AgataP Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 najnowsze wieści z barfowego pola bitwy - papka warzywna była ble, nietknięta. Trudno, spróbujemy z innymi warzywami z dodatkiem serduszek. Wieczorem po raz pierwszy korpusik kurzy z szyjką - szyjka super, zjedzona ze smakiem, potem było już gorzej, jak się coś nie chciało oderwać albo przegryźć, pasowała. W końcu przemieliliśmy resztę korpusu, myślałam, że zje ze smakiem - mielone jej pasowało - ale podeszła, powąchała i uciekła jakby gryzło:crazyeye: coś czuję, że długa droga przed nami... Quote
evel Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 W podforum "BARF - jadłospisy" wrzuciłam w ostatni post swój, znaczy zuzowy, może się komuś przyda ;) Quote
panbazyl Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 magdabroy napisał(a):AgataP ja swojej suce jak nie chce czegoś zjeść rano, to podaję na kolację ;) Czasem jest tak, że kilka dni z rzędu zjada jeden posiłek, bo śniadanie jej nie odpowiada. A na kolację już to zjada, bo głodna ;) Kolejny dzień ta sama historia :evil_lol: I tak czasem robi mi 2-3 dni z rzędu. Potem mam kilka tygodni spokoju i zjada wszystko co dostanie ;) A nie daję jej jakoś monotonnie, bo każdy posiłek to mięso/kości z innego zwierza ;) Co do obierania owoców to, obieram tylko te, których sama ze skórką nie zjadam (np.banan), a warzywa daję ze skórkami ;) Czy to marchew, czy pietruszka, czy burak ;) u mnie bardzo podobnie, tyle, że owoce/warzywa u nas ostatnio kuleją i to bardzo - nie chce mis ie robić papek.... no i nie mam zbyt zróżnicowanej diety u psów, bo lecimy głównie na wołowinie (mięso gatunku pośledniego, serca), świninie - kości mięsne, kulkowe, ogony, no i klasyka - korpusy z kury i czasem z indyka. A inne smakołyki bardzo nieczęsto.... bo baraniny tu nie mam, koniny nie dam bo mam opory psychiczne względem tego mięsa. Quote
motyleqq Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 my głównie drób- kurczak, indyk, gęś, kaczka. trochę wołowiny(tłuste okrawki, serca) i wieprzowiny(kości raz na jakiś czas). raz na 2 tygodnie łosoś. teraz mam dostęp do królika świeżego :lol: i będzie pewnie dość często w menu. wołowinkę też będę mieć prosto z ubojni :cool3: warzywka to głównie marchewka, bo lubi- ale ugotowaną. a reszta to co tam wpadnie, marchew stanowi bazę ;) Quote
panbazyl Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 a moje dziś szamały winogron z krzaków - ten zakazany winogron.... Liczę na to, ze moje futra są w większości i im winogron nie straszny. Quote
A&L Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Tak jak wcześniej wspominałam nie wytrzymam do końca roku i chyba zacznę od jutra barfować :evil_lol: (o ile zatwierdzicie mój jadłospis lub pomożecie mi go poprawić). Jadłospis wrzucam na wątek o jadłospisach, gdyby ktoś mądrzejszy zerknął byłabym bardzo wdzięczna ;) Quote
*Magda* Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Na tym wątku jest kilka osób z Warszawy, więc proszę o pomoc ;) Potrzebna szybka wizyta poadopcyjna w W-wie! Jeśli ktoś może pomóc, to proszę o kontakt z justysiek posiadaczką tej galerii: http://www.dogomania.pl/forum/threads/221611-Cezarro-czyli-diabeł-w-ciele-owczarka-niemieckiego-)?p=19803941#post19803941 Quote
