała 3 lata nieużywana:evil_lol:. Quote
evel Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 Dziś pytanie, dziś odpowiedź ;) - mam dzwonko z łososia z ośćmi, niewiele ich, ale są - czy jak to zmielę w "ruskiej" ręcznej maszynce do mięsa i dam psu, to będzie OK? Czy lepiej wybrać ości? Quote
motyleqq Posted February 2, 2013 Posted February 2, 2013 evel napisał(a):Dziś pytanie, dziś odpowiedź ;) - mam dzwonko z łososia z ośćmi, niewiele ich, ale są - czy jak to zmielę w "ruskiej" ręcznej maszynce do mięsa i dam psu, to będzie OK? Czy lepiej wybrać ości? ja bym zmieliła podwójnie na wszelki wypadek :) Quote
Czekunia Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 motyleqq napisał(a):ja bym zmieliła podwójnie na wszelki wypadek :) Dziewczyny, kupiłam podudzie indyka (dobra cena była, więc nie mogłam przegapić) i teraz pytanie: dać psom i się nie martwić czy obrać mięso i dać bez kości? Nie mam zielonego pojęcia, czy kości indyka (te długie) są bezpieczne:oops: Quote
evel Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Ja gdzieś się zetknęłam z informacją, że kości z nóg trawią się "inaczej" niż inne. Trzeba by pewnie poszperać. Jednak ja udka z kury daję normalnie, natomiast raz kupiłam coś, co się nazywało "golonka z indyka" i pies mi się po tym zatkał strasznie, no ale moja waży 11 kg ;) Więc rób jak uważasz. Ja bym osobiście obrała mięso, chrząstki, ścięgna i skóry, a z kości wypchnęła szpik i dała to psom, ale może większe psy by sobie dały radę? Quote
Czekunia Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 evel napisał(a):Ja gdzieś się zetknęłam z informacją, że kości z nóg trawią się "inaczej" niż inne. Trzeba by pewnie poszperać. Jednak ja udka z kury daję normalnie, natomiast raz kupiłam coś, co się nazywało "golonka z indyka" i pies mi się po tym zatkał strasznie, no ale moja waży 11 kg ;) Więc rób jak uważasz. Ja bym osobiście obrała mięso, chrząstki, ścięgna i skóry, a z kości wypchnęła szpik i dała to psom, ale może większe psy by sobie dały radę? No właśnie Wy chyba też gdzieś pisałyście, że trzeba uważać, stąd moje pytanie. W takim razie zrobię tak jak mówisz - dodatkowo może zmielę i dorzucę po jajku:) Co do udek kurzych - ostatnio dostały całe ćwiartki i wsio było ok, bez żadnych rewolucji. Quote
Bonsai Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Czekunia napisał(a):No właśnie Wy chyba też gdzieś pisałyście, że trzeba uważać, stąd moje pytanie. W takim razie zrobię tak jak mówisz - dodatkowo może zmielę i dorzucę po jajku:) Co do udek kurzych - ostatnio dostały całe ćwiartki i wsio było ok, bez żadnych rewolucji. Dla moich psów wszelkie kości z indyka poza szyją kończą się wymiotowaniem. :( Wtedy w wymiocinach widać rozłupane, ostre kawałki kości... Więc ich nie podaję. Quote
Czekunia Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Bonsai napisał(a):Dla moich psów wszelkie kości z indyka poza szyją kończą się wymiotowaniem. :( Wtedy w wymiocinach widać rozłupane, ostre kawałki kości... Więc ich nie podaję. Olu, ja też nie ryzykuję... Obrałam kości z mięsa i ścięgien i to dostaną na pierwszy rzut (pałki indycze mają w sobie kilka kości cienkich jak szpilka - takich jak pałka kurza, nie wiem, czy rozumiecie, o co mi chodzi) i tego się obawiałam. Wieczorem dostaną pod nadzorem do obgryzienia tylko końce kości. No i z indyka będę podawać tylko szyje - chyba z 40mnut grzebałam się z obieraniem tego ustrojstwa. Quote
Kajusza Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Weha takie podudzia zjada bez problemu, z kurczaka i z indyka. Quote