Marta_&_Bakcyl Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Hej. Od dłuższego czasu czytam wszelkie informacje dot. Barf-u. Postanowiłam przestawić mojego psa na tą dietę. Niestety nie mogę przeczytać całego wątku bo zajęłoby mi to wieczność. :roll: Mieszkam w Kielcach, niedługo (10-11 listopada 2012r) odbywać się tu będzie międzynarodowa wystawa psów. Myślicie, że będzie na niej stoisko barfu? Chciałabym kupić żołądki wołowe nieczyszczone, ponieważ obawiam się salmonelli (pies dotąd żywiony był Boschem adult maxi lub Britem premium lamb and rice rano, a po południu dostawał ryż+kurczak+marchewka+pietruszka). Słyszałam, że jeśli pies je tylko produkty ugotowane lub suchą karmę i nagle zje surowego kurczaka to może dostać salmonelli. :roll: Czy podawanie żołądków przez ok. tydzień wystarczy? Jakie możecie dać mi rady dot. tego sposobu żywienia (co prawda wiem już dużo bo prawie codziennie czytam to forum :lol:)? A i jeszcze jedno Bakcyl strasznie się ostatnio drapie, wygryza sobie sierść na łapach, dokładnie na kolanach, a między opuszkami ma sierść zabarwioną na czerwono. :-o Prawdopodobnie to alergia... Czy po zmianie diety objawy ustąpią? Jak było w przypadku waszych psów? Quote
evel Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Zacznę może od końca - czy te zmiany były diagnozowane? Bo może to nie alergia, a coś innego, np. malassezia? Tydzień żwaczy powinien być OK, tu większość zaczynała bez żwaczy, a ci bardziej wrażliwi (np. ja ;)) podają/podawali na wszelki wypadek. No i taniej niż gotowym barfem karmi się kupnymi elementami, chyba, że chodzi o czas/wygodę :) Quote
Martens Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Marta_&_Bakcyl napisał(a):Czy po zmianie diety objawy ustąpią? Jak było w przypadku waszych psów? Alergia ustąpi, jeśli wyeliminuje się czynnik ją powodujący albo przeprowadzi odczulanie. Sam fakt podawania barfu nie leczy alergii i nie pomoże, jeśli w barfie będzie np. rodzaj mięsa na który pies ma uczulenie albo jeśli ma alergię na coś innego niż pokarm. Quote
A&L Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Marta_&_Bakcyl napisał(a):Hej. Od dłuższego czasu czytam wszelkie informacje dot. Barf-u. Postanowiłam przestawić mojego psa na tą dietę. Niestety nie mogę przeczytać całego wątku bo zajęłoby mi to wieczność. :roll: Mieszkam w Kielcach, niedługo (10-11 listopada 2012r) odbywać się tu będzie międzynarodowa wystawa psów. Myślicie, że będzie na niej stoisko barfu? Chciałabym kupić żołądki wołowe nieczyszczone, ponieważ obawiam się salmonelli (pies dotąd żywiony był Boschem adult maxi lub Britem premium lamb and rice rano, a po południu dostawał ryż+kurczak+marchewka+pietruszka). Słyszałam, że jeśli pies je tylko produkty ugotowane lub suchą karmę i nagle zje surowego kurczaka to może dostać salmonelli. :roll: Czy podawanie żołądków przez ok. tydzień wystarczy? Jakie możecie dać mi rady dot. tego sposobu żywienia (co prawda wiem już dużo bo prawie codziennie czytam to forum :lol:)? A i jeszcze jedno Bakcyl strasznie się ostatnio drapie, wygryza sobie sierść na łapach, dokładnie na kolanach, a między opuszkami ma sierść zabarwioną na czerwono. :-o Prawdopodobnie to alergia... Czy po zmianie diety objawy ustąpią? Jak było w przypadku waszych psów? Ja na pytanie nie odpowiem, bo też jestem jeszcze zielona, ale polecam Ci forum "barfny świat" - tam jest wszystko na temat BARFu ;) Quote
Marta_&_Bakcyl Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 evel napisał(a):Zacznę może od końca - czy te zmiany były diagnozowane? Bo może to nie alergia, a coś innego, np. malassezia? Tydzień żwaczy powinien być OK, tu większość zaczynała bez żwaczy, a ci bardziej wrażliwi (np. ja ;)) podają/podawali na wszelki wypadek. No i taniej niż gotowym barfem karmi się kupnymi elementami, chyba, że chodzi o czas/wygodę :) Niedługo idziemy z psiakiem do weterynarza i poproszę, aby skontrolował stan jego skóry i potwierdził alergię ew. grzybicę. Wiesz może jakie są objawy malassezji? Quote
Martens Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Malassezia w łapkach to właśnie odparzenia, podrażnienia między palcami, i/albo między poduszeczkami. Często pojawia się też odbarwienie pazurów idące od nasady, na taki krwisto-bordowy kolor. Malassezia jest bardzo często po prostu powikłaniem alergii - i prawdopodobnie tak jest jeśli u was poza zmianami w łapach jest ogólny świąd skóry. Takie powikłania grzybicze bardzo ciężko jest leczyć nie walcząc jednocześnie z alergią. U mojego psa smarowanie łap, wycieranie do sucha po spacerach, moczenie w specyfikach nie daje prawie nic, dopóki w otoczeniu coś go uczula. Wyeliminuję czynnik albo zrobię odczulanie - Malassezia się cofa sama, bez leczenia w jej kierunku. Jeśli już wybierasz się do weterynarza z podejrzeniem alergii, nie trać czasu i kasy na internistów, wybierz się do lekarza specjalizującego się w alergologii i dermatologii, bo niestety wiedza większości "zwykłych" weterynarzy w tym temacie jest przerażająco niska, i niepotrzebnie tylko zdzierają kasę, od razu lubią pakować sterydy, żeby tylko zamaskować objawy, a pies się męczy... Quote
panbazyl Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 tak samo jest z ropowicą u szczeniaków - weci zazwyczaj nie rozpoznają co to jest i pakują to czego nie powinni. A szybko zdiagnozowana ropowica cofa sie bardzo szybko (taki mały offik) Quote
betty_labrador Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Znalazłam o sokowirówkach tekst w Diecie Gersona -którą zaczęłam czytać: "soki: surowiec utrzeć (zemleć na miazgę), masę włożyć na kawałek płótna (na środek), złożyć je na trzy wszerz i wzdłuż i wycisnąć przez prasę. Inny sposób: przecier zawinięty w płótno umieścić w garnku, przyłożyć krążkiem z bardzo grubej sklejki który posłuży jako „tłok" prasy, garnek oprzeć dnem o wewnętrzną framugę drzwi, krążek ze sklejki dociskać podnośnikiem samochodowym którego „stopa" będzie się opierała o przeciwległą framugę.) W sokowirówkach nie przechodzi do soku większość minerałów oraz niekorzystnie zmienia się ładunek elektryczny. Sok z sokowirówki szybko się rozwarstwia, z prasy pozostaje homogenny nawet po 2 godzinach. (Możliwe uzasadnienie: sokowirówka wyciąga sok z wodniczki zajmującej gros komórki roślinnej, cytoplazma o bardziej żelowatej konsystencji (zawierająca większość minerałów), która znajduje się na obwodzie komórki, pozostaje w odpadach). Przygotowując soki zostawić trochę miejsca na roztwór potasu." Quote
evel Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Ja mielę w maszynce albo blenderem, ulżyło mi, że nie muszę używać jakiejś prasy i innych cudów :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 evel napisał(a):Ja mielę w maszynce albo blenderem, ulżyło mi, że nie muszę używać jakiejś prasy i innych cudów :evil_lol: haha najlepsze jest to wyciskanie opierając o framugę garnek i dociskac podnośnikiem :P no co trzeba sobie jakos radzić :p a ja mam nową sokowirówkę :( hmm. I co teraz? :D Quote
filodendron Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 A czy przypadkiem w tym cytacie nie chodzi o uzyskanie soku do picia, a "fusy" na straty? No bo wtedy ewentualnie mozna by się martwić o tę cytoplazmę, co do kosza trafia. Ale psom daje się przecież sok pomieszany z wytłokami, więc nic nie trafia do kosza. No chyba że martwi Cię ten niekorzystny ładunek elektryczny :) Quote