Kajusza Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 ja jej wszystko daję ... kiedyś jak kupiła okazyjnie całego indyka, to dostała każdą jego część ;-) Nic się nie zmarnowało, i generalnie jej nic nie obieram, oddzielam, miele ;-) Na początku to jej trzymałam żeby powoli jadła, czy walnęłam młotkiem, żeby taki rozpackało sie, bo nie wiedziała jak taki kawał mięsa ugryść :-) Ale już teraz nie ma takich problemów. Wszystko ładnie gryzie, póki co nigdy nic nie zwymiotowała z łakomstwa. Quote
Bonsai Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Moje też bardzo ładnie gryzą, nie spieszą się z jedzeniem, Piegus barfuje od ponad 3 lat. Jednak w naszym przypadku podanie np. skrzydła z indyka zawsze kończyło się zwymiotowaniem ostrych odprysków kości. Wiem, że Tosca betty_labrador miała ten sam problem. Dlatego z indyka moje dostają tylko szyję - ona wchodzi ładnie. Quote
Kajusza Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 To pewnie wszystko zalezy od konkretnego psa ... Wega tfu tfu nie miała żadnych niemiłych przygód ale dwa znajome psy miały problemy po szyjce indyczej - mojej mamy pies podrażnił sobie jelita, że załatwiał się krwią, a ast koleżanki tak zaczopował, że też mwylądowal u weta ... .... a ja w końcu zmobilizowąłam się i zrobiłam Wedze papkę warzywno-owocową, chyba juz ponad miesiąc nie jadła warzyw, bo miałam lenia ale teraz porobiłam na zapas to troche będzie jadła te warzywka :-) Chyba sama się za nimi stęskniła, bo dziś zjadła całą miskę :-) A na zachęte miała tak tylko ze dwa serca kurczakowe i trochę oleju :-) Quote
filodendron Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Czekunia napisał(a):(pałki indycze mają w sobie kilka kości cienkich jak szpilka - takich jak pałka kurza, nie wiem, czy rozumiecie, o co mi chodzi) To nie są kości. Tzn. cieniutka kość jest chyba tylko jedna, tak jak u kurczaka. A reszta to są tzw. fiszbiny - ale fakt, są twarde. Quote
Ewa&Duffel Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Ja podaję normalnie w całości indyczne podudzia, pies za nimi przepada i nigdy żadnych problemów po nich nie było. Quote
*Magda* Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 U mnie indyk idzie cały, jak leci ;) Nic nie wycinam i (odpukać) do dnia dzisiejszego jest ok :) Quote
betty_labrador Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Ewa&Duffel napisał(a):Ja podaję normalnie w całości indyczne podudzia, pies za nimi przepada i nigdy żadnych problemów po nich nie było. magdabroy napisał(a):U mnie indyk idzie cały, jak leci ;) Nic nie wycinam i (odpukać) do dnia dzisiejszego jest ok :) czyli podudzia indycze sa ok. Ja chcialam nieraz kupic skrzydła indycze ale ciagle mam wrazenie, że te kości sa za "ostre" dla moich piesow:roll: moze w koncu sie przekonam. Quote
panbazyl Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 moje ostatnio się zajadają korpusami (taki szkieletor) z indyka po 2.30 za kg. Mają z tym trochę roboty, bo to sporo gnata, ale chyba im smakuje. Quote
evel Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Korpusy z indora to nawet moja księżna je, polecam, fakt, większość to kość, ale jest też sporo fajnego mięska :) Quote
panbazyl Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 i dłuższa chwila spokoju jak futrzak pożera. no i cena ok. Quote
ajeczka Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Z moim psem i indykiem nie mam problemu - uważa, że jest niejadalny ;-) Quote
Kajusza Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 ajeczka napisał(a):Z moim psem i indykiem nie mam problemu - uważa, że jest niejadalny ;-) hahahahhaha :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.