betty_labrador Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 filodendron napisał(a):A czy przypadkiem w tym cytacie nie chodzi o uzyskanie soku do picia, a "fusy" na straty? No bo wtedy ewentualnie mozna by się martwić o tę cytoplazmę, co do kosza trafia. Ale psom daje się przecież sok pomieszany z wytłokami, więc nic nie trafia do kosza. No chyba że martwi Cię ten niekorzystny ładunek elektryczny :) tak ja fusy tez wykorzystuje i dla psa i dla siebie :D martwi mnie to co napisałaś właśnie ;) Quote
panbazyl Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 chyba zainwestuję w podnośnik hydrauliczny do traktora (pewnie będzie bardziej wydajny od takiego samochodowego a przy okazji przyda mi sie do podniesienia sufitu w stajni ) tylko nie wiem czy w takim ładunki elektrycznie czasem nie ukladaja się inaczej? Quote
Tessi&Tola Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 sami wariaci:splat: ja moim kundlom nie miksuję/ nie ścieram/ nie miażdżę owoców w ogóle tylko rzucam w całości jabłko, gruszkę, banana - co tam mam pod ręką warzywa ścieram w rozdrabiarce do warzyw (nie oddziela się w niej sok od miąższu, wszystko ląduje w jednej misce) tylko dlatego, że normalnie nie chcą ich jeść i muszę mieszać z jakimiś podrobami, albo faszerować nimi korpusy i jakoś mnie nie przekonuje argument, że coś się nie przyswaja - jak moje psy wcinają trawę z łąki to też mnie nie proszą, żeby im wcześniej przez prasę przecisnąć:crazyeye: czasem tak sobie Was czytam i się zastanawiam, czy Wy jecie równie zdrowo jak Wasze psy? Co do siebie to nie mam wątpliwości, z pewnością odżywiam się gorzej, ale w sumie - ludzie nie dajmy się zwariować!:eviltong: Ani moje ani ich szczęśliwe życie nie zależy od ilości przyswojonych składników mineralnych... tak sobie myślę ja, nieortodoksyjna właścicielka dwóch normalnych psów. Quote
filodendron Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Chyba wzięłaś nas za bardzo na serio :) Inna rzecz, że gdybym rzuciła mojemu psu jabłko, to po prostu przyniósłby mi je z powrotem - ot, piłeczka - porzucajmy. Quote
betty_labrador Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 panbazyl dobry pomysł :D jak zrealizujesz ja sie podłaczam pod wyciskanie warzywek dla piesków :lol: A co do mielonych owocow i warzyw z tego co wiem to po to je mielimy bo psi żołądke lepiej takie przyswaja-wiecej mineralow i witamin wyciagnie ;) cale kawaly w duzej mierze przelatuja przez jego uklad pokarmowy. A ja wierze w zdrowe odyzwianie i takie u siebie również zaczęłam stosowac ;) bo po co mam jesc przetworzone świnstwa? :wink: Quote
filodendron Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 betty_labrador napisał(a): bo po co mam jesc przetworzone świnstwa? :wink: W myśl tej idei właśnie kiszę kapustę we własnym zakresie. Ale nie mam wprawy i mi "zarzygała" pół kuchni, jak otworzyłam. Chyba mi to nie pójdzie na zdrowie, bo mi ciśnienie skoczyło :D Pies niuchnął i sobie poszedł, a mógłby choć trochę wylizać podłogę, niewdzięcznik. Dziewczyny z Lb - w skansenie wsi lubelskiej mają machinę do tłoczenia oleju z rzepaku na zimno (pychota) - może się da jakoś do tego podłączyć z warzywami ;) Albo zmajstrować coś takiego w tej stajni, czy "cuś" ;) Quote
betty_labrador Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 o kiszonka mniam :D tez musze w koncu zacząć ja robic po domowemu :) a w ogole kiszone rzeczy typu kapusta i ogórki dają prawidłowe bakterie lactobacillus dla naszego przewodu pokarmowego- nie pamietam czy juz byla o tym tu mowa ;) Poza tym uszczelniaja jelita :) Fajnie byloby z tym olejem tylko ciekawe ile to wyjdzie i czy z przesylka sie oplaca? Ja kupilam ostatnio olej lniany 500ml za 28zl jakos tak :D Wlasnie zjadlam pyszna potrawe-makaron żytni , z orzeszkami pinii, tofu i pietruszka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.